To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Pycha i Predsudek, czyli jak czytają nasi południowi sąsiedz

Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 11:12

Moderatorki mnie zabiją, no ale Matce się nie odmawia :wink:

"Nu, matinko" zeptala se kdyz se vsichni vratili do ranniho salonku "jakpak se vam libi muj manzel? Neni to okouzlujici muz? Vim dobre, ze mi ho vsechy sestry zavadi. Doufam, ze budou mit aspon zpola takove stesti jako ja. Musi jet vsechny do Brightonu. Tam nezustavaji devcata na ocet. Skoda ze jsme se tam nevypravili vschni, mamicko!"
"To je pravda, a kdyby byvalo po mem, takjsme jeli. Ale, draha Lydinko, vis, co se mi nelibi - ze se chystate do takove dalky. Musi to byt?"
"Ach bozinku, musi, ale to nevadi. Vy i taticek a vsechna devcata k nam prijedete na navstevu. Celou zimu stravime v Newcastlu a jiste tam budou bajecne plesy a ja se jim postaram o dobre partnery"


I jeszcze fragmenty który mnie do łez rozbawiły:
"Wickhamova laska k Lydii, jak Elizabeth predpokladala, se nevyrovnala Lydiine lasce k nemu."
"Nebud takova, Lizinko! Nesmis me podezrivat. Netrap me!
"Kdybyste se zachoval jako pravy kavalir"
"Skutecne jsem tomu veril a veril bych dodnes nebyt vas, ma krasna, nejdrazsi Elizabeth!"

Gosia - Czw 04 Sty, 2007 11:38

Zaczynam sie zastanawiac, co to ten manzel? Dom?

Ale w sumie : To nevadi :mrgreen:

Alison - Czw 04 Sty, 2007 11:39

Gosia napisał/a:
Zaczynam sie zastanawiac, co to ten manzel? Dom?


Manżel - mąż Gosiałku

Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 11:39

Gosia napisał/a:
manzel

tu chyba o męża chodzi :grin: Bo nad zet był dzióbek taki, no ale ja pisze bez czeskich znaków :mrgreen:

Gosia - Czw 04 Sty, 2007 11:40

Aaaaaaaaaa.
Ja zabyla :oops:

Dione - Czw 04 Sty, 2007 12:06

Uwielbiam Czechów. Trzeba sobie meża w Czechach szukać :wink:
Mag - Czw 04 Sty, 2007 12:12

otherwaymistercollins napisał/a:
ja se jim postaram o dobre partnery"


Dobre partnery to podstawa :banan:

W sumie czytając, wiem o który fragment chodzi, a Ich slownictwo mnie rozbraja

Dione - Czw 04 Sty, 2007 12:14

Ciekawe jaki byłby pan Collins po czesku... :roll:
Mag - Czw 04 Sty, 2007 12:14

Marija napisał/a:
Mag napisał/a:
Jak już wstaniecie i otrzepiecie spodnie- to wołajcie ze mną :

JESZCZE :banan: :banan: :banan:
A skąd wiesz, że spodnie? :wink: Czyżby teraz Damy pałętały się w spodniach ? :twisted: :? ??: O-bu-rza-ją-ce



Zakładam, że w sukniach by się nie rzucały, bo mogłyby odsłonić kawałek kostki lub morze halek :lol:

Kaziuta - Czw 04 Sty, 2007 16:46

A co to jest "devcata na ocet". Ma vacat na ocet to znaczy octu w tym Brighton brakowało ? :wink:
Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 17:05

a może bardziej devca(ta) ocet, że dziewczyna ta (jest kwaśna jak) ocet?
Alison - Czw 04 Sty, 2007 17:46

AineNiRigani napisał/a:
a może bardziej devca(ta) ocet, że dziewczyna ta (jest kwaśna jak) ocet?


Nie, chodzi o to chiba, że nie zostają same, bo każda jakiegoś kawalira znajduje.

Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 18:39

Zdanie z octem :mrgreen: po angielsku brzmi tak
'This is the place (Brighton) to get husbands'

Gunia - Czw 04 Sty, 2007 18:55

Fajnie mieć takich sąsiadów. Wystarczy pogadać godzinę i świat robi się wesoły. :mrgreen:
Faktycznie, ten czeski mąż, to niezły pomysł.

Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 18:58

Wrzucam jeszcze jeden fragment, rozmowa Elizabeth z Lady Catherine
"Umite hrat a zpivat, slecno Bennetova?"
"Ano, trochu"
"Vskutku? Pak nas jiste oblazite - tedy az se to bude hodit. Mame tu prvotridni nastroj, urcite lepsi nez - jednou jej vyzkousite. Vase sestry rovnez muziciruji?"
"Jenom jedna"
"Proc se nenaucily vsechny?Mely se tomu naucit. (...) Umite kreslit?"
"Ne, vubec ne"
"Coze, a vase sestry?"
"Ani jedna"
"To je zvlastni. Zrejme jste k tomu nemely prilezitost. Pani matka s vami mela jezdit na jare do Londyna a tam vas nechat ucit."
"Matinka by to byla jiste rada ucinila, ale muj otec Londyn nesnasi"
"Mate vychovatelku?"
"Nikdy jsme zadnou nemely"
"Nemely jste vychovatelku! Jak je to mozne?"

Gunia - Czw 04 Sty, 2007 19:08

W tym momencie leżę na ziemi i kwiczę. :thud: Coś wspaniałego!
Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 19:10

:thud: :thud:
LoL
Genialne. Czeski rulesssss.

Maryann - Czw 04 Sty, 2007 20:30

otherwaymistercollins napisał/a:
Svetem panuje skalopevne presvedceni, ze svobodny muz, ktery ma slusne jmeni, se neobejde bez zenusky

:rotfl: skalpovene presvedceni... :rotfl:

bezpaznokcianka - Czw 04 Sty, 2007 20:43

otherwaymistercollins napisał/a:
"Umite kreslit?"[/i]

hahahaha... ciezka to by byla proba doprawdy zachowac powage przy takich pytaniach lady Catherine :razz:

Kaziuta - Czw 04 Sty, 2007 22:52

Holki, jak je to mozne ? Bez vychovatelku?
:thud: :thud:

Trzykrotka - Czw 04 Sty, 2007 23:19

otherwaymistercollins napisał/a:
se neobejde bez zenusky[/i]


Neobejde se bez chustki higienicznej, bom się usmarkala ze śmiechu!
Other, więcej, więcej!!! Już przepadło, MUSISZ! Czy tam jest madame Bennetova?

Alison - Czw 04 Sty, 2007 23:24

To Lady C. zwracała się do niej per Bennetova? :rotfl: Chyba się potnę! Dobrze, że nie mówiła do niej soudrużko Bennetova :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Anonymous - Czw 04 Sty, 2007 23:38

"Drahy manzeli", pravila jednoho dne pani Bennetova onomu panovi, "zdalipak uz vite, ze netherfieldske panstvi dostane konecne najemce?"
Pan Bennet odvetil, ze nikoli
"Uz je tomu tak" pokracovala "prave se o odtamtud vratila pani Longova a vsechno mi to vypovedela"
Pan Bennet na to nic nerikal
"Cozpak nechcete vedet, kdo tam prijde?" zvolala jeho chot netrpelive
"Vidim, ze byste mi to rada velice sdelila, a jsem hotov vas vyslechnout"
Tato pobidka stacila
"Jen povazte, muj mily, to vas bude zajimat. Pani Longova rika, ze panem na Netherfieldu se stane velmi zamozny mladik ze severni Anglie; v pondeli pry prijel v kocare se ctyrsprezim, a tak se mu tam zalibilo, ze se s panem Morrisem okamzite dohodl; ma se pry nastehovat jeste pred svatym Michalem a cast sluzebnictva pribude uz koncem pristiho tydne."
"Jakpak se jmenuje?"
"Bingley"
"Je zenaty, nebo svobodny?"
"Ach, svobodny! Svobodny je, drahy choti! Svobodny mladik, a jak zamozny, ma ctyri nebo pet tisic rocne. To je neco pro nase devcata!"

Trzykrotka - Czw 04 Sty, 2007 23:41

Pan Bennet na to nic nerikal
:rotfl: I ja neriakm, bo glosu nie mogę dobyć! To jest lepsze niż pani Bukiet-Żakiet! "DRAHY MANZELI!" :rotfl:
Przeniosłabym temat do Austenalii, to jest bezcenne!

Harry_the_Cat - Czw 04 Sty, 2007 23:50

otherwaymistercollins napisał/a:
Svobodny mladik


a swodobny, swobodny... :mrgreen:

Juz przenoszę Trzykrotko ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group