To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Dlaczego nikt nie lubi Emmy, a wszyscy kochają Darcy'ego ?

BeeMeR - Pon 20 Lut, 2023 18:50

Dla mnie obie są gadułami - Bates w sposób słowotokowo-irytujący, Emma w sposób trzpiotowato-wszystkowiedzący, wtrącający swoje 3 grosze czy ją o nie pytają czy nie, nieraz lekko złośliwie, z racji pozycji i własnego wysokiego mniemania rzecz jasna. Nie zrozummy się źle, ja całkiem lubię Emmę w wykonaniu Kate, zresztą jest mój ulubiony całokształt ekranizacyjny :serce:
RaczejRozwazna - Pon 20 Lut, 2023 18:54

Tak naprawdę to Emmę lubię :-P
Caroline - Wto 21 Lut, 2023 15:22

Ja obstawiam tak: machinacje Emmy są szczegółowo, na żywo, w kilku scenach precyzyjnie opisane. Widzimy, jak manipuluje Harriet. I jest to dość podłe. Widać, że traktuje ją jak swoją zabawkę, swój projekt. Różnice klasowe są też wyraźniejsze i mocniej zaznaczone, co nie pomaga Emmie. Harriett nie może wyjść za kogo chce, bo panienka Emma "nie będzie już mogła się z nią zadawać". Poza tym Emma wykorzystuje swoją wyższość intelektualną, żeby dziewczyną manipulować.
Darcy - robi prawie to samo, ALE to jest w domyśle albo w relacji. On sam mówi o tym w liście przyznając się - wygląda to z perspektywy czytelnika trochę lepiej. Poza tym naprawia swój błąd i ściąga z powrotem Bingleya do Jane. Emma - co najwyżej nie protestuje przeciwko przyjęciu ponownych oświadczyn pana Martina przez Harriet.

Poza tym - masz rację, Tamara. Są podobni.
Ja troszkę bardziej polubiłam Emmę po tym, jak przeprosiła symbolicznie panie Bates wybierając się do nich po fatalnym pikniku na Boxing Hill (po tym, jak zebrała OPR od Kinghtleya). Wydała mi się bardzo ludzka w błędzie, który popełniła, a te przeprosiny były bardzo pokorne i bardzo wbrew jej charakterowi, tym bardziej godne szacunku.

Tamara - Śro 22 Lut, 2023 09:31

Tak, w wypadku Emmy jej machinacje są dokładnie opisane, najlepsze, że ona to wszystko robi dokładnie tak samo jak Darcy - w dobrej wierze, chcąc zapewnić Harriet jak najlepszy los. Ani przez chwilę nie chce jej skrzywdzić, tylko przez swój brak doświadczenia życiowego i znajomości ludzi oraz głębokie przekonanie o własnej inteligencji i możliwościach działania wynikających z położenia społecznego popełnia błąd za błędem, ale potrafi się do tych błędów przyznać. O manipulacjach Darcy'ego dowiadujemy się post factum, gdy wyznaje winy, przyznając się do błędu , ale tak samo - był absolutnie przekonany że robi dobrze, chroniąc przyjaciela przed strasznym losem,i ze ma do tego prawo bo jest mądry i wie lepiej, tyle że nie wiemy jak to wyglądało w detalach,w przeciwieństwie do Emmy, , gdzie jesteśmy znakomicie poinformowani, i być może to właśnie wywołuje niechęć do Emmy, bo wiemy co i jak myśli, natomiast co myśli i co robi Darcy jest niewidoczne aż do wyznania listowego i późniejszych rozmów z Elżbietą, co nie zmienia faktu, że postępowanie i sposób myślenia obojga są bardzo podobne.
Oboje postępowali równie manipulacujne, a nawet Darcy paskudniej ,bo świadomie ukrył wiedzę o pobycie Jane w Londynie przed Bingleyem. Emma się do takich rzeczy nie posuwa, wręcz przeciwnie, wymaga od Harriet zachowania wszelkich form towarzyskich i postępowania zgodnego z zasadami.

Nota bene Emma była pierwszą powieścią JA, jaką przeczytałam , reszta była później , i szalenie żałuję, że było to tak dawno, że nie pamiętam dokładnie swojej reakcji na pana Darcy'ego, ale zdaje mi się, że aż do listu nie byłam nim wcale zachwycona. Oczywiście potem przyszedł serial z Colinem , który zrobił swoje w odbiorze tej postaci, więc bez niego ogólne zachwyty nad Darcym byłyby z pewnością mniejsze.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group