Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Aragonte - Pon 03 Cze, 2019 15:35
| Trzykrotka napisał/a: | | Ming Lan nie będziesz zawiedziona - dzieje się że hej. Celowo nie podaję najważniejszych informacji o fabule, żeby była niespodzianka, powiem tylko, że było o wiele więcej niż napisałam. |
A to się bardzo cieszę. A początek był taki niepochopny
Admete - Pon 03 Cze, 2019 22:10
Chyba poczekam na polską wersję Kronik Asadal na NF - wtedy będę miała łatwiej i obraz dobry. Od 11 chyba ma być czyli już niedługo.
BeeMeR - Pon 03 Cze, 2019 22:27
Wrzucam sobie blog do obadania później:
https://skimmedmilkdrama.com/index/
Alicja - Pon 03 Cze, 2019 22:34
| Trzykrotka napisał/a: | | dodam jeszcze, ze Her Private Life skończyło się wszechświatową słodyczą - nawet nie oglądałam już ostatniego odcinka, tylko przeskakałam po scenach i wystarczy. |
Potrzebuję teraz słodyczy do obrzydzenia, bo w pracy tylko samobójstwa lub przemoc. Muszę resetować mózg wieczorem więc zaczęłam Her private life w zeszłym tygodniu. Jestem po scenie w której kuratorka dostaje w twarz od byłej dyrektor
Trzykrotka - Pon 03 Cze, 2019 22:47
Obejrzyj, obejrzyj, na szczęście takich scen potem nie uswiadczysz. To bardzo przyjemna i piękna dla oka drama.
Zaczęłam Asadal i wymiękłam - czyli chichotałam przez większość 1 odcinka. Jak Wachlarza kocham, to chyba nie zmogę. To zupełnie nie dla mnie póki co.
Aragonte - Pon 03 Cze, 2019 22:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Zaczęłam Asadal i wymiękłam - czyli chichotałam przez większość 1 odcinka. |
A czemu chichotałaś?
Trzykrotka - Pon 03 Cze, 2019 23:27
Zobaczyłam jakąś koreańską dziwaczną Walkę o ogień i strasznie mnie to bawiło, mimo fruwających kończyn i bryzgającej krwi. Poza tym już pierwsza scena z wężem mnie kompletnie zniechęciła. To taka na pół baśniowa proba pokazania jak plemię bardziej zachłanne, lepsze technicznie i prowadzone przez bezwzględnego i szalonego nieco przywódcę eksterminuje plemię bardziej prymitywne. A wszystko to skąpane w mistycznym sosie. Miałam też okropnie zły obraz, jak pisze Admete, a to nie pomagało.
Aragonte - Pon 03 Cze, 2019 23:29
Koreańska "Walka o ogień"? Nie wiem sama, czy czuję się zachęcona, czy wręcz przeciwnie
BTW ciekawe, jak teraz bym odebrała ten film
Edit: oglądam Ming Lan 29. Urocze swatanie ML z młodym doktorem i urocze reakcje panienek służących, które podsłuchiwały z boku
Młody panicz już poszedł w odstawkę, tj. odpadł Niestety, nie było szans od samego początku.
Bardzo żałuję, że Ming Lan nie ma po polsku, bo naprawdę to się ogląda trochę jak Austen - pod wyszywanie byłoby idealne
Trzykrotka - Wto 04 Cze, 2019 00:41
Może wezmę się do tlumaczenia przynajmniej w przod? Tylko Painter mnie mentalnie trzyma. Powiem ci, skoro nie boisz się spoilerow, że młody panicz nie zrezygnował z Ming Lan. Chyba chodzi mu po głowie zrobienie z niej żony numer dwa.
Aragonte - Wto 04 Cze, 2019 00:46
A może przetłumacz chociaż odcinek na próbę? A potem zdecydujesz, co dalej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Może wezmę się do tlumsczenia przynajmniej w przod? Tylko Painter mnie mentalnie trzyma. Powiem ci, skoro nie boisz się spoilerow, że młody panicz nie zrezygnował z Ming Lan. Chyba chodzi mu po głowie zrobienie z niej żony numrr dwa. |
Ha, jednak? To w sumie dobrze i niedobrze
Ile to właściwie ma odcinków? Ja mam 50, a na Viki widziałam chyba 70
Admete - Wto 04 Cze, 2019 07:26
72 czy 74...No mnie Asadal też jakoś nie zachęca na razie. Jak mówię, poczekam na Netflixa i wtedy spróbuję.
BeeMeR - Wto 04 Cze, 2019 10:56
Ja sobie jakiś czas temu skończyłam They Kiss Again i generalnie mi się podobało - chyba bardziej niż powinno patrząc obiektywnie, jednakowoż patrzyłam przez piękną fazę
chwilo trwaj
Mówię oczywiście o wątku głównym, bo to on mi się podoba, potrafiłam sobie nawet zracjonalizować wczesne dramatozy tym, że za wcześnie pchnięto ich w małżeństwo i zostali pozbawieni czasu na dotarcie się i zaloty narzeczeńskie, a daleki wyjazd wojskowy tym, że pan chciał by żona wreszcie skupiła się na sobie tj. dokończeniu studiów i zdobyciu samodzielnego zawodu tak na wszelki wypadek, żeby nie była li i jedynie zależna od męża oraz rodziny (choć moim zdaniem ona się lepiej uczy przy nim).
Drama jest okropnie nierówna - tak w 1/3 nieoglądalna, z pierwszym haha-śmiesznym odcinkiem oraz wątkiem drugich na czele (były Absztyfikant z "Angielką" która nie umie poprawnie mówić po angielsku od początku do końca jest durny, a przedostatni odcinek zwłaszcza ) tudzież parą trzecia (młodszy brat po dorośnięciu tj. od 3/4 dramy jest nieznośny a czasami wręcz chamski, a z panną są marną powtórką głównej pary z poprzedniej części ) 1/3 jest taka se - oglądalna ale kompletnie niezapamiętywalna, czasem jednakże zabawna, ale za to ostatnia trzecia część jest piękną (i seksowną ) opowieścią o dorastaniu w małżeństwie do małżeństwa, siebie wzajem, wyrozumiałości, miłości, zaufania, odpowiedzialności za siebie i swoje życie prywatne i zawodowe oraz współmałżonka - i dlatego warto było po tą dramę sięgnąć a głupoty poprzewijać lub zdzierżyć.
To nie jest doskonała ani bardzo dobra drama, ale jest z nią całkiem odwrotnie niż z wieloma rom-komami koreańskimi, które często mają niezły i zabawny start, potem robi się tak se, druga połowa się ciągnie, a koniec jest wymęczony i pełen dramatoz od czapy. Tu początek stanowi WTF, potem są durne dramatozy ale im dalej tym jest lepiej, za połową nie miałam zastrzeżeń w w wątku głównych, a koniec jest doskonały Chemia aktorska, swoboda zachowania i skinship głównej pary również
Już nie mówiąc o tym, że Ariel Lin mnie zachwycała całą dramę - tj. obie - bardzo lubię aktorki, które nie boją się zbrzydzić (a ona jest śliczna, a z początku ISWAK wygląda jak brzydkie kaczątko i ładnieje w trakcie ) czy zagrać głupielątko, a jej to wyszło doskonale: jest głupiutka ale miła, optymistyczna i kochająca - a dla rodziny dałaby się pokroić - i cieszy mnie to, że to zauważa w dramie nie tylko szanowny małżonek, ale też inni mężczyźni i niektórzy pacjenci. W dodatku Ariel gra bardzo emocjonalnie - jest jedną z nielicznych aktorek które umieją płakać tak, że częściej mnie wzrusza, niż irytuje, potrafi też być rozbrajająco zabawna - oj, pośmiałam się dzięki niej też dużo. Niektóre sceny oglądałam nieprzyzwoicie dużo razy
Nie wiem czy poważniejszą rolę w jej wykonaniu tak samo polubię ale ta mi bardzo odpowiada A rolę nietrudno byłoby zmaścić albo przegiąć - Kotoko z japońskiej wersji 1996 była cały czas wrzaskliwa i nieznośna, absolutnie nie da się uwierzyć w odmianę uczuć pana . Dość podobne są inne mangowe panny: głupiutka jest np. Tsukusi, wrzaskliwa jest Jandi, a żadnej nie polubiłam tak jak tej. Joe zaś ma cudowny krzywy uśmiech - uwielbiam takie u facetów a razem tworzą niezapomnianą parę. Nie dziwię się, że mieli morze shpperów chyba nawet po ślubie Ariel z jakimś biznesmenem
Dopracowałabym dramę tu i ówdzie (a najchętniej pocięła osobiście jak Hobbita, wycinając zgrabne 6-8 odcinków z 20 ale mi się nie chce przeznaczać na to mojego cennego czasu ) a le i tak zadowolonam - i już postaram się więcej nie nudzić w tym temacie.
Trzykrotka - Wto 04 Cze, 2019 13:31
BeeMer Może i nie komentuję kazdego wpisu, ale uważnie czytam, wiedz o tym Gdybyś kiedyś popróbowała In Time With You w wersji tajwańskiej, to chętnie przeczytałabym wrażenia o grze dorosłej Ariel. Tej dramy pewnie nie spróbuję, ale poczytać było mi bardzo miło.
BeeMeR - Wto 04 Cze, 2019 14:24
Na pewno spróbuję ITWY ale jak mi przejdzie faza - nie widzę powodu by ja sobie skracać a nie da się ukryć, że granej przez nią postaci kibicowalam bardzo, zdecydowanie bardziej niz genialnemu pacanowi co to mu sie wszystko układa a kobiety ścielą pod nogi, może nawet najbardziej jak się próbowaĺa odkochać w ISWAK i szło jej beznadziejnie tudzież TKA żeby umiała zawalczyć o siebie i znaleźć niszę w której jest dobra bez związku z wybrankiem - i dostałam to w pewnym stopniu i sensie - bo umiała postawić dobro pacjenta nad wymarzoną randkę z mężem, a on umiał zawalczyć o nią i o nich, co też ważne.
Jednakowoż TKA bynajmniej nie polecam, ISWAK w razie zapotrzebowania na rom kom jak najbardziej, drama jest równa, zabawna i słodka. Aczkolwiek na pewno są dramy bardziej godne uwagi
Trzykrotka - Wto 04 Cze, 2019 23:18
O rany, wszelkie wojny, matactwa, kłótnie i skandale to nic w porównaniu z oświadczynami Drugiego Wujka Ming Lan na razie bardzo na niego sfochana. I biedny młody panicz za chwilę dostanie wiadomością o zaręczynach Ming Lan jak pałką po głowie. Oj, dzieje się...
Aragonte - Wto 04 Cze, 2019 23:42
| Trzykrotka napisał/a: | O rany, wszelkie wojny, matactwa, kłótnie i skandale to nic w porównaniu z oświadczynami Drugiego Wujka Ming Lan na razie bardzo na niego sfochana. I biedny młody panicz za chwilę dostanie wiadomością o zaręczynach Ming Lan jak pałką po głowie. Oj, dzieje się... |
Czy to były oświadczyny w stylu Darcy'ego?
Czemu Ming Lan jest sfochana?
Zaraz sobie włączę następny odcinek, coś mi się należy od życia po późnym powrocie z pracy
Admete - Śro 05 Cze, 2019 06:25
Nadal jestem w niedoczasie. Niewiele oglądam, mało czytam. W Polityce artykuł pt. Korea popularna. Nawet dość sensowny.
Trzykrotka - Śro 05 Cze, 2019 10:39
| Aragonte napisał/a: |
Czy to były oświadczyny w stylu Darcy'ego? |
Nie, nie, gdzieżby tam - Wujek Gu w życiu nie śmiałby patrzeć z gory na Ming Lan.
| Aragonte napisał/a: | | Czemu Ming Lan jest sfochana? |
Tam jest tak piętrowa intryga wokół wyjścia za mąż Ming Lan, że głowa mała. Ona szykowała sie już do ślubu z kim innym, kiedy raptem pojawił się pewien kłopotliwy wątek. Wujek sprawiał wrażenie zalotnika innej panny, az sama się już zniecierpliwiłam i zastanowiłam, czy ten człowiek jest ślepy, że nie widzi zalet Ming Lan. Tymczasem okazało się... - ale to sama zobaczysz, bo zaskoczenie jest bardzo przyjemne, a ślubny misz masz w domu Shengów przerasta oczekiwania. Bo wszak trzeba dołożyć do tego mlodego panicza, już wdowca, który aż rwie się do powtórnego ożenku zgodnego z głosem serca, a i mamusia chętnie teraz przywitałaby "gorszą" pannę Sheng jako synową.
| Admete napisał/a: | | W Polityce artykuł pt. Korea popularna. Nawet dość sensowny. |
Kupię sobie.
Admete, a czy dałabyś radę sfotografować artykuł Ryszkiewicza? Nie udało mi się już kupić tamtej Polityki.
Aragonte - Śro 05 Cze, 2019 13:05
| Trzykrotka napisał/a: | | Bo wszak trzeba dołożyć do tego mlodego panicza, już wdowca, który aż rwie się do powtórnego ożenku zgodnego z głosem serca, a i mamusia chętnie teraz przywitałaby "gorszą" pannę Sheng jako synową. |
No proszę, mamusi księżnej się odmieniło? To już wystarczyłaby jej synowa będąca córką konkubiny?
Wujek Gu moim zdaniem patrzy od dawna z zainteresowaniem i uznaniem na Ming Lan, ale wie, że jej skłonności kierują się w zupełnie inną stronę.
Trzykrotka - Śro 05 Cze, 2019 14:09
| Aragonte napisał/a: |
No proszę, mamusi księżnej się odmieniło? |
Mamusia księżna przeżyła coś strasznego i przewartościowała swoje spojrzenie na świat. Oglądaj, mocne to było.
| Aragonte napisał/a: | | Wujek Gu moim zdaniem patrzy od dawna z zainteresowaniem i uznaniem na Ming Lan, ale wie, że jej skłonności kierują się w zupełnie inną stronę. |
Póki co, ona w ogóle nie widziała w nim obiektu westchnień. Myśle, że skoro jest 70 odcinków, a ja widziałam 38, czyli trochę ponad połowę, to może jeszcze tak szybko ich nie spikną.
Admete - Śro 05 Cze, 2019 18:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie udało mi się już kupić tamtej Polityki. |
Przeczytasz sobie u mnie albo weźmiesz ten numer, bo ja nie od razu wyrzucam, rozdaję potem
Trzykrotka - Śro 05 Cze, 2019 19:41
To proszę, zatrzymaj go dla mnie
Admete - Śro 05 Cze, 2019 19:51
Nie ma sprawy
Aragonte - Śro 05 Cze, 2019 19:57
Weźcie na jakieś spotkanie do Krakowa, to ja też przeczytam w kąciku
Admete - Śro 05 Cze, 2019 19:58
Zrobi się ksero jakby co
|
|
|