To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Twórczość - "Shirley" Charlotte Brontë

behemotka - Pią 01 Lip, 2011 19:48

ja kupiłam na allegro ale w Świecie Książki też jest
Admete - Pon 04 Lip, 2011 17:27

Oglądałam dziś w Świecie książki - strasznie drogo, za drogo...
primavera - Czw 07 Lip, 2011 09:46

kupiłam sobie dzisiaj w Weltbildzie (byłym Świecie Książki) cena wysoka ale co tam jakoś przeżyję a na wakacje mam do poczytania jak znalazł :)
Anonymous - Czw 07 Lip, 2011 09:49

Tak czy siak czekam na wypłatę, tak nie urodzę no i mam takie stosy do przeczytania
Admete - Czw 07 Lip, 2011 15:09

Właśnie doczytałam, że Shirley zamówiona na stronie Weltbild kosztuje 40 zł. Jeśli odbiera się w księgarni Weltbild, to koszty przesyłki są 0 zł. Te księgarnie to chyba także księgarnie Świata Książki. Wtedy by się opłacało. Biorę to pod rozwagę...
primavera - Czw 07 Lip, 2011 16:34

Admete napisał/a:
Właśnie doczytałam, że Shirley zamówiona na stronie Weltbild kosztuje 40 zł. Jeśli odbiera się w księgarni Weltbild, to koszty przesyłki są 0 zł. Te księgarnie to chyba także księgarnie Świata Książki. Wtedy by się opłacało. Biorę to pod rozwagę...

tak Weltbilt wykupił ŚK i to te same księgarnie tylko mają teraz inne logo i wystrój

Akaterine - Czw 02 Lut, 2012 19:26

Czy ktoś może zakupił, przeczytał i może podzielić się wrażeniami? Waham się cały czas, czy to kupić. Ostatnio jakoś Charlotte Bronte mi nie leży, w Jane Eyre drażni mnie narracja, Vilette mnie kompletnie znudziło i chyba nawet jednego tomu nie skończyłam.
Anonymous - Czw 02 Lut, 2012 19:30

Ja nikogo nie zachecę do Shirley bo to dziwna sprawa z tą książką, Jane mi się podobala, Vilette pokonała, a Shirley.... pisałam kiedyś o niej na blogu. Czyta sie niespiesznie, bo taka jest akcja... powolna, zależy jakie masz oczekiwania w stosunku do tej książki...
Akaterine - Czw 02 Lut, 2012 19:51

Właśnie nie wiem, czego oczekiwać. Opisy i recenzje póki co mnie zniechęcają, więc chyba sobie odpuszczę.
antkha - Czw 23 Lut, 2012 19:15

właśnie skończyłam czytać i na prawdę polecam!!! :colinweloveu: :lovera:
Blair W. - Pią 06 Kwi, 2012 16:12

mam przed sobą dwie pozycje: Shirley i Zony i córki . może ktoś podrzuci co mam przeczytać najpierw, mając do dyspozycji miły świąteczny weekend w pracy?
Anonymous - Pią 06 Kwi, 2012 16:19

Ja radzę "Żony i córki"
Admete - Pią 06 Kwi, 2012 16:30

Zdecydowanie Żony i córki :)
milenaj - Pią 06 Kwi, 2012 18:09

"Shirley" nie czytałam, ale "Żony i córki" mnie zauroczyły.
Blair W. - Sob 07 Kwi, 2012 10:38

dzięki, zabieram się za urocze "żony i córki"
Sorry Charlotte :wink:

Blair W. - Nie 01 Lip, 2012 22:20

Przeczytałam "Shirley" i muszę powiedzieć szczerze: to jest najlepsza powieść Charlotte jaką dotychczas przeczytałam. Padam i wielbię panią Hume, tłumacza. Cięte riposty i dowcipne dialogi jakich wcześniej nie widziałam u pań z wrzosowisk.
I już nawet mi nie przeszkadzały moralizatorskie wstawki i uduchowione monologi narratorki, luźno powiązane z tematem.
Mam nieodparte wrażenie ze ja już kiedyś podobną historię czytałam, z jedną bohaterką, ale w podobnym klimacie. A jeśli a gdy na scenę wchodzi Robert Moore to ma on twarz Richarda Armitage...

Aragonte - Pią 03 Mar, 2017 22:56

Kończę (po dłuuuugim okresie przerwy) Shirley. Nie wiem, czy wysmażę pełną recenzję, ale napiszę choc trochę o wrażeniach.
Ale to jutro - jeszcze trochę mi zostało :wink:

Admete - Sob 04 Mar, 2017 06:33

U mnie leży na półce. Może powinnam przeczytać? Z wiekiem jakoś oddaliłam się od prozy Charlotte.
Aragonte - Sob 04 Mar, 2017 22:32

Nie wiem, czy ci się spodoba - w końcu niechętnie czytasz teraz beletrystykę.
Sama Shirley jest zresztą nierówna, mam wrażenie, miałam problem z wejściem w fabułę, bo się rozpełzała i błądziła po manowcach, niepochopna taka :wink: Stylistycznie - pierwsza klasa (w swoim gatunku, wiadomo). Najbardziej sympatyzowałam z narratorem - Charlotte wykazała się momentami talentem satyrycznym, zwłaszcza w opisie wikarych (a sama była córką wiejskiego proboszcza, więc znała środowisko duchownych dość dobrze).
Nie umiem nie patrzeć na tę książkę przez klucz biograficzny - Charlotte zaczynała pisać Shirley, kiedy jej siostry jeszcze żyły (i sportretowała je w osobach dwóch bohaterek, Caroline i Shirley), a kończyła, kiedy już zmarły, jeśli dobrze pamiętam. I w sumie to było dla mnie najciekawsze - tropienie w Shirley śladów rzeczywistości, prawdziwego życia Charlotte.

Admete - Sob 04 Mar, 2017 22:37

Chciałabym jednak kiedyś przeczytać. Mam czasem ochotę na beletrystykę. Dam jej kiedyś szansę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group