Muzyka - Radio online
primavera - Czw 21 Mar, 2013 16:54
a ja od lat jestem wierna TRÓJCE !!!!!
Akaterine - Czw 21 Mar, 2013 17:42
U mnie cała rodzina jest trójkowa, więc było oczywiste, że w pracy długo na zetce czy innym rmfie nie pociągnę . Z tych gadanych audycji najbardziej lubię "Za a nawet przeciw" Kuby Strzyczkowskiego, z muzycznych audycji lubię Trzy wymiary gitary Barona, i wtorkową audycję prowadzoną przez Manna i Gacek, uwielbiam, jak się kłócą
BeeMeR - Czw 21 Mar, 2013 18:18
Mnie odpowiada niemal każde radio, które nie ma reklam - reklamy budzą we mnie agresję, niezależnie czy to w radio czy tv
Akaterine - Czw 21 Mar, 2013 18:46
Ja jestem radio nazi, nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy słyszę większość stacji . Na stidiach miałam współlokatorki, które słuchały zetki czy rmfu cały dzień i musiałam z nimi walczyć, żeby czasami wyłączyły i od tamtego czasu jestem uczulona na radio. Przy zbyt sprecyzowanym guście muzycznym i nadwrażliwości na dźwięki konieczność słuchania muzyki, której w większości nie cierpię, to katorga.
Admete - Czw 21 Mar, 2013 18:48
Ja się wychowałam na radiu i nadal w jakiś sposób jest dla mnie ważniejsze niż tv. Teraz niczego nie słucham, bo w mojej pracy nie mogę, a po pracy cenię sobie cisze.
praedzio - Czw 21 Mar, 2013 21:46
Ja teraz rzadko słucham radia - nawet internetowego. W pracy puszczam CD, a czasem wieczorami, kiedy pichcę coś w kuchni, włączam Trójkę. Dziś na przykład robiłam sobie babeczki z suszonymi pomidorami i słuchałam reportażu o facecie, który mieszka i pracuje na Mauritiusie. Bajka.
Aha, kiedy pracuję i potrzebuję się skupić, musi coś grać, bo cisza mnie rozprasza, ale absolutnie musi być zero gadania - więc radio odpada.
BeeMeR - Pią 22 Mar, 2013 12:56
Ja jak się muszę skupić porządnie to też puszczam muzykę filmową czy inne melodie, bez śpiewu, który mnie wtedy rozprasza. Ale jak nie potrzebuję skupienia, tylko tła, to piosenki - np. złote przeboje.
Anonymous - Pią 22 Mar, 2013 15:06
jako ze zawsze robilam kilka czynnosci jednoczesnie, musze wylaczyc czesc zmyslow, aby sie skupic - w moim przypadku chodzi o wszystkie dodatkowe bodzce wzrokowe, rozmowy (nie wiem, czy zauwazylyscie, ale nawet jak z Wami rozmawiam, zawsze rozgladam sie po kawiarni, czesto mowiac przerywam kontakt wzrokowy po to, aby popatrzec gdzie indziej i pozniej znowi wracam. Czasem, jak rozmowca o tym nie wie, odwraca sie za moim wzrokiem, bo mysli, ze cos sie dzieje. A ja po prostu lowie jednoczesnie informacje o miejscu, ludziach itp.)
Aby sie skupic, musze wylaczyc podzielnosc, a w tym pomaga mi wylacznie muzyka i wylacznie na sluchawkach. Nie moge slyszec niczego poza nia. Nie moge widziec niczego, poza ekranem/robota.
I jest mi wszystko jedno, czy to muzyka z tekstem, czy sama melodia. I tak sie calkowicie separuje od niej. Sluzy mi jedynie jako zagluszacz.
|
|
|