Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Ten Inch Hero
Harry_the_Cat - Czw 13 Lis, 2008 23:09 Taaaa! Piosenki są fajne.
Ścieżka ∂zwiękowa nie została wydana (DUH! z wydaniem filmu/ dystrybucją są problemy), ale ma następujące pozycje:
"Feeling A Moment" by Feeder - to jest ta początkowa
"Glory" by Chris Holmes
"California" by Future Primitive
"(Walking On) Landmines" by Chris Holmes
"Nightrocker" by The Chalets
"El Capitan" written by John Phillip Sousa
"The Long Way" by Bethany Joy Galeotti
"Blue" by Dave Lichens
"Something Familiar" by Bethany Joy Galeotti
"Canalegra" by Sajama
"Only You" by Joshua Radin - ta wersja mi się bardzo podoba
"Get Your Love" by Bethany Joy GaleottiCaitriona - Pią 14 Lis, 2008 18:15 O, dzięki za spis piosenek bo bardzo mi się one podobały, tzn większość z nich.
Dialogi są czasami koszmarne, scenariusz też skopany w kilku miejscach. Ale całość jako film tv moim zdaniem się broni
Tucker nie był zły, za to ta cała Tish... Ale juz nic nie mówię (poza tym że Priestly mógł wybrać jakoś lepiej).trifle - Wto 03 Lut, 2009 23:26 Obejrzałam właśnie. I przeczytałam wasze wypowiedzi i nie mam co pisać, zgadzam się.
Spoiler:
Jensen jest świetny Podobało mi się, że się przebrał, żeby zaprosić Tish na randkę - w ogóle akcja z imionami fajna Boaz Ale dokładnie to samo pomyślałam - to powinno być tylko na ten moment, a nie przemiana na stałe w błękitną koszulkę. Najpierw jest mowa o tym, że ważny jest "prezent", a nie "ozdobny papier", a potem sami sobie zaprzeczają. Bez sensu.
Zakończenie - jak stoją parami, a tamci nadzy na koniach Okropna scena, spaprana. Nie chciało mi się wierzyć, że tak to skończyli.
Co do Jen - ja tam się wcale specjalnie nie dziwię, że uciekła, jak zobaczyła, że fuzzy jest zbyt przystojny
Chyba Harry pisała - też nie rozumiem, po co były sceny miłosne Tish. Tak mi to wyglądało, jakby reżyser miał prikaz z jakiejś góry - wstaw co najmniej 2 minuty seksu. Również bez sensu.
Muzyka mi się podobała bardzo. I mimo tych wszystkich niedociągnięć, dobrze się ogląda, ale nie powiem - Jensen - primus
13 listopada 2008 - napisałaś to samo Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 23:38 No a on dalej rulez Anaru - Nie 22 Lut, 2009 01:21 Nie miałam pojęcia, że jest taki wątek
Mnie się ten film ogólnie bardzo podobał, postaram się coś skrobnąć jutro.BeeMeR - Pon 23 Lut, 2009 20:21 Ja też nie wiedziałam, że jest taki watek
Już go lubię
Film mi się podobał bardzo - i to wszystko: zróżnicowanie bohaterów, wybór aktorów, dialogi, muzyka - no i Priestly Harry_the_Cat - Pon 23 Lut, 2009 20:33 ... jak już wielokrotnie podkreślałam... Priestley rulez.... Caitriona - Pon 23 Lut, 2009 21:29
Harry_the_Cat napisał/a:
Priestley rulez
Amen siostro! BeeMeR - Pon 23 Lut, 2009 21:56 Ja takoż amen! BeeMeR - Wto 24 Lut, 2009 08:45 Doczytawszy sobie wątek dorzucam garść moich uwag na powyższy temat
A ponieważ nie zauważyłam w tym wątku obecności osób, które by filmu nie widziały, nie ospoilerowuję, tylko zaznaczam,
że poniższa wypowiedź TO JEDEN WIELKI SPOILER!
Cytat:
Byłoby dla filmu lepiej gdyby już na tej nieszczęsnej plaży jednak znowu był irokez i kilt... Lepiej by to świadczyło o zarówno o Tish, jak i Priestleyu
A dla mnie nie ma powrotu do irokeza, makijażu zasłaniającego te piękne rzęsy i śmiesznych koszulek - no, może tylko do tych ostatnich od czasu do czasu
Dla mnie irokez itp. był poszukiwaniem siebie i próbą bycia zauważonym - zwłaszcza przez kobietę, która się bohaterowi podoba - a skoro cel został osiągnięty, kobieta zaś chce żeby wyglądał jak facet a nie jak mzimu - irokezowi na dobre mówimy pa pa - przecież nie będzie go nosił całe życie (chyba nie tego oczekiwałyście? ) ale tatuaż zostaje i koszulki mogłyby tez ).
Nie ubrałabym go natomiast w tą niebieską koszulę i te spodnie - może tylko na scenę zapraszania na randkę, potem przebrałabym go bardziej sportowo niż urzędowo - w dżinsy i podkoszulek - najlepiej w stylu tych poprzednich.
Ale kilt był uroczy/zarąbisty
Priesley Rulez
Cytat:
Przejechała kawał drogi, żeby się spotkać z facetem, a potem ucieka bo jest za przystojny ?
a ja Jen rozumiem - miałam koleżankę, odnośnie której duży odsetek facetów zaczynał rozmowę od: "cześć Basia - czy ONA też przyjdzie?"
Rozumiem kompleks i brak wiary w siebie - ale też całkowicie rozumiem Priestleya, który to zachowanie zjechał - całkiem słusznie zresztą.
Cytat:
też nie rozumiem, po co były sceny miłosne Tish. Tak mi to wyglądało, jakby reżyser miał prikaz z jakiejś góry - wstaw co najmniej 2 minuty seksu.
z tym się całkowicie zgadzam - dialogi mogły być wkomponowane nieco inaczej
Natomiast z tą moją teorią "wyrastania z irokezów i takich tam" nie licuje ostatnia scena na plaży - no, ale ok - może to taki trochę wybryk i powrót do wspólnych wspomnień
A ustawienie parami ślicznie i estetycznie połączonych bohaterów traktuję ją jako końcowe przedstawienie bohaterów, w nieco teatralny sposób.
Generalnie - film jest ciepły, pozytywnie nastrajający, aczkolwiek muszę przyznać, że przymykam oko na to, jak to wszystko pięknie się składa i rozwiązuje niemal samo - jak w dobrych puzzlach a nie w życiu Admete - Wto 24 Lut, 2009 09:31 Riella posiała gdzieś film i nie moge obejrzeć...Może znajdzie za kilka miesięcy. BeeMeR - Wto 24 Lut, 2009 09:39 Ale widziałaś kiedyś ta w ogóle, prawda? *ma nadzieję*
a jakby co to wiesz: Kraków niedaleko, a w Krakowie my Admete - Wto 24 Lut, 2009 10:03 Nie widziałam, bo jakoś nie było okazji, a teraz się okazało, że przy remoncie Riella zgubiła płyte.Caitriona - Wto 24 Lut, 2009 11:56
Admete napisał/a:
Riella posiała gdzieś film i nie moge obejrzeć...Może znajdzie za kilka miesięcy
To ja się przejdę na pocztę
BeeMeR napisał/a:
przecież nie będzie go nosił całe życie (chyba nie tego oczekiwałyście?
Na 100% kiedyś z irokeza by wyrósł, to naturalne, ale sądzę ze za dużo w tym filmie było mowy o tym, że warto być sobą i że liczy się wnętrze żeby ta końcowa przemiana Priestleya była dobrym zakończeniem. Dla mnie był to duży zgrzyt.Admete - Wto 24 Lut, 2009 11:57 Caitri nie trzeba Caitriona - Wto 24 Lut, 2009 12:10
Admete napisał/a:
Caitri nie trzeba
Spoksik Admete - Wto 24 Lut, 2009 13:07 Basia tez się zaoferowała BeeMeR - Wto 24 Lut, 2009 15:20 i to wcześniej na pw i z szerszą ofertą
wszystko wedle zasady, że dobrem (tu: Jensenem ) trzeba się dzielić Caitriona - Wto 24 Lut, 2009 15:53
BeeMeR napisał/a:
i to wcześniej na pw
Oki, kto pierwszy ten lepszy
BeeMeR napisał/a:
wszystko wedle zasady, że dobrem (tu: Jensenem ) trzeba się dzielić
Dokładnie!! Admete - Wto 24 Lut, 2009 16:22 Ja dziś byłam na poczcie Harry_the_Cat - Wto 24 Lut, 2009 16:23 U mnie się gdzieś Devour wala, ale na razie nie mam odwagi tego obejrzeć. Wszędzie słyszę, że to chała nie z tej ziemi....BeeMeR - Wto 24 Lut, 2009 17:58
Harry_the_Cat napisał/a:
U mnie się gdzieś Devour wala, ale na razie nie mam odwagi tego obejrzeć. Wszędzie słyszę, że to chała nie z tej ziemi....
hm... obejrzymy i tak jak tylko skończymy Tudorów - z tego co widziałam, Jensena tam niemało
(choć może i niemądrze )