Richard Armitage - Vicar of Dibley (Pastor na obcasach) 2007
malmik - Czw 28 Gru, 2006 18:44
| Harry_the_Cat napisał/a: | A z kolei w scenie oświadczyn - jak ona wybiega, a on zostaje w środku - widziałaś, jak ręką zakrywa usta, żeby się nie śmiać? Ale na nic to!
I fajne jest jeszcze to, że w ostatnim kadrze zostawili reakcję spontaniczną Dawn i Richarda na owację i gwizdy publiczności. |
Harry - znasz to już w takich szczegółach, że musiałaś to oglądać więcej niż jeden raz Z naciskiem na więcej. Ja dopiero teraz zapisałam część na dysku - najwyżej komputer mi się całkowicie zapcha - trudno.
Ja bym na miejscu Ryśka uciekła w"w Długą" jakby mi baba zaczęła tak wrzeszczeć - jest przerażająca. Ostatni klipik mi się z tego względu trochę mniej podoba - aż mi się robi żal Harrego. ??:
Caroline - Czw 28 Gru, 2006 20:26
Na filmwebie jest podany tytuł polski "Pastor na obcasach", czy to oznacza, że ten serial kiedyś był u nas puszczany?
http://www.filmweb.pl/Pas...,Film,id=153140
Dziewczynki wiecie coś?
Wygląda na to, że Johnny Depp kiedyś wystąpił gościnnie, bo jest w obsadzie
Harry_the_Cat - Czw 28 Gru, 2006 21:05
Ja właśnie obejrzałam całość. Brzuch mnie nie bolał tak ze śmiechu od lat!
Jest jeden bardzo fajny bohater - Owen - przezabawny, szczególnie sekwencja z kółkiem malarskim Dibley. Poza tym Alice - Szkoda, że nie wszystko jestem w stanie zrozumieć, bo to jest po prostu przezabawny serial
Gosia - Czw 28 Gru, 2006 21:11
Tak, ale duzo jest tu chyba humoru slownego, a to nie jest do przejscia...
Moge sie jedynie posmiac z humoru sytuacyjnego.
Harry_the_Cat - Pią 29 Gru, 2006 20:19
Znalazłam avki:
http://sharpesbluebell.livejournal.com/
http://community.livejour...aint/13023.html
malmik - Pią 29 Gru, 2006 21:16
Łoł. Są te w okularach - z namiastką lubieżnego spojrzenia typu "with tongues"
malmik - Pią 29 Gru, 2006 21:35
Uff. Aż musiałam sobie powtórzyć tą scenkę. (jakbym to mało razy oglądała). Mniam, mam ochotę Rysia schrupać - jak tak gra brwiami
Gosia - Pią 29 Gru, 2006 22:43
Obejrzalam
Szkoda ze niewiele rozumiem, bo widze, ze są żarty słowne.
Ale Rysiu jest boski, a zakonczenie bylo swietne! Ubawilam sie setnie, gdy ona po jego propozycji musiala wyładowac energię na zewnątrz i biegala wokół domu i calowala ta blondynke I jak na poczatku mylnie go zrozumiala.
Moj screenik - jedno z lepszych ujec:
Harry_the_Cat - Pią 29 Gru, 2006 22:53
A jak on mówi "with tongues", to co?? Nie masz dreszczy??
Gosia - Pią 29 Gru, 2006 22:54
Tego uwazalam, ze nie musze mowic, bo same wiecie.... :oops:
Ma w tym filmiku pare podobnych wstawek
A zauwazylyscie jakie on ma dluuuuuuuuugie nogi.... ?
Caroline - Pią 29 Gru, 2006 23:32
Dwa klipy z tego odcinka, w obu trochę Ryśka i Keely:
http://www.youtube.com/watch?v=sMxJ7AHvSNo
http://www.youtube.com/watch?v=ZMXtQ_EWYys
:grin:
Alison - Sob 30 Gru, 2006 00:53
O Boże ale się obśmiałam balecik parafian-staruszków jest boski!!!
Alison - Sob 30 Gru, 2006 00:56
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Wikary prosząca (!) Boga o przysługę, żeby tym razem zrobił coś odwrotnie i zamienił jej wino w wodę oraz nie mogąca sobie przypomnieć jak miało na imię dziecię, co się dziś narodziło jest po prostu cudna!!
malmik - Sob 30 Gru, 2006 09:27
A najbardziej mi się podoba, że nie mieści się chłopak w drzwi. Ile on ma wzrostu bo jeszcze tego nie zakodowałam? Nie za dużo przebywałam na wsi angielskiej i nie przypominam sobie, żeby były jakieś szczególnie niskie....
Gosia - Sob 30 Gru, 2006 10:33
Kto ile ma wzrostu? Co do niego to oto dane podstawowe:
Oczy: niebiesko-szare
Waga : 82 kg
Wzrost: 188
Głos: baryton
Znak zodiaku: Lew
Gosia - Sob 30 Gru, 2006 10:45
Bardzo mnie tez rozbawila scena z malowaniem.
Te rozdziawione buzie i pustka na kartonach
A pozniej odreagowanie w plenerze..
malmik - Sob 30 Gru, 2006 11:28
| Gosia napisał/a: | Kto ile ma wzrostu? Co do niego to oto dane podstawowe:
Oczy: niebiesko-szare
Waga : 82 kg
Wzrost: 188
Głos: baryton
Znak zodiaku: Lew |
To, że lew to wiedziałam, głos - powiedziałabym raczej boski, O WADZE SIĘ NIE DYSKUTUJE, ale wzrost to przyznaję całkiem słuszny
Harry_the_Cat - Sob 30 Gru, 2006 13:00
| Gosia napisał/a: | Bardzo mnie tez rozbawila scena z malowaniem.
Te rozdziawione buzie i pustka na kartonach
A pozniej odreagowanie w plenerze.. |
Jak ja się śmiałam! Myślałam, że spadnę z krzesła! A jak wszyscy się rzucli, żeby zapłacić dziewczynie dodatkowe 20 funtów za pozowanie, chociaż Geraldine zapłaciła już ustalone 10?
Caroline - Pon 01 Sty, 2007 13:47
Powiem tylko tyle:
1. "sinful indeed"
2. "all right, chicken"
3. jak można mieć tak obłęnie długie nogi :oops:
To już pewne, zostałam fetyszystką męskich głosów... :razz:
***
jeszcze jeden klip, uwaga! megaspoiler!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=3bseKQkJGdU
Gosia - Pon 01 Sty, 2007 13:50
Swoją drogą, nie rozumiem, jak ona mogla go na początku zle zrozumiec, skoro on (moim zdaniem) wyraznie powiedzial: "marry me".
Caroline - Pon 01 Sty, 2007 13:52
To można zrozumieć "ożeń mnie", czy bardziej po polskiemu "udziel mi ślubu"
Gosia - Pon 01 Sty, 2007 13:53
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Sorki :oops:
No to już wszystko zrozumiałe. Dzieki !
A ta scena jest super! Choc nie wszystko rozumiem.. Ale tam akurat wiecej widac, niz slychac.... choc w pewnym momencie slychac duzo, ale to sa raczej dzwięki, a nie slowa
Caroline - Pon 01 Sty, 2007 14:04
Uwielbiam ten obojętny ton, kiedy odpowiada "Well, yes of course, I would be delighted to"
Gosia - Pon 01 Sty, 2007 14:06
A on jest zaskoczony, ze tak łatwo mu poszło !
Pozniej jej reakcja juz jest troszeczke inna
Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 14:11
To ja spieszę z wyjasnieniami - w jednym wczesniejszych odcinków ona juz tak miała raz - myślała, że facet sie oświadcza, a jemu własnie chodziło o to, żeby to ona udzieliła slubu....
|
|
|