To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Oczko!

Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 11:38

Aragonte napisał/a:

Przez tę dramę mam ciągle ochotę na kurczaka :lol:

Ja to samo :twisted: Staram się nie jeść na głodniaka. I też zastanawiałam się, ile z tego aktorka naprawdę zjada - przecież jest w życiu prywatnym chudziutka jak trzcinka. Ale wrażenie robi jak trzeba :ciacho zre:

Loana - Pią 30 Wrz, 2022 12:30

Trzykrotka napisał/a:
Powinnaś Sztangistkę obejrzeć - tam się wręcz zażeraja

No ja dopiero co skończyłam "Sell Your Haunted House" i tam bohaterka jadła porcje za cztery osoby :P Raz nawet taki wyraźny PPL był, w restauracji zamawiała cztery potrawy chyba z kurczakiem i bohater, który był z nią, na początku nic nie zamówił, bo myślał, że ona dla nich dwojga wzięła. Ale zwróciła mu uwagę, że to wszystko dla niej, to sobie jedną potrawę zamówił :P Takie PPL, że pamiętam jedzenie, ale nie pamiętam jakie :P Ale u niej to było w jakimś stopniu wytłumaczone, że tyle je - bo te egzorcyzmy mocno ją wyczerpywały, potrzebowała dużo energii, żeby je wykonywać.

BeeMeR - Pią 30 Wrz, 2022 12:40

Dobrze, że mieli pomysł na wytłumaczenie żerności :mrgreen:
Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 14:07

To była Jang Na Ra, mała i chudzieńka, więc wiesz.... :mrgreen: Nie pamiętałam już, że ona tam tak jadła, ale drama była naprawdę bardzo ale to bardzo fajna, potwierdzam.
W Sztangistce też jest dobry pretekst, wszak akurat ci sportowcy muszą mieć czum podnosić ciężary :banan:

Aragonte - Pią 30 Wrz, 2022 14:29

Trzykrotka napisał/a:
W Sztangistce też jest dobry pretekst, wszak akurat ci sportowcy muszą mieć czum podnosić ciężary :banan:

No i jest to ładnie skontrastowane z dietą gimnastyczek, które w kółko słyszą, że muszą schudnąć i oglądają w TV/YT mukbangi, żeby najeść się oczami :wink: No i mają zaburzenia odżywiania :?
Trzykrotko, ty jeszcze nie dojechałaś do momentu, kiedy nasza biedna Kim Bok Joo będzie musiała przytyć parę kilo, żeby zmienić kategorię wagową - ile żarcia wtedy będą w nią wmuszali :zalamka: :confused3:

Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 23:47

O biedula, a ona się odchudza wzorcowo jako wiolonczelistka :rotfl: Trzeba przyznać, że akurat ta aktorka przekonująco się objada, jej koleżanki też..

A ja prawie dokończyłam 8 odcinek Law Cafe.
Im dalej tym lepiej. Romans co prawda spowalnia ślimacze tempo naszego Małpy, ale ten nadrabia swą nienaganną techniką uwodzicielską, czyli głosem, spojrzeniem i lip service :wachluje: W 8 pojawia się jego mama - jak ja lubię tę aktorkę - to jedna z matek Ppal Gang z JI, ta rodzona. Młody aktor grający szkolnego prześladowcę jest rewelacyjny. Mam nadzieję, że po latach grywania młodszych wersji starszych aktorów, sam zrobi wielką karierę.
Ale dobrze, że odcinek poslodzili tym boskim kissu - inaczej trudno byłoby znieść temat przemocy szkolnej. Dobrze, że choć kara która spotkała krzywdzicieli była spektakularna :oklaski:

Admete - Sob 01 Paź, 2022 06:20

Nadrobię 8 odcinek w ten weekend. Teraz zacznie się poważniej, bo Yu Ri dowie się, o roli rodziny głównego w sprawie zatuszowania wypadku jej ojca.
BeeMeR - Sob 01 Paź, 2022 20:19

Skończyłam tworzenie własnej, okrojonej nieco wersji Bad Romeo, podobała mi się ta drama, może wspominałam :serce: ;)
Jak dla mnie jeden z najlepszych lakornów, jakie widziałam, lubię takie piękne, intensywne romanse, nie przeginające w "zemstach" i innych tajskich specjałach :serce2: , tu pięknie pokazanego począwszy od silnego pociągu fizycznego i "kliknięcie' sobie wzajem tj. użycie odpowiednich słów w odpowiednim momencie, do powolnego, stopniowego rozwoju uczucia oraz nade wszystko budowania zaufania i wspólnej przyszłości, a potem od nowa, niekoniecznie w tej samej kolejności ;)
Nie namawiam jednakże, wiadomo :wink:

Trzykrotka - Sob 01 Paź, 2022 23:41

Można tę własną i autorską wersję gdzieś obejrzeć? :kwiatek: Bo ja bardzo jestem zaciekawiona, ale mam szczuplo z czasem.

Law Cafe
Ojej :czekam2: Odcinek 8 musiał wreszcie przynieść trochę oddechu po tamtych trudnych i mroczniejszych wydarzeniach "dookolnych" - czyli sprawach prawnych, jakimi zajmowali się pani adwokat i pan prokurator. No więc cale towarzystwo jedzie na piękną wyspę, żeby i tam parzyć kawę, leczyć oraz udzielać porad prawnych. Sprawa, choć tajemnicza, okazała się bardzo ucieszna w gruncie rzeczy, oraz przyniosła dobry morał o tym, że szkoda życia na głupoty, trzymanie drugiej osoby na dystans i jedzenie ramyonu w samotności. Ale te wszystkie fochy po drodze, te wszystkie "nie jestem gotowy" i "nie chcę cię oglądać" były dość męczące. Na szczęście nie trwały długo, bo teraz, jak Admete zapowiedziała, będzie poważniejszy powód do rozejścia się :zalamka: Ale kiedyś i tak to musiało wypłynąć, a że już jesteśmy w połowie - niech będzie...

Love in Contract i 3/4 odcinka 3 (tak mi się dramatycznie chce spać, że dziś nie skończę)
No i proszę, od razu lepiej, kiedy ewentualny romans między bohaterami dostaje jakieś solidne podstawy. On nie jest mordercą, ona nie jest jakąś panią spod latarni, Kiedy siedzą naprzeciwko siebie przy stole, wreszcie uśmiechnięci, a wcześniej on powiedział jej czułe słówko, od razu robi się cieplej i ciekawiej. Bardzo dobrze się na to patrzy, nawet na zdesperowane spojrzenia KGP kiedy PMY znów gotuje pyszny obiad zmieniając kuchnię w pobojowisko :lol:

BeeMeR - Nie 02 Paź, 2022 00:25

Pierwsze odcinki są wiadomo gdzie, reszta dołączy niedługo. Mnie się pierwszy odcinek średnio podobał, kliknęło mi od drugiego, a finał był dokładnie taki, jaki powinien :serduszkate:
Trzykrotka - Nie 02 Paź, 2022 20:25

Znajdę sobie okienko na Bad Romeo :banan: Póki co lecę z tum, co pozaczynałam, czyli dziś ze Sztangistką.
Nasza Bok joon z wstydliwą radością biegnie się odchudzać do sympatycznego doktorka - i sprawa się rypie, bo ją na tym ten koczkodan Jun Hyung, plywak, przyłapuje. I smaży powoli na małym ogniu. Co za dokuczliwa mucha jest z niego! Ale etap znajomości fajny - swoboda koleżeństwa (umarłam ze smiechu z pantomimy jaką odstawili kiedy się raptem skonfrontowali w poczekalni w klinice), chęć dokuczania która jest wstępem do sympatii, jeszcze daleko do zakochania jeszcze - najlepszy etap i cudnie się na ti patrzy. Czysty relaks i odpoczynek.

Aragonte - Nie 02 Paź, 2022 21:08

Trzykrotka napisał/a:
Ale etap znajomości fajny - swoboda koleżeństwa (umarłam ze smiechu z pantomimy jaką odstawili kiedy się raptem skonfrontowali w poczekalni w klinice), chęć dokuczania która jest wstępem do sympatii, jeszcze daleko do zakochania jeszcze - najlepszy etap i cudnie się na ti patrzy. Czysty relaks i odpoczynek.

Mnie ten etap szalenie się podobał :-D Jak nasz Pływak z Traumą się rozjaśnia na widok naszej Sztangistki! I nic to, że teraz to etap typu ciągnięcie za warkoczyki w szkole :wink:
A koczkodan z niego będzie, owszem, ale będzie też ułatwiał prawie randkowanie z hyungiem - Doktorkiem :wink:
A pantomima to będzie jeszcze później :rotfl:

Ponieważ powtórkowo lecę ze Sztangistką, to właśnie przypomniałam sobie scenę przypadkowego spotkania w klinice, a teraz trwa szantaż naszego pływającego koczkodana :wink: Właśnie kazał sobie pokroić kotlety na stołówce :zalamka: :lol: A jaka wymiana spojrzeń przy tym była :rotfl:

Z innej beczki - w Sztangistce trwa przepiękna jesień :serce:

Trzykrotka - Nie 02 Paź, 2022 23:26

O tak, kolory drzew są nieziemskie :serce2:
Sztangistka właśnie pozbyła się dręczyciela dźwigając za niego worki z ryżem - ludzie kochani, co za konkurencję oni wynaleźli! Dobrze że gimnastyczki nie musiały wystawić reprezentantki :thud: i właśnie udaje się na koncert u boku pana doktora, na który to bilet dostała od Pływaka :-D

BeeMeR - Nie 02 Paź, 2022 23:53

O, piękne jesienne drzewa brzmią dobrze :serduszkate:
Już sobie przygotowałam Sztangistkę, ale w międzyczasie zaczęłam kolejny lakorn, który już czekał - niestety jest tylko pół-dobry, tj. połowę przewijam, przeleciałam tak trzy odcinki, opowiem później.

Trzykrotka napisał/a:
Znajdę sobie okienko na Bad Romeo
Będę ciekawa wrażeń :mrgreen:
przede wszystkim czy drama się spodoba, czy jednak zbyt melancholijno-smutna - by trafiłam na takie opinie. Dla mnie była/jest to idealna mieszanka wszystkiego, co powinno trafić do lakornu i idealna para, w której gamę emocji skłonna jestem uwierzyć :serce2: , no ale ja mam lakornowe skrzywienie i właściwie dobrze mi z nim ;)

BeeMeR - Pon 03 Paź, 2022 10:46

Ab Ruk Online (Secret Love Online) 2015

Wróciłam do Marka i Kim - lubię ich, to sympatyczna para ekranowo-prawdziwa, (zaręczyli się w tym roku, pewnie planują ślub bo wpadła mi w oko mini wypowiedź Yayi, że oczywiście, że będzie łapać bukiet! ;) ).Niestety druga para mi niezbyt leży, zatem ją sobie przewijam ile się da. :P

Idzie to tak: mamy firmę marketingową, prowadzi ją szef - ach och, fura, skóra i komóra :wink: - , na trzeciej fotce mierzy temperaturę swojej ulubionej pracownicy :angel: , która jest nie tylko jego prawą ręką w firmie, ale też dawno skrywaną miłością. No i właśnie z tą panią mam problem - to wielka gwiazda z lat 200x, połowa pierwszej wielkiej pary koo-jin, takiej ekranowej parowanej ileśtam tam razy, oglądałam ich dramy na początku mojego zainteresowania tajszczyzną i niektóre są faktycznie niezłe :szacuneczek: - ale ona sama najczęściej sprawia wrażenie mocno wkurzonej albo niezadowolonej i tu niestety też. Za to bardzo ją lubię jako producentkę, ma na koncie takie dramy jak Księżniczka, Bad Romeo, moja poprzednia o pokojówce w przebraniu i ta również :oklaski: :szacuneczek: .


Firma szuka nowego pracownika - po wywiadach zostaje tylko para kandydatów, pan i pani (Mark i Kim), rywalizacja jest ogromna, przede wszystkim szukają klientów, ostatecznie nie przeciągano sprawy, na koniec 3 odcinka oboje dostają angaż, bo też oboje są tego warci. Hocki klocki firmowe też są do przewijania, kolorystyka jest kiczowata a wrzaskliwość zbyt duża.


Ale para jest fajna i na tym się skupiam :mrgreen: - tu jeden z etapów rywalizacji na imprezie firmowej - wyścig podwodny basenowy po szampana :lol: Oj, działo się :wachluje: Podstępy, trochę szarpania, incydentalne kissu i nieplanowane zdjęcie pani koszulki zewnętrznej, przez co poczuła się zbyt eksponowana, zatem pan jako prawdziwy dżentelmen zasłonił ją własną piersią - i to jest ten moment, kiedy pierwszy raz usłyszeli cichutkie jeszcze hej hej nanana... :serduszkate:


Czyli takie klasyczne lakornowe bzdurki ;)

Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2022 13:53

O matko kochana, że też u nas jeszcze nikt nie wpadł na takie sposoby rekrutacji :paddotylu: :mrgreen: Pewnie rzeczywiście to bzdurka, ale grunt, żeby była odprężająca i lekka.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2022 14:11

To nie należało do oficjalnych zadań rekrutacji, to było na nieoficjalnym wieczornym hwesiku, jak już wszyscy mieli trochę w czubie :wink: bez szefa i podszefowej, ale wszyscy szeregowi z firmy byli i zamieścili stosowne fotki na stronie firmy :lol:
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2022 09:24

Przeleciałam kolejne dewa odcinki - jak już nie ma po co rywalizować bo pracujemy razem, to czas współpracować, a może nawet się zaprzyjaźnić - po hockach klockach typu "twój naszyjnik i mój identyfikator się splątały"


czas na wyjazd integracyjny - jedziemy medytować! :shock:
nie jest to pomysł szefa, on jest ostatni do medytacji (zresztą połowa pracowników tudzież nie bardzo odnajduje się w sytuacji :lol: ) ale zgodził się na pomysł jednej z pracownic: chodzimy zatem na biało, medytujemy nad nie wiadomo czym, wykonujemy pracę dla świątyni aka "dobre uczynki" - głównie sprzątanie tego i owego, konfrontujemy się ze sztucznym gekonem żeby narobić wrzasku (nawiasem, w Romeo jest chyba prawdziwy gekon i nikt nie wrzeszczy na jego widok, co najwyżej lekko się deprymuje dźwiękami ;) )


Jeśli idzie o moją parę to robią nocną wycieczkę do miasteczka po tp ze względu na pr :lol: (wyjaśnienie w napisach ;) )

Trzykrotka - Wto 04 Paź, 2022 09:52

Dla PR wiele można zrobić :mrgreen: Widzę, że całkiem przyjemnie pracuje się w tej firmie. No, może wyjazdy integracyjne nieco inaczej u nas wyglądają.

Ja wczoraj dojechałam do końca 4 odcinka Love in Contract.
Nie wnikam, za co siedzi pani Yoo i kto i dlaczego właściwie ją wrobił. Rozumiem, że to ona stoi za doskonałym przygotowaniem bohaterki do przyszłego zawodu (czyja: bycia żoną na wysokim poziomie) oraz chłodem emocjonalnym. Bo jakże specjalistka od rekrutacji i szkolenia pracowników ma okazać dziecku matczyne ciepło. Rozumiem, że Sang Eun nie jest dzieckiem grupy jakiejś-tam, tylko sierotką poddaną od dzieciństwa ostremu treningowi na damę i idealną żonę - ciekawe, po co. Sytuacje tam pokazane nie są miłe, bo ani Sang Eun, anie sędzia Ji Ho ani aktor Hae Jin nie mają normalnych rodzin, dzieciństwa ani mocnego zaplecza i każde z nich zapewne zostanie przez to mocno ugryzione w tyłek. Jedyny, który ma w miarę tzw. normalną rodzinę - Gwang Nam, gejowski przyjaciel Sang Eun czuje się przez nią zduszony, stłamszony i niczego tak nie pragnie jak uciec od matki i sióstr na koniec świata.
Może będzie to o tym, jak bohaterowie zbudują coś własnego i ciepłego - ale nie wiem czy potrafią.
Na razie zrobiło się intrygująco, kiedy Sang Eun oddała oszczędności życia, a Hae Jin pokazał ją publicznie światu jako przyszłą żonę.
Póki co nadal ciekawa jestem, co będzie dalej, choć nie przepadam za tymi bohaterami.

BeeMeR - Wto 04 Paź, 2022 10:36

Trzykrotka napisał/a:
może wyjazdy integracyjne nieco inaczej u nas wyglądają.
Rywalizacja basenowa też, zastanawiam się co jeszcze będzie inaczej wyglądać ;)

Drama nie jest szczególnie dobra, ale miejscami rozrywkowa ;)

Loana - Wto 04 Paź, 2022 14:40

BeeMeR napisał/a:
Skończyłam tworzenie własnej, okrojonej nieco wersji Bad Romeo, podobała mi się ta drama, może wspominałam

Nie rzuciło mi się w oczy, żebyś wspominała o tym ;)
A na serio to fajnie, że wrzuciłaś okrojoną wersję, bo jestem ciekawa tej dramy i możliwe, że ją sobie sprawdzę :) Tylko to mogę na kompie oglądać, a rzadko ostatnio odpalam, więc musi poczekać :P

Ja wróciłam z wyjazdu dzisiaj. Na wyjeździe naoglądałam się następnych odcinków Star Trek Voyager - oglądam ostatnio tylko u koleżanki w Gliwicach, już doszłam do czwartej serii :P
Ale pomiędzy tym obejrzałam sobie pięć odcinków dramy, którą właśnie wrzucili na Netflixa, tylko oczywiście bez polskich napisów. Puściłam sobie pierwszy odcinek z ciekawości, bo mi się wyświetliło, że się pojawiło i jakoś tak do tego piątego doszłam. Drama dla mnie jest głównie zabawna - zabawna bohaterka, zabawne sytuacje. Jest dużo postaci, powiązań, intryg itd, ale najbardziej lubię jak jest główna na ekranie, bo jest komiczna :) Nie wiem, co to za rodzaj dramy, a nazywa się "One the Woman" https://mydramalist.com/683767-wonder-woman
Ciekawe, czy ją skończę oglądać, bo doczytałam, że druga połowa dramy to jak zwykle zjazd będzie :( Mogliby te dramy po prostu robić krótsze, ale dobre w całości :P

Admete - Wto 04 Paź, 2022 20:57

Mam mnóstwo pozaczynanych dram, ale nie mam czasu ani energii na oglądanie. Na bieżąco ( mniej więcej ) jestem tylko z Law Cafe - w połowie 9 odcinka. Bardzo mi się podoba chemia między główną parą. Poza tym robię powtórki Through the darkness, bo jest na Netfixie.
Trzykrotka - Śro 05 Paź, 2022 07:28

Ja też wczoraj oglądałam Law Cafe, 9 odcinek. Etap nieporozumień między główną parą jest nieco męczący, ale rozumiem, że muszą oczyścić powietrze i wyjaśnić sobie wszystko na temat przeszłości. Sprawa z szamanem - cwaniakiem była zabawna, a widać że Małpa ma wprawę w Go Stop :-D
BeeMeR - Śro 05 Paź, 2022 09:18

Ja wczoraj przysnęłam już na meczu, więc potem nie oglądałam już nic tylko poszłam spać.

Loana napisał/a:
jestem ciekawa tej dramy i możliwe, że ją sobie sprawdzę
a ja jestem ciekawa wrażeń, zwłaszcza jeśli będą odmienne :twisted: bo my chyba mało kiedy zachwycamy się tym samym ;) a może po prostu eksplorujemy w dużej mierze inne dramy ;) Najwyżej szybko dramę zdyskwalifikujesz i po krzyku :wink:
Usunęłam z dramy 5-30 minut na odcinek, średnio kwadrans, pewnie nie wszystkie dłużyzny, ale to, co mnie osobiście nudziło (wątki trzecioplanowe zwłaszcza), irytowało (głównie retrospekcje tego, co ktoś powiedział kilka minut wcześniej a teraz druga osoba przeżywa :czekam2: ) plus ze dwa karkołomne pomysły, których nie przyjęłam do wiadomości :foch2: nie odnosiły się do głównej pary :serce: tylko uwypuklały jak okropni są niektórzy inni zuole :bejsbol:
Każdej dramie by to pomogło moim zdaniem, ale musi zostać to, co się podoba i dobrze ogląda, a to już jest subiektywne ;)

Loana napisał/a:
Mogliby te dramy po prostu robić krótsze, ale dobre w całości
O to to!
Trzykrotka - Śro 05 Paź, 2022 09:22

Czy sierściuch działa, czy ja tylko zapomniałam jak do niego wejść? :mysle:
Trzeba by pomyśleć o jakimś nowym miejscu, nie wiem - konto na dropboxie, czy gdzieś indziej? :kwiatek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group