To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - Rupert Penry-Jones

Pemberley - Śro 18 Kwi, 2007 19:41

Caitriona napisał/a:
jej, ten pocałunek...witki opadają nomalnie... będe jak nic go omijać!

Ale świetnie on wygląda w tych bielusieńkich do granic możliwość halsztukach! Oczu oderwać nie można. Co u mnie jest zadziwiające, bo nie lubię blondynów.

Co do tych blondynow, to podobno to takie wyjatki to najbardziej zaginaja parol na czlowieka zwanego kobieta, wiec ja sie nie dziwie :mrgreen:

Cytat:
I podoba mi się scenka kiedy mierzą się wzrokiem z panem Elliotem w kawiarni, a wcześniej na falochronie ;)


To jest tez ladne, takie "West Side Story" w wydaniu Austenowskim

malmik napisał/a:

Ja proponuję nie przypominać sceny pocałunku bo to całkowicie zaburza mój pozytywny odbiór tego filmu. Może nie można było faceta pokazać, bo też był zniesmaczony... :? ??: :? ??: :? ??:

przedtem jest ujecie na przepiekny usmiech Ruperta, a skoro sie jednak pobrali, to chyba nie bylo tak tragicznie :wink:

Alison - Śro 18 Kwi, 2007 19:43

malmik napisał/a:
A tak w temacie niedorozwinięcia, to zauważyłyście, że Mary brak 6 klepki, ja rozumiem, że była głupiutką egoistką, ale tu się zachowuje jakby uciekła z zakładu dla obłąkanych.


Dokładnie tak! Mary jest straszna! Na początku nawet mnie śmieszyła z tym katarem co jej przeszedł jeszcze tego samego dnia, ale im dalej tym większe ogarniało mnie na jej widok przerażenie. :shock:

Ulka - Śro 18 Kwi, 2007 23:16

Caitriona napisał/a:
I podoba mi się scenka kiedy mierzą się wzrokiem z panem Elliotem w kawiarni, a wcześniej na falochronie ;)

A ja w tej scenie doceniłam pana Eliota. Jak przedtem myślała-co za wypłosz szczerzasty, tak tu był jakiś taki, hm, przekonujący w zaabsorbowaniu Anną. I to jego spojrzenie na kapitana :smile: A Fryderyka wolę gdy się nie uśmiecha, uśmiech całkowicie odmienia mu twarz.

Pemberley - Wto 24 Kwi, 2007 12:26

Troche ploteczek:
artykul: Watch out, Darcy, a new torso is in town
Z niego wynika, ze Rupert byl sobie jakis czas z Kylie Monogue, ale nie lubi, jak mu o tym przypominac...

Alison - Wto 24 Kwi, 2007 12:47

Pemberley napisał/a:
Troche ploteczek:
artykul: Watch out, Darcy, a new torso is in town
Z niego wynika, ze Rupert byl sobie jakis czas z Kylie Monogue, ale nie lubi, jak mu o tym przypominac...


Ale jakim jest dobrym tatusiem, dostaje dodatkowy punkt. :mrgreen:
Podobało mi się to zdanie "Nie wiem jak Dervla to zrobiła i jak to się dzieje, ale jednego dnia poszedłem do łóżka z piękną kobietą, a następnego dnia rano mieliśmy dwoje dzieci" :lol: Oczywiście to przenośnia literacka :wink: . Podobało mi się tez, że chciał po staroświecku oczekiwać narodzin dzieci w poczekalni z cygarem w zębach, ale kobita chciała żeby był z nią, to się przełamał i był przy końcówce narodzin obydwojga dzieci.
No kocham go po perostu :oops:

Anetam - Wto 24 Kwi, 2007 16:03

No to jak jest dobrym tatusiem to ja również daje mu wielki plus :wink:
(chociaż nie wiem czy już mógłby mieć więcej plusów ode mnie :serduszkate: )

India - Śro 25 Kwi, 2007 00:39

Tez ostatnio poczytalam, i wygrzebalam ze z Kylie byl :shock: poogladalam troszke zdjec, ech... ma nasz przystojniaczek ponadczasowa urode...
Jesli ktos lubie Agathe Christie, to polecam "Zerwane zareczyny" z Rupertem w jednej z glownych rol, ale uprzedzam, ze nie bedzie taki staly jak w Perswazjach....

Alison - Śro 25 Kwi, 2007 07:37

India napisał/a:
Tez ostatnio poczytalam, i wygrzebalam ze z Kylie byl :shock: poogladalam troszke zdjec, ech... ma nasz przystojniaczek ponadczasowa urode...
Jesli ktos lubie Agathe Christie, to polecam "Zerwane zareczyny" z Rupertem w jednej z glownych rol, ale uprzedzam, ze nie bedzie taki staly jak w Perswazjach....


To my go wolimy w Perswazjach. Ja go jeszcze widziałam w The Moth i szczerze mówiąc okropny tam był, tzn. postać , którą grał, choć, nie powiem, przystojny w angielskim mundurze był nieprzytomnie.

Gosia - Śro 25 Kwi, 2007 07:51

Ja go widzialam w kilku filmach:
- "Zerwane zareczyny" (Poirot)
- "Charlotte Gray"
- "Moth".

Jednak spodobal mi sie dopiero w "Persuasion" :serduszkate:

QaHa - Śro 25 Kwi, 2007 08:00

Kogo on grał w Moth - widziałam a nie pamiętam ???
w Persuasion jest :serduszkate:

Gosia - Śro 25 Kwi, 2007 08:03

W "Moth" gra niewielka rolke, brata Agnes.
Alison - Śro 25 Kwi, 2007 08:38

Gosia napisał/a:
W "Moth" gra niewielka rolke, brata Agnes.


W Charlotte Grey też mi się podobał, nawet pisałam o tym w wątku o Perswazjach. Był lotnikiem w stalowym mundurze, był tak dobry, spokojny, wyrozumiały i słodki, tyle, że bardziej wyrazistą rolę miał Billy Crudup i w tym filmie troche go przyćmił.
Widziałam przed chwilą wywiad z Rupertem - on ma taką łagodność w głosie, kiedy mówi tak prywatnie, że chyba strasznie dużo musi go kosztować granie takich scen jak w Moth, kiedy rzucił się z wrzaskiem na Bradleya.

Anonymous - Śro 25 Kwi, 2007 22:41

Oj można się utopić w jego oczetach ;) dobrze, że na basen chodzę.
Dlaczego ja nie studiuję z ani jednym takim Rupertem?

A wyrażałam wątpliwość czy niejaki Rupert mnie ruszy.
Nie znacie dnia ani godziny

Gosia - Śro 25 Kwi, 2007 23:21

No calkiem niezgorszy on Ci jest :serduszkate:
QaHa - Śro 25 Kwi, 2007 23:50

pływam całkiem dobrze, toteż nie utonęłam pod tym głębokim spojrzeniem, ale gość zerkadła ma, że olalala - jak on na nią patrzy miłośnie, aż se muszę usiąść z wrażenia
Alison - Czw 26 Kwi, 2007 07:27

Gosia napisał/a:
No calkiem niezgorszy on Ci jest :serduszkate:


On mi jest teraz nawet całkiem najlepszy! :cool:

Kaziuta - Czw 26 Kwi, 2007 09:12

Zdjęcie specjalnie dla Mateczki :kwiatek:

http://www.cbc.ca/gfx/pro...ridge_spies.jpg

Alison - Pią 27 Kwi, 2007 12:02

A tu, że się tak wyrażę, "pupa z tęczy" :cool:
http://www.youtube.com/watch?v=1BnrPyvr09E

mały i współczesny, ale jednak "cravatless", głównie jednak niegrzeczne oblicze Ruperta
(zwróćcie uwagę jak świetnie wygląda w garniturze na końcu, to mowię ja, co nie cierpię facetów a garniakach) :wink:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Duużo ładnych spojrzeń :roll: i rarytas - Rupert płaczący :cry:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

A tu pewna namolna fanka, ale trzeba przyznać, parę udanych cut-ów złapała :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=Q3qLS0BbE1E

Musiałam sobie popatrzeć, bo tydzień bez R., jutro bez filmu z nim, jak ja to wytrzymam :cry2:

Kaziuta - Pią 27 Kwi, 2007 13:50

Oh Mateczko :oops: ja tę "pupę w tęczy" już widziałam, ale nieśmiałam zaproponowac oglądania moim siostrom. :wink: :oops:

W gajerku wygląda równie dobrze jak Colin, a już w tym wysokim wiktoriańskim kołnierzyku po prostu bosko. :thud:

Gosia - Sob 28 Kwi, 2007 13:36

Zmuszona do siedzenia w domu, obejrze sobie 'Książę na uniwersytecie" z Rupertem, tym bardziej, ze Matula nasza mnie o to wlasnie poprosila. Mam zdac jej relację, zanim przekroczy granicę :cool:
Anonymous - Sob 28 Kwi, 2007 15:45

a ja dzisiaj pichcę sobie obiad na kutro (zapiekankę nawinie :D ) otwieram telewizornię (TVP 1) i kto tam patrzy na mnie swymi błekitnymi ślepkami Rupert we własnej osobie.
Filmik dość sympatyczny, współczesna wersja Cyrano, przyznaję - były momenty, że się śmiałam na głos. Z tym, że akurat nie Rupert wzbudzał serca bicie. Raczej było to u niego serc starania stracone ... :D

Gosia - Sob 28 Kwi, 2007 18:11

Bo on tam za mlodzienki byl i w dodatku niewinny ;)
To nie jest to co kroliczki lubia najbardziej :cool:

Kaziuta - Sob 28 Kwi, 2007 20:12

Obejrzałam, ale z wrażenia na kolana nie padłam.
Rupercik (tu przepraszam wszystkie co wrażliwsze na jego punkcie niewiasty) przypominał mi aktywiste z Hitlerjungen. :cool:
Wole jednak Rupercika o dziesieć lat starszego. :wink:

Marija - Sob 28 Kwi, 2007 20:16

Kaziuta napisał/a:
Wole jednak Rupercika o dziesieć lat starszego. :wink:
I tu Rupert wpisuje nam się w plejadę dojrzałych męskich półbogów: Gregory Pecka :thud: , Seana Connery :thud: ...
trifle - Sob 28 Kwi, 2007 20:17

Ja też obejrzałam księcia i mi się nie podobał ten film :roll: Nudny był dla mnie, męczący, książę denerwujący, sceny, w których wybuchał i pokazywał swe niezadowolenie jakieś takie sztuczne. Neee, niefajne to było :roll:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group