To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)

Harry_the_Cat - Pon 02 Paź, 2006 10:36

Trzykrotka napisał/a:
Mnie umknęło

Bo trzeba, Trzykrotko, czasem wyjść ze swojej piaskownicy ;)
Trzykrotka napisał/a:
czy to ma być serial?

Właśnie tak!

Trzykrotka - Pon 02 Paź, 2006 10:59

HARRY, ZŁOŚLIWA BESTIO!
Piaskownica jest najlepsza, ale nie jedyna.
Dzieki za info - tym bardziej się cieszę, ze będzie można dłużej się napawać.

Admete - Pon 02 Paź, 2006 12:19

zapowiada się to wszystko interesująco - myślę, ze na razie nie możemy narzekac na wybór aktorów do głównych ról. Nie mogę się już doczekać.
A piaskownica jest terapeutyczna ;-)

Trzykrotka - Pon 02 Paź, 2006 12:48

Ja mam nadzieję na dobrego kapitana Wenwortha, bo to materiał na świetną rolę. Nie widziałam niestety Spooks po odejściu Matthew, ale chętnie daję kredyt zaufania.
Admete, co byś powiedziała na taką wersję Perswazji: Fryderyk wraca z wojny i biegnie aleją dojazdową w stronę Kellynch, a na jej końcu stoi Anna w odświętnym sari... znaczy - w nowej sukni... z rozwianym włosem...
:banan: :banan: :banan: :banan:

Admete - Pon 02 Paź, 2006 13:42

Na razie ten aktor wydaje mi sie odpowiedni, nie wiem jak gra, ale daje mu kredyt zaufania.
Trzykrotko, a pomyśl sobie jakie ładne by były sekwencje po rozsataniu na te siedem lat ( siedem? ) - każde z nich osobno jak Dev i Maya ;-) - ona siedzi w pokoju, wyszywa, patrzy tęsknym wzrokiem w dal z okna, uwięziona w konwenansach i pokojach w domu ojca. Potem on, zmoczony deszczem stoi na dziobie statku załamamy...;-) sztorm szaleje...smutna piosenka w tle - My dil :-D

Trzykrotka - Pon 02 Paź, 2006 13:57

Samo się nasuwa.... A scena rozstania? Co najmiej 5 minut: najpierw się spotykają, potem ona długo tłumaczy dlaczego nie mogą być razem, potem obydwoje płaczą, potem rozchodzą się w dwie strony, ale ciągle oglądają się za siebie... piosenka musi być dramatyczna, bo potem ten sam motyw pojawi się w scenie finalowej.
:banan: :banan: :banan:
Wieczorami on spogląda na księżyc....I już-już prawie godzi się na zaaranżowany ślub z Luizą... w związku z tym jest dużo tańca (wieloobsadowe sceny zbiorowe)...
To pewnie będą tradycyjnie cztery odcinki. Marzy mi się też dobre pokazanie strasznej rodziny Anny i jej kuzyna. W filmie z Amandą Root - choć był dobrze zrobiony - Elżbieta nie była wyniosła, tylko źle wychowana, a postać ojca nie pokazana w całej jego napuszonej głupocie.
(Admete, ale tatuś musiałby być bez wytrzeszczu)

Admete - Pon 02 Paź, 2006 17:51

Tatuś bez wytrzeszczu - koniecznie :-)
W tej ostaniej ekranizacji nie podobała mi sie Elżbieta - raz,że byla wybitnie nieładna, dwa przerysowana do granic możliwości. Ona nie mówiła, tylko krzyczała. Natomiast nowa Mary na pewno nie będzie lepsza od tej z dotychczasowych Perswazji z Amandą Root.

Trzykrotka - Pon 02 Paź, 2006 18:07

Mary była w tamtej ekranizacji była zagrana reelacyjnie, no ale grała ją sama Sophie Thompson. Ona i Amanda Root były świetne, a Elżbieta niezbyt się udała. Moim zdaniem ona powinna być taką - jak to kiedyś napisała Chmielewska - dobrze wychowaną jaszczurką - wiedźma, ale w aksamitnych rękawiczkach.
przecinek - Wto 03 Paź, 2006 19:12

Dla mnie nowy kapitan Wentworth jest za łagodny, za mało w nim siły i władczości (utworzyłam nowe słowo?). Gdy Hinds, jako kapitan, wchodził do pokoju od razu było widać, kto tu wydaje rozkazy i kto jest najważniejszy. Ten nowy aktor jest za bardzo arystokratyczny, ale może takie wrażenia zostawił po ostatnim Woody Allenie, brak mu odrobiny nieokrzesania i drapieżności. Za to Anna bardzo trafiona, piękność „drugiego spojrzenia”. A co myślicie o Kristin Scott Thomas w roli Elżbiety? A jeżeli będziecie kiedyś kręciły „Perswazje” to zabraniam płakać kapitanowi Wentworthowi, przynajmniej przy Annie, żadnych łez.
Admete - Wto 03 Paź, 2006 20:20

Ależ drogi Przecinku zapewniam Cię, ze męskie łzy mogą być veri sexi :-) Ja znam tego nowego pana W. tylkoz fotografii, dlatego wypowiadam sie z dużym kredytem zaufania. Kirsten Scott Thomas? Nie za stara troszkę?
Trzykrotka - Wto 03 Paź, 2006 21:14

Za stara, niestety, ale intuicja świetna: to powinien byc ktoś taki właśnie. Po Danielu Delrondzie pomyślalam o Romoli Garai (tak ona się nazywa????), która grała też w Dirty dancing 2. Byłaby chyba dobra: wyniosła, zimna, piękna.
Och, męskie łzy są veri sexi, nie bałabym się ich dla kapitana. Mężczyzna z dzieckiem w ramionach i silny mężczyzna, który czasm płacze - czyż to nie pociągające (no i bosy mężczyzna, ukłon w stronę Miłosza :wink: )

Anonymous - Czw 05 Paź, 2006 00:04

Trzykrotko idąc Twoim tropem proponuję January Jones. Ona również grała w DD2, ale tą yuppies-snobkę w epizodziku (jak również jedną z Amerykanek w Love actually). Jak widać swietnie się spisuje w negatywnych rolach, jest bardzo ładna (Ramola jak dla mnie piękna nie jest), potrafi oddać dystans, pyche jak i zagrać zimną sukę.

http://au.i1.yimg.com/mov.../main/22182.jpg
http://www.fan-sites.org/...nnesCloseUp.jpg

Admete - Czw 05 Paź, 2006 05:26

Kojarzę tę aktorke z tych filmów. Byłaby dobra, tyle, ze moze zbyt mloda tym razem.
Trzykrotka - Czw 05 Paź, 2006 08:42

Aaaa. rzeczywiście, byaby dobra. Chyba łatwiej obsadzić rolę Elżbiety niż Anny, bo Anna jest wyjątkowa - i łagodna i silna, mądra, zrezygnowana ale nie gorzka, kochająca choć niekochana, piękniejąca w oczach...
Harry_the_Cat - Czw 05 Paź, 2006 10:37

CHyba to jest nowa Elżbieta... - Julia Davies:

Trzykrotka - Czw 05 Paź, 2006 10:52

:neutral: zdjęcie nieszczególne, ale chyba o to właśnie chodzi.
Harry_the_Cat - Czw 05 Paź, 2006 10:53

Wydaje się trochę za stara, nie? KST wygląda lepiej...
Trzykrotka - Czw 05 Paź, 2006 10:58

Kristine byłaby fantastyczna (ona w ogóle JEST arytokratką, jak nasza Beata Tyszkiewicz) - ma klasę i odpowiednią wyniosłość, ale naprawdę jest już za stara. Może gdyby to były czasy Czterech wesel - to tak. Elżbieta zbliżała się do trzydziestki (Anna miała około 26 lat)
Harry_the_Cat - Czw 05 Paź, 2006 11:00

A oglądałaś to zdjęcie w powiększeniu?
Trzykrotka - Czw 05 Paź, 2006 11:06

No właśnie oglądałam.... :sad: Mam nadzieję, że to tylko zmęczenie materiału, a nie prawdziwe zmarszczki.
Admete - Czw 05 Paź, 2006 11:27

Zmarszczki to drobiazg - odpowiedni makijaż i oświetlenie działają cuda. Gorzej, ze ona jest taka przeraźliwie chuda...
Trzykrotka - Czw 05 Paź, 2006 11:29

Admete, to już chyba signum temporis: popatrz na aktorkę grającą Annę: skóra i kości, na dodatek na czarno, więc jeszcze bardziej widoczne. Chyba już musimy się pogodzić z takim wizerunkiem bohaterek JA a.d 2007.
Anonymous - Czw 05 Paź, 2006 12:17

Ta aktorka rzeczywiscie jest szczupła, ale tutaj została dodatkowo wyszuplona optycznie przez fotografa. Nie wiem, czy to celowe zamierzenie, czy po prostu chciał, aby zdjecie bylo oryginalne, ale takie zabiegi stosuje sie gdy chce sie modelce odebrac kilka kilogramow.
Admete - Czw 05 Paź, 2006 12:17

Wiesz mnie się chyba sposób oceny figury kobiecej zmienił diamatralnie po obejrzeniu pewnej ilości filmów hinduskich. Aktorki wyglądaja tam niezwykle kobieco,ale na pewno nie są aż tak chude.
Czyli znów będzie anorektyczna bohaterka z powieści JA - Jane siew grobie przewraca.

Annette - Czw 05 Paź, 2006 12:56

Para głównych bohaterów wydaje mi się całkiem w porządku, ale co do tej, która ma być Elżbietą...jakoś niebardzo mi pasuje...ale zobaczymy. Już nie mogę się doczekać!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group