Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Richard Armitage - Miss Marple: Ordeal By Innocence (Próba niewinności)
Alicja - Wto 16 Cze, 2009 20:22 byłam optymistką, u nas też zaścianek Irm - Czw 18 Cze, 2009 19:47 Obejrzałam Nawet nie wiedziałam, że gra tam Armitage, więc był dla mnie miłym zaskoczeniem. Tylko, gdzie się podział jego głęboki głos?! To absolutnie nie był głos pana Thronotona
Szkoda, że nie wykorzystali postaci Philipa. Miała potencjał, a tu nic.
Przez cały film zastanawiałam się skąd znam gospodynię i dopiero filmweb mnie oświecił, że to pani Bennet z DiU (1995)! Zupełnie jej nie poznałam. Chyba dlatego, że była znacznie spokojniejsza od roli, w której ją znałam
Tak samo nie mogłam sobie przypomnieć, skąd znam aktorkę, grającą Gwendę. Miałam tylko skojarzenie, że widziałam ją też w roli mało szczęśliwej osoby - to była ta z "Uśmiechu Mony Lisy". Dopiero po zajrzeniu w filmografię zorientowałam się, że ona grała też mocno irytująca żonę pastora w "Emmie" z Gwyneth Paltrow. Ale z tej roli zupełnie je nie skojarzyłam.
Szkoda, że
Spoiler:
zabili jej bohaterkę. Naprawdę było mi je żal
SPOILER KSIĄŻKOWO-FILMOWY
Spoiler:
W powieści zostaje zabity Phillip, bo się bawi w detektywa i wtyka nos tam, gdzie nie trzeba. W sumie jedna dobrze, że nie uśmiercili w filmie Ryśka. I tak go było mało na ekranie Myślałam, że może mu ukatrupią żonę, ale nie.
A sam film średnio mi się podobał. Jakoś nie mogę się przekonać do filmów z Geraldin McEwan w roli panny Marple. Wolę te starsze wersje z Joan Hickson - jej spokój i większa niepozorność bardziej mi odpowiadają. Nie tylko ze względu na pierwowzór książkowy, ale także dlatego, na typ bohaterów, jaki preferuję Caitriona - Czw 16 Lip, 2009 13:35 Też obejrzałam, książki nie czytałam więc nie mam porównania, ale ogólnie mi się podobało. Choć Rysia w sumie było niewiele...Hortensja - Czw 16 Lip, 2009 15:46 Lubie ten odcinek, aczkolwiek moja ulubiona postacia meska w tym filmie jest akurat naukowiec (Arthur Calgary) Lubie ten typ urody (mam slabosc do Willema Dafoe ) . A Rysia tam rzeczywiscie niewiele No i bylam zdziwiona widzac na ekranie Lise Sansfield. Kiedys mi sie tak podobala
A co do zgodnosci z oryginalem to niestety w tej serii jej niewiele. Lepiej siegnac po stara wersje Panny Marple, albo Poirota .