Filmy - Księżna - The Duchess
Anonymous - Śro 04 Lut, 2009 18:09
całokształtem miałam już długo ochotę na film i oglądnęłyśmy z Mamą...wytrzymała nie chciała robić przerw. film się podobał...
Caitriona - Śro 11 Lut, 2009 23:55
Ech, okrutne to były czasy...
Sama nie wierzę że to pisze, ale Keira mi się w tym filmie podobała, może dlatego że w koncu zagrała. Miała kilka świetnych scen: oddanie dziecka czy jej przejście do ołtarza. Finnes, cóż, zawsze go lubiłam, ale zdecydowanie potwierdza się opinia, że on najlepiej wypada w spaczonych rolach: tutaj także był rewelacyjny, jako zimny, zdystansowany, pozbawiony uczuć, wredny facet.
Tak na dobrą sprawę wszyscy bohaterowie Księżnej wzbudzili moją niechęć, złość i jednocześnie sympatię lub współczucie. Lady Bess - z jednej strony matka, która zrobi dla swoich dzieci wszystko, a z drugiej wredna, podła zdradziecka przyjaciółka. G - oszukana przez wszystkich, chcąca tylko kochać dziewczyna, a z drugiej strony pozwala odebrać sobie dziecko i godzi się na 'tą trzecią', ba, nawet z czasem znowu się z nią przyjaźni, a mężowi wszystko wybacza. No i książę, zimny i zły człowiek, ale tak naprawdę więzień swojego wychowania, pozycji i obowiązków.
Film moim zdaniem dobry, naprawdę.
trifle - Czw 12 Lut, 2009 00:12
| Caitriona napisał/a: | | G - oszukana przez wszystkich, chcąca tylko kochać dziewczyna, a z drugiej strony pozwala odebrać sobie dziecko i godzi się na 'tą trzecią', ba, nawet z czasem znowu się z nią przyjaźni, a mężowi wszystko wybacza. |
A co innego mogła zrobić? Tak się zastanawiałam nad tym i nie wiem
Caitriona - Czw 12 Lut, 2009 00:16
| trifle napisał/a: | | A co innego mogła zrobić? |
Więc własnie, co mogła zrobić? I szczerze powiem, że nie wiem. Niemniej jej zachowanie obudziło we mnie złość. To chyba z bezsilności...
trifle - Czw 12 Lut, 2009 00:21
A to tak..
Też myślę, że to naprawdę dobry film. Zostawia dużo pytań po obejrzeniu (i olbrzymią ulgę, że nie żyjemy w takich czasach..).
Elizka20 - Nie 12 Wrz, 2010 12:36
Oglądałam i szczerze powiem,że główna bohaterka wzbudzała we mnie spore współczucie....Nie doc,że praktycznie sama pośród ludzie,to jeszcze narazona na takie traktowanie męża(najpierw lekceważenie,potem nawet gwałt) A gdy znalazła prawdziwą miłosc to już musiała ja stracić...smutne
asiek - Pią 01 Paź, 2010 19:20
To na pocieszenie podam, że film ma niewiele wspólnego z rzeczywistą biografią księżnej. Ta kobieta miała spooooro za uszami. ... I nie była wcale taka bezbronna i niewinna.
Anonymous - Pią 01 Paź, 2010 19:28
To jest chyba problem tego rodzaju filmów, trzeba przyciągnąc widza a rzadko zdarza się tak, że pokazanie biografii danej postaci w sposób wierny będzie dobrym materiałem na komercyjny film.
Iza_Jesienna - Nie 18 Gru, 2011 16:55
No tak, trzeba trochę podkoloryzować rzeczywistość, jeżeli film ma być "melodramatem"
Podobał mi się. Choć w moim prywatnym rankingu filmów o brytyjskich arystokratach zdecydowanie wygrywa "Młoda Wiktoria", to jednak "Księżnę" też chętnie obejrzałabym po raz kolejny.
Keira Knightley to kolejna aktorka, która wygląda lepiej w kostumach z dawnej epoki, niż we współczesnych. Zagrała bardzo dobrze, jak na swoje standardy. Ale i tak najlepszy był jak zwykle Ralph Finnes, nie wiem jak ten facet to robi, że błyszczy najjaśniej w każdym swoim filmie
|
|
|