To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Guy of Gisborne 3 (Robin Hood seria 3) 2009

praedzio - Pią 08 Sie, 2008 14:04

Admete napisał/a:
"Nothings forgotten, nothings ever forgotten!"

Hehe, jak mam nie pamiętać, kiedy te słowa przez dłuższy czas zamykały mi system Windows? ;) Podobnie jak otwierały słowa Herne'a Myśliwego: "I am Herne the Hunter, and you're a leaf driven by the wind". ;)
Admete napisał/a:
W RoS jest pewien rodzaj melancholii, który mi bardzo odpowiada.
Ależ oczywiście!! I tego mi właśnie w najnowszym RH i w ogóle w późniejszych produkcjach o Robinie brakuje. Jakby współcześni scenarzyści za wszelką cenę pragnęli uniknąć powagi, heroizmu, poświęcenia, przyjaźni... Bo co? Bo to się nie sprzeda? Bo teraz to wszystko musi samo siebie parodiować? Ze wszystkiego musimy się śmiać?

Ja lubię jak jest równowaga. W RoS była powaga, ale też był i humor. Śmiech poprzez łzy. W ogóle samo to, że serial po latach wciąż wywołuje nie lada emocje - świadczy o nim jak najlepiej. Czy ktoś po latach sięgnie do RH 2006? Chyba że tylko dla postaci Guya. :roll:

Admete - Pią 08 Sie, 2008 14:34

Wszystko to było...A melancholia była celtycka z ducha ;-)
Sofijufka - Pią 08 Sie, 2008 14:51

jako obejrzałam pierwszy odcinek "Nowych przygód RH", byłam święcie przekonana, że to parodia RofS.... Potem się przekonałam, że to nic podobnie wyrafinowanego. lecz śmiertelnie na serio....
praedzio - Pią 08 Sie, 2008 14:57

Admete, jaki avek!! :serce:
Admete napisał/a:
A melancholia była celtycka z ducha ;-)


O, tak - i szczypta fatalizmu i nieuchronności śmierci.... :cry2:

Admete - Pią 08 Sie, 2008 19:47

Lubię odwołania do kontekstu historycznego czy mitycznego, ale nie przepadam za czymś takim, jak odwoływanie się do Iraku...To mnie irytuje. Nie chcę mieć do czynienia ze współczesną polityką.
Harry_the_Cat - Pią 08 Sie, 2008 20:23

Pamiętam, jak biegłam do domu, zeby obejrzeć Robina.... kochałam się w Michaelu Praedzie, a Lady Marion była tam naprawdę piękna.
Admete - Pią 08 Sie, 2008 22:47

Mag13 napisał/a:
Admete napisał/a:
Lubię odwołania do kontekstu historycznego czy mitycznego, ale nie przepadam za czymś takim, jak odwoływanie się do Iraku...To mnie irytuje. Nie chcę mieć do czynienia ze współczesną polityką.

Ale to właśnie było dla widowni angielskiej pociągające; i to, że pośrednio, kręcąc pierwszą serię w 2006 r., ostatnim roku rządów Tony'ego Blaira, mówiono o słabej władzy króla, króla, który własny kraj pozostawił na pastwie losu, by gdzieś daleko, w ziemiach, których lokalizacji większość nie jest w stanie wskazać na mapie, walczyć na wojnie, w istocie będącej wojną Rzymu (czytaj: USA) niedwuznacznie adresując to do słabnącej pozycji premiera, wciągającego Wielką Brytanię w międzynarodowe awantury.
Historia zawsze ma jakieś drugie dno, które różnie odczytuje się w różnych epokach.


Wolę mit od historii, legendę od realizmu. Nic na to nie poradzę. Oczywiście, że historia ma drugie dno, ale zbyt dosłowne jej odczytanie będzie tymczasowe. RoS można oglądać 24 lata po premierze i nadal jest to piękna rzecz, mądry serial. Technika poszła do przodu, ale duch został niezmieniony, tak jak niezmienne są archetypy, emocje. Kto za 20 lat będzie pamiętał o premierze czy Iraku...Co najwyżej historycy ;-) Nie ma co porównywać tych seriali. Jak mówię RH 2007 jest świadectwem swoich czasów - trudno. Nie mówię, żeby go nie oglądać. Przy odpowiednim nastawieniu może byc rozrywkę. Wydaje mi się jednak, że nie przetrwa w świadomości ludzi, odbiorców. Natomiast RoS przetrwał już ćwierćwiecze i nadal się podoba.
I jeszcze jedna rzecz - przykłady, które przytoczyłaś na koniec są dla mnie właśnie takimi mitami, których nie powinno się niszczyć. Jak dla mnie legendę Robin Hooda zniszczono w tym ostatnim serialu. Z mitu nic nie zostało - zamiast tego jest dziwaczna gra cytatami i puszczanie oka do widza. Dla mnie to za mało.
Znów mi się cos przypomniało - przy takim odczytaniu opowieści o RH mit przestaje być mitem, a staje sie alegorią. Nie rpzepadam za alegoriami ;-) Tolkien nie znosił, gdy WP spłaszczano tłumacząc, że Sauron to Hitler albo Stalin. Nie o to mu chodziło.

praedzio - Sob 09 Sie, 2008 20:06

Admete napisał/a:
Jak mówię RH 2007 jest świadectwem swoich czasów - trudno. Nie mówię, żeby go nie oglądać.


Wydaje mi się bardzo dziwnym, żeby nawiązania do współczesnej brytyjskiej polityki umieszczać w serialu o konwencji jednak dziecinnej... :mysle: To w końcu dla kogo jest ten serial?

maenka - Nie 10 Sie, 2008 08:25

Dla nastolatków chyba patrząc na Marion
Gosia - Wto 19 Sie, 2008 21:41

Sezon trzeci rozpocznie się dopiero w 2009 roku. Aktualnie, jak do wcześniejszych serii, trwają zdjęcia w Budapeszcie do kolejnych trzynastu odcinków.

Nowy sezon ukaże nam nieco odmienionego bohatera. Robin jest starszy, znancznie bardziej surowy i zdeterminowany by zemścić się za śmierć swojej ukochanej Marian. Wróg numer jeden, czyli Szeryf z Nottingham, jest bardziej niebezpieczny i nieprzewidywalny. W trzeciej serii pojawi się wreszcie długo oczekiwany Brat Tuck, który dołączy do grona sprzymierzeńców Łucznika z Lasu Sherwood.

Foz Allan, producent wykonawczy serialu, mówi: "Nie możemy zagwarantować klimatu serii, ani tego, kto przeżyje, a kto nie. Trzeba będzie oglądać, żeby się przekonać. Możemy jedynie zapewnić, że odejście Robina będzie nie do przegapienia."

Z wypowiedzi twórców wynika, że będą to ostatnie odcinki przygód legendarnego mistrza łuku i strzały.


Zrodlo:
http://qsv.gu.ma/

P.S. Ciekawe ze nie ma nic o Guyu ;)

Edit:
Znalezione:
The new series is expected to air on BBC One from January 2009.

Gosia - Czw 28 Sie, 2008 16:12

Na c19 ktos zwrocil uwage na pewna ciekawostke. Na imdb w opisie "Robin Hooda" podano:

Richard Armitage ... Guy of Gisborne / ... (39 episodes, 2006-2009)
Jonas Armstrong ... Robin Hood (36 episodes, 2006-2009)
Keith Allen ... Sheriff of Nottingham (36 episodes, 2006-2009)
Sam Troughton ... Much (35 episodes, 2006-2009)
Gordon Kennedy ... Little John (34 episodes, 2006-2009)
Joe Armstrong ... Allan A Dale (34 episodes, 2006-2009)
Lucy Griffiths ... Marian (26 episodes, 2006-2007)

Richard gra w wiekszej ilosci odcinkow, niz pozostala ekipa?

“Season 3 returns with an older and tougher Robin, hell bent on revenge following the tragic murder of Marian by Gisborne and the Sheriff's failure to kill King Richard. The Sheriff is more precarious and unpredictable than ever with new threats looming over him and there's the much anticipated arrival of Friar Tuck (David Harewood, ‘Blood Diamond’) who joins the gang and becomes one of Robin's closest allies.

“However, the tension on-screen will kick-off at the outset as Jonas Armstrong, who plays Robin Hood and updated the popular legend for a whole new generation, is set to bow out of the show in an explosive, nail biting Season 3 finale.”

BeeMeR - Pią 29 Sie, 2008 15:29

Cytat:
Richard gra w wiekszej ilosci odcinkow, niz pozostala ekipa?
A to chyba dobrze? :-P
Gosia - Pon 01 Wrz, 2008 21:08

Na imdb zmiana :

Richard Armitage ... Guy of Gisborne / ... (39 episodes, 2006-2009)
Jonas Armstrong ... Robin Hood (38 episodes, 2006-2009)
Keith Allen ... Sheriff of Nottingham (38 episodes, 2006-2009)
Gordon Kennedy ... Little John (38 episodes, 2006-2009)
Sam Troughton ... Much (38 episodes, 2006-2009)
Joe Armstrong ... Allan A Dale (38 episodes, 2006-2009)
Lucy Griffiths ... Marian (26 episodes, 2006-2007)
Harry Lloyd ... Will Scarlett (26 episodes, 2006-2007)
Anjali Jay ... Djaq (22 episodes, 2006-2007)

Patrz wyzej :mrgreen:

ale dalej Ryś ma o jeden wiecej ;)

Gosia - Nie 14 Wrz, 2008 00:41

Przypommnę co wiemy:

Możesz powiedzieć, co będzie z Guyem w sezonie 3?
W sezonie 3 Gisborne będzie na spirali biegnącej w dół (?), tak więc jest trochę jak po wypadku samochodowym (?) na początku, gdy go znajdujemy. Szuka ratunku w alkoholu. Jest naprawdę w dołku. Jest wątek zemsty (rewanżu) między nim a Robinem, ponieważ wini Robina za utrwalenie pamięci o śmierci Marian (?) i jednocześnie Robin obwinia go za to co zrobił.
Więc jest gorąco. Potem znajduje drogę wyjścia dzięki postaci księcia Jana i odnajduje w tym nową energię. To kręcimy w tym momencie, więc co będzie dalej tego nie jestem jeszcze pewien.


Jest trudniej prowadzić graną przez siebie postać w takim serialu jak RH, kiedy nie wiesz, dokąd postać zmierza, niż w w przypadku ekranizacji "North and south", gdzie już zna sie cała historię opowiedzianą przez Elizabeth Gaskell?
Wszystko jest bardziej elastyczne w takim serialu. Przygotowałem biografię mojej postaci na początku filmu i muszę ją zmienić na potrzeby serii 3, ponieważ przybywa siostra Guya, która przynosi ze sobą swoją prawdę. Tak więc musiałem trochę zmodyfikować moją biografię Guya, ponieważ to było moje wyobrażenie, które trzeba dostosować do aktualnej sytuacji. Ale to jest całkiem interesujące.

Czy są jakieś retrospekcje w sezonie 3? Mogłby być interesujący odcinek stanowiący prequel dla historii Gisborna...
Zabawne, że to mówisz: Jeden odcinek ma być czymś w tym rodzaju. To ma być retrospektywny odcinek, który będzie opowiadał o rodzinie Guya i także Robin się tam pojawi z czasów kiedy obaj byli młodsi. Sadzę, że to jeden z pomysłów, które scenarzyści mają w tym roku.

Czy wiesz, kto gra Twoją siostrę?
Tak, pracujemy teraz razem. To aktorka Lara Pulver, która jest stosunkowo nieznana. Ona grała dużo w teatrze. Jest absolutnie fantastyczna. To naprawde dziwne, że ona jest podobna do mnie, ma podobną karnację, podobny kolor oczu. Myślimy podobnie i mamy podobny gust. To naprawdę niesamowite. Ona jest trochę jakby drugim Guyem (?). Jest sprytna i przebiegła. Jest niesamowicie piękna i bardzo seksy. Będzie naprawdę interesującym elementem filmu, tak sądzę.

Angielski oryginał:
Spoiler:
In season 3, Gisborne is on a downward spiral, so he's a bit of a car crash at the beginning when you find him. He's off the leash and he's turned to alcohol. He's a real mess. It's very much a revenge storyline between him and Robin because he blames Robin for perpetuating Marian's death and then Robin blames Gisborne obviously because he did it. So there is that sort of fire burning. Then he finds a way back through the character of Prince John and finds a new energy, a new force. That's what we're filming at the moment, but beyond that I'm not quite sure yet.
Is it harder to develop a character on a continuing series like Robin Hood, when you don't know where the character is headed, rather than on an adapted miniseries like North & South, where you already know the entire Elizabeth Gaskell story?
It's more flexible to work on a show like this. I plotted my character biography at the beginning of the show, and it's had to change for series 3 because Gisborne's sister arrives in the story and she brings the truth of their history with her. So I've had to slightly change my biography for Gisborne because it was my creation and now the actual truth is going to be explored. But that was quite an interesting part of the journey for me.
Are there any flashbacks in season 3? Would you be interested in doing a prequel episode for Gisborne?
Funny you should say that: I believe one of the episodes is going to be of that nature. There is going to be a flashback episode which looks into the journey of the Gisborne family, and also how Robin was when they were younger. I think that's one of the ideas that the writers have this year.
Do you know who will be playing your sister?
[i]Yes, we're working together at the moment. It's an actress called Lara Pulver, who's relatively unknown. She's done a lot of theater work. She's absolutely fantastic. The really strange thing is that she has sort of similar features to me, similar coloring, similar eye color. And we sort of think alike and have similar tastes, it's very weird. She's a bit of a chip off the Gisborne block. She's cunning and she's devious. She's incredibly beautiful and very sexy. She's going to be a really interesting ingredient on the show, I think.

Gosia - Pią 21 Lis, 2008 18:51

Jeszcze raz promocyjny klip dla japonskiej stacji LaLaTV i nowy wizerunek Guya z Gisborne:
Tu Klip



P.S. Już o tym klipie trochę rozmawiałyśmy :mrgreen:
http://forum.northandsout...p=177421#177421

Sofijufka - Pią 21 Lis, 2008 19:04

Hmmmm - ja podejrzewam, że to tata Guya... we wspomnieniach
Gosia - Pią 21 Lis, 2008 19:37

Wiesz, że o tym nie pomyślałam, ale to może być jakieś wytłumaczenie jego wizerunku. :mysle:
Anonymous - Pią 21 Lis, 2008 19:40

Czyli zaczynamy nową psychozę?
Podoba mi się :banan_czerwony:

praedzio - Pią 21 Lis, 2008 21:01

Ło maj gad!!! :shock: :confused3: :paddotylu:
Gisborne - pióracz???

Do Praeda mu daleko. :mrgreen:

Iwona - Pią 21 Lis, 2008 23:29

praedzio napisał/a:

Do Praeda mu daleko. :mrgreen:


Ojj zgadzam się :mrgreen:
Michael był niesamowity :serduszkate: oops rozmarzyłam się :ops1:

praedzio - Sob 22 Lis, 2008 00:55

Mag13 napisał/a:
Konkurencję tępimy... :bejsbol:


Jaką konkurencję? :wink: *chwyta łapczywie czosnek i pożera*

Michael był bezkonkurencyjny.

Tak czy siak, ciekawam tego nowego Guya.

Sofijufka - Sob 22 Lis, 2008 09:09

praedzio napisał/a:
Ło maj gad!!! :shock: :confused3: :paddotylu:
Gisborne - pióracz???

Do Praeda mu daleko. :mrgreen:

Co znaczy "pióracz"? A co do porównań... Praed grał RH, a Rysio - Guya - więc nie ma mowy o rywalizacji... Jakbys Praeda proównywała z Jonasem, to....

praedzio - Sob 22 Lis, 2008 09:33

Chodziło mi tylko i wyłącznie o fryzurę - nie o postaci - one są nieporównywalne. ;) "Pióracz" - znaczy "długowłosy". Tak się za moich lat studenckich mówiło na długie włosy - pióra. :mrgreen:
Sofijufka - Sob 22 Lis, 2008 17:04

No ale te fale nadaja mu taki wyraz łagodności - a watpię, by Guy teraz złagodniał... To raczej tatuś był człekiem gołebiego serca, źle skończył z tego powodu i syn przysiągł, że tego błedu nie popełni...
trifle - Sob 22 Lis, 2008 17:26

Dopiero teraz zobaczyłam te zdjęcia w lokach. Matko jedyna, niech mu zmienią stylistę :paddotylu:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group