To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 15:08

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia?
Wrzucę trochę później, ale według mnie jego urok objawia się przede wszystkim w ruchu :serduszkate:

To właśnie pisałam w czasie oglądania Iljimae bodajże - że zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero).
A do tego wszystkiego dochodzi niezła gra aktorska, cudne krzywe uśmieszki i wyraziste spojrzenia.

Jak mi się chandra zamieni w doła, to faza, obawiam się, zniknie, buuu :-| No i skończy się rumakowanie...

Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 15:29

Aragonte :przytul: mocno trzymam, żeby dół spadał na koniec świata, proszeczki pomogły. Za mamę też trzymam i jej wolę walki :trzyma_kciuki: To już nie o fazę chodzi, tylko o ten obrzydliwy stan umysłu i ciała :(

BeeMeR napisał/a:
ale według mnie jego urok objawia się przede wszystkim w ruchu :serduszkate:

Tak, tak! W ruchu, zdecydowanie! Ale Kay (czyli ZUy Jun Ki) ma takie momenty zawieszenia, kiedy nieruchomieje i tylko patrzy tymi wąskimi wąskimi oczami. Patrzy tak właśnie trochę z byka, spod oka, z lekko pochyloną głową. Potem, kiedy zaczyna mu wracać wszystko, co czuł do Ari, patrzy też na nią, nie ukrywając się specjalnie, bez śladu udawania, czy nieśmiałości. I ten uśmieszek błąka mu się po ustach.

Na dramabeans pierwsza zajawka Healera: nasz Baek Dong Su fruwa po szklanych dachach. Piszą, że to scenarzystka Faith zapisała :oklaski:
http://www.dramabeans.com...ops-for-healer/

Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:22

BeeMeR napisał/a:
Jeśli masz tą samą wersję co ja... ;)

:excited: Zaraz włączam!!!
BeeMeR napisał/a:
Wrzucałam już, ale chętnie powtórzę (i upewnię, czy mi się dalej podoba ;) ) - tylko może jak najpierw jednak dokończysz dramę :kwiatek:
Ale jakbyś chciała wcześniej to się nie zabrania: ;)
http://www.youtube.com/watch?v=gVRVPQqFh50

Kliknęłam, a potem doczytałam, by może lepiej tego nie robić. No cóż, za późno. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Normalnie...
dziewczyny od Jun Ki - zapodajcie sobie Wilczka!

Zaraz za Arang poleci. :serce2:
Trzykrotka napisał/a:
każdy flower boy powinien mieć szansę zagrać takiego bohatera, u którego dobro i słodycz trzeba dopiero wydłubywać spod pokładu takich drugorzędnych (i zawałogennych) cech, jak: lodowate oczy, wilcze uśmiechy, żelazna pięść.

Rany, przes... albo nie przestawaj - i tak już się zamieniłam w budyń. :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Bezczelność i tupet w oczach Jun Ki, uśmieszek z błyskającą w nim gumą do żucia, spojrzenie lekko spode łba (kiedy był dobry, nosił się prosto i patrzył prosto), w którym cynizm miesza się z czułością - ómieram nielekką śmiercią :serduszkate:

Ja już tego nawet skomentować nie umiem, brak mi słów...
:thud:
BeeMeR napisał/a:
Ja niby nie narzekam na ich dotychczasowy brak reakcji

Jaki znowu brak reakcji?! A firanki to mi furkoczą w całej chałupie, myślisz, od czego???
BeeMeR napisał/a:
Walki walkami, ale bohater to się właśnie stał maszyną do zabijania :shock: :( :serduszkate:

Fascynujące jest to emotkowe wykończenie wypowiedzi. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia?

Tak, pewnie! Dobijcie Agn! Nie krępujta się!
(Czekam na fotki. :mrgreen: )
Aragonte napisał/a:
od półtora miesiąca biorę stosowne proszeczki i dzięki temu właśnie jest lepiej (i dzięki temu jakoś radzę sobie np. ze stresem, jaki funduje mi chociażby choroba mamy)

Regularnie powinnam chyba wpadać do Warszawy i dręczyć cię w weekend, bo spłakanie ze śmiechu wszystkim zrobiło dobrze. :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Guma do żucia jeszcze ok - bezczelność sama w sobie i luzactwo, ale ten kpiący uśmieszek drgający na wargach - mistrzostwo świata. :serce2:
Padłam. :serce2:
Nie reanimować. :serce2:

Stop, Junki! Nie reanimujemy! Pani nie chce!
:twisted:
BeeMeR napisał/a:
na razie ciągnie mnie gdzie indziej (nikt nie zgadnie gdzie ;) )

Osiwieję jak gołębica, a się nie domyślę. :P
Aragonte napisał/a:
To właśnie pisałam w czasie oglądania Iljimae bodajże - że zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero).

Przepraszam, ale moja reakcja będzie jednoznaczna i dość głupawa.
Oto ona >>>>> :slina:
Trzykrotka napisał/a:
Tak, tak! W ruchu, zdecydowanie! Ale Kay (czyli ZUy Jun Ki) ma takie momenty zawieszenia, kiedy nieruchomieje i tylko patrzy tymi wąskimi wąskimi oczami. Patrzy tak właśnie trochę z byka, spod oka, z lekko pochyloną głową. Potem, kiedy zaczyna mu wracać wszystko, co czuł do Ari, patrzy też na nią, nie ukrywając się specjalnie, bez śladu udawania, czy nieśmiałości. I ten uśmieszek błąka mu się po ustach.

:slina: *Agn ze szczętem zgłupiała*

Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:37

Nadęty staruch wygarnął Sędziemu pochodzenie i ogólnie trochę mu słownie pozamiatał. Czekam chwili, kiedy mu słowa staną w gardle. :evil:
Ja mu dam obrażać mojego Sędziego! :bejsbol:

BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 16:41

Trzykrotka napisał/a:
napisał/a:
każdy flower boy powinien mieć szansę zagrać takiego bohatera, u którego dobro i słodycz trzeba dopiero wydłubywać spod pokładu takich drugorzędnych (i zawałogennych) cech, jak: lodowate oczy, wilcze uśmiechy, żelazna pięść.
Ja jestem zdania, że nie każdy - tylko ci, którzy mają wystarczająco talentu by zagrać wszystkie niuanse dobrych/złych/szarych postaci - JunKi jest w tym znakomity :oklaski: - chętnie bym zobaczyła w takiej roli LMH, KWB.

Agn napisał/a:
Fascynujące jest to emotkowe wykończenie wypowiedzi. :mrgreen:
A, bo to i straszne i piękne co to się z bohatera porobiło :wink:

Aragonte napisał/a:
zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero).
A do tego wszystkiego dochodzi niezła gra aktorska, cudne krzywe uśmieszki i wyraziste spojrzenia.
w Wilczku to on mnie zachwyca grą twarzą - on jest świetny np. w zmianie punktu ogniskowania spojrzenia - patrzy np. gdzieś tam w bok i nagle w kamerę (lub na odwrót) - albo podnosi kącik ust w uśmieszku - zdjęcia tego efektu nie oddadzą (ale mogą próbować ;) )

Cytat:
Ja mu dam obrażać mojego Sędziego! :bejsbol:
Spokojnie, Arang Cię wyręczy :twisted:
Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:43

BeeMeR napisał/a:
zdjęcia tego efektu nie oddadzą (ale mogą próbować ;) )

Czekam i doczekać się nie mogę. *wymownie wbija wzrok w BeeMeRka*

Ha! Arang dorąbała staruchowi z grubej rury. A Sędzia się wściekł. Mrrrraaaauuuu... na razie tylko złapał w odpowiedniej chwili starego pierdziela za łapsko - też dobrze. A spojrzenie miał tak wściekłe, że lepiej zejść mu wtedy z drogi. :serduszkate:

BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 16:45

Agn napisał/a:
Ha! Arang dorąbała staruchowi z grubej rury.
A nie mówiłam? :twisted:
Oni oboje mają cudnie ogniste temperamenty :banan_czerwony:

Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:46

Arang do Sędziego: Nie martw się! Wśród urodzonych z nieprawego łoża też się zdarzają mądrzy ludzie!
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Powiedziała mu też, że wygląda przystojnie w szatach sędziego - co za prawdomówne dziewczę! :mrgreen:

BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:08

Jest duża szansa, że te najźlejsze spojrzenia Wilczka jeszcze przede mną (ufam, że niemało :mrgreen: ), zwłaszcza, że z panną to dopiero pierwsze spotkanie z dłuższą wymianą zdań mieli (też cudna scena, ona go próbuje podpytać, ajussi z siebie wychodzi by się dowiedzieć czegoś, a ten ich z najwyższą nonszalancją traktuje :lol: )

Jak mówię, zdjęcia nie oddadzą charakteru chwili :serduszkate:




Dla porządku - są też inni bohaterowie ;)

Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:13

Przypomnijcie - co on tam bredził o tych swoich oczyskach? Że co z nimi nie tak? :P
Chcę być tą gumą... :pomocy:

Swoją szosą zauważyłam, że oni (tj. Koreańczycy i Koreanki) jak mają zrobioną dziurkę w uchu na kolczyka, to tak bardzo, bardzo przy brzeżku.

Admete - Wto 21 Paź, 2014 17:14

Cytat:
Mnie tam właśnie nic nie ciągnie - prócz jednego pana (trochę mało jak na obsadą sporawą) i przede wszystkim jednak polecenia Admete, bo ona nie poleca byle czego :kwiatek: .


Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje, albo w miarę realistyczne obyczajówki ;) Na to trzeba brać poprawkę. Chętnie bym więcej pooglądała, ale oprócz pracy mam teraz także rehabilitację i jak wychodzę o 6 rano, to wracam o 17. Będę wam robiła za oblatywacza nowości ;)

Trzykrotka napisał/a:
Na dramabeans pierwsza zajawka Healera: nasz Baek Dong Su fruwa po szklanych dachach.


Niech lata, jestem za ;) Byle drama dobra była.

Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:15

Admete napisał/a:
Na to trzeba brać poprawkę.

Ja biorę i cenię to sobie. Wiesz, że dramie sensacyjnej nie mówi się "nie". Zwłaszcza dobrej.
Admete napisał/a:
Będę wam robiła za oblatywacza nowości ;)

:hug_grupowy:

Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 17:16

Admete napisał/a:
Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje, albo w miarę realistyczne obyczajówki ;)

Albo zupełnie nierealistyczną fantastykę :wink:

Zerknij do mego wątku, Twój kolega coś mi wysłał :)

A Zuy Junki jako Wilczek interesujący bardzo :serce:

Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:18

Kwik!!! Ujęcie na Junkiego w pokoju - głowa oparta na dłoni, ręka na stole, przymknięte oczy, poważna mina...
Pomijając, że to jest absolutnie cudowne ujęcie - Agn sobie myśli: "O rany, biedny, martwi się...", Arang zagląda przez dziurkę od klucza i sobie myśli: "Biedny, ma strasznie dużo na głowie..."
I teraz następuje zbliżenie i słychać: CHRRRRR...
:rotfl:

BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:30

Agn napisał/a:
oni (tj. Koreańczycy i Koreanki) jak mają zrobioną dziurkę w uchu na kolczyka, to tak bardzo, bardzo przy brzeżku.
JunKi ma w jednym uchu dwa ślady - z brzeżku i w środku płatka ;) w Wilczku kolczyk nosi właśnie z brzegu ucha.

Agn napisał/a:
Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje,
Wilczka sobie spróbuj w wolnym czasie kiedyś. Na kolana to Ty przed uroda JunKiego nie padniesz, ale pomijając to drama jest i tak godna uwagi - a przynajmniej próby :kwiatek:
Admete - Wto 21 Paź, 2014 17:35

Na razie mam napoczęte Iljimae. Nie naoglądam za wiele jak mam czas na jeden odcinek ( najwyżej ) dziennie, a w weekendy albo gdzieś wychodzę, albo mam dzieci pod opieką. Wilczek się doczeka pewnie dopiero na święta, bo mam zwyczaj oglądania dram i seriali idących na bieżąco, a Miseang strasznie mi się podoba. Co do Cantabile - nie mogę się uwolnić od skojarzeń z BV. Takie same w stylu sceny muzycznych fantazji - pewnie to z powodu pierwowzoru jakim jest japońska wersja. Orkiestra też ma być, ale złożona ze studentów. Rywalizacja między profesorami, między uczniami. Bohater uporządkowany, oddany muzyce, wyniosły - pasuje mi. Bohaterka jest okropna. Zrobili z niej niedojrzałego emocjonalnie flejtucha. Brrr...nie znoszę takich.
Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:42

ŁAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
:serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
:banan: :banan: :banan: :banan: :banan:
:oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski:
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:love_shower: :love_shower: :love_shower: :love_shower: :love_shower:
:serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Zgadnijcie, co. :serduszkate:

Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 17:42

Ktoś zaczął wywijać wachlarzem? :wink:
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:52

Agn napisał/a:
ŁAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
:serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
:banan: :banan: :banan: :banan: :banan:
:oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski:
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:love_shower: :love_shower: :love_shower: :love_shower: :love_shower:
:serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Zgadnijcie, co. :serduszkate:
Też mi się ta walka podoba - wraz z oglądaniem kwiatów brzoskwini wcześniej i rozmowami później ;)
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:13

No i proszę, jakie domyślne damy się tu zebrały. :mrgreen:
Wprawdzie póki co żadnego wykończenia wachlarzem nie dostrzegłam, ale jak on tym wachlarzykiem potrafi przy...walić! :serce: A potem nogą zawinąć, by efekt poprawić. :serce:
Słyszycie tę arię z oddali? To moje serce śpiewa z radości... :mrgreen:

Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:15

O w pysk testrala - to ma dalszy ciąg! Jak zawinął wachlarzykiem!!! :excited:
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:16

...Okej, wykończył szemranego grabarza od Pani Botoks wachlarzem... :shock:
:excited: COŚ PIĘKNEGO!!! :serce2:

BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 18:17

To masz chyba tylko pierwszy etap walki za sobą - a ta walka to dwuetapowa była - najpierw ludzie (ich najwyżej rączką wachlarza można potraktować ;) tudzież kopem i pięścią :P ) a potem nie bardzo - i tu już wachlarz czyni cuda ;)

No i włala ;)
Wiedziałam, że Tobie też się spodoba ten myk :mrgreen:

Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:27

BeeMeR napisał/a:
Wiedziałam, że Tobie też się spodoba ten myk :mrgreen:

Za dobrze mnie już znasz. ;)

Oho, Sędzia się zaangażował uczuciowo. Niby tylko drze się na Arang (jak on się ślicznie drze :serduszkate: ), żeby nie sprawiała, by się o nią martwił, ale my już wiemy, co to znaczy. Zaś Arang szemra sobie, że "nagle zobaczyła w nim mężczyznę". Ech, te dramowe panny... zawsze działają z opóźnionym zapłonem. ;)

Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:34

:rotfl: Sędzia postanowił nauczyć Arang samoobrony. Myślę, że nie muszę mówić, jak wyglądała ta scena, bo wszyscy wiedzą. :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group