Filmy - Niedługo w kinie
Iwona - Pią 16 Sty, 2009 15:16
Widzę, żę świetnie się zapowiada
miłosz - Pon 19 Sty, 2009 10:30
nie moge sie doczekać na kwietniowa premiere tego filmu oczywiście miedzy innymi dlatego, że gra tam ten pan
Calipso - Pon 19 Sty, 2009 13:23
O Papa Winchester
praedzio - Pon 19 Sty, 2009 13:35
Nic z tego - to Javier Bardem, aczkolwiek jego podobieństwo do JDM jest uderzające.
Calipso - Pon 19 Sty, 2009 13:58
Buuu Chciałam powiększyć fotkę,ale się nie da
Zresztą i tak do najbiższego kina mam kupę kilometrów
Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2009 09:26
| praedzio napisał/a: | Nic z tego - to Javier Bardem, aczkolwiek jego podobieństwo do JDM jest uderzające. |
Też w pierwszym momencie pomyślałam, że to najseksowniejszy z Winchesterów
Gitka - Pią 30 Sty, 2009 00:10
Bardzo ciekawie zapowiada się film
An Education
http://www.filmweb.pl/f473563/Education%2C+An,2008
"An Education", czyli jak narodziła się nowa Audrey Hepburn
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter
miłosz - Sob 28 Lut, 2009 10:45
dziewczyny czy nam to gdzieś umknęło??? kurcze z lekka dekadenckie, ale wygląda interesująco Brideshead Revisited trailer info o filmie polska premiera 20 marca i obsada obsada - sami znajomi
Harry_the_Cat - Sob 28 Lut, 2009 10:53
Jest o tym wątek gdzieś chyba, Miłoszu. Giteczka trzymała rękę na pulsie.
Admete - Sob 28 Lut, 2009 12:13
A na to się wybieracie?
Kochaj i tańcz - Mateusz Damięcki i Izabela Miko:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
trifle - Sob 28 Lut, 2009 12:33
A wiesz, że może nawet? Jeśli uda mi się dotrzeć do koleżanki, żeby się wybrać razem w ramach czystej rozrywki albo podłego krytykowania - bo mi to ostatnio sprawia przyjemność przy oglądaniu kiepskich filmów -, to idę
Admete - Sob 28 Lut, 2009 12:48
Też bym się wybrała w takim czysto babskim - przyjaciółkowym gronie na odmóżdżenie Najlepiej w Krakowie, z przyjaciółkami ze studiów. Miałyśmy zwyczaj chodzić od czasu do czasu na taki film, prosty, przyjemny, z ładnymi widoczkami
aneby - Sob 28 Lut, 2009 12:58
| Admete napisał/a: | | Kochaj i tańcz |
Zapowiada się ciekawie (rozrywkowo), chociaż tytuł beznadziejny
TVN robi wielką kampanię reklamową już od dawna. Warto sprawdzić co to będzie
Irm - Sob 28 Lut, 2009 20:30
Ja się chyba też wybiorę w ramach prezentu urodzinowego dla samej siebie Po obejrzeniu zwiastun nie nastawiam się na nic wielkiego (podejrzewam, że fabularnie i aktorska film będzie słaby), ale chętnie popatrzę na numery taneczne
Tytuł idiotyczny, dokładnie taki jak tłumaczenia Bollywoodów wydawanych w gazetach. Chociaż i tak moją największą radość wzbudził dwa tytuły: Fighter: kochaj i walcz oraz Just dance - tylko taniec!, gdzie oryginalny tytuł brzmi Make it happen
PS No i znowu wyszedł mi mega offtop *kaja się*
Edit: Się nie dziwię - jak się ogląda Bollywoody, to to skojarzenie jest natychmiastowe
Admete - Sob 28 Lut, 2009 20:32
A wiesz, że ja też miałam skojarzenia z tłumaczeniami tytulów filmów bolly?
Caitriona - Sob 28 Lut, 2009 20:46
| Irm napisał/a: | | Po obejrzeniu zwiastun nie nastawiam się na nic wielkiego (podejrzewam, że fabularnie i aktorska film będzie słaby), ale chętnie popatrzę na numery taneczne |
Jeśli się wybiorę to właśnie dla fragmentów tanecznych
miłosz - Sob 28 Lut, 2009 21:49
| Caitriona napisał/a: | | Irm napisał/a: | | Po obejrzeniu zwiastun nie nastawiam się na nic wielkiego (podejrzewam, że fabularnie i aktorska film będzie słaby), ale chętnie popatrzę na numery taneczne |
Jeśli się wybiorę to właśnie dla fragmentów tanecznych |
się nie wybiorę nawet jakby mie za darmo dawali bilety.......... juz same zajawki mnie wykańczają..... inżynier Mamoń jestem - na polskie filmy chadzam rzadko.............. a na dodatek sam film juz wygląda jak reklama tych wszystkich tvnowskich tańcowań
Caitriona - Sob 28 Lut, 2009 23:30
| miłosz napisał/a: | | na polskie filmy chadzam rzadko.............. |
Ja w ogóle, najwyżej potem oglądam w tv lub na dvd, ale na ten się chyba przejdę. Nawet może zniosę Damięckiego. Ja po prostu lubię filmy taneczne
Irm - Sob 28 Lut, 2009 23:45
| Cytat: | | na polskie filmy chadzam rzadko... |
Ja mam akurat na odwrót - filmy polskie lubię i oglądam ich całkiem sporo, choć głównie na Festiwalu w Gdyni, na którym z roku na rok jest coraz więcej, coraz lepszych produkcji. Także z gatunku tych bardziej wymagających, ale wciąż rozrywkowych, jak np. Wino truskawkowe na podstawie Opowieści galicyjskich Stasiuka (dobrze sfilmować taką nie filmową prozę - chapeaux bas!), które będzie miało premierę w kwietniu (w końcu!) czy Drzazgi[, które do kin weszły kilka tygodni temu.
Ja w tym temacie mogę długo i namiętnie, więc się zamknę
A sceny taneczne najlepiej oglądać na dużym ekranie - do tej pory żałuję, że nie poszłam do kina na Step up, tylko zobaczyłam go na DVD. Film sam w sobie wybitny nie jest, ale go lubię i (podobnie jak Perswazje) oglądam na poprawę humoru
Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 00:16
Nasze polskie kino zaczyna sie dzielić na festiwalowe i kinowe. Do kina trafiaja same komercyjne produkcje, czesto niskich lotów ze scenariuszem dla idiotów. Festiwale zawieraja wiele sobrych lub swietnych produkcji, które jednak nie będą znane szerszej publicznosci, dopoki nie pojawią sie w telwizji w okolicach polnocy - czyli jednym slowem, kino festiwalowe ogranicza swoich odbiorcow do krytykow i pasjonatow mieszkajacych na miejscu lub posiadajacych swietne mozliwosci finansowe.
Irm - co do Step Up. Ja bylam w kinie i żałuję jak diabli straconych pieniedzy. Fabuła fabuła - nie lidzyłam na wiele, ale ten niski poziom taneczny, kiepski układ choreograficzny sprawia, ze jest to jeden z najgorszych filmow tanecznych jaki widzialam. Jestem troche rozpuszczona po Un paso adelante - ale tam w kazdym odcinku byla choreografia przedstawiajaca fabułe w tak genialny sposób, tak wysokiej jakosci, ze Step Up przy tym to niemal jak przedszkole. Ciekawa jestem naszych tancerzow - podobno licencje wykupiono i wkrotce TVP2 pokazde na co nas stac. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko...
miłosz - Nie 01 Mar, 2009 10:08
| AineNiRigani napisał/a: | Nasze polskie kino zaczyna sie dzielić na festiwalowe i kinowe. Do kina trafiaja same komercyjne produkcje, czesto niskich lotów ze scenariuszem dla idiotów. Festiwale zawieraja wiele sobrych lub swietnych produkcji, które jednak nie będą znane szerszej publicznosci, dopoki nie pojawią sie w telwizji w okolicach polnocy - czyli jednym slowem, kino festiwalowe ogranicza swoich odbiorcow do krytykow i pasjonatow mieszkajacych na miejscu lub posiadajacych swietne mozliwosci finansowe.
.. |
dokładnie jeszcze mozna liczyc i zobaczyc je w niszowych kinach np. w Krakowie Pod Baranami gdzie sa tzw.tanie poniedziałki
wczoraj wieczorem (a właściwie noca ) był reportaz o kręceniu tego tańcowania tvnowskiego - ty can tańcz.... mnie brzuch bolał jak to ogladałam.......... : z drugiej strony TVN to czysta komercha nie wydają pieniedzy podatników to niech se kręcą taki badziew
tw to jest topione tyyyyyle mamony, że musi się zwrócić najlepiej z nawiązką
dużo bardziej mnie wpienia jak publiczna TV wydaje pieniązki, w końcu moje, na taką tandetę
Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 10:17
| miłosz napisał/a: | | dużo bardziej mnie wpienia jak publiczna TV wydaje pieniązki, w końcu moje, na taką tandetę |
np na Dodę i Gwiazdy tańcza na lodzie, co za zenua...
Admete - Nie 01 Mar, 2009 10:24
Ale ja bym mogła na sam taniec w kinie popatrzeć. Jakby mi tak całe półtorej godziny tańczyli Bez żadnych głupich komentarzy, to bym mogła patrzeć. Uwielabiam dobry taniec. Jako dziecko namietnie oglądałam w tv nie tylko wszystkie musicalle, ale też zawody taneczne. Wtedy nie było głupiego Tańca z gwiazdami, tylko autentyczne zawody.
Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 15:26
| Admete napisał/a: | Ale ja bym mogła na sam taniec w kinie popatrzeć. Jakby mi tak całe półtorej godziny tańczyli Bez żadnych głupich komentarzy, to bym mogła patrzeć. Uwielabiam dobry taniec. Jako dziecko namietnie oglądałam w tv nie tylko wszystkie musicalle, ale też zawody taneczne. Wtedy nie było głupiego Tańca z gwiazdami, tylko autentyczne zawody. |
Mam identycznie jak Admete - chetnie poogladam taniec w kinie. Piekno ludzkiego ciała, gra miesci ktora podczas tańca wystepuje zawsze mnie fascynowała. Dla tego bodźca moge znieść naciąganą fabułę. Jestem niezwykle ciekawa "Kochaj i tańcz", bo widziałam bardzo obszerne fragmenty - tanecznie szalenie mi sie podoba. Czyzby nastapil przelom w naszym kinie?
Lubie You can dance, tańczace gwiazdy TVN. Nie doszukuje sie w tego typu programach głebszej misji, ale faktem jest, ze odkad sie pojawiły - dzieciaki coraz bardziej interesują się wszelkimi formami tańca. Zamiast siedziec przed kompem i telepudłem chodzą na zajęcia, ruszają się. Maja w telewizji wzorce do naśladowania - obok plastikowej Dody pojawiła się Viola Fiuk, Mateusz Damięcki. Dzieci chcą tańczyć i śpiewać jak bohaterowie HSM. Dla mnie to jest naprawde pozytywne zjawisko i dobra moda. Mam nadzieje, ze bedzie trwać jeszcze jakiś czas...
Aragonte - Nie 01 Mar, 2009 16:39
| Admete napisał/a: | A wiesz, że ja też miałam skojarzenia z tłumaczeniami tytulów filmów bolly? |
I ja
Dla tańca - jeśli będzie dobry - byłabym w stanie przecierpieć durną fabułę, więc nie wykluczam, że to obejrzę w kinie.
|
|
|