Aktorzy - Clive Owen
GosiaJ - Wto 23 Maj, 2006 21:39
Clive w reklamie? Bosko, nie mogę się doczekać!
Caitriona - Śro 24 Maj, 2006 00:44
On już brał udział w reklamach BMW - kilka króciótkich filmów powstało. Link do jednej podałam na poprzedniej stronie (ten z Madonną - niezły ).
Trzykrotka - Pią 26 Maj, 2006 09:05
Ciagle nie widziałam Planu doskonałego - grają go jakoś tak beznadziejnie... Podobał Wam się?
Ostatnio Europa Europa powtarza film Krupier z Ovenem - tez nigdy nie obejrzałam w całości, ale zrobię to przy kolejnej emisji, bo zapowiadał się intrygująco.
Admete - Pią 26 Maj, 2006 10:03
U nas tego filmu nie grali wcale :-(
Agn - Pią 26 Maj, 2006 10:23
Ja sie z tym filmem rozminelam. A plakalam rzewnie za "Wykolejonym", bo i Clive i jeden z moich ulubiencow - Vincent Cassel. Ale grali go w Heliosie o 22.00, to bym sie chyba noca po Wrocku wloczyla
Krupier jest interesujacy, polecam
Caitriona - Pią 26 Maj, 2006 18:15
"Krupier" jest całkiem ciekawy. Tylko te jego włosy na początku...
Ja w sumie zadko chodzę do kina, więc ominąl mnie i "Wykolejony" i "Plan doskonały" (choć ten drugi jeszcze grają w paru miejscach, więc może się jeszcze wybiorę )
Agn - Pią 26 Maj, 2006 19:17
Ale tylko na poczatku (znowu polskie znaczki poszly gonic zajace, grrr!), potem mial juz czarrrne.
No dobra, dam upust swym zachwytom - uwieeeelbiam to dlugie ujecie, kiedy bohater (juz z czarnymi kudelkami) rozglada sie po sali. To jest dluuugie ujecie i ten jego wzrok!!! Mhmmm... *mieknie* Z Clivem jest taka cudna sprawa, ze facet ma jasne oczy i ciemna oprawe, co w efekcie podciaga mu jeszcze takie fajne, grozne spojrzenie. Mniam. Juz sie zamykam.
izek - Nie 28 Maj, 2006 23:44
A ja Clive'a pamiętam ze strasznie starego filmu "Ryzykant", leciał kiedyś bodajże w niedzielę o 20
pamiętacie?
Caitriona - Nie 28 Maj, 2006 23:54
Nie, nigdy nie widziałam...
Agn - Pon 29 Maj, 2006 06:57
Też nie widziałam... Ależ się apetycznie prezentował! Mniam ^^
Jeannette - Śro 31 Maj, 2006 14:36
Nawet bardzo....^^
przecinek - Czw 01 Cze, 2006 20:57
Uwielbiam tego pana, a zwłaszcza w filmie "Gosford Park". Z tego filmu pochodzi najbardziej dla mnie erotyczna kwestia "Czy dźgałaś kiedyś ludzkie zwłoki?". W kinie gdy pierwszy raz oglądałam ten film, w tym momencie wszystkie obecne panie westchnęły, a kolega który ze mną wtedy był nie może do teraz tego zrozumieć. Za każdym razem gdy oglądam ten film, w tym momencie mam miękkie kolana. A sam film jest dla mnie filmem doskonałym, nie ma tam scen niepotrzebnych. Oglądała go już kilka razy, w wciąż nie wiem jak osoba która poznała prawdę o wydarzeniach w tym domu, doszła do takich wniosków (trochę to zdanie zakręcone ale nie chcę zdradzać treści, bo może jeszcze ktoś tego arcydzieła nie widział). Może Wy na to wpadłyście.
Agn - Czw 01 Cze, 2006 21:03
Przecinek - domyślność bywa cnotą w takich sprawach. Ta osoba obserwowała i połączyła fakty.
przecinek - Czw 01 Cze, 2006 21:11
Ale ona nie znała żadnych faktów. Usłyszała jedynie "chwytaj dzień" i juz wiedziała kto co zrobił. Oglądałam ten film na kilka sposobów - sceny tylko z Mery, z Mery i Robertem, wsłuchiwałam sie w to co on mówi i w jaki sposób i wciąż nie mogę znaleśc tego odpowiedniego momentu. Ale nie szkodzi w dziką przyjemnością będę oglądała ten film wciąż i wciąz i wciąz...
Agn - Czw 01 Cze, 2006 21:18
Niezupełnie. Po pierwsze Robert na chwilę ją zostawił i potem niby przyszedł z termoforem. Akurat wtedy zostało popełnione morderstwo. Potem się okazało, że zanim facet dostał nożem już był trupem (ktoś go otruł). Kto? Dowiedziała się, że bohaterka grana przez Helen Mirren (nawiasem mówiąc doskonała była w tym filmie) miała na nazwisko Parks. Tak jak Robert. Robert był synem tego całego pana domu. Połączyła fakty. Kto miałby otruć pana? Służąca, która domyśliła się, że Robert chce zabić ojca. Czemu? Powiedzmy, że doszła do wniosku, że chciała chronić Roberta. Wniosek prawidłowy, ale można potem dośpiewać sobie, że przez pana domu pani Parks rozstała się z synem, czego (jak mniemam) żałowała do końca życia. Została oszukana. Ot i cała historia.
Caitriona - Czw 01 Cze, 2006 21:30
Tak, ale dlaczego ogarnęła to wszystko w momencie gdy usłyszała "chwytaj dzień"? Ja, jak Przecinek uwielbiam ten film. Widziała go już tyle razy, że nie zliczę. A Clive jest w nim fantastyczny!
przecinek - Czw 01 Cze, 2006 21:34
Nie, nie to wszystko rozumiem, ale wciąż nie mogę znaleźć tego momentu w którym Mary wpada na to że to Robert zabił. O jego ojcu i matce dowiaduje się później. I chyba opowiedziałyśmy treść filmu. Przepraszam z to. A jutro znowu oglądam Gosford Park. Może na coś wpadnę.
Agn - Czw 01 Cze, 2006 21:38
Muszę obejrzeć jeszcze raz, bo już nie pamiętam dokładnie, co było przed, co po. Wypowiem się po seansie (mmm, to będzie przyjemność ).
przecinek - Czw 01 Cze, 2006 21:58
Zwróć uwagę na Collinsa z DiU z 2005 r.
Agn - Czw 01 Cze, 2006 22:01
Wiem, że tam występował. Piękną kobietę miał. I fajną do tego.
Gitka - Pią 02 Cze, 2006 10:07
A ten film widziałyście "Bez granic "
http://bez.granic.filmweb...ie,Film,id=4139
Gra tu z Angelina Jolie, ale duet
Agn - Pią 02 Cze, 2006 10:22
Ten duet mnie kusił tak, że prawie zeszłam, niestety do dzisiaj nie udało mi się zdobyć tego filmu. Podobno taki sobie, ale kogo obchodzi treść, kiedy na ekranie panoszy się Clive i Angelina?
Caitriona - Pią 02 Cze, 2006 14:56
Też nie widziałam. Ale Agn ma rację - jak jest Clive to nie może być bardzo źle
Balbina - Pon 05 Cze, 2006 14:30
Pamiętam "Ryzykanta"
miłosz - Pon 05 Cze, 2006 16:02
| Caitriona napisał/a: | Też nie widziałam. Ale Agn ma rację - jak jest Clive to nie może być bardzo źle |
Dziewczyny - było bardzo zle Aż szkoda było Cliva do tego badziewia
Zmęczyłam tez "Wykolejonego" - hm jak ja nie znoszę Janifer Aniston !!!!!!!!!
Ale filmik do strawienia - choc przewidywalny aż do bólu (choroba za duzo filmów oglądam)
|
|
|