Seriale - Oczko!
Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 11:38
| Aragonte napisał/a: |
Przez tę dramę mam ciągle ochotę na kurczaka |
Ja to samo Staram się nie jeść na głodniaka. I też zastanawiałam się, ile z tego aktorka naprawdę zjada - przecież jest w życiu prywatnym chudziutka jak trzcinka. Ale wrażenie robi jak trzeba
Loana - Pią 30 Wrz, 2022 12:30
| Trzykrotka napisał/a: | | Powinnaś Sztangistkę obejrzeć - tam się wręcz zażeraja |
No ja dopiero co skończyłam "Sell Your Haunted House" i tam bohaterka jadła porcje za cztery osoby Raz nawet taki wyraźny PPL był, w restauracji zamawiała cztery potrawy chyba z kurczakiem i bohater, który był z nią, na początku nic nie zamówił, bo myślał, że ona dla nich dwojga wzięła. Ale zwróciła mu uwagę, że to wszystko dla niej, to sobie jedną potrawę zamówił Takie PPL, że pamiętam jedzenie, ale nie pamiętam jakie Ale u niej to było w jakimś stopniu wytłumaczone, że tyle je - bo te egzorcyzmy mocno ją wyczerpywały, potrzebowała dużo energii, żeby je wykonywać.
BeeMeR - Pią 30 Wrz, 2022 12:40
Dobrze, że mieli pomysł na wytłumaczenie żerności
Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 14:07
To była Jang Na Ra, mała i chudzieńka, więc wiesz.... Nie pamiętałam już, że ona tam tak jadła, ale drama była naprawdę bardzo ale to bardzo fajna, potwierdzam.
W Sztangistce też jest dobry pretekst, wszak akurat ci sportowcy muszą mieć czum podnosić ciężary
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2022 14:29
| Trzykrotka napisał/a: | W Sztangistce też jest dobry pretekst, wszak akurat ci sportowcy muszą mieć czum podnosić ciężary |
No i jest to ładnie skontrastowane z dietą gimnastyczek, które w kółko słyszą, że muszą schudnąć i oglądają w TV/YT mukbangi, żeby najeść się oczami No i mają zaburzenia odżywiania
Trzykrotko, ty jeszcze nie dojechałaś do momentu, kiedy nasza biedna Kim Bok Joo będzie musiała przytyć parę kilo, żeby zmienić kategorię wagową - ile żarcia wtedy będą w nią wmuszali
Trzykrotka - Pią 30 Wrz, 2022 23:47
O biedula, a ona się odchudza wzorcowo jako wiolonczelistka Trzeba przyznać, że akurat ta aktorka przekonująco się objada, jej koleżanki też..
A ja prawie dokończyłam 8 odcinek Law Cafe.
Im dalej tym lepiej. Romans co prawda spowalnia ślimacze tempo naszego Małpy, ale ten nadrabia swą nienaganną techniką uwodzicielską, czyli głosem, spojrzeniem i lip service W 8 pojawia się jego mama - jak ja lubię tę aktorkę - to jedna z matek Ppal Gang z JI, ta rodzona. Młody aktor grający szkolnego prześladowcę jest rewelacyjny. Mam nadzieję, że po latach grywania młodszych wersji starszych aktorów, sam zrobi wielką karierę.
Ale dobrze, że odcinek poslodzili tym boskim kissu - inaczej trudno byłoby znieść temat przemocy szkolnej. Dobrze, że choć kara która spotkała krzywdzicieli była spektakularna
Admete - Sob 01 Paź, 2022 06:20
Nadrobię 8 odcinek w ten weekend. Teraz zacznie się poważniej, bo Yu Ri dowie się, o roli rodziny głównego w sprawie zatuszowania wypadku jej ojca.
BeeMeR - Sob 01 Paź, 2022 20:19
Skończyłam tworzenie własnej, okrojonej nieco wersji Bad Romeo, podobała mi się ta drama, może wspominałam
Jak dla mnie jeden z najlepszych lakornów, jakie widziałam, lubię takie piękne, intensywne romanse, nie przeginające w "zemstach" i innych tajskich specjałach , tu pięknie pokazanego począwszy od silnego pociągu fizycznego i "kliknięcie' sobie wzajem tj. użycie odpowiednich słów w odpowiednim momencie, do powolnego, stopniowego rozwoju uczucia oraz nade wszystko budowania zaufania i wspólnej przyszłości, a potem od nowa, niekoniecznie w tej samej kolejności
Nie namawiam jednakże, wiadomo
Trzykrotka - Sob 01 Paź, 2022 23:41
Można tę własną i autorską wersję gdzieś obejrzeć? Bo ja bardzo jestem zaciekawiona, ale mam szczuplo z czasem.
Law Cafe
Ojej Odcinek 8 musiał wreszcie przynieść trochę oddechu po tamtych trudnych i mroczniejszych wydarzeniach "dookolnych" - czyli sprawach prawnych, jakimi zajmowali się pani adwokat i pan prokurator. No więc cale towarzystwo jedzie na piękną wyspę, żeby i tam parzyć kawę, leczyć oraz udzielać porad prawnych. Sprawa, choć tajemnicza, okazała się bardzo ucieszna w gruncie rzeczy, oraz przyniosła dobry morał o tym, że szkoda życia na głupoty, trzymanie drugiej osoby na dystans i jedzenie ramyonu w samotności. Ale te wszystkie fochy po drodze, te wszystkie "nie jestem gotowy" i "nie chcę cię oglądać" były dość męczące. Na szczęście nie trwały długo, bo teraz, jak Admete zapowiedziała, będzie poważniejszy powód do rozejścia się Ale kiedyś i tak to musiało wypłynąć, a że już jesteśmy w połowie - niech będzie...
Love in Contract i 3/4 odcinka 3 (tak mi się dramatycznie chce spać, że dziś nie skończę)
No i proszę, od razu lepiej, kiedy ewentualny romans między bohaterami dostaje jakieś solidne podstawy. On nie jest mordercą, ona nie jest jakąś panią spod latarni, Kiedy siedzą naprzeciwko siebie przy stole, wreszcie uśmiechnięci, a wcześniej on powiedział jej czułe słówko, od razu robi się cieplej i ciekawiej. Bardzo dobrze się na to patrzy, nawet na zdesperowane spojrzenia KGP kiedy PMY znów gotuje pyszny obiad zmieniając kuchnię w pobojowisko
BeeMeR - Nie 02 Paź, 2022 00:25
Pierwsze odcinki są wiadomo gdzie, reszta dołączy niedługo. Mnie się pierwszy odcinek średnio podobał, kliknęło mi od drugiego, a finał był dokładnie taki, jaki powinien
Trzykrotka - Nie 02 Paź, 2022 20:25
Znajdę sobie okienko na Bad Romeo Póki co lecę z tum, co pozaczynałam, czyli dziś ze Sztangistką.
Nasza Bok joon z wstydliwą radością biegnie się odchudzać do sympatycznego doktorka - i sprawa się rypie, bo ją na tym ten koczkodan Jun Hyung, plywak, przyłapuje. I smaży powoli na małym ogniu. Co za dokuczliwa mucha jest z niego! Ale etap znajomości fajny - swoboda koleżeństwa (umarłam ze smiechu z pantomimy jaką odstawili kiedy się raptem skonfrontowali w poczekalni w klinice), chęć dokuczania która jest wstępem do sympatii, jeszcze daleko do zakochania jeszcze - najlepszy etap i cudnie się na ti patrzy. Czysty relaks i odpoczynek.
Aragonte - Nie 02 Paź, 2022 21:08
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale etap znajomości fajny - swoboda koleżeństwa (umarłam ze smiechu z pantomimy jaką odstawili kiedy się raptem skonfrontowali w poczekalni w klinice), chęć dokuczania która jest wstępem do sympatii, jeszcze daleko do zakochania jeszcze - najlepszy etap i cudnie się na ti patrzy. Czysty relaks i odpoczynek. |
Mnie ten etap szalenie się podobał Jak nasz Pływak z Traumą się rozjaśnia na widok naszej Sztangistki! I nic to, że teraz to etap typu ciągnięcie za warkoczyki w szkole
A koczkodan z niego będzie, owszem, ale będzie też ułatwiał prawie randkowanie z hyungiem - Doktorkiem
A pantomima to będzie jeszcze później
Ponieważ powtórkowo lecę ze Sztangistką, to właśnie przypomniałam sobie scenę przypadkowego spotkania w klinice, a teraz trwa szantaż naszego pływającego koczkodana Właśnie kazał sobie pokroić kotlety na stołówce A jaka wymiana spojrzeń przy tym była
Z innej beczki - w Sztangistce trwa przepiękna jesień
Trzykrotka - Nie 02 Paź, 2022 23:26
O tak, kolory drzew są nieziemskie
Sztangistka właśnie pozbyła się dręczyciela dźwigając za niego worki z ryżem - ludzie kochani, co za konkurencję oni wynaleźli! Dobrze że gimnastyczki nie musiały wystawić reprezentantki i właśnie udaje się na koncert u boku pana doktora, na który to bilet dostała od Pływaka
BeeMeR - Nie 02 Paź, 2022 23:53
O, piękne jesienne drzewa brzmią dobrze
Już sobie przygotowałam Sztangistkę, ale w międzyczasie zaczęłam kolejny lakorn, który już czekał - niestety jest tylko pół-dobry, tj. połowę przewijam, przeleciałam tak trzy odcinki, opowiem później.
| Trzykrotka napisał/a: | | Znajdę sobie okienko na Bad Romeo | Będę ciekawa wrażeń
przede wszystkim czy drama się spodoba, czy jednak zbyt melancholijno-smutna - by trafiłam na takie opinie. Dla mnie była/jest to idealna mieszanka wszystkiego, co powinno trafić do lakornu i idealna para, w której gamę emocji skłonna jestem uwierzyć , no ale ja mam lakornowe skrzywienie i właściwie dobrze mi z nim
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2022 10:46
Ab Ruk Online (Secret Love Online) 2015
Wróciłam do Marka i Kim - lubię ich, to sympatyczna para ekranowo-prawdziwa, (zaręczyli się w tym roku, pewnie planują ślub bo wpadła mi w oko mini wypowiedź Yayi, że oczywiście, że będzie łapać bukiet! ).Niestety druga para mi niezbyt leży, zatem ją sobie przewijam ile się da.
Idzie to tak: mamy firmę marketingową, prowadzi ją szef - ach och, fura, skóra i komóra - , na trzeciej fotce mierzy temperaturę swojej ulubionej pracownicy , która jest nie tylko jego prawą ręką w firmie, ale też dawno skrywaną miłością. No i właśnie z tą panią mam problem - to wielka gwiazda z lat 200x, połowa pierwszej wielkiej pary koo-jin, takiej ekranowej parowanej ileśtam tam razy, oglądałam ich dramy na początku mojego zainteresowania tajszczyzną i niektóre są faktycznie niezłe - ale ona sama najczęściej sprawia wrażenie mocno wkurzonej albo niezadowolonej i tu niestety też. Za to bardzo ją lubię jako producentkę, ma na koncie takie dramy jak Księżniczka, Bad Romeo, moja poprzednia o pokojówce w przebraniu i ta również .
Firma szuka nowego pracownika - po wywiadach zostaje tylko para kandydatów, pan i pani (Mark i Kim), rywalizacja jest ogromna, przede wszystkim szukają klientów, ostatecznie nie przeciągano sprawy, na koniec 3 odcinka oboje dostają angaż, bo też oboje są tego warci. Hocki klocki firmowe też są do przewijania, kolorystyka jest kiczowata a wrzaskliwość zbyt duża.
Ale para jest fajna i na tym się skupiam - tu jeden z etapów rywalizacji na imprezie firmowej - wyścig podwodny basenowy po szampana Oj, działo się Podstępy, trochę szarpania, incydentalne kissu i nieplanowane zdjęcie pani koszulki zewnętrznej, przez co poczuła się zbyt eksponowana, zatem pan jako prawdziwy dżentelmen zasłonił ją własną piersią - i to jest ten moment, kiedy pierwszy raz usłyszeli cichutkie jeszcze hej hej nanana...
Czyli takie klasyczne lakornowe bzdurki
Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2022 13:53
O matko kochana, że też u nas jeszcze nikt nie wpadł na takie sposoby rekrutacji Pewnie rzeczywiście to bzdurka, ale grunt, żeby była odprężająca i lekka.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2022 14:11
To nie należało do oficjalnych zadań rekrutacji, to było na nieoficjalnym wieczornym hwesiku, jak już wszyscy mieli trochę w czubie bez szefa i podszefowej, ale wszyscy szeregowi z firmy byli i zamieścili stosowne fotki na stronie firmy
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2022 09:24
Przeleciałam kolejne dewa odcinki - jak już nie ma po co rywalizować bo pracujemy razem, to czas współpracować, a może nawet się zaprzyjaźnić - po hockach klockach typu "twój naszyjnik i mój identyfikator się splątały"
czas na wyjazd integracyjny - jedziemy medytować!
nie jest to pomysł szefa, on jest ostatni do medytacji (zresztą połowa pracowników tudzież nie bardzo odnajduje się w sytuacji ) ale zgodził się na pomysł jednej z pracownic: chodzimy zatem na biało, medytujemy nad nie wiadomo czym, wykonujemy pracę dla świątyni aka "dobre uczynki" - głównie sprzątanie tego i owego, konfrontujemy się ze sztucznym gekonem żeby narobić wrzasku (nawiasem, w Romeo jest chyba prawdziwy gekon i nikt nie wrzeszczy na jego widok, co najwyżej lekko się deprymuje dźwiękami )
Jeśli idzie o moją parę to robią nocną wycieczkę do miasteczka po tp ze względu na pr (wyjaśnienie w napisach )
Trzykrotka - Wto 04 Paź, 2022 09:52
Dla PR wiele można zrobić Widzę, że całkiem przyjemnie pracuje się w tej firmie. No, może wyjazdy integracyjne nieco inaczej u nas wyglądają.
Ja wczoraj dojechałam do końca 4 odcinka Love in Contract.
Nie wnikam, za co siedzi pani Yoo i kto i dlaczego właściwie ją wrobił. Rozumiem, że to ona stoi za doskonałym przygotowaniem bohaterki do przyszłego zawodu (czyja: bycia żoną na wysokim poziomie) oraz chłodem emocjonalnym. Bo jakże specjalistka od rekrutacji i szkolenia pracowników ma okazać dziecku matczyne ciepło. Rozumiem, że Sang Eun nie jest dzieckiem grupy jakiejś-tam, tylko sierotką poddaną od dzieciństwa ostremu treningowi na damę i idealną żonę - ciekawe, po co. Sytuacje tam pokazane nie są miłe, bo ani Sang Eun, anie sędzia Ji Ho ani aktor Hae Jin nie mają normalnych rodzin, dzieciństwa ani mocnego zaplecza i każde z nich zapewne zostanie przez to mocno ugryzione w tyłek. Jedyny, który ma w miarę tzw. normalną rodzinę - Gwang Nam, gejowski przyjaciel Sang Eun czuje się przez nią zduszony, stłamszony i niczego tak nie pragnie jak uciec od matki i sióstr na koniec świata.
Może będzie to o tym, jak bohaterowie zbudują coś własnego i ciepłego - ale nie wiem czy potrafią.
Na razie zrobiło się intrygująco, kiedy Sang Eun oddała oszczędności życia, a Hae Jin pokazał ją publicznie światu jako przyszłą żonę.
Póki co nadal ciekawa jestem, co będzie dalej, choć nie przepadam za tymi bohaterami.
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2022 10:36
| Trzykrotka napisał/a: | | może wyjazdy integracyjne nieco inaczej u nas wyglądają. | Rywalizacja basenowa też, zastanawiam się co jeszcze będzie inaczej wyglądać
Drama nie jest szczególnie dobra, ale miejscami rozrywkowa
Loana - Wto 04 Paź, 2022 14:40
| BeeMeR napisał/a: | | Skończyłam tworzenie własnej, okrojonej nieco wersji Bad Romeo, podobała mi się ta drama, może wspominałam |
Nie rzuciło mi się w oczy, żebyś wspominała o tym
A na serio to fajnie, że wrzuciłaś okrojoną wersję, bo jestem ciekawa tej dramy i możliwe, że ją sobie sprawdzę Tylko to mogę na kompie oglądać, a rzadko ostatnio odpalam, więc musi poczekać
Ja wróciłam z wyjazdu dzisiaj. Na wyjeździe naoglądałam się następnych odcinków Star Trek Voyager - oglądam ostatnio tylko u koleżanki w Gliwicach, już doszłam do czwartej serii
Ale pomiędzy tym obejrzałam sobie pięć odcinków dramy, którą właśnie wrzucili na Netflixa, tylko oczywiście bez polskich napisów. Puściłam sobie pierwszy odcinek z ciekawości, bo mi się wyświetliło, że się pojawiło i jakoś tak do tego piątego doszłam. Drama dla mnie jest głównie zabawna - zabawna bohaterka, zabawne sytuacje. Jest dużo postaci, powiązań, intryg itd, ale najbardziej lubię jak jest główna na ekranie, bo jest komiczna Nie wiem, co to za rodzaj dramy, a nazywa się "One the Woman" https://mydramalist.com/683767-wonder-woman
Ciekawe, czy ją skończę oglądać, bo doczytałam, że druga połowa dramy to jak zwykle zjazd będzie Mogliby te dramy po prostu robić krótsze, ale dobre w całości
Admete - Wto 04 Paź, 2022 20:57
Mam mnóstwo pozaczynanych dram, ale nie mam czasu ani energii na oglądanie. Na bieżąco ( mniej więcej ) jestem tylko z Law Cafe - w połowie 9 odcinka. Bardzo mi się podoba chemia między główną parą. Poza tym robię powtórki Through the darkness, bo jest na Netfixie.
Trzykrotka - Śro 05 Paź, 2022 07:28
Ja też wczoraj oglądałam Law Cafe, 9 odcinek. Etap nieporozumień między główną parą jest nieco męczący, ale rozumiem, że muszą oczyścić powietrze i wyjaśnić sobie wszystko na temat przeszłości. Sprawa z szamanem - cwaniakiem była zabawna, a widać że Małpa ma wprawę w Go Stop
BeeMeR - Śro 05 Paź, 2022 09:18
Ja wczoraj przysnęłam już na meczu, więc potem nie oglądałam już nic tylko poszłam spać.
| Loana napisał/a: | | jestem ciekawa tej dramy i możliwe, że ją sobie sprawdzę | a ja jestem ciekawa wrażeń, zwłaszcza jeśli będą odmienne bo my chyba mało kiedy zachwycamy się tym samym a może po prostu eksplorujemy w dużej mierze inne dramy Najwyżej szybko dramę zdyskwalifikujesz i po krzyku
Usunęłam z dramy 5-30 minut na odcinek, średnio kwadrans, pewnie nie wszystkie dłużyzny, ale to, co mnie osobiście nudziło (wątki trzecioplanowe zwłaszcza), irytowało (głównie retrospekcje tego, co ktoś powiedział kilka minut wcześniej a teraz druga osoba przeżywa ) plus ze dwa karkołomne pomysły, których nie przyjęłam do wiadomości nie odnosiły się do głównej pary tylko uwypuklały jak okropni są niektórzy inni zuole
Każdej dramie by to pomogło moim zdaniem, ale musi zostać to, co się podoba i dobrze ogląda, a to już jest subiektywne
| Loana napisał/a: | | Mogliby te dramy po prostu robić krótsze, ale dobre w całości | O to to!
Trzykrotka - Śro 05 Paź, 2022 09:22
Czy sierściuch działa, czy ja tylko zapomniałam jak do niego wejść?
Trzeba by pomyśleć o jakimś nowym miejscu, nie wiem - konto na dropboxie, czy gdzieś indziej?
|
|
|