Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 15:08
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia? | Wrzucę trochę później, ale według mnie jego urok objawia się przede wszystkim w ruchu |
To właśnie pisałam w czasie oglądania Iljimae bodajże - że zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero).
A do tego wszystkiego dochodzi niezła gra aktorska, cudne krzywe uśmieszki i wyraziste spojrzenia.
Jak mi się chandra zamieni w doła, to faza, obawiam się, zniknie, buuu No i skończy się rumakowanie...
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 15:29
Aragonte mocno trzymam, żeby dół spadał na koniec świata, proszeczki pomogły. Za mamę też trzymam i jej wolę walki To już nie o fazę chodzi, tylko o ten obrzydliwy stan umysłu i ciała
| BeeMeR napisał/a: | ale według mnie jego urok objawia się przede wszystkim w ruchu |
Tak, tak! W ruchu, zdecydowanie! Ale Kay (czyli ZUy Jun Ki) ma takie momenty zawieszenia, kiedy nieruchomieje i tylko patrzy tymi wąskimi wąskimi oczami. Patrzy tak właśnie trochę z byka, spod oka, z lekko pochyloną głową. Potem, kiedy zaczyna mu wracać wszystko, co czuł do Ari, patrzy też na nią, nie ukrywając się specjalnie, bez śladu udawania, czy nieśmiałości. I ten uśmieszek błąka mu się po ustach.
Na dramabeans pierwsza zajawka Healera: nasz Baek Dong Su fruwa po szklanych dachach. Piszą, że to scenarzystka Faith zapisała
http://www.dramabeans.com...ops-for-healer/
Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:22
| BeeMeR napisał/a: | Jeśli masz tą samą wersję co ja... |
Zaraz włączam!!!
| BeeMeR napisał/a: | Wrzucałam już, ale chętnie powtórzę (i upewnię, czy mi się dalej podoba ) - tylko może jak najpierw jednak dokończysz dramę
Ale jakbyś chciała wcześniej to się nie zabrania:
http://www.youtube.com/watch?v=gVRVPQqFh50 |
Kliknęłam, a potem doczytałam, by może lepiej tego nie robić. No cóż, za późno.
| Trzykrotka napisał/a: | Normalnie...
dziewczyny od Jun Ki - zapodajcie sobie Wilczka! |
Zaraz za Arang poleci.
| Trzykrotka napisał/a: | | każdy flower boy powinien mieć szansę zagrać takiego bohatera, u którego dobro i słodycz trzeba dopiero wydłubywać spod pokładu takich drugorzędnych (i zawałogennych) cech, jak: lodowate oczy, wilcze uśmiechy, żelazna pięść. |
Rany, przes... albo nie przestawaj - i tak już się zamieniłam w budyń.
| Trzykrotka napisał/a: | Bezczelność i tupet w oczach Jun Ki, uśmieszek z błyskającą w nim gumą do żucia, spojrzenie lekko spode łba (kiedy był dobry, nosił się prosto i patrzył prosto), w którym cynizm miesza się z czułością - ómieram nielekką śmiercią |
Ja już tego nawet skomentować nie umiem, brak mi słów...
| BeeMeR napisał/a: | | Ja niby nie narzekam na ich dotychczasowy brak reakcji |
Jaki znowu brak reakcji?! A firanki to mi furkoczą w całej chałupie, myślisz, od czego???
| BeeMeR napisał/a: | Walki walkami, ale bohater to się właśnie stał maszyną do zabijania |
Fascynujące jest to emotkowe wykończenie wypowiedzi.
| Trzykrotka napisał/a: | | BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia? |
Tak, pewnie! Dobijcie Agn! Nie krępujta się!
(Czekam na fotki. )
| Aragonte napisał/a: | | od półtora miesiąca biorę stosowne proszeczki i dzięki temu właśnie jest lepiej (i dzięki temu jakoś radzę sobie np. ze stresem, jaki funduje mi chociażby choroba mamy) |
Regularnie powinnam chyba wpadać do Warszawy i dręczyć cię w weekend, bo spłakanie ze śmiechu wszystkim zrobiło dobrze.
| BeeMeR napisał/a: | Guma do żucia jeszcze ok - bezczelność sama w sobie i luzactwo, ale ten kpiący uśmieszek drgający na wargach - mistrzostwo świata.
Padłam.
Nie reanimować. |
Stop, Junki! Nie reanimujemy! Pani nie chce!
| BeeMeR napisał/a: | na razie ciągnie mnie gdzie indziej (nikt nie zgadnie gdzie ) |
Osiwieję jak gołębica, a się nie domyślę.
| Aragonte napisał/a: | | To właśnie pisałam w czasie oglądania Iljimae bodajże - że zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero). |
Przepraszam, ale moja reakcja będzie jednoznaczna i dość głupawa.
Oto ona >>>>>
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak, tak! W ruchu, zdecydowanie! Ale Kay (czyli ZUy Jun Ki) ma takie momenty zawieszenia, kiedy nieruchomieje i tylko patrzy tymi wąskimi wąskimi oczami. Patrzy tak właśnie trochę z byka, spod oka, z lekko pochyloną głową. Potem, kiedy zaczyna mu wracać wszystko, co czuł do Ari, patrzy też na nią, nie ukrywając się specjalnie, bez śladu udawania, czy nieśmiałości. I ten uśmieszek błąka mu się po ustach. |
*Agn ze szczętem zgłupiała*
Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:37
Nadęty staruch wygarnął Sędziemu pochodzenie i ogólnie trochę mu słownie pozamiatał. Czekam chwili, kiedy mu słowa staną w gardle.
Ja mu dam obrażać mojego Sędziego!
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 16:41
| Trzykrotka napisał/a: | napisał/a:
każdy flower boy powinien mieć szansę zagrać takiego bohatera, u którego dobro i słodycz trzeba dopiero wydłubywać spod pokładu takich drugorzędnych (i zawałogennych) cech, jak: lodowate oczy, wilcze uśmiechy, żelazna pięść. | Ja jestem zdania, że nie każdy - tylko ci, którzy mają wystarczająco talentu by zagrać wszystkie niuanse dobrych/złych/szarych postaci - JunKi jest w tym znakomity - chętnie bym zobaczyła w takiej roli LMH, KWB.
| Agn napisał/a: | Fascynujące jest to emotkowe wykończenie wypowiedzi. | A, bo to i straszne i piękne co to się z bohatera porobiło
| Aragonte napisał/a: | zachwyca mnie Jun Ki w ruchu, jego gra ciałem. Jest cudownie giętki, ma grację tancerza, kiedy chce, z elegancją i precyzją rozdaje ciosy, ale też, jeśli rola tego wymaga, pozoruje niezdarność i niezgrabność nowicjusza i ostatniej sieroty (jak w Iljimae i Hero).
A do tego wszystkiego dochodzi niezła gra aktorska, cudne krzywe uśmieszki i wyraziste spojrzenia. | w Wilczku to on mnie zachwyca grą twarzą - on jest świetny np. w zmianie punktu ogniskowania spojrzenia - patrzy np. gdzieś tam w bok i nagle w kamerę (lub na odwrót) - albo podnosi kącik ust w uśmieszku - zdjęcia tego efektu nie oddadzą (ale mogą próbować )
| Cytat: | Ja mu dam obrażać mojego Sędziego! | Spokojnie, Arang Cię wyręczy
Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:43
| BeeMeR napisał/a: | zdjęcia tego efektu nie oddadzą (ale mogą próbować ) |
Czekam i doczekać się nie mogę. *wymownie wbija wzrok w BeeMeRka*
Ha! Arang dorąbała staruchowi z grubej rury. A Sędzia się wściekł. Mrrrraaaauuuu... na razie tylko złapał w odpowiedniej chwili starego pierdziela za łapsko - też dobrze. A spojrzenie miał tak wściekłe, że lepiej zejść mu wtedy z drogi.
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 16:45
| Agn napisał/a: | | Ha! Arang dorąbała staruchowi z grubej rury. | A nie mówiłam?
Oni oboje mają cudnie ogniste temperamenty
Agn - Wto 21 Paź, 2014 16:46
Arang do Sędziego: Nie martw się! Wśród urodzonych z nieprawego łoża też się zdarzają mądrzy ludzie!
Powiedziała mu też, że wygląda przystojnie w szatach sędziego - co za prawdomówne dziewczę!
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:08
Jest duża szansa, że te najźlejsze spojrzenia Wilczka jeszcze przede mną (ufam, że niemało ), zwłaszcza, że z panną to dopiero pierwsze spotkanie z dłuższą wymianą zdań mieli (też cudna scena, ona go próbuje podpytać, ajussi z siebie wychodzi by się dowiedzieć czegoś, a ten ich z najwyższą nonszalancją traktuje )
Jak mówię, zdjęcia nie oddadzą charakteru chwili
Dla porządku - są też inni bohaterowie
Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:13
Przypomnijcie - co on tam bredził o tych swoich oczyskach? Że co z nimi nie tak?
Chcę być tą gumą...
Swoją szosą zauważyłam, że oni (tj. Koreańczycy i Koreanki) jak mają zrobioną dziurkę w uchu na kolczyka, to tak bardzo, bardzo przy brzeżku.
Admete - Wto 21 Paź, 2014 17:14
| Cytat: | Mnie tam właśnie nic nie ciągnie - prócz jednego pana (trochę mało jak na obsadą sporawą) i przede wszystkim jednak polecenia Admete, bo ona nie poleca byle czego . |
Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje, albo w miarę realistyczne obyczajówki Na to trzeba brać poprawkę. Chętnie bym więcej pooglądała, ale oprócz pracy mam teraz także rehabilitację i jak wychodzę o 6 rano, to wracam o 17. Będę wam robiła za oblatywacza nowości
| Trzykrotka napisał/a: | | Na dramabeans pierwsza zajawka Healera: nasz Baek Dong Su fruwa po szklanych dachach. |
Niech lata, jestem za Byle drama dobra była.
Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:15
| Admete napisał/a: | | Na to trzeba brać poprawkę. |
Ja biorę i cenię to sobie. Wiesz, że dramie sensacyjnej nie mówi się "nie". Zwłaszcza dobrej.
| Admete napisał/a: | Będę wam robiła za oblatywacza nowości |
Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 17:16
| Admete napisał/a: | Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje, albo w miarę realistyczne obyczajówki |
Albo zupełnie nierealistyczną fantastykę
Zerknij do mego wątku, Twój kolega coś mi wysłał
A Zuy Junki jako Wilczek interesujący bardzo
Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:18
Kwik!!! Ujęcie na Junkiego w pokoju - głowa oparta na dłoni, ręka na stole, przymknięte oczy, poważna mina...
Pomijając, że to jest absolutnie cudowne ujęcie - Agn sobie myśli: "O rany, biedny, martwi się...", Arang zagląda przez dziurkę od klucza i sobie myśli: "Biedny, ma strasznie dużo na głowie..."
I teraz następuje zbliżenie i słychać: CHRRRRR...
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:30
| Agn napisał/a: | | oni (tj. Koreańczycy i Koreanki) jak mają zrobioną dziurkę w uchu na kolczyka, to tak bardzo, bardzo przy brzeżku. | JunKi ma w jednym uchu dwa ślady - z brzeżku i w środku płatka w Wilczku kolczyk nosi właśnie z brzegu ucha.
| Agn napisał/a: | | Tyle, że ja wybieram albo jakieś sensacje, | Wilczka sobie spróbuj w wolnym czasie kiedyś. Na kolana to Ty przed uroda JunKiego nie padniesz, ale pomijając to drama jest i tak godna uwagi - a przynajmniej próby
Admete - Wto 21 Paź, 2014 17:35
Na razie mam napoczęte Iljimae. Nie naoglądam za wiele jak mam czas na jeden odcinek ( najwyżej ) dziennie, a w weekendy albo gdzieś wychodzę, albo mam dzieci pod opieką. Wilczek się doczeka pewnie dopiero na święta, bo mam zwyczaj oglądania dram i seriali idących na bieżąco, a Miseang strasznie mi się podoba. Co do Cantabile - nie mogę się uwolnić od skojarzeń z BV. Takie same w stylu sceny muzycznych fantazji - pewnie to z powodu pierwowzoru jakim jest japońska wersja. Orkiestra też ma być, ale złożona ze studentów. Rywalizacja między profesorami, między uczniami. Bohater uporządkowany, oddany muzyce, wyniosły - pasuje mi. Bohaterka jest okropna. Zrobili z niej niedojrzałego emocjonalnie flejtucha. Brrr...nie znoszę takich.
Agn - Wto 21 Paź, 2014 17:42
ŁAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgadnijcie, co.
Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 17:42
Ktoś zaczął wywijać wachlarzem?
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 17:52
| Agn napisał/a: | ŁAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgadnijcie, co. | Też mi się ta walka podoba - wraz z oglądaniem kwiatów brzoskwini wcześniej i rozmowami później
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:13
No i proszę, jakie domyślne damy się tu zebrały.
Wprawdzie póki co żadnego wykończenia wachlarzem nie dostrzegłam, ale jak on tym wachlarzykiem potrafi przy...walić! A potem nogą zawinąć, by efekt poprawić.
Słyszycie tę arię z oddali? To moje serce śpiewa z radości...
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:15
O w pysk testrala - to ma dalszy ciąg! Jak zawinął wachlarzykiem!!!
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:16
...Okej, wykończył szemranego grabarza od Pani Botoks wachlarzem...
COŚ PIĘKNEGO!!!
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 18:17
To masz chyba tylko pierwszy etap walki za sobą - a ta walka to dwuetapowa była - najpierw ludzie (ich najwyżej rączką wachlarza można potraktować tudzież kopem i pięścią ) a potem nie bardzo - i tu już wachlarz czyni cuda
No i włala
Wiedziałam, że Tobie też się spodoba ten myk
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:27
| BeeMeR napisał/a: | Wiedziałam, że Tobie też się spodoba ten myk |
Za dobrze mnie już znasz.
Oho, Sędzia się zaangażował uczuciowo. Niby tylko drze się na Arang (jak on się ślicznie drze ), żeby nie sprawiała, by się o nią martwił, ale my już wiemy, co to znaczy. Zaś Arang szemra sobie, że "nagle zobaczyła w nim mężczyznę". Ech, te dramowe panny... zawsze działają z opóźnionym zapłonem.
Agn - Wto 21 Paź, 2014 18:34
Sędzia postanowił nauczyć Arang samoobrony. Myślę, że nie muszę mówić, jak wyglądała ta scena, bo wszyscy wiedzą.
|
|
|