Komunikaty - Pytania techniczne
ŁukaszG - Czw 10 Maj, 2007 20:10
| Caitriona napisał/a: | | Ja mam pytanko o bannerki. Wymogi są 400x50, mniej niz 10kB. Chciałam zapisać bannerek, który ma 300x47 i 9,95kB i za Chiny nie mogę - cały czas mi powtarza ze musi być mniej niz 10kB, a przecież jest... |
Wyślij mi go na maila: luc@luc.anv.pl
Luc
ŁukaszG - Czw 17 Maj, 2007 19:41
| Pemberley napisał/a: | | Czy istnialaby mozliwosc stworzenia watku/ tematu zamknietego, dostepnego tylko dla uczestnikow forum, tzn. widocznego tylko po zalogowaniu?? Na innych forach jest czasami taki dzial - members only-, gdzie mozna zalaczac wlasne zdjecia, wymieniac sie filmami - [...]. |
Oczywiście, jest taka możliwość.
Sprawę można przedyskutować, proponuję otworzyć osobny temat w Komunikatach.
Luc
Anaru - Pią 18 Maj, 2007 14:18
Jak mam sobie odignorowac jeden temat, bo nie pamietam gdzie tej opcji szukac....?
Gunia - Pią 18 Maj, 2007 14:33
Wejdź przez listę użytkowników na dole strony na swój profil, kliknij po prawej w link "Lista ignorowanych tematów" zafajkuj ten temat i na dole strony kliknij usuń.
Anonymous - Sob 19 Maj, 2007 13:01
I jeszcze z napisy.org to była chyba taka sprawa, że jakiś dystrybutor filmów w Polsce zażądał, by nie udostępniano napisów do jego filmów - w przypadku tłumaczeń Alison, ona tłumaczy przede wszystkim te filmy, których w Polsce dostać się nie da. To jest tak, że dystrybutor może oskarżyć - a chyba nikt z Wielkiej Brytanii nie będzie się czepiał, że jakieś szalone fanatyczki angielskich produkcji robią sobie własne tłumaczenia .
Anaru - Sob 19 Maj, 2007 13:42
| Nimloth napisał/a: | | I jeszcze z napisy.org to była chyba taka sprawa, że jakiś dystrybutor filmów w Polsce zażądał, by nie udostępniano napisów do jego filmów |
Zazadal tego Jakub Duszynski z Gutek Film i te ichnie napisy zostaly wtedy wywalone z serwisu, a Gutek stracil ogromnie duzo sympatii internautów.
Gutek wydaje wojnę piractwu w polskim internecie
"Glos w sprawie polskich napisów w sieci" - list Duszynskiego po tej poprzedniej aferze
A teraz policja napadła na domy młodych ludzi o 6 rano - przyszli jak po gangsterów. Tego przestraszył sie nawet Gutek Film... Tu wczorajszy komentarz Duszynskiego po tych wydarzeniach
| Cytat: | | "- Jestem bardzo zaskoczony decyzją o zatrzymaniu internautów. Nie znam szczegółów tej sprawy, ale nawet walcząc z tego typu piractwem, nie wyobrażałem sobie nigdy, że będzie to rozwiązywane w taki sposób. Przestraszyłem się jako człowiek. To nie jest metoda, którą tę kwestię trzeba rozwiązywać. Trochę mnie zmroziło, że ktoś, kto kocha jakiś film i go przetłumaczy, może trafić do aresztu" - mówi. |
| Nimloth napisał/a: | | w przypadku tłumaczeń Alison, ona tłumaczy przede wszystkim te filmy, których w Polsce dostać się nie da. To jest tak, że dystrybutor może oskarżyć - a chyba nikt z Wielkiej Brytanii nie będzie się czepiał, że jakieś szalone fanatyczki angielskich produkcji robią sobie własne tłumaczenia |
Ze robia - nie. Ze publikuja (jezeli publikuja ) - i owszem, moze.
Ale szczerze mówiac, ja juz sama nie wiem w co wierzyc i czego sie trzymac
Tekst Pana Szklarskiego z napisy.info, dotyczacy tlumaczenia
Jakos nie bardzo mi sie chce w to wszystko wierzyc, co ten facet pisze, ale ja nie prawnik
A tu ciutke jeszcze na ten temat:
Ekhem.... Chcialam powiedziec, ze policja sie pochwalila swoja akcja na swojej stronie
http://www.policja.pl/
Tu byla wiadomosc:
http://www.policja.pl/portal/pol/1/6857/
| Cytat: |
KGP: Napisy znikly z sieci 17 maja 2007
Policjanci z czterech województw, wspólpracujac z niemiecka policja, zlikwidowali portal internetowy udostepniajacy napisy do pirackich filmów. W calym kraju zatrzymano dziewiec osób zajmujacych sie tym procederem, w tym tlumaczy i administratora serwisu. Policjanci zabezpieczyli komputery wraz z nielegalnym oprogramowaniem i blisko 2 tys. plyt z pirackimi kopiami filmów.
Policjanci z województw slaskiego, malopolskiego, zachodniopomorskiego i podlaskiego zatrzymali dziewiec osób zajmujacych sie prowadzeniem serwisu internetowego udostepniajacego napisy do pirackich filmów. Wsród zatrzymanych jest administrator serwisu i tlumacze.
W likwidowaniu nielegalnego serwisu brali tez udzial niemieccy policjanci. To wlasnie w tym kraju znajdowal sie serwer, na którym udostepniano nielegalne tresci.
Podejrzanym grozi teraz kara nawet do 2 lat pozbawienia wolnosci. Jak mówi polskie prawo, osoba tlumaczaca sciezke dzwiekowa filmu musi miec zgode wlasciciela praw autorskich na rozpowszechnianie takiego tlumaczenia. Zatrzymane osoby zgody takiej nie mialy.
Akcja byla koordynowana przez Komende Glówna Policji. Przy likwidacji serwisu pomagali tez pracownicy Fundacji Ochrony Twórczosci Audiowizualnej. |
Na co wczoraj (przedwczoraj?) w nocy hakerzy zamkneli strone policyjna...
Koniec napisy.org - kolejne ataki na policja.pl?
| Cytat: | Atak na policyjną witrynę policja.pl został już zakończony, ale bardzo możliwe, że będzie ponawiany - informuje "Dziennik Internautów". Zdaniem serwisu di.com.pl, atak miał stanowić manifestację niezgody na działania policji oraz solidarność z zamkniętym serwisem napisy.org.
Serwer polskiej policji został zaatakowany wczoraj wieczorem przez "grupę bojowników o wolność słowa w polskim internecie". W nocy "bojownicy" poinformowali "Dziennik Internautów" o sile ataku. Dodali też, że odcięcie strony policja.pl nie stanowiło problemu, choć administrator serwera stróżów prawa cały czas walczył o przywrócenie go do "życia" - czytamy w serwisie di.com.pl.
Atak został zakończony, ale bardzo możliwe, że będzie ponawiany - pisze "Dziennik Internautów". |
No i wlasnie przed chwila odkrylam, ze strona policji jest znów niezywa....
Gosia - Sob 19 Maj, 2007 14:49
Ten fragment jest niezly:
1) "(...)musi mieć zgodę właściciela praw autorskich(...)" - nie musi mieć zgody samego siebie, chyba że jest schizofrenikiem, który raz tłumaczy stając się nie tylko autorem, ale i właścicielem przez siebie dokonanego tłumaczenia, a za drugim razem stając się dla siebie samego kimś obcym prosi siebie samego o wyrażenie zgody na coś, na co i tak już zgodę posiadł - no, chyba, że się w międzyczasie sklonował...
2) Jedynie autorowi - właścicielowi praw autorskich przysługuje prawo do robienia ze swoim majątkiem (tu tłumaczeniem) tego, co mu się żywnie "spodobie" - może to nie tylko własne dzieło w postaci tłumaczenia rozpowszechniać, spuścić wraz z wodą w klozecie, a także przekazać jakiemuś portalowi, by ten pomógł mu na to, aby z jego dziełem zapoznała się nieograniczona ilość odbiorców.
3) Sąd Najwyższy już przed kilku laty stanął na stanowisku, że nawet tłumaczenie ścieżki dźwiękowej oraz modyfikacja filmu o przetłumaczoną przez siebie ścieżkę dźwiękową (dubbing) nie narusza autorskich praw pierwotnych producenta filmowego, a autorowi takiego dubbingu przysługuję wszelkie prawa jako samoistnemu autorowi, a więc takie same jak i producentowi filmowemu (autor dubbingu może swoim dziełem, podobnie jak i producent filmowy, samoistnie i samodzielnie rozporządzać).
praedzio - Sob 19 Maj, 2007 15:17
Już sama nie wiem, czy mam sie śmiać czy płakać...
Admete - Sob 19 Maj, 2007 15:43
Na Grupie Hatak pojawił się bardzo rozsądny list, popieram ich. Tak naprawdę ludzie, którzy sie tym zajmuja kochaja kino i wcale nie hamują jego rozwoju w Polsce.
http://hatak.pl/
trifle - Sob 19 Maj, 2007 15:53
Może taki list w końcu do kogoś w tym kraju dotrze :neutral:
Deanariell - Sob 19 Maj, 2007 16:08
Też ich popieram. Co to komu szkodzi? Jak ktoś pokocha film, to i tak chce mieć oryginalne dvd... A co z serialam?! Są setki przykładów na to, jak traktują je telewizje w Polsce - z TVNseriall_killer włącznie... Pierwszy z brzegu przykład - mało znany ogólowi Polaków Supernatural (w TVN było to "Nie z tej ziemi"), który został "zarżnięty" nawet nie dochodząc do połowy I sezonu... a w USA właśnie skończyła się emisja II serii... I co ma zrobić zwykły miłośnik takich seriali? Poprzestać na czytaniu opisów kolejnych odcinków na zagranicznych stronach w internecie?! Dystrybutorzy sami są sobie winni dzięki swojej kretyńskiej postawie i aroganckiemu nieraz traktowaniu potencjalnych widzów (i nabywców dvd) - czym dla mnie jest np. zdejmowanie serialu z anteny w samym środku emisji itp. itd. Znaczy się mamy być zdani na ich łaskę i grzecznie czekać na zakup niektórych filmów oraz seriali do usr... śmierci?! Gdyby wszystkie nowości/hity światowe mogły być legalnie dostępne w naszym kraju, to ludzie może nie byliby zmuszeni na taką skalę do szukania ich na własną rękę - łącznie z napisami...
Admete - Sob 19 Maj, 2007 16:18
Ja oczywiście mam oryginalny I sezon Supernatural na sześciu płytach. Teraz czekam na drugi.
Anaru - Sob 19 Maj, 2007 16:22
Ale poznalas, pokochalas i postanowilas kupic nie po obejrzeniu w naszej TV, nie? Wiec niech kto mówi, co chce, ale w ten sposób sami sobie szkodza i tym milionom, które po prostu nie obejrza tego, co lubia. I nie kupia w ciemno tylko dlatego, ze sie im uniemozliwi zrozumienie w wersji oryginalnej. A nie wydali tego w Polsce, nie?
Ja polubilam Supernatural, ale nie posiadajac go na plytkach, obejrzalam li i jedynie tyle, ile TV raczyla puscic, a i to nie do konca... Dobra, przestaje zrzedzic bo to i tak nic nie pomoze
Admete - Sob 19 Maj, 2007 16:44
Puścili pieć odcinków i pokochałam, więc musiałam sobie radzić. A wydali w Polsce. Może wydadzą tez drugi sezon.
Deanariell - Sob 19 Maj, 2007 16:57
Miejmy nadzieję... ja sobie zarobię i też kupię - skoro wreszcie mam to nowe dvd w kompie... Ja bym już chciała III serię!!! A TVN to frajerzy...
Anaru - Sob 19 Maj, 2007 16:58
| Admete napisał/a: | | A wydali w Polsce. Może wydadzą tez drugi sezon. |
Mam nadzieje, ze cena nie byla (i nie bedzie) sadystyczna
Wow! nie wiedzialam, ze wydali, zwracam honor
Deanariell - Sob 19 Maj, 2007 17:11
Coś ze 120 zł kosztuje chyba 22 odcinki w serii. Admete popraw mnie jak się mylę
asiek - Sob 19 Maj, 2007 17:17
| Gosia napisał/a: | Ten fragment jest niezly:[...]
3) Sąd Najwyższy już przed kilku laty stanął na stanowisku, że nawet tłumaczenie ścieżki dźwiękowej oraz modyfikacja filmu o przetłumaczoną przez siebie ścieżkę dźwiękową (dubbing) nie narusza autorskich praw pierwotnych producenta filmowego, a autorowi takiego dubbingu przysługuję wszelkie prawa jako samoistnemu autorowi, a więc takie same jak i producentowi filmowemu (autor dubbingu może swoim dziełem, podobnie jak i producent filmowy, samoistnie i samodzielnie rozporządzać). [/i] |
Problem w tym, że Sąd Najwyższy bardzo często zmienia swoje stanowsko. Bywa tak, że w ciągu jednego roku wydawane są orzeczenia wzajemnie się wykluczające.
Powodem takiego stanu rzeczy są nieprecyzyjne zapisy w ustawie, dające możliwość różnej wykładni. ??:
Anonymous - Sob 19 Maj, 2007 17:22
| Anaru napisał/a: | | Nimloth napisał/a: | | w przypadku tłumaczeń Alison, ona tłumaczy przede wszystkim te filmy, których w Polsce dostać się nie da. To jest tak, że dystrybutor może oskarżyć - a chyba nikt z Wielkiej Brytanii nie będzie się czepiał, że jakieś szalone fanatyczki angielskich produkcji robią sobie własne tłumaczenia |
Ze robia - nie. Ze publikuja (jezeli publikuja ) - i owszem, moze. |
Ale tak realnie - czy dystrybutora w Wielkiej Brytanii bardzo by obeszła Polska i napisy robione na potrzeby niewielkiej grupy osób - wątpię .
Anaru - Nie 20 Maj, 2007 00:37
Nie moge!!! Polak potrafi
Zobaczcie komunikat
W kregu krewnych i znajomych wolno? Wolno!
http://napisy24.pl/
| Cytat: | | Napisy24.pl jest serwisem, na którym nasza wielka grupa krewnych, dalekich i bliskich, a także znajomi całej licznej grupy krewnych, wymieniają się między sobą tłumaczeniami, aby sobie wzajemnie pomagać. |
Kocham ich za to, chociaz nie znam
Mam nadzieje, ze napisy.org powstana by nadal cieszyc krewnych i znajomych
Anaru - Nie 20 Maj, 2007 01:48
Gosia, czy Lukasz juz spi????
http://forum.northandsout...ewprofile&u=215
http://forum.northandsout...or=logeobjelayz
Edit - dziekuje
Zastanawiam sie, czy to ten sam caly czas???? Bo chyba tak...
ŁukaszG - Nie 20 Maj, 2007 10:08
| Anaru napisał/a: | | Zastanawiam sie, czy to ten sam caly czas???? Bo chyba tak... |
Raczej nie, w zdecydowanej większości to różne osoby.
Luc
Maryann - Nie 20 Maj, 2007 12:19
Od jakiegoś czasu (ostatnio coraz częściej) przy wchodzeniu na niektóre strony internetowe pojawia mi się okienko z informacją "wystąpił problem z aplikacją iexplore.exe i zostanie ona zamknięta", po czym internet się zamyka.
Ponieważ na innym komputerze wchodzę na te same strony bez problemu, domyślam się, że ma to jakiś związek z ustawieniami. Ale co trzeba zmienić i gdzie ? Dla takiej informatycznej analfabetki, jak ja to czarna magia... Może ktoś mnie oświeci...
ŁukaszG - Nie 20 Maj, 2007 13:11
| Maryann napisał/a: | | Od jakiegoś czasu (ostatnio coraz częściej) przy wchodzeniu na niektóre strony internetowe pojawia mi się okienko z informacją "wystąpił problem z aplikacją iexplore.exe i zostanie ona zamknięta", po czym internet się zamyka. |
Napisz jaką masz wersję IE, polecam zainstalować nowszą wersję, jeśli masz wersję 7.xx to w Opcjach internetowych, w zakładce Zabezpieczenia wciśnij przycisk [Resetuj wszystkie strefy do poziomu domyślnego].
Luc
Maryann - Nie 20 Maj, 2007 13:52
to jest wersja 6.0.
|
|
|