To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16

BeeMeR - Śro 17 Paź, 2018 15:45

Idziesz jak burza :cheerleader2: to fajnie, bo ja też skorzystam jak skończysz pracę - fighting! :cheerleader2:
Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 15:53

Jak burza to nie, raczej pełznę jak ślimak :wink:
Ale może w końcu zrobię te napisy.

Nie pamiętam, kiedy zaczęłam to tłumaczyć, ale oglądałam Kima po raz pierwszy chyba jakoś w czerwcu, bo wynalazłam swoje posty z tego okresu, np. taki z 6 czerwca tego roku :-P

Cytat:
A tak w ogóle to Chief Kim nie jest łatwy do tłumaczenia na moje oko - i nawet nie chodzi mi tylko o specjalistyczne słownictwo z dziedziny księgowości i finansów, tylko o częste żarty językowe i gry słów. Dzięki oglądaniu Reply 1994 przynajmniej kojarzyłam ciąg nazw prowincji i dialektów, chociaż bardzo mgliście, a na tym był oparty jeden z dialogów. To jest nieprzetłumaczalne - w angielskim dialogu jest przypis na przypisie.

Niniejszym się puszę, że udało mi się uniknąć przypisów :banan_czerwony: choć żarty w polskiej wersji są oparte rzecz jasna na innym koncepcie niż w wersji koreańskiej.

Edit: chyba tłumaczę Kima od połowy czerwca - no to stanowczo ślimak, a nie burza :-P ale zastrzegałam, że zejdzie mi z tym pewnie z rok jak nic :wink:

Trzykrotka - Śro 17 Paź, 2018 17:16

Ale tak też przyjemnie się ogląda, bo można smakować przyjemność, jak prokurator Seo pizzę po batalii ze związkami zawodowymi :serduszkate:
Yes, czekam na pojawienie sie szósteczki na Wschodzie :banan_Bablu:

Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 19:51

To już zabieram się za tępienie głupot, które zostawiłam :kwiatek:
Admete - Śro 17 Paź, 2018 21:12

Lubię słuchać głosu Lee Je Hoona - zwłaszcza jak mówi cicho :) I tak ładnie jego bohater patrzy teraz na bohaterkę w Where stars land.
Aragonte - Śro 17 Paź, 2018 21:15

A ja wyprawiłam Kima nr 6 na Wschód i teraz zastanawiam się, co dalej... ale chyba zajrzę do pliku tfurczościowego :mysle:
Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 00:06

I oczywiście wymieniłam na Wschodzie Kima z numerkiem 6 na nową wersję, bo pod prysznicem przyszło mi jakieś inne rozwiązanie pewnej kwestii dialogowej :twisted:
Mam nadzieję, że Trzykrotka jeszcze nie zdążyła go zgarnąc :kwiatek: To zresztą jest drobiazg i pewnie nikt by nie zauważył, no ale...

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 02:16

Zagranęłam dość późno, bo najpierw sprawdzałam, co słychać u księcia i jego żony z przypadku. I znów od razu po zakończeniu odcinka 6 chciałam natychmiast zaczynać następny, bo znów był piekny cliffhanger...
Ach, dziś dzwoneczki dzwoniły nie tylko prokuratorowi, ale i jego pani na widok prokuratora w boksie z kijem do bejsbola w dłoni. I sama z siebie 'dała się zaprosić' na soju. Dobra zawodniczka, ululała go w mig, tylko nie wiadomo, czy piękny pan Seo nawet zabalsamowany zdradził wszystkie sekrety, jak wysokość pensji na przykład :-D
Kim zapakowany za kratki pozornie bez nadziei powrotu znów za chwilę będzie na wozie :rotfl: On jest równie niezatapialny jak Wielki Mędrzec Równy Niebu, teraz widzę to jak na dłoni.

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 09:18

Ja się wczoraj cudownie spłakałam podczas oglądania perypetii Księcia i jego żon z Przeznaczenia i Narzucenia :mrgreen: Nie wiem jaka w tym zasługa dramy a jaka tego, że byłam urypana po uszy i jeszcze poprawiłam sobie nastrój truskawkówką (kiedyś trzeba było zdegustować czy aby nie mdła zanim się poczęstuje rodzinę w weekend :party: ) - myślę, że spłakałabym się i na kreskówce :cool:
Niemiej książę co to musi sobie teraz poradzić z dwiema kobietami, dwoma teściami i szwadronem szpiegów pasował mi jak ulał (i ululał ;) )
A na koniec to mi się twardo Main Yahaan Hoon nuciło :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=m6Y8xEfyXTs

A jeszcze nawiasem - to chyba mieli joseońską wersję ubranek dla par ;)

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 10:12

O tak, Main Yahaan Hoon, Queen For 7 Days, wszystko na raz. Biedny książę musia dla własnego dobra jak najszybciej odzyskać pamięć do końca, bo inaczej teść numer 1 zrobi sobie z niego laleczkę do zabawy.
Dołeczek jest wspaniały - podczas gdy inni pędzą do pałacu przepraszać za złe traktowanie książątka, on przychodzi jako posłaniec wieści o pannie i Wujek Dobra Rada: nie szukaj jej, nie pytaj o nią, zapomnij, tak będzie dla was najlepiej. A jakie śliczne pudełko śniadaniowe jej przyniósł :serduszkate: Mam zdecydowany SLS i :trzyma_kciuki: za główne role dla tego pana. Problem jest jeden - on ma bardziej komediowy niż melodramatyczny temperament, więc pewnie najlepiej sprawdziłby się jako Andante :wink:

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 10:19

Ta laleczka to się po narodzinach dziedzica rychło zmieni w laleczkę voodoo jak tylko książę zacznie podskakiwać, a wraca do swoich okropnych humorów
Takie luźne skojarzenie ;)


Dołeczek się nieco marnuje tutaj, dawno to mówiłam :czekam2:
Może następnym razem dostanie główniejszą rolę albo własny wątek komediowo-miłosny :trzyma_kciuki:

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 12:50

BeeMeR napisał/a:

A jeszcze nawiasem - to chyba mieli joseońską wersję ubranek dla par ;)

To to takie samo przegięcie jak zielona susza - państwo co chwilę przebierają się w pasujące ciuchy. Ale w konwencji bajki dobrze się sprawdza.

Obejrzałam AM1994 i oczy mnie bolą - to Magiczne Oko to jakiś obłęd :confused3: Mam w oczach tylko zeza Go Ary. Tęsknię już, żeby akcja ruszyła. Na razie mama nadal jest w ciąży, Młody nadal nie wie, co z sobą robić, Na Jung i Chilbong nadal nie potrafią wyznać uczuć, druga panna nadal dusi Zgredka :czekam2:

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 13:00

Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam AM1994 i oczy mnie bolą - to Magiczne Oko to jakiś obłęd :confused3: Mam w oczach tylko zeza Go Ary. Tęsknię już, żeby akcja ruszyła. Na razie mama nadal jest w ciąży, Młody nadal nie wie, co z sobą robić, Na Jung i Chilbong nadal nie potrafią wyznać uczuć, druga panna nadal dusi Zgredka :czekam2:

Chilbong poniekąd coś tam wyzna przez to magiczne oko, ale panna i tak tego nie zdoła odczytać :-P tj. pozostanie na to ślepa aż do końca. W dziesiątym odcinku Chilbongie wyzna wreszcie coś jaśniej, a Smerfetka przestanie dusić Zgredka :-P
Ale na razie to widzę, że masz trochę podobny odbiór AM94 do mojego :wink:

A co do dzwoneczków brzmiących pani z księgowości na widok Seo Yula - raczej nic romantycznego w tym nie upatruję :-P Zainteresowanie było raczej z jego strony. Nic dziwnego, że wyrzucał tę rękawicę do baseballa i coś chyba nie mógł wyrzucić :-P
Z kolei Kim ma ciepłe relacje ze wszystkimi paniami (swoją ex-sekretarką, panią z księgowości i stażystką), ale wszystko to pozostaje absolutnie niewinne i bez podtekstów.
A jego sekretarka nazywa go nawet "eunuchem eunuchów" jakoś w tym siódmym albo ósmym odcinku :lol:
Zaraz zaczną się też piękne sceny z tego, jak Kim zamieszka u swego kierownika :wink: Trzykrotko, pamiętasz, jak bez pytania włączył jakiś płatny kanał o mocno niegrzecznych treściach, a potem przyglądał się znudzony wypikselowanemu ekranowi telewizora, podczas gdy jego landlord lekko się ślinił? :lol:

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 13:17

Ja nie wiem czy tam akcja ruszy :-P jeśli to niezbyt szybko :czekam2: coś jest z tą dramą nie tak, że mi tak totalnie obojętny był Chillbong a wam Trash i panna. :mysle:

Ja zaś do śniadania rankiem patrzyłam jak Małpi król i zwyczajna już panna udają że nie są jest już sobą wzajem zainteresowani i wcale im nie jest źle i smutni z tego powodu. Drugie pół odcinka wieczorem (ale jak ponownie aktywowali cały czas aktywną bransoletkę a potem jeszcze raz i jeszcze to widziałam :serduszkate: )

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 13:21

BeeMeR napisał/a:
a nie wiem czy tam akcja ruszy :-P jeśli to niezbyt szybko :czekam2: coś jest z tą dramą nie tak, że mi tak totalnie obojętny był Chillbong a wam Trash i panna. :mysle:

Moim zdaniem przydałyby się skróty, za długie to było :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Drugie pół odcinka wieczorem (ale jak ponownie aktywowali cały czas aktywną bransoletkę a potem jeszcze raz i jeszcze to widziałam :serduszkate: )

Prawda, że bardzo ładna była scena aktywacji? :serduszkate:

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 13:56

Ładna - i promującą czytelnictwo a jak wiadomo mam do tego słabość :serduszkate:
No i kto by się dziwił, że chcą się upewnić kolejny raz czy aby łączność dobrze działa :angel:
Zresztą - mieć Małpiego Króla w zasięgu ust i nie wykorzystać tego faktu to czyste marnotrawstwo :rozoweokulary:
(Słyszysz książę? Trzeba było nie marnować czasu z żoną czekając na błogosławieństwo brata tylko Carpe diem. Acz wiem, w młodzieżowym sehuku wszystko musi być grzecznie i po kolei ;-) )

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 14:47

BeeMeR napisał/a:
No i kto by się dziwił, że chcą się upewnić kolejny raz czy aby łączność dobrze działa :angel:

No i słusznie - bo może się zerwała pomiędzy jedną a drugą, eee, aktywacją? :angel:

BeeMeR napisał/a:
Zresztą - mieć Małpiego Króla w zasięgu ust i nie wykorzystać tego faktu to czyste marnotrawstwo :rozoweokulary:

Całkowicie się zgadzam :mrgreen: :serduszkate: On zresztą nie miał nic przeciwko temu, wręcz przeciwnie, poczuł się bardzo... zaktywowany i nawet kazał za to wziąć odpowiedzialność :mrgreen:
To straszliwy spoiler z początku 11. odcinka :-P

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 14:50

BeeMeR napisał/a:
Ładna - i promującą czytelnictwo a jak wiadomo mam do tego słabość :serduszkate:
No i kto by się dziwił, że chcą się upewnić kolejny raz czy aby łączność dobrze działa :angel:
Zresztą - mieć Małpiego Króla w zasięgu ust i nie wykorzystać tego faktu to czyste marnotrawstwo :rozoweokulary:

Uch.... Mnie za każdym razem robi się ciepło, kiedy sobie przypomnę aktywację GGG. Święte słowa co do Małpy, o którą kiedyś biły się niebiańskie wróżki - apetyczna jest nad podziw i zna się na aktywowaniu :wachluje:
Nic dziwnego, że kiedy potem Sam Jang nie chciała współpracować, Oh Gong mógł ją spokojnie straszyć: bo nie będę aktywował! :rotfl:

AM1994 nie jest złą dramą, tylko jajec nie ma za grosz. Nosz kurcze, nic tylko domowe pielesze, niewyznane miłości i gotowanie zupy. Istny Klan 1994! Mnie nie tylko Na Jung i Trash są obojętni, Chilbong również niewiele mnie obchodzi na obecnym etapie. Jest dużo fajnych momentów, nie przeczę. W 9 było skręcenie nogi Na Jung (scena, która znalazła się w AM 1988) i trafne pokazanie raptownego zawstydzenia własną fizycznością przed tą drugą osobą. Dawniej Na Jung bez obciachu zdejmowała majtki z Trasha, teraz płacze, kiedy ten zobaczył ją w staniku i naciąga na biuście mokrą bluzkę, żeby na pewno nic się do ciała nie przykleiło. Bardzo fajnie pokazane jest też, że Trash jest po trosze mentorem dzieciaków z pensjonatu, że pomaga zakochanemu w nim Młodemu jakoś połapać sie w życiu :oklaski: W poprzednim odcinku Zgredek pięknie zajął się niemą mamą Smerfetki. Tylko nic z tego nie przekłada się na dalszy ciąg. Smerfetka wie, że Zgredek jest czuły i myślący, ale dalej na niego klnie i przydusza go do ściany. To już kolejny odcinek, w którym Trash patrzy na zdjęcie Na Jung, Na Jung patrzy na Trasha, a Chilbong na Na Jung - i dalej nic z tego nie wynika. To są studenci, nie uczniowie, jak w 1997 i 1988, a działają dziecinniej niż tamci. Obsada też nie pomaga. Szczerze lubię Arę, ale jej Na Jung ma tępe spojrzenie i za grosz charyzmy. Panowie też nie pomagają.
Nie będę jednak opuszczać rąk, bo to nawet jeszcze nie połowa. W 1997 też dość późno kliknęło mi z dramą, więc próbuję dalej :trzyma_kciuki:

Edit:
Aragonte napisał/a:
On zresztą nie miał nic przeciwko temu, wręcz przeciwnie, poczuł się bardzo... zaktywowany i nawet kazał za to wziąć odpowiedzialność :mrgreen:

Prawda :rotfl: No bo cóż można robić po aktywacji - tylko jedno, prawda?

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 14:58

Trzykrotka napisał/a:
Prawda :rotfl: No bo cóż można robić po aktywacji - tylko jedno, prawda?

A Sam Jang kompletnie bez wyczucia kazała im się "rozejść po pokojach" :-P

Napisałam ci już w smsku - koleżanka dokończyła SKKS :mrgreen: :mrgreen:

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 15:00

Co niby? *pyta niewinnie jak Małpi Król*
Aktywować inne rejony... bransoletki? :angel:
Ja mu się w sumie nie dziwię, skoro już wyłuszczył pani na jakim są poziomie znajomości (początek 11. Przedziwnie też widziałam :wink: )

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 21:31

Admete napisał/a:
Lubię słuchać głosu Lee Je Hoona - zwłaszcza jak mówi cicho :) I tak ładnie jego bohater patrzy teraz na bohaterkę w Where stars land.

Bardzo-bardzo. Podoba mi się ta para. Czekam jeszcze na chwilę, w której pani będzie spokojniejsza, mniej zdziwiona i przestraszona, bo kiedy spokojnie się uśmiecha, jest przeurocza. Może dlatego scena zakochania się w niej w trzy sekundy była taka ciepła i ujmująca.
Ten super-przystojny szef - hyung to kawał @#%^&*(@

Kiedy Lee Hoon powiedział "wystarczą trzy sekundy, żeby się w tobie zakochać," :serduszkate: miałam natychmiastowe skojarzenie z Namgoongiem. Po Kimie to aż niewiarygodne, że to ten sam Namgoong gra pieprzniętego, nadaktywnego, gadatliwego spryciarza z okropną stylówą i uwodzicielskiego, pociągającego eleganckiego, oszczędnego w słowach szefa w MSH. Właśnie w Hoteliku szef powiedział InNie, że żeby się zakochać wystarczyły mu trzy minuty. Trzy minuty potrzebne, żeby "doszedł" zalany wrzątkiem ramen, który dla niego i siebie szykowała :serce2:

Aragonte napisał/a:

Napisałam ci już w smsku - koleżanka dokończyła SKKS :mrgreen: :mrgreen:

Ha! :banan_Bablu: a dla kogo zaczęła oglądanie,dla kogo? I dlaczego i ona i ja czekamy teraz pospołu na nową dramę Wachlarza? :-D To już w listopadzie :banan:

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2018 21:56

A ja zaczynam 11. aktywacja poszła w ruch :serduszkate:


Książek tu było a książek :love_shower:

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 22:05

Trzykrotka napisał/a:
Ha! a dla kogo zaczęła oglądanie,dla kogo?

No nie powiem, nigdy się nie domyślicie :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Po Kimie to aż niewiarygodne, że to ten sam Namgoong gra pieprzniętego, nadaktywnego, gadatliwego spryciarza z okropną stylówą i uwodzicielskiego, pociągającego eleganckiego, oszczędnego w słowach szefa w MSH

Niech sobie będzie gadatliwym i szurniętym spryciarzem - i tak go uwielbiam :serce2: chocby za takie sceny jak na na dachu w ósmym odcinku, kiedy zdołał trafic do swego kolegi z "poczekalni", którego firma doprowadziła na skraj samobójstwa :(

BeeMeR napisał/a:
A ja zaczynam 11. aktywacja poszła w ruch

Z tej słynnej aktywacji to ja miałam i fotki, i ładne gify. Aaaach :serduszkate:

Trzykrotka - Czw 18 Paź, 2018 22:43

Że te książki nie zwęgliły się od sprzężenia zwrotnego w trakcie aktywacji :rumieniec: Podejrzewam, że te dekoracje służyły też w Chicago typewriter.
Nie mogę, muszę jutro wcześnie wstać, ale jeszcze sobie zapuszczę kawalątko Księgowego. Tę Poczekalnię - dla dobrego humoru.

Aragonte - Czw 18 Paź, 2018 23:07

Trzykrotka napisał/a:
Nie mogę, muszę jutro wcześnie wstać, ale jeszcze sobie zapuszczę kawalątko Księgowego. Tę Poczekalnię - dla dobrego humoru.

Poczekalnia to cały ciąg gagów, cała galeria wrednych żartów Kima i jego walki z systemem, więc musisz starannie wybrac :mrgreen:
Pamiętasz, jak puszczał w piątek po południu muzykę z hasłem "wyjdźcie stąd, wyjdźcie stąd'? Albo jak testował gaśnicę na Biurze Księgowości? :rotfl: A co zrobił z biografią prezesa, to już pominę milczeniem :rotfl: I ta przebitka na tegoż w jego gabinecie, jak się drapie po policzku i mruczy "co mnie tak dzisiaj twarz swędzi?" - z kamienną, nieruchomą twarzą :lol: Myślę, że aktor miał problem z odegraniem tego tak serio :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group