To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Natalie Portman

Anonymous - Czw 12 Paź, 2006 03:14

Agn napisał/a:
taka np. Kaśka Zeta Jones (której nie cierpię, ale niech będzie za przykład). Rodowita Angielka, która na Angielkę wcale nie wygląda.


Bo jest Walijką. A to zasadnicza róznica.

Agn - Pią 13 Paź, 2006 21:15

Dobra, będę dokładniejsza z Wysp Brytyjskich. Walijki od Angielek się aż tak mocno nie różnią. Tylko gadają bardziej niezrozumiale. ;)

Wracamy do Natalki!!!
Widział ktoś V for Vendetta?

Anonymous - Pią 13 Paź, 2006 23:43

Agn napisał/a:
Walijki od Angielek się aż tak mocno nie różnią. Tylko gadają bardziej niezrozumiale. ;)


Aine nieśmiało pisnęła z kąta To tak jakby powiedzieć, że Irlandczycy nie różnią się aż tak mocno od Anglików. Tylko gadają bardziej niezrozumiale

Gitka - Sob 14 Paź, 2006 13:13

Natalie Portman flirtuje z milionerem
Natalie Portman spotkała się z brytyjskim milionerem Natem Rothschildem.

Para umówiła się na kolację w jednej z restauracji w Londynie. Rothschild, który nie zaangażował się w żaden związek od czasu rozwodu z Annabelle Nelson prawie 10 lat temu, zdaje się spędzać miłe chwile z piękną aktorką.

Portman przebywa obecnie w Wielkiej Brytanii, występując w filmie "The Other Boleyn Girl", w którym wciela się w postać drugiej żony Henryka VIII - Anny Boleyn.

Już wiadomo, że hollywoodzka gwiazda zagra także w czwartej części przygód Indiany Jonesa, w roli córki słynnego archeologa i poszukiwacza przygód.
http://film.onet.pl/0,0,1417663,plotki.html

Gitka - Sob 14 Paź, 2006 13:17

Natalie Portman po świetnych rolach w filmach V jak Vendetta i Bliżej pojawia się coraz częściej w mediach. Podczas Paryskiego Tygodnia Mody miała na sobie fioletową sukienkę, która sama w sobie urocza, na jej szczupłym ciałku wyglądała nieco żałośnie. Szczęśliwie najnowsza okładka Harper's Bazaar pokazuje, że wystarczy zaczerpnąć wzorce od najlepszych, żeby uroda Natalie zabłysła w pełnej krasie. Portman powinna się od dziś ubierać tylko w tym stylu!

Młoda aktorka pozuje na okładce magazynu w tej samej sukni, którą Audrey Hepburn nosiła w filmie Śniadanie u Tiffany'ego. Widać doskonale, że ci, którzy porównywali ją do gwiazdy lat 60-tych, mieli rację. Natalie cieszyła się każdą chwilą, którą spędziła w legendarnej sukni: Nagle poczułam się bardzo elegancka - zwierza się w wywiadzie. Oczywiście nie śmiem się mierzyć z Audrey, nie ma porównania. Zostawiła jednak swoją aurę dookoła tej sukni, poczucie piękna i mnóstwo emocji.

Jeden z trzech egzemplarzy sukni, uszytych dla Audrey w 1961 roku, pojawi się aukcji w domu aukcyjnym Christie's 5 grudnia tego roku. Wystawiający spodziewają się, że osiągnie cenę 130 000 funtów. Pieniądze uzyskane z licytacji zasilą fundusz akcji City of Joy Aid, niosącej pomoc w Indiach.

Bałam się, że się w nią nie zmieszczę - zwierza się Natalie. Wprawdzie wszyscy mi mówią, że jestem mała i szczupła, ale mimo wszystko nie jestem anorektyczką i nie głodzę się. Jestem filigranowa, ale przecież nie wyglądam jak szkielet.


http://www.egoisci.pl/124...u_u_tiffanyego/

Agn - Wto 17 Paź, 2006 16:36

I chwała Eru, że nie wyglądasz jak szkielet, Natalko moja droga... szkieletów ci u nas (niestety) dostatek, ileż można?
Agnesse - Śro 18 Paź, 2006 00:43

Ja, ja widzialam V jak vendetta i podobal mi sie, Natalie mowiaca z brytyjskim akcentem i glos mezczyzny w masce i to jak ona zmieniala sie w trakcie, jaka przemiane przeszla.
Agn - Pią 20 Paź, 2006 18:52

Byłam na tym w kinie - strasznie czekałam na ten film. Niekoniecznie dlatego, że Natalka była tam łysa i ja ooooch, tak strasznie chciałam ją zobaczyć. Nie, to nie to. Nęciły mnie nawiązania do genialnej książki Orwella 1984. Początek i końcówka niespecjalnie mi się podobały, ale co w środeczku? Mniaaaam! Czasami to, do czego posuwał się V było moralnie dyskusyjne, aczkolwiek faktem jest, że w końcu pannę Hammond uwolnił. No i Stephen Fry w tle! A Nat znowu spisała się na medal. :)
kami - Pon 30 Paź, 2006 11:40

Niedawno (dzieki wspaniałej Agn :smile: ) obejrzałam "Closer" i powiem wam szczerze że jestem pod wielkim wrażeniem tego filmu. Bardzo ciekawa fabuła, fajne zdjecia, a przede wszystkim wspaniała gra całej czwórki aktorskiej...... Natalie jak zwykle piękna i cudownie pokazała emacje targajace jej postacią.... troszkę nie zrozumiałam zakonczenia :oops: ...... ale mam nadzieję że przy kolejnej projekcji pójdzie lepiej :lol: :wink:
Gunia - Pon 30 Paź, 2006 16:02

kami napisał/a:
troszkę nie zrozumiałam zakonczenia :oops: ......

Nie ty jedna. ;)

Agn - Pon 30 Paź, 2006 18:01

Wyjaśnić, o co chodzi w zakończeniu?

Dla ciekawych (spoilery!)...
Alice była jedną wielką kłamczuchą. Zauważcie, że zawsze mówiła o kłamstwie - w galerii, w klubie go-go. Chociaż mam wrażenie, że Alice-Jane w klubie go-go chociaż raz powiedziała prawdę - kiedy Larry upierał się, by mu powiedziała, jak ma na imię, a ona na to, że nazywa się po prostu Jane Jones. (No dobra, jak palnęła do Daniela "Fuck off!" to też była szczera. ;) ) Wydaje mi się, że ta dziewczyna uwielbiała się bawić w uczucia i tak po prawdzie cały czas się zgrywała. Wątpię też, czy naprawdę kochała Daniela (tego wstrętnego dupka!). Czemu? Jaka nieprzytomnie zakochana, nieszczęśliwa kobieta ze złamanym sercem tak szybko wyląduje w łóżku z innym? A szczególnie z Larrym? Jeśli już, to wydaje mi się, że będzie szukała jakiejś czułości, a - wybaczcie - po Larrym można się wszystkiego spodziewać oprócz czułości. ;)
Aczkolwiek nawet jeśli wciąż kłamała, to chyba się sama przeliczyła. Na końcu idzie przez ulicę, faceci się za nią oglądają... generalnie przypomina to początek. Ale Alice-Jane nie chwyta już spojrzenia żadnego faceta. Jest smutna... czyli też sobie napytała biedy. Generalnie z całej czwórki tak naprawdę zwycięsko wyszedł tylko Larry; ma to, o co mu chodziło - Annę.

Kami, bardzo się cieszę, że film tak ci się spodobał. Naprawdę. :)

Mara7 - Sob 04 Lis, 2006 13:31

Ja jednak sądze że to ona najlepiej wyszła z całej czwórki.
Skończyła z kłamstawami i wycofała sie z toksycznych związków z Larrym i Danielem.Wycofała się.I tym samym wygrała.Symbolem tego jest ostatnia scena filmu jak idzie w białej bluzce-to oznacza że "oczyściła" się z kłamstw,poprostu odchodząc.Idzie prosto przed siebie nie spogladając się w tył. Dąży do okręslonego celu.Najprawdopodobniej pozostawiła przeszłosc za sobą i skończyła z tym co już wcześniej robiła.
A czemu tyle kłamała?
Sądze,że pod pancerzem kłamstw "Alice" ukrywała swoje prawdziwe,własne "ja" i nie chciała go odkrywać.W końcu była prostytutką -dla każdego z klientów wybierała inne imię.Dzieki temu nie była sobą.Prawdziwą Jane Jones była tylko dla siebie.I wtedy nie była już prostytutką.Mogła zacząć wszystko od nowa.

Mam wrażenie że to ona wyszła z tego wszystkiego zwycięsko wiedziała, kiedy odejść z "toksycznej czwórki".Przez co uwolniła sie z kłamstwa w którym żyła.

bezpaznokcianka - Pon 06 Lis, 2006 16:11

ja ja lubie w Leonie Zawodowcu. Znakomita byla!!! W Gwiezdnych Wojnach mnie wkurzala nieziemsko bo latala i straszyla kreacjami (patrz Mroczne Widmo... to chyba do niej odnosi sie podtytul) a w Ataku Klonow juz bylam do niej uprzedzona i actually niezbyt uwaznie widzialam ten film (za duzo komentowalam i smialam sie jak glupia do sera z porodu... jestem okropna). Obecnie wyrzeklam sie uprzedzen do Natalki, niech se zyje kobita. hehe
Agn - Pon 06 Lis, 2006 21:40

Mara7 napisał/a:
Sądze,że pod pancerzem kłamstw "Alice" ukrywała swoje prawdziwe,własne "ja" i nie chciała go odkrywać.W końcu była prostytutką -dla każdego z klientów wybierała inne imię.Dzieki temu nie była sobą.Prawdziwą Jane Jones była tylko dla siebie.I wtedy nie była już prostytutką.Mogła zacząć wszystko od nowa.


Interesujaca interpretacja, aczkolwiek Alice mogla rownie dobrze byc patologiczna klamczucha. Albo zwyczajnie dobrze sie bawic wciskajac ludziom kit.
PS Byla stripteaserka, nie prostytutka.

Mara7 - Śro 08 Lis, 2006 16:36

Uppss ale wpadka z ta prostytutką :razz: .Dzięki Agn za poprawienie. :wink:
Gitka - Nie 12 Lis, 2006 11:02

Trochę zdjęć z planu filmowego
The Other Boleyn Girl (2007)
http://www.filmweb.pl/Film?id=297154
http://www.imdb.com/title/tt0467200/
przypominam obsadę:

Natalie Portman .... Anne Boleyn
Scarlett Johansson .... Mary Boleyn
Eric Bana .... King Henry VIII



Anonymous - Nie 12 Lis, 2006 23:39

Nie no, Eric Bana Henrykiem VIII? Na Heńka to ja mu bana daję...
Agnesse - Pon 13 Lis, 2006 18:27

Alice przezyla swoistego rodzaju katharsis, wyszla z toksycznych zwiazkow, zaczela byc wreszcie soba, zaczela zyc wlasnym, nie wymyslonym zyciem.

A na kolejny film Natalie czekam i bardzo chce obejrzec.

Agn - Pon 13 Lis, 2006 21:08

Szczerze mówiąc, to Scarlett J. zaczyna mi się nudzić. Wszędzie jej pełno. :P
Eric Bana jako Henryk VIII. Ekhm, wielbię Eryczka, ale on kapkę... nie tej postury jest... Cholyłud znowu postawiło na wygląd, nie na realia?

Caitriona - Pon 13 Lis, 2006 21:45

Agn, siostro - przepadam za Eryczkiem, ale takze mi tu nie pasuje. Chybaże mają naprawdę dobrych speców od charakteryzacji ;) Chciałbym już zobaczyć jesgo zdjęcia z planu. A siostrzyczki bardzo udane. Natalie szczególnie - ładnie się prezentuje :)
Agn - Pon 13 Lis, 2006 21:50

Znaczy się ja widziałam już Eryczka kapkę pełniejszego (ktoś oglądał Choppera?), ale... Henryczek miał niewąskie brzuszysko i nalane policzki (sorry, Heniek, niezłym byłeś królem, ale w wyborach na Mistera Universum odpadasz w przedbiegach). I nie miał ciemnych oczków, ciemnych kudełków... WTF?!
Natalka przeważnie wygląda znakomicie. Zresztą ma dziewczyna smak i także niefilmowo zawsze prezentuje się z klasą.
Co by nie było - Scarlettkę przeżyję, Eryczka jeszcze przedyskutujem... ale filmu doczekać się nie mogie! :mrgreen:

bezpaznokcianka - Wto 14 Lis, 2006 16:16

http://film.wp.pl/p/foto.html?id=78,26258&m=o
http://film.wp.pl/p/foto.html?id=78,26257&m=o
Natalie Portman zdecydowanie lepiej prezentuje sie w sukience typu "Kiera Knightley" .

Agn - Wto 14 Lis, 2006 18:32

bezpaznokcianka napisał/a:
http://film.wp.pl/p/foto.html?id=78,26258&m=o
http://film.wp.pl/p/foto.html?id=78,26257&m=o
Natalie Portman zdecydowanie lepiej prezentuje sie w sukience typu "Kiera Knightley" .


Slicznie wyglada. Ale ona w worku po ziemniakach wygladalaby wystrzalowo.

Mara7 - Pon 27 Lis, 2006 12:28

Trzeba przyznac ze sliczna jest a do tego w każdej fryzurce jej do twarzy.. :grin:
Mara7 - Pon 27 Lis, 2006 12:29

a tu jeszcze jedna fotka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group