To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

BeeMeR - Śro 25 Cze, 2014 16:54

Wyprawa Kon-Tiki (2012)

Postanowiliśmy, że obejrzymy kawałek i pójdziemy spać. Dwie godziny później stwierdziliśmy, że to niezły film :mrgreen:
Tym bardziej, że przecież na faktach - polecam bardzo.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyprawa_Kon-Tiki
http://www.filmweb.pl/fil...iki-2012-575936
http://www.youtube.com/watch?v=97XrASFPhF0

Agn - Pią 27 Cze, 2014 09:24

Obejrzałam wreszcie Frozen (po polsku jako Kraina lodu). Tyłka mi nie urwało. :roll: Spodziewałam się, że to będzie lepsze, bo oczekiwałam nie wiem czego, jakie to będzie super-hiper, a tak... bez połowy piosenek można było się obejść. Lubię musicale, ale tu mi nie pasowało.
Generalnie obleci, ale w porównaniu z np. Jak wytresować sobie smoka to ten film mocno leży.
Ale żeby nie było - kilka spraw, które mi się podobały.
1. Piosenka Let it go (surprise, surprise... ;) ).
2. Kwestia prawdziwej miłości (to akurat było naprawdę bardzo fajne).
3. Twist z księciem, który okazał się bucem. :D
4. Bałwanek Olaf.
5. I mój ukochany bohater - RENIFER SVEN. :mrgreen:
6. Oraz epizodzik z górską chatką. :)
Powiedzmy, że w skali od 1 do 10 daję temu filmowi jakieś 5.

BeeMeR - Pią 27 Cze, 2014 16:05

Bon voyage (2003)

Sympatyczna, lekka komedia obyczajowa, bardzo przyjemna w oglądaniu. Nieszczególnie mądra, ale nie zawsze tego oczekuję - odprężenie też jest mile widziane, a tu mamy od metra pościgów, ucieczek (np. z więzienia, gdzie bohater trafił za niewinność ;) ), femme fatale, a wszystko w otoczce około drugowojennej - ale nie wojennie, tylko nastrojem w tle. Polecam niezobowiązująco.

Lady_Joanna - Nie 29 Cze, 2014 16:33

Obejrzałam sobie nagrane wcześniej Miasto Nadziei z Colinem, całkiem przyjemnie się oglądało :)
BeeMeR - Sob 05 Lip, 2014 16:06

Surferka z charakterem (2011)

Oparty na prawdziwej historii film fabularyzowany - niewątpliwie podkolorowany, ale niezły - polecam. Do tego śliczne dziewczyny w bikini sunące po falach ;)
I tylko Tomka rozpraszał (nie pasował mu) Dennis Quaid, a mnie Helen Hunt, przesadnie tu wychudzona :shock:

Zwiastun
http://www.youtube.com/watch?v=Wiv4HuKLUnQ

Eeva - Pon 07 Lip, 2014 08:13

Tez to oglądałam jakiś czas temu. Co zadziwiające film mi się podobał, a ja zazwyczaj nie lubię filmów o młodzieży przezwyciężającej ułomności aby osiągnąć wymarzony cel ;-)
Anaru - Nie 20 Lip, 2014 14:01

Drobna niedogodność (One Small Hitch) (2013)

Molly własnie rzuciła faceta, który okazał się żonaty. Podrywacz Josh właśnie rozstał się z dziewczyną, gdy zaczęła na niego naciskać w kwestii zobowiązań. Sęk w tym, że oboje wybierają się na ślub matki Molly i że ojciec Josha, sądząc, że niewiele życia mu już zostało, pragnie przed śmiercią zobaczyć syna szczęśliwie ożenionego. Josh niewiele myśląc proponuje swej załamanej przyjaciółce z dzieciństwa udawanie szczęśliwej, zaręczonej pary. Rodzice są uszczęśliwieni i postanawiają młodym zorganizować wesele, znajomi zaskoczeni, a dalej to się toczy jak w pełnokrwistej komedii romantycznej, czyli z przygodami.
Naprawdę sympatyczne.
http://www.filmweb.pl/fil...%87-2013-648249

Anaru - Nie 20 Lip, 2014 14:32

Mój przyjaciel wróg (Zaytoun) (2012)

Jest rok 1982. Pilot izraelskiego myśliwca (Stephen Dorff) zostaje zestrzelony nad Bejrutem i schwytany przez bojowników z Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Ranny jest przetrzymywany w zrujnowanym budynku i pilnowany przez kilkoro dzieciaków, palestyńskich uchodźców. Jeden z nich, osierocony wskutek izraelskich nalotów dwunastoletni Fahed w zamian za obietnicę zabrania do rodzinnej Palestyny, pomaga pilotowi uciec, by razem z nim przedostać się za granicę Libanu i dotrzeć do rodzinnej wioski. Powoli obustronna nienawiść i nieufność mężczyzny i chłopca przeradza się we współpracę i przyjaźń i pozwala odkryć, że mimo wpojonej wieloletniej nienawiści, po drugiej stronie tez są ludzie, nie tylko bezimienni wrogowie i mają swoje plany, marzenia, rodziny, życie.

Film drogi, czyli jeden z moich ulubionych rodzajów filmów, Stephen Dorff to też jeden z lubianych przeze mnie aktorów, więc tym chętniej podeszłam do filmu, a poza tym film okazał się niezły, pozytywny w wydźwięku. I chwilami wzruszający. Strasznie mi tych ludzi żal, szczególnie dzieciaków od małego uczonych ucieczki przed bombami, nalotami, strzałami, tego, że przyjaciel, rodzic czy on sam może zginać w każdym momencie tak ot, że nie ma nic pewnego. Świetny ten dzieciak, chętnie bym go w czymś jeszcze zobaczyła.
http://www.filmweb.pl/fil...B3g-2012-645233

Tu fotki:
http://www.filmweb.pl/fil...2-645233/photos

praedzio - Nie 20 Lip, 2014 17:49

Zaciekawilas mnie tym filmem. :)
asiek - Pon 21 Lip, 2014 11:19

Wczoraj w tv leciał Drive z Goslingiem w roli głównej. Dobre kino, niespieszne, oszczędne w środkach, ale -uwaga- bardzo brutalne. Czuje się wpływ Tarantino...
http://www.filmweb.pl/film/Drive-2011-399746

Świetna ścieżka dźwiękowa. Sama w sobie nie zachwyca, ale znakomicie uzupełnia obraz.
Wbrew oczekiwaniom poruszył mnie ten film i chodzi po głowie...
Sądziłam, ze widziałam już wszystko w kinie akcji, ale tu zaskoczył mnie i przyciągnął sposób narracji. Film niewątpliwie ma klimat...

Admete - Pon 21 Lip, 2014 13:09

Szkoda, że nie wiedziałam.
Anaru - Pon 21 Lip, 2014 13:33

Jest ciekawy, Ryan Gosling jest dobrym aktorem, ale pamiętam, że nie zachwycił mnie jakoś szczególnie i prawie kompletnie nic z niego nie pamiętam oprócz ogólnej atmosfery, mało przystępnego bohatera i ślicznej aktorki.

Za to wczoraj na TVN7 obejrzałam starocia z Arnoldem Schwarzeneggerem pt Uciekinier (The Running Man) (1987) :mrgreen:

Akcja się dzieje niby w 2019 w Los Angeles i postarali się o ciekawie wyglądające wieżowce, ale reszta sprzętu leży i kwiczy - z sentymentem patrzyłam na ubożuchną scenografię, tańczące panienki w strojach jak u Benny Hilla z naczupirzonymi fryzurami a'la lata 80, ciuchy z tego samego okresu, super niby wypaśne komputery, które mają mikre monitorki w starym stylu, już nie mówiąc o tym, co na ekranie :mrgreen: , na wielkie mikrofony trzymane w ręce, wielkie telefony ze słuchawkami łączonymi kabelkiem i odpowiednie do epoki efekty specjalne np. przy porażeniu prądem. Oj, nie przewidzieli kompletnie rozwoju techniki w 2019, za to przesadzili z rozwojem budownictwa ;) .

W skrócie chodzi o telewizyjne manipulacje prawda w imię rozrywki - gawiedź wielbi program "Uciekinier", a którym skazaniec ucieka przed nieco przypasionymi Łowcami wyposażonymi w różne narzędzia mordu i różne cudaczne mniej lub bardziej świecące i błyskające stroje utrudniające ruchy, więc gawiedź dostaje to czego pożąda, czyli krew na ekranie i Łowców do uwielbiania. Program prowadzi podstarzały prowadzący, którego samouwielbienie sięga zenitu, szczególnie w obliczu mega uwielbienia ze strony starszawych fanek. I to wszystko psuje niejaki Ben Richards (Arni, jeszcze wtedy był z niego kawał zgrabnego i silnego chłopa, chociaż strój miał idiotyczny ;) ), bo program rozwala, łowców wykańcza i ukazuje zakłamanie telewizji. Oglądałam naprawdę z sentymentem :mrgreen:

Tu bliższe informacje
http://www.filmweb.pl/film/Uciekinier-1987-11312

i fotki z urokliwymi ciuchami, narzędziami mordu, scenografią i ogólną atmosferą :wink:
http://www.filmweb.pl/fil...87-11312/photos

ps - Acha, mówiłam Basi i oczywiście zapomniałam skrobnąć, że miałam skojarzenia z Igrzyskami Śmierci na widok widowni i programu ;)

BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 15:41

Anaru napisał/a:
Uciekinier (The Running Man) (1987) :mrgreen:
Oglądałam to kiedyś, coś niecoś pamiętam :mrgreen:
Eeva - Pon 21 Lip, 2014 22:10

Anaru napisał/a:
Za to wczoraj na TVN7 obejrzałam starocia z Arnoldem Schwarzeneggerem pt Uciekinier (The Running Man) (1987)

Czytałam książkę, bardzo udana :-)

Anaru - Wto 22 Lip, 2014 01:18

Czyje to było, bo nie mogłam sobie przypomnieć? :mysle:
(zastanawiałam się własnie dzisiaj w wątku książkowym czy jesteś czy wyjechałaś :mrgreen: )

praedzio - Wto 22 Lip, 2014 05:22

Stephena Kinga, a jakże! Tylko wtedy napisał to pod pseudonimem Richarda Bachmana. Też czytałam.
Eeva - Wto 22 Lip, 2014 08:15

Anaru napisał/a:
(zastanawiałam się własnie dzisiaj w wątku książkowym czy jesteś czy wyjechałaś )

Jestem, jestem, tylko teraz dwa tygodnie siedziałam u rodziców (nie było neta) i pilnowalam mieszkania jak oni się urlopowali;-)
Do mojego wyjazdu jeszcze 4 miesiace :(

Anaru - Wto 22 Lip, 2014 11:13

To tak na jesień jedziecie?
Eeva - Wto 22 Lip, 2014 11:20

Tak, mamy juz zakupione bilety lotnicze i ja teraz każdego dnia wydrapuję na ścianie w pracy kreskę :D
Agn - Pon 04 Sie, 2014 19:20

Ja zaś, w ramach seansu z siostrą ("Nic koreańskiego, proszę!") odpaliłam stary, dobry film, jedną z moich ukochanych komedii - Klatkę dla ptaków (1996).
Kuszę obsadą tych, którzy jeszcze tego filmu nie widzieli: Robin Williams, godzien za swą rolę wszelkich Oscarów tego świata Nathan Lane, Dianne Wiest, Hank Azaria, Christine Baranski, Calista Flockhart i jako wisienka na czubeczku tego tortu - Gene Hackman.
http://www.filmweb.pl/fil...3%B3w-1996-6775
Uśmiałam się nieziemsko, bo to cudna komedia z pysznym humorem. Cudownie zagrana, znakomicie poskładana, a napięcie ma lepsze niż niejeden film sensacyjny. Bardzo polecam. Obie z siostrą nieustająco jesteśmy zachwycone. :mrgreen:

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 19:25

Agn napisał/a:
("Nic koreańskiego, proszę!")
Skąd ja to znam :mrgreen: i to nawet bez "proszę" ;)
Agn napisał/a:
Klatkę dla ptaków (1996).
Bardzo sympatyczny, zabawny film :mrgreen:
BeeMeR - Sob 16 Sie, 2014 19:33

Niebo nad Saharą (Le Dernier vol) (2009)

Opowieść na bazie prawdziwych wydarzeń:
1933rok, Sahara, zaginął pilot, najprawdopodobniej w wypadku - inna pilotka wszczyna poszukiwania, wierząc, że zaginiony żyje, domaga się współpracy od francuskiej armii, nadaremnie, bo ta zajęta jest konfliktem z Tuaregami.
Niezrażona, dalej domaga się pomocy w poszukiwaniach, gotowa wyruszyć i samowtór.
Film niespieszny, ale ciekawy, podobał mi się film, zwłaszcza przepięknie filmowana pustynia :serce: i wędrówka po niej. Polecam.

BeeMeR - Sob 16 Sie, 2014 19:53

Thor The Dark World [2013]

Bzdura na resorach :mrgreen:
Świetnie się ogląda - lepiej niż poprzednią część.
Wprawdzie ani poprzednio ani teraz nie uwierzyłam w tą "big love", a moim ulubionym bohaterem nie jest ani Thor ani Loki (acz z tych dwóch zdecydowanie Loki jest ciekawiej napisany i lepiej zagrany: lekko, z dużym przymrużeniem oka, a nie posągowo :P ) ale strażnik przejścia między światami (Idris Elba :serce: ) i to od poprzedniego filmu. Ecclestona jak lubię, tak nie w sposób poznać pod tą maską :roll: Z kolei Portman jest najbardziej nijaka z całego filmu.

RaczejRozwazna - Sob 16 Sie, 2014 20:49

Po raz kolejny obejrzane "Ja Cię kocham a ty śpisz" i "Narzeczony mimo woli". Tak powinny wyglądać komedie romantyczne. Kocham Sandrę Bullock. :-)
Jotka - Sob 16 Sie, 2014 21:27

RaczejRozwazna napisał/a:
Kocham Sandrę Bullock.


Ja też ale ostatnio oglądam co trzeci dzień "Miss Agent" :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group