Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Admete - Pon 30 Lis, 2015 07:35
| Cytat: | | Ten długaśny seguk, za który zamierzasz się zabrać, to The Great Queen Seondeok? |
Nawet już mam
Kicius już jest, ale to drama z jednym odcinkiem na tydzień i odcinki półgodzinne. Aragonte ten link ze zdjęciami z pojedynku jakiś dziwny.
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 07:37
Wiem, zmieniłam linka.
Agn - Pon 30 Lis, 2015 07:37
Nie wyświetlają mi się. Tylko strona z kodowaniem. Dałabyś radę wrzucić na forum obrazek?
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 07:41
| Agn napisał/a: |
Nie wyświetlają mi się. Tylko strona z kodowaniem. Dałabyś radę wrzucić na forum obrazek? |
Jest już na poprzedniej stronie, ale proszę bardzo:
Agn - Pon 30 Lis, 2015 07:47
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa........................................ Chcę już ten odcinek... Juuuuż teraaaaaz!!!
Musi na mnie czekać, jak wrócę z pracy. Sroczko, szykuj się.
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 09:44
| Cytat: | przy tym padłam - ktoś chce wystąpić w cosplayu jako Gil Tae Mi? | wygląda jak ten przebrany za Dokko zupełnie niepodobny do Dokko w TGL
| Cytat: | | The Great Queen Seondeok? | Ja mam to w planie, ponoć bardzo widowiskowa drama (czyli w sam raz dla mnie a kto wie, może i Admete), przynajmniej z początku, potem zaś około 20 odcinka pojawia się nowa postać (Kim Nam Gil), w 20 sekund kradnie dramę wszystkim innym i tak już zostaje do końca
Tak przynajmniej czytałam i mam zamiar się przekonać, czy słusznie
Wczoraj obejrzałam Smoki 14
Bardzo mi się podobał - to świetnie napisana drama
Chyba najbardziej końcowa rozmowa Sambonga z DS - kiedy mówi mu to, co tamten już dawno potrzebował usłyszeć, tylko nie miał od kogo: że to co się dawno temu stało to nie jego wina i żeby przebaczył sam sobie. Ja myślę, że Sambong się domyśla większości tego, co się stało, ale uznał, że lepiej dla młodych, jeśli będą sądzić że nie wie - tak łatwiej. Bo nie wiem na ile YH nie chce widzieć DS bo go obwinia o tchórzostwo i brak reakcji a na ile wie, że on i tak nic nie mógł zrobić a on jej po prostu przypomina o tamtych wydarzeniach swą obecnością i wiedzą co się stało.
Drama ma przepięknie dopracowane wnętrza (i piękną jesienną oprawę):
Nie bardzo styka mi romans, ale to przez aseksualność YAI w moich oczach, bo SSK jest prześliczna i żywa. Jako jeden z wielu innych wątków może być, dobrze, że to nie nić główna.
Niech on (YBW) już lepiej knuje niż romansuje, to mu lepiej wychodzi
Mam ogromną nieodmienną słabość do MH: On to taki duży dzieciak, jeszcze niewinny pod wieloma względami i bardzo dużo się musi nauczyć.
Do drugiego mieczowego też bardzo lubię
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 12:03
BeeMeR, piękne ujęcia
A co do mieczowych - Mo Hyula baaardzo lubię, Ddang Sae/Yi Bang Ji więcej niż lubię
Ale, al, zajrzałam podrzucić wam pewien filmik - scena kręcenia spotkania MH i GTM.
Niczego przy tym lepiej nie pijcie
http://tvcast.naver.com/v/634429
Kolejne fotki GTM:
https://pbs.twimg.com/media/CVDWJ5gVEAAG6VX.jpg
https://pbs.twimg.com/media/CVDGwjaUAAACG7e.jpg
https://pbs.twimg.com/media/CVDGw9CUAAA1H9_.jpg
Ostatnie już było, ale jest tu większe, więc przypomnę - Gil Tae Mi uzbrojony w pędzelek do nakładania cieni
https://pbs.twimg.com/media/CVCopUoUYAAvlRV.jpg
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 12:09
| Aragonte napisał/a: | Mo Hyula baaardzo lubię, Ddang Sae/Yi Bang Ji więcej niż lubię | Ja się obawiam, że mam na odwrót, acz jest to zupełnie inny rodzaj "więcej niż lubię", myślę, że "mam do niego słabość" najlepiej oddaje stan rzeczy
No cóż, widać zawsze musi być ktoś, kto ma na odwrót, inaczej byłoby nudno
Obejrzałam sobie specjal do Coffee Prince (wywiady, bts, krótkie omówienie) - mam ochotę na powtórkę dramy, w końcu tak dawno ją widziałam, że dobrze by było odświeżyć
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 12:22
| BeeMeR napisał/a: | No cóż, widać zawsze musi być ktoś, kto ma na odwrót, inaczej byłoby nudno |
Przecież nie jest możliwe, żeby każdemu podobało się to samo
Do Mo Hyula to mam słabość jak do młodszego brata, ale wczuwanie się w jego postać byłoby dla mnie średnio interesujące. Wiem, że ona się rozwinie trochę, ale nawet w Tree with Deep Roots ma mnóstwo cech obecnego Mo Hyula, więc dalej pozostałby dla mnie fantastycznym młodszym bratem.
Na Dramafever pojawiły się komentarze do najnowszych dwóch odcinków:
http://www.dramafever.com...ng-wons-growth/
Korzystam z wolnego dnia (wzięłam odbiór godzin zamiast iść do lekarza ), więc zaraz sobie przeczytam, co tam napisali, wrzucę na zachętę coś takiego:
Life Lessons Learned
Talking to your wife is super important
Boy spies vs. Girl spies - still waiting for an awesome showdown
3 Assassins for the price of 1 is an AWESOME deal
Sometimes even scammers tell the truth - but don’t count on it.
Even someone wearing WAY too much purple eyeshadow can be embarrassed
Chekov’s Keg of Gunpowder will be employed
Moo Hyul is as cute as a sword wielding lab puppy
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 12:40
| Aragonte napisał/a: | | Do Mo Hyula to mam słabość jak do młodszego brata, ale wczuwanie się w jego postać byłoby dla mnie średnio interesujące. | Kiedy ja się nie wczuwam w jego postać (nie wiem, czy się wczuwam w którąkolwiek postać ze Smoków, najprędzej chyba BY bo ogromnie mi się podoba jej zdroworozsądkowość), po prostu się bananię na jego widok i póki co mi to wystarcza
W DS też się nie wczuwam - jego mi żal, bo też był bezsilną ofiarą napadu i wciąż jest, bo przeżywa to każdego dnia wyrzucając sobie tchórzostwo - mam nadzieję, że wyjdzie z tego
Zapomniałam nadmienić, że 14 na koniec zgrabnie zbiera wszystkie Smoki skoordynowane w biegu (myślami bądź czynnie) w jedną stronę
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 12:51
Jak ci się podobał bieg niemal wszystkich Smoków w slow motion?
Ja się lubię wczuwać w bohaterów, nawet jeśli w związku z tym muszę nieco się podręczyć Ale wczuwam się tylko w określone typy postaci - i DS/YBJ się na to łapie.
I zakłądam, niestety, że tak do końca to nigdy nie uwolni się od tej traumy, bo dalej też nie będzie mu łatwo
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 13:36
| Aragonte napisał/a: | Jak ci się podobał bieg niemal wszystkich Smoków w slow motion? | Niezwykle
Już czekam na pojedynek jaki się tam rozegra dziś wieczorem
| Aragonte napisał/a: | | Ale wczuwam się tylko w określone typy postaci | A ja lubię jak mnie film/drama poniesie, tj. trafi do mnie bardzo konkretnie, czasem tylko w jednej scenie/wątku/postaci i wtedy przeżywam/wczuwam się na swój sposób, czasem się zryczę czasem zbananię - i jakieś katharsis jest
Nie lubię jak mnie film zostawia obojętną - a ostatnio coraz częściej się zdarza, niestety. SKS najwyraźniej
Admete - Pon 30 Lis, 2015 15:23
Wiadomości na temat dramy Saimdang - może być ciekawa:
http://www.dramabeans.com...g-the-herstory/
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 16:55
Podejrzałam ze dwie scenki nowego odcinka Smoków, w tym tę najważniejszą z mego punktu widzenia - oj, potrzymają nas w niepewności do jutra
Może wieczorem uda mi się obejrzeć całość
Admete - Pon 30 Lis, 2015 17:16
To trzeba poczekać. A tym czasem jadę przez 8 odcinek Achiary - to jest naprawdę niezłe. Postacie, akcja, klimat. Dobrze zagrane. Młodziak grający policjanta jest uroczy, starszy brat tez niczego sobie ( aktor znany mi z Punch ).
EDIT: Na końcu 17 odcinka Smoków zaczyna się pojedynek w samo południe Yay
zooshe - Pon 30 Lis, 2015 19:04
Answer me 1988 po 5 odc
Gdybym już wcześniej nie kochała tej serii to właśnie bym się zakochała. Jak na półtora godzinne odcinki, wypełnione perypetiami życia codziennego ta drama posiada to coś co sprawia że jest naprawdę wyjątkowa.
Oczywiście jestem zachwycona wszelkiego rodzaju nawiązaniami do wydarzeń popkultury tamtego okresu. Drama fantastycznie oddaje klimat tamtych lat: sprzęty, stroje makijaże, walkmamy i przeboje z tamtych lat. Jestem zachwycona.
Ale też fajnie obrazuje przemiany społeczno gospodarcze, na ten przykład ostatnio było o demonstracjach studentów, które w 1988 r przelały się przez całą Koreę. Jak się nad tym zastanowić to można znaleźć sporo analogii do stanu wojennego w Polsce.
Patrząc na ratingi odc 8 zanotował ponad 10% oglądalności pobijając nawet finał poprzedniej serii 1994 co jak na telewizje prywatną jest mega osiągnięciem. To istny fenomen biorąc pod uwagę, że w główne role wcielają się mało znani celebryci i aktorzy starszego pokolenia. Oby tylko utrzymali poziom do końca i mężem okazał się ten kogo shipuje.
Agn - Pon 30 Lis, 2015 20:05
NIE MA JESZCZE 17TKI SMOKÓW!!!
| BeeMeR napisał/a: | Ja mam to w planie, ponoć bardzo widowiskowa drama (czyli w sam raz dla mnie a kto wie, może i Admete), przynajmniej z początku, potem zaś około 20 odcinka pojawia się nowa postać (Kim Nam Gil), w 20 sekund kradnie dramę wszystkim innym i tak już zostaje do końca
Tak przynajmniej czytałam i mam zamiar się przekonać, czy słusznie
|
To i pewnie ja się będę chciała przekonać. *Agn nieco mniej się już boi dram 50-odcinkowych*
| BeeMeR napisał/a: | | Chyba najbardziej końcowa rozmowa Sambonga z DS - kiedy mówi mu to, co tamten już dawno potrzebował usłyszeć, tylko nie miał od kogo: że to co się dawno temu stało to nie jego wina i żeby przebaczył sam sobie. Ja myślę, że Sambong się domyśla większości tego, co się stało, ale uznał, że lepiej dla młodych, jeśli będą sądzić że nie wie - tak łatwiej. Bo nie wiem na ile YH nie chce widzieć DS bo go obwinia o tchórzostwo i brak reakcji a na ile wie, że on i tak nic nie mógł zrobić a on jej po prostu przypomina o tamtych wydarzeniach swą obecnością i wiedzą co się stało. |
Odnoszę czasem wrażenie, że ona go odtrąca niekoniecznie z tego powodu. Ale nie wiem jeszcze, z jakiego. Zgaduję, że też chce, by jemu było łatwiej, choć wyraża to w specyficzny sposób. Ale to ja sobie tylko gdybam.
| BeeMeR napisał/a: | | Nie bardzo styka mi romans, ale to przez aseksualność YAI w moich oczach, bo SSK jest prześliczna i żywa. Jako jeden z wielu innych wątków może być, dobrze, że to nie nić główna. |
Mnie w takiej postaci jakiej jest nie boli. Ale też wolę, jak Książątko (no dobra, nie będę taka - Bang Won) knuje, niż romansuje. Choć ten romans jest bardzo ciekawie napisany. Jest taki... pragmatyczny.
| BeeMeR napisał/a: | | Mam ogromną nieodmienną słabość do MH: On to taki duży dzieciak, jeszcze niewinny pod wieloma względami i bardzo dużo się musi nauczyć. |
Też mam. I fakt - to takie duże dziecko, ale nie wnerwiające, mam dla niego całe morze sympatii. No i wprowadza lżejsze tony do dramy, za co mu chwała, bo czasem trzeba odpocząć.
| BeeMeR napisał/a: | | Do drugiego mieczowego też bardzo lubię |
My też go lubimy, jeśli ci umknęły nasze cichutkie i zawoalowane zachwyty, to zapewniamy, że tak.
Cudne ujęcia. Drama faktycznie jest wizualnie prześliczna. Widać to bogactwo. Piękne stroje, wnętrza... i oczywiście jak zwykle nie wahają się pokazać, jaka Korea jest piękna.
Swoją szosą ciekawa jestem, czemu w sumie się tak malował.
| BeeMeR napisał/a: | W DS też się nie wczuwam - jego mi żal, bo też był bezsilną ofiarą napadu i wciąż jest, bo przeżywa to każdego dnia wyrzucając sobie tchórzostwo - mam nadzieję, że wyjdzie z tego
|
Też mam taką nadzieję, ale nie jest to łatwe. Za wiele lat trwało zanurzanie się w poczuciu winy, by tak łatwo z tego wyszedł. Oboje z Yeon Hee są mocno pokaleczeni przez to, co się stało te lata temu.
| BeeMeR napisał/a: | | Już czekam na pojedynek jaki się tam rozegra dziś wieczorem |
Tam raczej potyczka będzie, niż pojedynek. Miodzio, jedna z moich ukochanych scen.
| Admete napisał/a: | | EDIT: Na końcu 17 odcinka Smoków zaczyna się pojedynek w samo południe Yay |
Aaaaaaaaaaaa skąd masz tę magiczną 17tkę?!
| zooshe napisał/a: | | Patrząc na ratingi odc 8 zanotował ponad 10% oglądalności pobijając nawet finał poprzedniej serii 1994 co jak na telewizje prywatną jest mega osiągnięciem. To istny fenomen biorąc pod uwagę, że w główne role wcielają się mało znani celebryci i aktorzy starszego pokolenia. Oby tylko utrzymali poziom do końca i mężem okazał się ten kogo shipuje. |
Zaczynam się chyba lekko łamać i być może zerknę za jakiś czas na tę dramę, bo zaczyna mnie intrygować ten klimat.
Kto sobie ładnie ozdobił fejsbuka? No kto?
Agn - Pon 30 Lis, 2015 20:11
Ja tak znowu trochę przerwę smokom linię lotu, ale...
Jeju, jaki on ładny.
I ma czarne włosy. CZARNE. Widzisz to, Lee Min Ho???
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 20:34
| Agn napisał/a: | | Zgaduję, że też chce, by jemu było łatwiej, choć wyraża to w specyficzny sposób | Tez mi to przyszło na myśl. Jak i to, że ona zaczęła nowe inne życie, dawno już nie jest tą samą dziewczynką i nigdy nie będzie, on jej obojętny nie jest, ale w zupełnie inny sposób niż lata temu, jeśli teraz chce zacząć też życie wraz z innym mężczyzną (? wykresy wskazywały na więzi z Sambongiem), to nic dziwnego, że nie chce by DS swym widokiem i poczuciem winy wciąż i wciąż przypominał jej co się stało wtedy.
Agn - Pon 30 Lis, 2015 20:50
Zwłaszcza, że życie z nowym mężczyzną nie w takim sensie jak pierwsze skojarzenie każe myśleć - a w każdym razie ja tego nie widzę, póki co.
Natomiast, skoro nie ma Smoczków ( ) włączyłam sobie czwóreczkę EGC. Panna nadal typowa, ale Myeon Soe jest rozkoszny na swój sposób.
I ma fajną parasolkę-karabin! I zastanawiał się, czy można się drugi raz zaciągnąć do wojska - no tak, przed babami trzeba wiać.
Swoją szosą - rozumiem, czemu był związany z Kotką. To jego pierwsza miłość, spotkała go w klubie, od razu zaciągnęła do motelu, piękna kobieta - rozumiem. Rozumiem też, że w jego życiu pojawiła się Lisiczka - seksowny, zabawny kociak*. Ale Lwicy nie rozumiem. To wariatka. I to nie taka fajnie zwariowana babka, pozytywnie zakręcona czy coś. Nie - to istna wariatka szarpiąca za włosy, drąca ryj i wytrzeszczająca gały. Brrr! Co on w niej widział?
*Naprawdę seksowny. Aktorka ma świetną figurę - nie jest chuda, tylko pięknie zaokrąglona, gdzie trzeba. Jako kobieta stwierdzam absolutnie obiektywnie - miodzio.
Swoją szosą bardzo lubię tę bohaterkę, nie wiem czemu. Kapitalne miny klei.
Edycja: Hmm, Lwica i Soo Jin dogadały się i mają deal. Wszyscy siedzą na kolacji - Myeong Seo, Lwica, Soo Jin, narzeczony Lwicy (który nie ma pojęcia, że przed nim siedzi jej były) oraz obserwujący to wszystko kumpel narzeczonego, jakiś super producent. Kolacja przypomina siedzenie na bombie zegarowej i tylko czekam, aż będzie "Bum!"- na razie cudnie się bawię. Nie wiem, czy nie równie dobrze, jak złośliwy super producent.
Edycja II: Aczkolwiek nie wiem, jak wypadnie romans Soo Jin i Myeong Seo, bo musi być... trochę szkoda. Najładniejszą chemię BYH ma z Kotką - widać, że jego bohatera trzyma ten dawny związek za serce i mówiąc szczerze nie miałabym nic przeciwko, gdyby się znów spiknęli. Bo tam są feromony, uczucia i czasem wymiana spojrzeń, bliskość, która kiedyś była. Z Soo Jin nie wiem, czy to wyjdzie. Niby wszystko ok, ale tej bohaterce brak jakiejś ikry, takiego konkretnego rysu, który wyróżniłby ją spośród stada innych kobiet, nawet jeśli zawęzimy krąg do bohaterek podobnego typu. Coś tu nie działa - oni naprawdę są fajni jako kumple - wyjdą razem, Myeong Seo jej czasem dogryzie (delikatnie, ale jednak), napiją się, pożartują, on "postrzela" zza jej pleców z parasolki-karabinu, ona się na niego powścieka. Ale... to i tak gra dobrze jako kumpelstwo.
Aczkolwiek z plusów zauważyłam choćby to: ona to oczywiście biedna sierotka, typowe - acz nie zapiernicza na fefnastu etatach, tylko jako producentka usiłuje wykaraskać się z finansowych kłopotów dzięki swojej pracy, nie zasuwa po godzinach na zmywaku, w pizzerii, na stacji Olrenu i diabli wiedzą, gdzie jeszcze.
On zaś... nie jest bogatym czebolem. W zasadzie nie jest w ogóle jakoś majętny. Miła odmiana.
Agn - Pon 30 Lis, 2015 22:19
*podgląda przed snem 17tkę* W Korei najwyraźniej spadł śnieg. A pojedynek szykuje się taki, że aż ślinkę musiałam otrzeć.
BeeMeR - Pon 30 Lis, 2015 22:42
| Agn napisał/a: | *podgląda przed snem 17tkę* W Korei najwyraźniej spadł śnieg. A pojedynek szykuje się taki, że aż ślinkę musiałam otrzeć. | I jest to najistotniejsze odkrycie odcinka 17 Jesień musiała się kiedyś skończyć. Ja podziwiam 15. Smoków - wrażenia jutro
Trzykrotka - Pon 30 Lis, 2015 23:07
Już śnieg? O, to może i w Venus się pokaże, to chyba jedyne drama bieżąca, którą podglądam w tej chwili. Jak zrobią napisy do Kiciusia inne niż indonezyjskie, to go spróbuję.
Agn z przyjemnością czytam twoje wrażenia z EGC - może oglądałoby mi się bardziej gładko, gdybym wespół w zespól z kimś to czyniła. A oglądałam tylko i wyłącznie dla BYH.
Zgadzam się w pełni z tobą co do Glównej. To jest pozytywna i bardzo OK bohaterka - zdolna, pracowita, nie nakręcona tylko na zdobycie faceta, tylko mająca coś w głowie - ale upór scenarzysty (i nie tylko) na jej tle jest nieuzasadniony IMO. Mnie dlatego tak to wszystko nie grało, że za pozytywną, ale obiektywnie rzecz biorąc mocno "przykurzoną" dziewczyną, ustawiał się sznurek 2 facetów - otoke? Ani fascynująca, ani piękna, ani nadzwyczajna - doskonale przeciętna.
Kotka też podobała mi się najbardziej jako kobieta, ale ona nie mogła dramowo wygrać - to się potem okaże, dlaczego.
Lwica - zgadzam się - pełna, niezrównoważona wariatka. Tyle tylko, że aktorkę skrzywdzili złym (za ostrym) makijażem i bardzo kiepską fryzurą. Była Księżniczką w King 2 Hearts, z naszym Szefem od Duszki do pary - i tam była piękna i ciepła. A tu jest postrachem.
Mnie jeszcze strasznie irytowała kopnięta siostra głównej bohaterki - wariatka, która ją ciągle tłukła po plecach. Ta sama aktorka wypadła znakomicie w She Was Pretty - grała szefową Cha z redakcji MOST, była piękna i rozsądna. A tutaj - uh.....
Uuuu, jak fajnie, że Anaru podoba się Duszka i że pójdzie w świat! Do Moniki i Natali pójdzie, a ja ją daję Kasi i jej Luckowi, oraz rodzicom - niech się spodoba
Niech to dalej nie ma napisów do Imaginary Cat W końcu chyba te indonezyjskie wrzucę do translatora
Aragonte - Pon 30 Lis, 2015 23:44
Zanim odpiszę na jakieś wcześniejsze posty, wrzucę takie fajne cuś, żeby Agn (a pewnie nie tylko Agn) miała coś na dobry początek dnia.
Wachlarzaaaaa!...
A nie, jednak nie reanimować - tak sobie będę leżała
Edit: no i oglądam ten odcinek w wersji saute - nic to, że rozumiem pojedyncze zwroty, akcja jest dość zrozumiała
Edit: przewinęłam tylko niektóre gadające głowy, obejrzałam większość. Nasza diva Gil Tae Mi ma cudne sceny Jednak mordowanie cywilów mi się bardzo nie podobało
A końcówka...
Chcę następny odcinek, teraz, już, natentychmiast!
A trzeba będzie skwierczeć z ciekawości do jutra
Admete - Wto 01 Gru, 2015 05:33
Ja nie oglądałam, ale podejrzałam końcówkę - przyznam się, że kilka razy - od momentu pojawienia się Ddang Sae.
|
|
|