To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze

KIKA - Czw 25 Maj, 2006 21:59

asiek napisał/a:
W scenie pożegnania z Margaret, a potem w scenie peronowej John....zniewala.

:lovera:

GosiaJ - Czw 25 Maj, 2006 22:09

KIKA napisał/a:
asiek napisał/a:
W scenie pożegnania z Margaret, a potem w scenie peronowej John....zniewala.

:lovera:


Tak, Asiek, rację masz, John zniewala... To dlategośmy się nazwały Thornton' :oops: Slaves

Caitriona - Czw 25 Maj, 2006 23:30

Czekamy na ciag dalszy twoich wrażeń, Asiek ;)
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 02:36

Hm... Właśnie skończyłam... Stoczyłam batalię z płytami DVD i nagrałam ten film w końcu na CD i choć były zakłócenia, dało się obejrzeć... Po tak pragmatycznym wstępie pewnie patrzycie na mnie z politowaniem... Ale ja nie wiem od czego zacząć...
Może najpierw podziękuję Wam wszystkim - za to, że powiedziałyście mi o tym filmie, Caitri - za to, że mi go wysłała, Alison - wicie za co... :) Za to, że umożliwiła wszystkim ciemniakom lingwistycznym (w tym mnie) obejrzenie tego filmu...
Teraz mogę się pozachwycać nad cudownym zbiegiem okoliczności, że poznałam Was... Zaczęło się od losowo wybranej zakładki podczas wyszukiwania w Google, a skończyło się... Nie... To się nie skończyło i mam nadzieję, że się nigdy nie skończy...
A teraz przejdę do rzeczy... Boję się, że nie będę w stanie szybko zakończyć swoich zachwytów, więc "formalne" sprawy wcisnęłam na początek...
Cóż... Ten film jest cudowny! Smutny, ale naprawdę piękny... Nie pamiętam kiedy ostatnio na czymś tak płakałam... To jest wspaniała historia... Trudna, momentami brutalna, ale piękna... No i kurczę utknęłam... Nie wiem co zrobić, bo normy stylistyczne zabraniają powtarzanae koło siebie tych samych wyrazów, a ten film można określać tylko za pomocą słów "piękny" i "cudowny"... O ja... Jetem czerwona jak burak i jutro wszyscy będą na mnie dziwnie patrzeć... :) I coś czuję, że obejrzę to sobie jeszcze raz...
Co do Rysia: z całym przekonaniem stwierdzam, że jest on posiadaczem najpiękniejszego męskiego profilu na świecie, a doskonale znam i pamiętam profil Mateusza... :) Ojej... Szkoda mi było strasznie tego Bouchera... I państwa Hale... Ale wiecie co? W tym filmie mogę polubić nawet tego calego biskupa... W końcu gdyby nie on, to wszystko nie miałoby miejsca... A z Jasia spryciarz! Chciała z nim interes ubić, a on ją uwiódł i kiedy się z nią ożenił, cała kasa była jego... :D O! Jeszcze Henry'ego mi szkoda... Ale biedak musiał wiedzieć, że w oblicz (profilu :) ) Throntona nie ma szans...
A w ogóle to to było wspaniałe... I już.

Gunia - Pią 26 Maj, 2006 03:45

Idę się jeszcze porozkoszować serialem... To na prawdę będzie "dobranoc"... :) Już jest... Chociaż głowa mi wysiada... Ale co tam... :) :lovera:
Narya - Pią 26 Maj, 2006 09:17

Guiniu podziwiam Twoje poświęcenie. Ja jeszcze do tak późna nad N&S nie siedziałam :grin: Spałaś w ogóle po takiej dawce wrażeń? :mrgreen:
GosiaJ - Pią 26 Maj, 2006 09:21

Narya napisał/a:
Guiniu podziwiam Twoje poświęcenie. Ja jeszcze do tak późna nad N&S nie siedziałam :grin: Spałaś w ogóle po takiej dawce wrażeń? :mrgreen:


No no, Gunia, nowy avatar, nowa sygnaturka - następna zdobyta szturmem :-)
:lovera:

bezpaznokcianka - Pią 26 Maj, 2006 10:28

Mr. Thornton... take care!! Tyle tu fanek, że... :wink: :lol:
basiek - Pią 26 Maj, 2006 10:31

GosiaJ napisał/a:
No no, Gunia, nowy avatar, nowa sygnaturka - następna zdobyta szturmem


Tutaj szturm niepotrzebny, wszystkie się poddają na sam widok i dżwięk :smile: :wink:

Gosia - Pią 26 Maj, 2006 11:32

Taaa, same "podaja" usta do calowania ;)
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 12:02

Ooo taaak... To dla Throntona zmieniłam swoje forumowe image... Tylko nie mogę nigdzie znaleźć obrazka do podpisu, który mieściłby się w określonych rozmiarach... Zwykłe avatary za wysokie, bannery mają za dużo pojemność... Jeśli ktoś coś ma, to niech się łaskawie podzieli... A w sumie poszłam spać bodaj koło piątej... Ale pospałam do jedenstej...
Anonymous - Pią 26 Maj, 2006 12:07

eee to sporo :D
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 12:15

Jak na mnie to i tak bardzo dużo. A jak dla mnie, kiedy jestem zakochana, to aż za dużo...
Anonymous - Pią 26 Maj, 2006 12:23

ja tam nie mam problemów ze snem. Nawet (a może szczególnie :D ) jak jestem zakochana.
Narya - Pią 26 Maj, 2006 12:26

Teraz to już nas Guniu w pełni rozumiesz :mrgreen: Co do podpisu: Mateusz to jakoś przeżyje - już wiele razy przez to z nami przechodził, zresztą podobnie Colinek :mrgreen:
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 12:26

Oj, Aine... :) Heroinie nie przystoi spać, kiedy jest zakochana... :) Pamiętasz ten fragment z "Opactwa Northanger"? :mrgreen:
Anonymous - Pią 26 Maj, 2006 12:34

Tiaaa, jakbym miała zachowywać sie jak Katarzyna? Nie dziwię się, ze zachowywała się tak kretyńsko. To z braku snu...
Aga85 - Pią 26 Maj, 2006 12:34

Guniu, widzę, ze obie wpadłyśmy :mrgreen: . Ja wczoraj po obejrzeniu "N&S" też nie mogłam zasnąc. Przed oczami ciągle miałam Thortona. I chyba się już z tego nie wyleczę, bo i po co? Tak mi z tym dobrze :banan: . Aa, dziewczyny. Nie zdziwcie się jeśli znowu za jakiś dzień czy dwa zmienie avatar. Nie moglam się zdecydowac, który wybrac, a Gunia byla szybsza i podebrala mi ten, gdy Margaret odjeżdża a John mówi: "Look back. Look back at me". To takie piękne... Ale znalazłam inny, równie ładny i jeszcze dwa inne... Kurczę, ale mnie trafiło... Aha, ja tez się piszę na obrazek pod podpisem. Jak któras z Was coś znajdzie, co bedzie pasowalo rozmiarami, to pamiętajcie też o mnie ;)
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 12:38

Kiedy Kaśka właśnie zasnęła! I Jane była oburzona, bo to nie przystoi heroinie!
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 12:40

Oj... Aga... Ja też miałam potworny dylemat... Wszystkie są piękne... Ale zdecydował jego głos przy wypowiadaniu tych słów... Na moim nowym avatarze widać jak rusza ustami wypowiadając te słowa... A ten z różą chciałam wcisnąć do podpisu, ale mi się nie zmieścił...
Anonymous - Pią 26 Maj, 2006 13:11

Jane? Hmm chyba bede musiala odswiezyc swoja znajomosc opactwa. Chociaz znam lepsze ksiazki JA do powtórki :D
Tak czy inaczej mnie chodziło o to, ze największe głupoty Kasienka zaczeła robić potem, stąd wniosek, że pewnie nie dosypiała już póxniej.

Gunia - Pią 26 Maj, 2006 13:19

Jane Austen... O tej Jane mówię...
Aga85 - Pią 26 Maj, 2006 13:20

Guniu, ja właśnie nie mogłam się zdecydowac, który wybrac - czy ten, który mam czy ten z różą lub, którys z tych na stacji. Ale i tak pewnie zmienię za jakiś dzień lub dwa. I masz rację... ten jego głos, gdy wypowiada słowa: "Look back at me"... :thud: :thud: :thud: Słów mi brak. To najwspanialszy facet na świecie! Aaaaaaaaaach :thud:
Gunia - Pią 26 Maj, 2006 13:25

No ja nie wiem, co ona sobie myślała... :wink: Miałam ochotę wpaść tam i ją siłą obrócić... :mrgreen:
Aga85 - Pią 26 Maj, 2006 13:34

Gunia napisał/a:
No ja nie wiem, co ona sobie myślała... :wink: Miałam ochotę wpaść tam i ją siłą obrócić... :mrgreen:


Dokładnie, powinna była się obrócic. Wtedy ich spojrzenia spotkalyby się... Ach... wybacz, ze ciągle wzdycham, ale nie mogę się opanowac :wink: Mogłoby byc tez tak, ze on już odchodzi, nie patrzy na powóz i w tym własnie momencie ona odwraca się i spogląda na niego. Też byłoby romantycznie :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group