To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - O "N&S" z uśmiechem :-)

Maryann - Pią 19 Maj, 2006 22:21

Gosiu, zrobiłaś to świetnie i nie było moim zamiarem cokolwiek poprawiać w Twoim tłumaczeniu.
Ja tylko nie dopuszczam do siebie myśli, że nasz pan Darcy mógłby posunąć się do przekupstwa - niezależnie od szczytności celu (tj. zdobycia miłości Elżbiety). Chociaż swoją drogą... :wink:

Kaziuta - Pią 19 Maj, 2006 22:29

Kod:
Moja fabryka zanieczyściła lokalne środowisko i to pogorszyło jej suchoty. Fortunę kosztowały mnie kosze owoców, zanim w końcu zeszła! Nigdy nie kupuj tych wszystkich winogron!


Bawi mnie to nadal, ale J.Thorton takim interesowanym draniem.
Nieeeeee !

GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 22:32

Maryann napisał/a:
Gosiu, zrobiłaś to świetnie i nie było moim zamiarem cokolwiek poprawiać w Twoim tłumaczeniu.
Ja tylko nie dopuszczam do siebie myśli, że nasz pan Darcy mógłby posunąć się do przekupstwa - niezależnie od szczytności celu (tj. zdobycia miłości Elżbiety). Chociaż swoją drogą... :wink:


Bribe - przekupić, przekupywać - niestety... W tej historyjce Darcy i Thornton okazują się przekupnymi, nieczułymi draniami.
Wiedziałam, że nie wszystkim się spodoba... Przepraszam, dziewczynki :-)

Maryann - Pią 19 Maj, 2006 22:39

Ależ mi się to BARDZO podoba.
Wyobraź sobie Darcy'ego peregrynującego po całym majątku i wydającego wszystkim dzierżawcom wiadome polecenia. To całkiem ciekawa wizja. :wink:
A myśmy myślały, że oni obaj tacy szlachetni, idealni i w ogóle... :)

Gunia - Pią 19 Maj, 2006 22:43

Maryann napisał/a:
Ależ mi się to BARDZO podoba.
Wyobraź sobie Darcy'ego peregrynującego po całym majątku i wydającego wszystkim dzierżawcom wiadome polecenia. To całkiem ciekawa wizja. :wink:
A myśmy myślały, że oni obaj tacy szlachetni, idealni i w ogóle... :)
Wydało się! Już wiemy, jak to jest, że nie możemy znaleźć żadnego Darcy'ego... :)
Maryann - Pią 19 Maj, 2006 22:46

I tak ktoś okrutny niecnie pozbawił nas złudzeń ! :cry:
GosiaJ - Sob 20 Maj, 2006 01:14

Maryann napisał/a:
I tak ktoś okrutny niecnie pozbawił nas złudzeń ! :cry:


Eeee tam. W końcu dla kogo oni to robili? Dla swoich ukochanych! Więc może nie takie dranie? ;-)

Maryann - Sob 20 Maj, 2006 09:04

Czyli cel uświęca środki ?
Anonymous - Sob 20 Maj, 2006 09:53

A mnie to rozbawiło :D

JT. Strzał w dziesiątkę! Gdybyś wiedział, ile gulaszu musiałem zjeść w towarzystwie robotników, by zrobić na niej wrażenie!

Dzięki Gosiu.

Maryann - Sob 20 Maj, 2006 10:01

GosiaJ napisał/a:
W końcu dla kogo oni to robili? Dla swoich ukochanych! Więc może nie takie dranie? ;-)

Dranie ? Nigdy w życiu !

Anonymous - Sob 20 Maj, 2006 11:09

A mnie juz druga czesc sie nie spodobala.
Pierwsza miala smaczek, ironie, ale z klasa.
Druga jest tania, przewidywalna i szydercza. A ja jak lubie ironie, tak nie lubie szyderstwa.

bezpaznokcianka - Sob 20 Maj, 2006 17:50

"Głupia jak krowa siostra mojej ukochanej" - to mnie rozbroiło... :D :D:D:D
Boskie to jest w ogóle! Uśmiałam się jak nie wiem i odreagowałam okropny dzień :D Ale czy Darcy i Thornton w jednym miejscu o nie za dużo szczęścia? :D

GosiaJ - Sob 20 Maj, 2006 19:57

bezpaznokcianka napisał/a:
"Głupia jak krowa siostra mojej ukochanej" - to mnie rozbroiło... :D :D:D:D
Boskie to jest w ogóle! Uśmiałam się jak nie wiem i odreagowałam okropny dzień :D Ale czy Darcy i Thornton w jednym miejscu o nie za dużo szczęścia? :D


Za to narzekający na kobiety :-)

Sanjana - Nie 21 Maj, 2006 17:45

:D :D :D hahahahahaha dobre!
Cytat:
GosiaJ napisała:
JT. Nie w zanadrzu, ale w kieszeni kamizelki.

:thud:

Z tymi żonami, które będą za 20 lat wyglądać jak swoje matki też było fajne. Darcy może być absolutnie pewien, że Lizzy nie będzie przypominać swojej matki :wink:

asiek - Nie 21 Maj, 2006 20:00

Właśnie tu zawitałam i....... :thud: :thud: :thud:
Bomba !

Jedz dużo gulaszu w robotniczej stołówce a zdobędziesz serce ukochanej...no, o tym to jeszcze nie słyszałam :D :D

basiek - Pon 22 Maj, 2006 07:22

[quote="asiek"]Właśnie tu zawitałam i....... :thud: :thud: :thud:
Bomba !

Jedz dużo gulaszu w robotniczej stołówce a zdobędziesz serce ukochanej...no, o tym to jeszcze nie słyszałam :D :D [/quote]

Przez żołądek do serca- a może tylko do niestrawności :D :lol: :wink:

Pierwsza część świetna :D ,druga niby też ale tak jakos nie do końca.

Mag - Pon 22 Maj, 2006 08:18

Pierwsza część naprawdę mnie ubawiła, druga już nie tyle...
Wolę wierzyć w nieuchwytne ideały.....

A swoją drogą, co jeśli oni faktycznie byli tacy wyrachowani, a my słabe kobietki, jak jedna łapiemy się na ten lep?

Trzykrotka - Pon 22 Maj, 2006 10:32

Ocieram łzę po straconych złudzeniach na temat Ideałów w Cylindrach i Bez Krawatów / w Mokrych Koszulach.
od razu podejrzewałam, że mina Thorntona w przedziale kolejowym mówiła: udało się, nareszcie spłacę długi. :wink:
Echch

Trzykrotka - Pon 22 Maj, 2006 10:32

Ocieram łzę po straconych złudzeniach na temat Ideałów w Cylindrach i Bez Krawatów / w Mokrych Koszulach.
od razu podejrzewałam, że mina Thorntona w przedziale kolejowym mówiła: udało się, nareszcie spłacę długi. :wink:
Echch

Maryann - Pon 22 Maj, 2006 15:52

Ale Darcy nie miał długów do spłacania (przynajmniej nic o nich nie wiemy)...
GosiaJ - Pon 22 Maj, 2006 16:40

Maryann napisał/a:
Ale Darcy nie miał długów do spłacania (przynajmniej nic o nich nie wiemy)...


Hehe, właśnie. Może jednak jakieś miał? ;-)

Ideał sięgnął bruku, drogie dziewczątka, ale pamiętajcie, że to tylko fanfik :-) Prawda jest inna i my o tym wiemy :lol:

Gunia - Pon 22 Maj, 2006 16:56

Pierwsza część rzeczywiście lepsza... Hehe... Czytam to znowu i to "Spadaj ze swoim nędznym życiem" nadal mnie powala...
Gunia - Pon 22 Maj, 2006 16:58

Maryann napisał/a:
Ale Darcy nie miał długów do spłacania (przynajmniej nic o nich nie wiemy)...
A to nie chodzi o długi Wickhama?
Maryann - Pon 22 Maj, 2006 17:08

GosiaJ napisał/a:
Maryann napisał/a:
Ale Darcy nie miał długów do spłacania (przynajmniej nic o nich nie wiemy)...


Hehe, właśnie. Może jednak jakieś miał? ;-)
:lol:

Zaciągnięte na przekupienie Wickhama ? :wink: Coraz lepiej się to wszystko układa, nie ma co.

GosiaJ - Pon 22 Maj, 2006 17:16

Maryann napisał/a:

Zaciągnięte na przekupienie Wickhama ? :wink: Coraz lepiej się to wszystko układa, nie ma co.


Ale pamiętajmy, że Lizzie nie miała kasy, w przeciwieństwie do Margaret. Więc tu musiało zadziałać coś innego :-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group