To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

BeeMeR - Sob 01 Sie, 2015 18:51

Agn napisał/a:
Zobaczyła go na ulicy. Mało to w dramalandzie historii z miłością od pierwszego wejrzenia? ;)
Własnie wydaje mi się, że nie - tam zwróciła jego uwagę upuszczoną chusteczką, ale wydaje mi się, że dobrze wiedziała kogo "zaczepia" - zwłaszcza biorąc pod uwagę znajomość z jego matką ;) mogła go gdzieś pokątnie zobaczyć z dala - oczywiście ja też mogę się mylić, nie byłby to pierwszy raz. Np. służący w ogóle nie był zorientowany że panicz jest kobietą i dziwował się nad joseońskim stanikiem :lol:

Agn napisał/a:
Np. szalenie podobało mi się, jak padł rozkaz, by zaczęto bić więźniów, strażnicy wzięli zamach, widać tylko twarz Yang Sun, jak się odwraca i szykuje na ból - i tu koniec sceny.
O coś takiego właśnie mi chodzi.

Ogórków gratuluję :oklaski: - ja już mam kiszone, kartuskie, konserwowe i sałatkę szwedzką. Musztardowe jeszcze z zeszłego roku bo za dużo zrobiłam ;)

Trzykrotka - Sob 01 Sie, 2015 19:58

Mnie się jakoś przez skórę ta Premierówna nie podoba. Może i zastraszona, może przez ojca zmuszana i wykorzystywana, ale sama w sobie nieładnie mi jakoś się prezentuje - mimo urody i pięknych ubiorów. Nie wiem, co kombinuje odnośnie KSY. Ale jak dla mnie do Yoona odchodzi z wyrachowaniem. Myślicie, że zaprzyjaźnienie się z jego matką i ewidentnie udawana skromność idealnej córki nie są przemyślaną strategią? Może się czepiam, ale nie ufam jej i już. I ciekawam rozwoju wypadków - lubię niejednoznaczne postaci.
BeeMer :kwiatek: dzięki za dobre słowo o napisach. W jednym miejscu jest w nich dziura - nigdzie nie było jednego brakującego zdania. A słowa służącego od tyłka i stanika skierowane do studentów SKK o przybraniu smutnych min, znalazłam tylko na gooddrama. Wszędzie indziej też jest tam dziura :?
Pisząc o jatkach w 8 miałam na myśli nie tyle rozlew krwi, choć razem z żołnierzami zabitymi przez Gwi sporo się tego nazbierało, co koniec status quo. Koniec tajnej działalności Lubieznego Studenta, koniec Yang Sun - księgarza, koniec nietkniętych pałacowych wnuków pogrywających z dziadkami. I dobrze, bo czas już był najwyższy dodać nowych graczy do tej gry. Teraz prócz KSY-Gwi-Yoona, mamy jeszcze króla i premiera z córką, z których każdy ma własne pomysły na ciąg dalszy. Tylko się cieszyć.
I niech mi nie przypalają Yang Sun, bo zdzielę!
Acha, podoba mi się wyjaśnienie jej silnego związku z Księciem
Spoiler:
ona naprawdę jest Jinem, jego najlepszym przyjacielem z dzieciństwa. Ciekawe, czemu od zawsze, nie tylko od 10 roku życia, występowała jako chłopiec.


Ja też gratuluję ogórków :oklaski: Lubie gotowac, ale przetworów żadnych robić nie umiem i nie bardzo chce mi się uczyć, bo to żmudne i czasochłonne :szacuneczek:

I Remember You - wczoraj obejrzałam do końca to, co jest i wzruszyłam się ciężko. Może i Min od początku był potworem, może miał tendencje do sadyzmu (chyba obejrzę sobie dzieciowe odcinki jeszcze raz), ale jego cierpienie związane z przekonaniem, że brat go opuścił, zostawił, zdradził i nigdy nie szukał, było niesamowicie bolesne. I to "nawet mnie nie rozpoznałeś." Im dalej w odcinki, tym bardziej jestem zachwycona. Świetna drama z doskonale dobranymi aktorami. Nadal NaRa najmniej mi tam pasuje. Też oddałabym ją szefowi, niech Lee Hyun zostanie jaki jest.

A teraz Duszka :cheerleader2:

Agn - Sob 01 Sie, 2015 22:04

Trzykrotka napisał/a:
A słowa służącego od tyłka i stanika skierowane do studentów SKK o przybraniu smutnych min, znalazłam tylko na gooddrama. Wszędzie indziej też jest tam dziura

U mnie też była tam dziura. Ciekawa jestem, dlaczego te dziury powstają. Nie tłumaczą tego na bieżąco czy jak? :mysle:


Mam przełożone jakieś 40 minut napisów. Resztę zrobię jutro.a
A na dobranoc... takie tam...
http://www.dramafever.com...a-romantic-guy/
Co poniektórzy pewnie zwrócą szczególną uwagę na nr 8. :twisted:

Trzykrotka - Sob 01 Sie, 2015 22:28

Agn napisał/a:

A na dobranoc... takie tam...
http://www.dramafever.com...a-romantic-guy/

Mniem, numer 8 i rewelacja o zastosowaniu kciuka :rumieniec:

Ech... jakie to miłe uczucie, mieć Jun Ki co tydzień w nowej odsłonie we własnym komputerze. I to w tak pięknym wydaniu.
A kiedy Jun Ki już pokona Gwi, Siwon zapuka do drzwi :banan: (aż mi się zrymowało).

Przez BeeMer zaczęłam oglądać parawany :lol:

Nowy portret Uczonego


Duszka nr 9
Po raz pierwszy miałam ochotę dać klapsa Duszycy. Do tej pory jej działania mnie raczej bawiły. Teraz jest na najlepszej drodze do zniszczenia Myszce czegoś bardzo pięknego. Mam nadzieję, że scenarzyści szybko temu zapobiegną.
Romans Myszki i Szefa - co za miód na moje serce! :serduszkate: Pomyślałam sobie, że BeeMer podobałby się najbardziej. Ślicznie i zwyczajnie oglądamy, jak Szef powoli, niezauważalnie zapada na Myszkę. Bez cudów-wianków, piorunów z nieba i miłości z dzieciństwa. A kiedy zapada, to nie udaje potem, że nic się nie stało. Wyznaje, tuli, myje za nią podłogę, suszy włosy, prześlicznie się uśmiecha... I to jest tak miłe, że serce topnieje :serduszkate:
Żal mi trochę Cordona, bo to też uroczy i fajny chłopak. Ale trudno, Szefa dla Myszki będzie znakomity. Jeśli dobrze interpretuję końcówkę odcinka 10 (napisy, przybywajcie!) to :serduszkate: hej hej, nanana.... i mam tylko nadzieję, że Duszki wtedy z nimi nie było :rumieniec:
W Hello Monster pokazano, że potworem nikt się nie rodzi, że to ludzie ludziom robią rzeczy, o których ich dusza mrocznieje. Zdaje się, że ten straszny Policjant też nie został mordercą na własne życzenie. Ale to żadne usprawiedliwienie. Widziałam kawałek z 10 - okropny :confused3:
W każdym razie Policjant, w którym siedzi mroczny lokator, jak Duszka w Myszce, już wie, że córka ajussiego z restauracji jest wśród żywych i wie, w czyim ciele się ukrywa. Szybko mu poszło. Nie mam pojęcia, kto może z nim walczyć i stawić mu czoła :(

Pocałunki, przytulanki i moc słodyczy


Snij o mnie dzisiaj. To nie rozkaz, to sugestia :serduszkate:

Agn - Sob 01 Sie, 2015 22:47

Trzykrotka napisał/a:
Mniem, numer 8 i rewelacja o zastosowaniu kciuka

Też. Ale miło by było być tym kocykiem... :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Przez BeeMer zaczęłam oglądać parawany

Ładny. Ale pan, który przed nim stoi, ładniejszy.

Aha, miałam spytać - BeeMeR, albo coś przegapiłam, albo nie wiem co, ale kiedy drama wyjaśniła, po czym jest blizna na ramieniu Yang Sun? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
W Hello Monster pokazano, że potworem nikt się nie rodzi, że to ludzie ludziom robią rzeczy, o których ich dusza mrocznieje.

Nie zawsze. Jest jakiś odsetek ludzi, którzy jednak się tacy rodzą. Nikt nie wie, dlaczego.
Niemniej - to żadne usprawiedliwienie dla morderstwa, tak jak napisałaś.

Trzykrotka - Sob 01 Sie, 2015 23:15

Rana na ramieniu Yang Sun to odcinek 8 i retrospekcja z nocy; w której Gwi strącił księcia Sadonga do studni. Wspomnienie ojca YS o malym chłopcu ugryzionym przez wampira w ramię.
Spoiler:
wampira - własnego ojca świeżo przemienionego

Agn - Sob 01 Sie, 2015 23:17

Nie mogłam przylepić tego wspomnienia do niczego. :mysle:
BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 07:54

Trzykrotka napisał/a:
Mnie się jakoś przez skórę ta Premierówna nie podoba. Może i zastraszona, może przez ojca zmuszana i wykorzystywana, ale sama w sobie nieładnie mi jakoś się prezentuje - mimo urody i pięknych ubiorów. Nie wiem, co kombinuje odnośnie KSY. Ale jak dla mnie do Yoona odchodzi z wyrachowaniem.
I do KSY też. Z Yoonem też to odbieram jako strategię.

Trzykrotka napisał/a:
W jednym miejscu jest w nich dziura - nigdzie nie było jednego brakującego zdania.
Gdzie? :mysle:
Co do "smutnych min" to zastanawiałam się, skąd to się wzięło - u mnie nie było ;) . Z kolei - jak pisałam, Czasem zerkam do recapu db czy Koali by się upewnić czy dobrze interpretuję jakiś fragment, db, tj. jv i gf są bardzo szczegółowe w opisach, inni różnie. I tak np. w w tłumaczeniu Viki Yoon mówi dziewczynie, że gdyby była kobietą zostałaby jego "lover" - strasznie mi to zgrzyta. Nie sądzę by mimo całego wyzwolenia seksualnego w mowie między nimi książę zaproponował to panience bez ogródek (to nie król-dziwkarz z Krawca ;) acz film przepięknie ironicznie a nie dosadnie pokazuje jego zapędy i upodobania :oklaski: ) - ale już "sweetheart" z db zdaje mi się znacznie bardziej na miejscu.

Agn napisał/a:
U mnie też była tam dziura. Ciekawa jestem, dlaczego te dziury powstają. Nie tłumaczą tego na bieżąco czy jak? :mysle:
Nie do końca - u viki przynajmniej się tłumaczy to, co komu najbardziej pasuje, czyli co rozumie - czyli najpierw powstają dialogi OTP i łatwiejsze sprawy, trudniejsze i nudniejsze kwestie zostają na koniec - to dlatego dostępne potrafią być napisy 93%, 99% - bo cośtam zostaje niedotłumaczone. Przy starszych dramach jak mam do wyboru tłumaczenie viki a dramafever to zawsze wybieram to drugie - jest składniejsze i kompletne.

Trzykrotka napisał/a:
Rana na ramieniu Yang Sun to odcinek 8 i retrospekcja z nocy; w której Gwi strącił księcia Sadonga do studni. Wspomnienie ojca YS o malym chłopcu ugryzionym przez wampira w ramię.
Tylko ciągle jeszcze nie wiemy jak zahamowano jej przemianę w wampira po ugryzieniu - czyżby KSY sam jej ranę wypalił? I dlatego pytał przy okazji? A może ojciec? :mysle:

edit: o jaki cudny gif z bts nie-kissu :rotfl:
http://imagizer.imageshac...2188/61aXe8.gif


a tu, na jaszczurkach świetna rozpiska ustroju politycznego Joseonu oraz strojów historycznych, ładnie ilustrowana kadrami z filmów:
lizards@DEEP Strona Główna » My kontra Azja » Dramy i filmy » Koreańskie » Przewodnik po dramach historycznych koreańskich

Trzykrotka - Nie 02 Sie, 2015 09:25

"Smutne miny" są z gooddrama - kto nie wierzy, a ma szybki internet, niech sprawdzi :kwiatek: Sama sprawdzałam trzy razy.
Dziura w tekście, która nie została wypełniona nawet na gooddrama jest w trakcie rozmowy YS z księciem, wtedy kiedy ona jest w sukience. Prowadzą jakichś zapóźnionych dwóch studentów, którzy bardzo krzyczą; brakuje tu tekstu.
Ja sama wolę st razy napisy z dramafever albo z soompi. Viki leci po łebkach, wkleja w tekst informację, że to od nich napisy i robi najwięcej dziur. I to z viki wziął się zwyczaj zmieniania wszystkich "oppa," "ajumma" i "hyung" na imiona postaci :roll:

BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 09:45

Trzykrotka napisał/a:
"Smutne miny" są z gooddrama - kto nie wierzy, a ma szybki internet, niech sprawdzi :kwiatek:
Całkowicie wierzę :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Viki leci po łebkach, wkleja w tekst informację, że to od nich napisy i robi najwięcej dziur.
Ale też jest najszybciej - na porządne napisy trzeba trochę poczekać. Mnie osobiście irytuje też wklejanie w środku napisów informacji kto je tłumaczył (celuje w tym VikI) albo dostosowywał do danej wersji (np. riri) :nudelkula1_zolta: - pierwsze co robię przy korzystaniu takich napisów (albo jak mi się zapomni przy pierwszym trafieniu na taką wklejkę) to usuwam te informacje ze środka napisów. :uzi:

Trzykrotko, dziękuję za ciężką pracę :szacuneczek:

zooshe - Nie 02 Sie, 2015 13:14

Agn napisał/a:
Czyżbyś zrobiła coś, co kiedyś próbowałaś, ale ogórki wyszły gorzkie i nieszczególnie to smakowało?

Tamte robiłam inaczej i z długich ogórków teraz użyłam gruntowych.

Cytat:

I Remember You - wczoraj obejrzałam do końca to, co jest i wzruszyłam się ciężko. Może i Min od początku był potworem, może miał tendencje do sadyzmu (chyba obejrzę sobie dzieciowe odcinki jeszcze raz)


W pierwszych odcinkach zasugerowano, że mógł mieć skłonności sadystyczne. Powiedział ojcu że te dwugłowe rysunki są autorstwa brata co w rezultacie zaskutkowało jego zamknięciem. No i ten martwy piec znaleziony w ogródku także mógł, choć nie musiał, być jego dziełem.

BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 14:09

Maska 18

Och-ach, jedno z OTP niemal tonie, drugie niemal goreje, a knuje knują na potęgę - zachwyconam :excited: Nie ma że jakieś nudne noble idiocy - jak skakać, to na bungee ;) Tj. noble idoicy oczywiście też jest na potęgę, ale podbite pożarem, pławieniem w jeziorku, amnezją pożenioną z hipnozą, zbieraniem materiału dowodowego przeciw szwagrowi i szwagierce tudzież małżonkom - W sumie może to nie miałabym nic przeciwko temu, by drama miała 16 odcinków ale nie nudzę się :mrgreen: Tylko zakupy przewijam, już kolejne pozowanie z torebką/sukienką/garniturem bokiem mi wychodzi :P )


sweterek imienia Kim Tana:

Aragonte - Nie 02 Sie, 2015 14:20

Nie mam kompletnie czasu na oglądanie :? Tak tylko zajrzałam, żeby zerknąć, co ciekawego w dramach, i zmykam na grilla - głowa mnie boli, więc najchętniej bym schowała się w zacienionym pokoju z dala od ludzi :-|
Admete - Nie 02 Sie, 2015 14:22

Ja coś tam oglądam, ale prawie same sensacje, których wy nie oglądacie albo seriale polityczne ;) Scholar chyba mnie ostatecznie zmógł. Chyba, ze po prostu nastrój nie ten. Trochę mam ochotę sprawdzić coś japońskiego. Na razie obejrzę sobie jakieś kosmiczne anime z wypasioną animacją i grafiką.
BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 15:48

Admete napisał/a:
Scholar chyba mnie ostatecznie zmógł.
Całkiem rozumiem biorąc pod uwagę że u mnie trafił do szufladki bardzo bliskiej "guilty pleasure" - nie umiem się nim przejmować (ale może jeszcze mi się to włączy jak w np. Chuno pod sam koniec) ale mnie bawi i mi się podoba wizualnie. Już niedługo połowa dramy :mrgreen:
Agn - Nie 02 Sie, 2015 20:26

BeeMeR napisał/a:
I tak np. w w tłumaczeniu Viki Yoon mówi dziewczynie, że gdyby była kobietą zostałaby jego "lover" - strasznie mi to zgrzyta.

Mnie nie do końca - pamiętam, że słowo "kochanek" czy "kochanka" niekoniecznie sprowadza się do jednego, jak rozumiemy to współcześnie. Acz z premedytacją podmieniam to na "ukochaną" / "ukochanego", by owych skojarzeń uniknąć.
BeeMeR napisał/a:
Przy starszych dramach jak mam do wyboru tłumaczenie viki a dramafever to zawsze wybieram to drugie - jest składniejsze i kompletne.

Ja zawsze, jeśli mam jakikolwiek wybór, to przylepiam się do tych z DF. Ale przy Scholarze siłą rzeczy wyboru nie mam - jak się pojawią napisy, to szybko oglądam i biorę się do roboty.
(Swoją szosą - zerknij na priva, coś tam przebiera nóżkami. :mrgreen: )
BeeMeR napisał/a:
edit: o jaki cudny gif z bts nie-kissu
http://imagizer.imageshac...2188/61aXe8.gif

Śliczniutki! :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Viki leci po łebkach, wkleja w tekst informację, że to od nich napisy

Rany, jak mnie to wkurza...
Trzykrotka napisał/a:
I to z viki wziął się zwyczaj zmieniania wszystkich "oppa," "ajumma" i "hyung" na imiona postaci

A to też one po 500 razy tłumaczą widzowi, co znaczy "hyung", "oppa" etc.? Jak by raz nie wystarczył?
Trzykrotka napisał/a:
Scholar nr 7

Chwała ci! :kwiatki_wyciaga:
zooshe napisał/a:
Tamte robiłam inaczej i z długich ogórków teraz użyłam gruntowych.

Mniam, mniam, mniam... :slina:
BeeMeR napisał/a:
sweterek imienia Kim Tana:

Co za okaz! *podziwia z miną konesera*
BeeMeR napisał/a:
Już niedługo połowa dramy

Ja już się martwię, co to będzie, gdy się drama skończy. :(

Agn - Nie 02 Sie, 2015 21:15

Wreszcie znalazłam chwilę czasu i oglądam Last nr 2 - rewelacja. :excited: Oj, jak się panowie prali! A jakie tu układy, które mogą się skończyć parszywie... Możliwe, że się Tae Ho mocno przejedzie na swoich zasadach, chce być dobry, ale nim sprawiedliwość zatriumfuje zapewne nie raz jeszcze dostanie po tyłku.
Swoją szosą - GDZIE w TGL podziała się charyzma Yoon Kye Sanga?! Albo we Flying boys??? W tym pierwszym oddał ją CSW, a w tym drugim uwagę sprzątnął mu Junki. Inaczej tego nie widzę, bo nagle się okazało, że on jest fantastycznym aktorem, który nie da sobie nikomu rąbnąć choćby pół scenki. No dobrze, gwoli sprawiedliwości - w TGL porządniasty, ale nudny jak flaki z olejem Doktorek Byle Kto nie miał szans z rozpasaną osobowością Dokko i całkowitym przejęciem ekranu w wykonaniu Cha Seung Wona, a Flying boys było nie najmądrzejszym, choć sympatycznym filmem bez miejsca na wielkie role, tylko na kupę zabawy.
W każdym razie brawo dla niego, mile mnie zaskoczył. :)

Trzykrotka - Nie 02 Sie, 2015 21:27

Jak to co będzie - Siwon będzie, moja Agn :excited: A choćby drama z nim była głupia jak tapeta w misie, będę oglądać, piszczeć i machać pomponami :cheerleader2:

Jej, jaka ta Maska durnowata! Już się zastanawiałam, czy w tym morzu guilty jest jakaś peasure, ale skoro Pan Niedotykalski na evencie przemówił jak Martin Luther King, dał się obrzucić jajkami i sałatką oraz urządził scenę topless (w celach autoratowniczych) to źle nie będzie :rotfl:

Za to Duszka rekompensuje wszystkie rozczarowania tego weekendu :serduszkate:

edit:
Agn napisał/a:
nagle się okazało, że on jest fantastycznym aktorem, który nie da sobie nikomu rąbnąć choćby pół scenki.

Dopada mnie coraz większa frustracja. Ile razy ja to pisałam? No ile? Jak ja się zachwycam aktorem, to - wbrew temu, co możecie sobie myśleć - nie tylko dla jego pięknych oczu. Shippuję tu i dla Doktorka i dla In Guka i dla Soo Hyuka - nikt mi nie wierzy, póki jeszcze ktoś drugi nie odkryje Ameryki. A ja z Doktorkiem obejrzałam już co nieco i wiem, co potrafi.

Agn - Nie 02 Sie, 2015 21:31

Trzykrotka napisał/a:
Jak to co będzie - Siwon będzie, moja Agn A choćby drama z nim była głupia jak tapeta w misie, będę oglądać, piszczeć i machać pomponami

A ja pewnie dołączę, choćby na początek, żeby tylko oczki napaść. :mrgreen:

Ja sobie dokańczam dwójeczkę Last - Tae Ho zaczął ćwiczyć pod okiem miszcza. Nie powiem - ramiona ma niebrzydkie. :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 02 Sie, 2015 21:33

I tak już jestem sfrustrowana i idę siąpić nosem do kącika.

A serio - cholera - naprawdę mam dziś płaczliwy dzień. Lepiej na dziś zamknę kramik :cry2:

BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 21:36

Agn napisał/a:
Mnie nie do końca - pamiętam, że słowo "kochanek" czy "kochanka" niekoniecznie sprowadza się do jednego, jak rozumiemy to współcześnie.
Otóż to - tak to rozumiemy współcześnie, nie inaczej.

Trzykrotka napisał/a:
Jak to co będzie - Siwon będzie, moja Agn :excited: A choćby drama z nim była głupia jak tapeta w misie, będę oglądać, piszczeć i machać pomponami :cheerleader2:
:mrgreen:
Agn - Nie 02 Sie, 2015 21:39

Trzykrotka napisał/a:
I tak już jestem sfrustrowana i idę siąpić nosem do kącika.

A serio - cholera - naprawdę mam dziś płaczliwy dzień. Lepiej na dziś zamknę kramik

Biedulko. Co się dzieje? :przytul: :pociesz:

Trzykrotka - Nie 02 Sie, 2015 21:59

Jakaś summertime sadness, sama nie wiem. Źle mi samej ze sobą. Przejdzie, jak się wysmucę :kwiatek:
Agn - Nie 02 Sie, 2015 22:09

To pewnie niewiele pomoże na takie smuteczki, ale i tak...





Dobrej nocy!

BeeMeR - Nie 02 Sie, 2015 22:54

Trzykrotka napisał/a:
A serio - cholera - naprawdę mam dziś płaczliwy dzień. Lepiej na dziś zamknę kramik :cry2:
Ojej, teraz zauważyłam posta, jakoś zniknął pod moim - współczuję :przytul:
Ja dziś się czuję do bani - brzuch mnie boli (reperkusje wczorajszych sensacji zapewne) katar, kichanie, kicha :(
też idę spać. :grobek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group