To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Proszę o pomoc

emdope - Wto 12 Gru, 2006 01:19

Jasne, że dam Wam znać, w czwartek czeka mnie jeszcze część IV serialu i pytania. Teraz opracowuje sobie Wasze uwagi i tłumacze je na ang.

Będe się odzywać

Pozdrawiam Wszystkie Panie

emdope - Wto 12 Gru, 2006 02:52

Mam jeszcze pare pytań:
Co Margaret myśli o strajkach in general ( chyba jest to scena przy kolacj)?
Czy ona namowila JT zeby wyszedl do strajkujacych?Po co?
Dlaczego odrzucila jego zaloty tuz po scenie strajku?

Alison - Wto 12 Gru, 2006 09:20

In general ona przyjaźniąc się z Higginsami daje im się przekonać co do słuszności prowadzenia takiej pasywnej walki o swoje prawa do życia i pracy w ludzkich warunkach. Jednocześnie kontaktując się z Thorntonem, który jest uczniem i przyjacielem jej ojca, w wielu rozmowach usiłuje go przekonać, że fakt zarządzania fabryką narzuca mu automatycznie nie tylko prawo zarzadzania luźmi, ale i obowiązek opieki nad nimi. Sugeruje mu np., ze powinien zadbać o zorganizowanie im czasu wolnego po pracy i nadzorowanie sposobu w jaki wydają pieniądze, żeby ich nie przepijali w pubach. Jak to babka, jest przeciwna przemocy "in general" :wink: dlatego namawia Thorntona żeby wyszedł do ludzi po prostu z nimi porozmawiać i wyjaśnić sytuację, a nie zdaje sobie sprawy czym jest rozjuszony tłum, dla niej to tylko biedni wygłodniali, zdesperowani ludzie. Kiedy widzi, że Thornton jest niebezpieczeństwie staje w jego obronie. A oświadczyn nie przyjmuje, bo go jeszcze wtedy nie kocha. On jest dla niej kimś z niższej warstwy społecznej, jest bezdusznym brutalem, w dodatku jej się wydaje, że on się jej oświadcza z litości, chcąc ratować jej reputację a waży się na to, z powodu tego, że jej ojciec znalazł się w trudnej życiowej sytuacji, więc generalnie jest oburzona, a w dodatku rozżalona, bo jej przyjaciółka jest umierajaca, właśnie z powodu pracy w złych warunkach.
Uffff :wink:

Harry_the_Cat - Wto 12 Gru, 2006 10:46

Ale ja bym zrobiła zastrzeżenie, że to naprawdę jest bardzo "in general".
Bo to chyba nie do konca tak, że ona Johna próbuje przekonać. Margaret raczej nie jest w stanie pojąć tego, że on jest taki, jaki jest. Ona nie do końca sobie zdaje sprawę czym jest strajk - widzi biedę i to w niej wywołuje jakiś bunt przeciwko temu systemowi, który spotyka na północy, a którego nie rozumie i nawet nie jestem pewna, czy chce zrozumieć przez swoje uprzedzenia wobec klasy, z której pochodzi Thornton.
Ale jednocześnie jest taka scena, w której rozmawia z Higginsem i mówi, że jak na południu byłby strajk w czasie żniw, to nie zebrano by nasion na przyszły rok , ac o za tym idzie nie byłoby plonów i nie byłoby czym wtedy zapłacić. Ona jest pełna sprzeczności...

A jeśli chodzi o scenę ze strajkującymi, to tam raczej gra na jego dumie. Mówi, żeby wyszedł do nich, bo to biedni strajkujący ludzie, ale to wszystko jest tonem nagany i pouczenia.

A kwestia tego, czy go kocha w scenie oświadczyn, czy nie, to już temat na laborat... Ale w sumie zgadzam się z Ali :mrgreen:

Oh, chyba musze sobie to ZNOWU obejrzec...

achata - Wto 12 Gru, 2006 12:17

Harry_the_Cat napisał/a:
Ale ja bym zrobiła zastrzeżenie, że to naprawdę jest bardzo "in general".
Ale jednocześnie jest taka scena, w której rozmawia z Higginsem i mówi, że jak na południu byłby strajk w czasie żniw, to nie zebrano by nasion na przyszły rok , ac o za tym idzie nie byłoby plonów i nie byłoby czym wtedy zapłacić. Ona jest pełna sprzeczności...

Ale miło :) Tylko przypominam, że ta scena jest w książce a nie w filmie bo zdaje się, że tutaj koledze chodzi o zrozumienie serialu

Harry_the_Cat - Wto 12 Gru, 2006 12:26

Nieprawda. Ta scena jest w filmie. W książce wcale jej nie pamiętam.
izek - Czw 08 Lut, 2007 19:09

a propos tych plotek o molestowaniu, to czy to nie żona pastora wspomina (w scenie, gdzie Mr. Hale opowiada o powodach przeprowadzki) że "były plotki..". Nic konkretnego więcej nie mówi, ale między wierszami ja rozumiałam to tak, że ona myślała, że może jakaś kobieta w grę wchodziła...
achata - Czw 08 Lut, 2007 21:38

Harry_the_Cat napisał/a:
Nieprawda. Ta scena jest w filmie. W książce wcale jej nie pamiętam.

Ja ją w książce pamiętam ;) (apropos jak dzieciaczki pójdą na ferie wracam do tłumaczenia rodziału- zatem już wkrótce cd). Co do filmu, muszę jeszcze raz sobie obejrzeć, bo już wiele scen pozapominałam- kiedy w filmie padają te słowa o żniwach?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group