Fantastyka - Neil Gaiman
praedzio - Wto 23 Paź, 2007 08:25
| Pemberley napisał/a: | | A jak tam straznik Muru?? Nie zaskoczyl cie troszke?? |
Znaczy się, podobał mi się bardzo. Ale dlaczego miał mnie zaskoczyć? Coś przegapiłam??
A, i jeszcze przypomniało mi się jedno: muzyka. Jak dla mnie, nie była rewelacyjna. W pewnych momentach zbyt głośna i co tu dużo mówić - powielająca schematy poprzednich produkcji w tym stylu. Ale w pewnym momencie aż podniosłam się na kinowym fotelu. To był bodajże moment, w którym któryś z bohaterów przekraczał mur - no, jak wy sobie chcecie - ja usłyszałam temat z Władcy Pierścieni! Przynajmniej bardzo podobną melodię.
Narya - Wto 23 Paź, 2007 09:47
To mi muzyka ściągałam na myśl Piratów z Karaibów - w tych głośniejszych momentach oczywiście. Tematu WP jakoś nie wyłapałam.
I właśnie - o co chodzi z tym strażnikiem muru? O jego "zdolności do perswazji"? Cudne to było I tekst Tristana, że 98 letni strażnik miał dużo czasu, żeby trenować
Ja chcę jeszcze raz!!
Pemberley - Wto 23 Paź, 2007 11:40
Nie chcialabym za bardzo spojlerowac, ale Narya juz wlasciwie wszystko napisala, Straznik zywotny byl zaskakujaco i wraz z koncowym komentarzem do zamieszania przy murze swietnie zegral sie sie w chorku komentarzy.
Mi tez brakowalo glebi w tym filmie, kilka ladnych zdan jak na poczatku o gwiazdach patrzacych na nas by juz wiele w tym filmie zmienilo, ale obrazy sa ladne, ( nikomu sie Michelle pfiffer na sklae nie skojarzyla ) konwencja czarnego humoru bardzo mila i oglada sie dobrze.
Co smieszne, u nas w ogole nie reklamuja tego filmu, a w sklepach sa juz ksiazki i inne suweniry do " Zlotego kompasu" ... gdyby kino bylo ambitne to bym to zrozumiala
Admete - Wto 23 Paź, 2007 11:47
Czekam na Złoty Kompas, bo choć kino jest pewnie przygodowe, to książka jest wspaniała i ma głębię, której nie posiada Gwiezdny pył Gaimana. U nas pierwszy tom nosi inny tytuł. W filmie wykorzystuja tytuł wydania amerykańskiego.
praedzio - Wto 23 Paź, 2007 13:22
Hm, do tego czasu może przeczytam całą trylogię. Zaczęłam czytać od drugiego tomu, bo pierwszy został wypożyczony i do tej pory go nie zwrócono. Teraz czytam tom trzeci.
Co do głębi w książkach fantastycznych, przeczytałam ostatnio taką jedną, ale o tym napiszę już w stosownym wątku.
Admete - Wto 23 Paź, 2007 19:06
Powiem Ci szczerze, że Gwiezdny pył jest dla mnie opowiastka dla dzieci, natomiast Mroczne materie powieścią dla czytelnika co najmniej 16 - letniego i takiego, który już ma jakoś skrystalizowane poglądy na życie. O ile część pierwsza jest zdecydowanie przygodowa, to ostatnia jest niemal heretycka Ja ją tak odbieram, co bynajmniej zarzutem nie jest. To utwór bogaty i przemyślany.
Pemberley - Wto 23 Paź, 2007 19:28
Mroczne materie czytalam,pierwszy tom bardzo mi sie podobal, ale drugi tom byl juz tak z gorki, a trzeci sobie odpuscilam.. wedlug mnie to sie absolutnie nie nadaje dla dzieci, a po doswiadczeniach z propagowaniem tego dziela wsrod mojej mlodziezy, to tak troche sie zastanawiam, czy jest to dla nich wszystko zrozumiale..zobaczymy jak to zekranizuja, na razie polityka reklamowa mnie zadziwia. Stardust przejrzalam w ksiegarni i wygladal na ksiezeczke dla mlodszej mlodziezy, co w sumie przy tym czarnych humorze az mnie zaskoczylo...
Admete - Wto 23 Paź, 2007 19:45
Wbrew pozorom czarny humor nie jest dzieciom obcy, a Gwiezdny pył jest i tak baśniowy. Natomiast Mroczne Materie są na pewno filozoficzne i podejmują problematykę związaną z religią, a więc zawsze drażliwą. Mnie się wydaje, że twórcy okroją wątki i ograniczą się do przygody. To chyba jedyne wyjście z sytuacji.
Aragonte - Wto 04 Gru, 2007 23:44
Nie wypowiadałam się sama ani o filmie, ani o książce - teraz znam jedno i drugie, więc mogę wysmażyć kilka wrażeń
Najpierw widziałam film i może nie powalił mnie na kolana, ale uznałam go za ładnie zrealizowaną opowiastkę, w której głębi nie zamierzałam bezowocnie szukać, ale którą obejrzałam z autentyczną przyjemnością. O wizualnych atutach pisała już bodajże Praedzio, wioska Mur genialna, podobał mi się humor i kapitan Szekspir oczywista Przeżyłam rozczarowanie, nie odnajdując go w książce, prawdę mówiąc... Hmm, ogółem to mam trudność z oceną książki No, jak dla mnie to miła bajka z elementami humoru, ale nie muszę koniecznie jej mieć w swoich zasobach, za to DVD z "Gwiezdnym pyłem" pewnie w swoim czasie kupię Zazwyczaj w przekładzie z języka literackiego na filmowy giną pewne walory, których nie da się przekazać tym innym językiem. Tutaj jakoś mam wątpliwości, czy coś takiego mogło umknąć, zapodziać się I nie znaczy to, że książka Gaimana mnie znudziła, nie przeczytałam ją szybciutko (no, krótka jest), ale nie pozostawiła mi w sumie żadnych wspomnień.
Może jestem dziwna, ale lubię mieć o czym myśleć w trakcie i po przeczytaniu książki
I dlatego chyba czuję się zachęcona ostatecznie wzmiankami o Mrocznych Materiach
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 08:14
W najnowszym miesięczniku Film pojawił się fajny artykuł o filmowych baśniach, no i zaplątało się tam kilka miniaturowych zdjęć ze Złotego Kompasu. Zgroza mnie ogarnia, że film ma być dubbingowany!
Admete - Śro 05 Gru, 2007 12:32
Niestety Złoty kompas jest filmem od lat siedmiu i oryginalną wersje obejrzę dopiero jak wyjdzie dvd. Gwiezdnego pyłu nie widziałam i coraz bardziej wątpię, że zobacze. Mieli grać, ale nie grają w tej mojej dziurze...Natomiast idę w piątek na Złoty kompas.
Narya - Śro 05 Gru, 2007 13:27
| Admete napisał/a: | | Niestety Złoty kompas jest filmem od lat siedmiu i oryginalną wersje obejrzę dopiero jak wyjdzie dvd. |
Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę
Admete - Śro 05 Gru, 2007 13:40
Nie o tej porze roku. Wycieczki nie wchodza w grę. Po tygodniu pracy i wstawania o 5 musze miec weekend na odpowczynek. Nie chce mi sie jechac 80 km na film.
snowdrop - Śro 05 Gru, 2007 13:40
Widziałam trailer Złotego Kompasu i sama nie wiem co myśleć Uważacie że bedzie dobry?
Admete - Śro 05 Gru, 2007 13:40
Mnie sie podoba
Narya - Śro 05 Gru, 2007 14:32
| Admete napisał/a: | | Po tygodniu pracy i wstawania o 5 musze miec weekend na odpowczynek. |
Oj tak - tu sie zgadzam
Ja też widziałam trailer i raczej się wybiorę. Lubię takie bajeczki
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 15:52
A ja, przepraszam bardzo, dokąd miałabym się udać na wycieczkę, gdyby w Białymstoku nie dawali bez dubbingu? Oczywiście, to jest pytanie retoryczne, gdyż po pierwsze - w Białymstoku DADZĄ dubbing ( ), a po drugie - najbliższe większe miasto, w którym będzie możliwe zobaczenie Złotego Kompasu bez dubbingu, to jest nasza kochana stolyca...
Narya - Śro 05 Gru, 2007 15:59
Do Krakowa zapraszamy!! Wycieczka do najbliższego dużego miasta byłaby pójściem na łatwiznę
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 16:15
A to rzeczywiście... Rzut beretem...
Admete - Śro 05 Gru, 2007 16:19
Praedzio jesli przyjedziesz do Krakowa, to ja też się wybiorę A tak serio to mam zamiar pojechać do Krakowa między świętami a Sylwestrem i jeśli Złoty kompas mi się spodoba, to może pójdę na wersję bez dubbingu...
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 16:42
Uoj, to jednak może trochę potrwać... Muszę trochę "dzieńgów" nazbierać, a tymczasem rada nierada pójdę na dubbing. Później, jak wyjdzie DVD na przykład - odrobię straty. Coś widzę, że podobnie będzie z Narnią.
P.S. Oho, znowu, widzę, szalejesz w szafie z avkami...
Admete - Śro 05 Gru, 2007 16:46
Nie mogę się zdecydowac
praedzio - Śro 05 Gru, 2007 16:55
A u mnie krótka piłka...
praedzio - Pią 07 Gru, 2007 08:16
| Narya napisał/a: | Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę |
Taaaa.... http://www.stopklatka.pl/...od_op&klikpoz=1
Aragonte - Pią 07 Gru, 2007 08:22
No to już wiem, że muszę wybrać się do Arkadii...
|
|
|