Aktorzy - Ben Barnes
Harry_the_Cat - Nie 25 Maj, 2008 17:47
Trafilam na takie avki: http://mata090680.livejou...011.html#cutid2
malmik - Nie 25 Maj, 2008 17:49
ta mroczna mi się podoba - tzn pierwsza
Gunia - Nie 25 Maj, 2008 19:06
| Agn napisał/a: | (poniżej bojsbandowania jest chyba jeszcze tylko występ w pornolu).
|
To w sumie zabawne, bo doszyłyśmy z koleżanką benomanką do wniosku, że już chyba te pornosy Jackmana są mniej żenujące...
Agn - Nie 25 Maj, 2008 19:12
Hmm, w sumie nie, dla mnie pornol jest niżej. Chociaż w sumie oba przypadki wprawiają człowieka w równe zakłopotanie.
| malmik napisał/a: | | ta mroczna mi się podoba - tzn pierwsza |
Mnie też. I jeszcze ostatni rządek. Mrrr...
Harry_the_Cat - Nie 25 Maj, 2008 19:39
Mi najbardziej # 11
Gunia - Nie 25 Maj, 2008 19:41
Mi tan trzeci nienumerowany na górze.
Czyli też jedenasty, nota bene.
Agn - Nie 25 Maj, 2008 19:48
11. jest w romantycznym stylu. BB to się nadaje do takich avków. *resztkami sił powstrzymuje się od mruczenia - to trudne*
Agn - Śro 28 Maj, 2008 10:43
Mam dwie fotki, które mnie urzekły. Ta czarno-biała troszkę ciemnawa, ale i tak fajna.
A ta... mnie powaliła. Borze Wszechszumiący, jaki to jest szczypiorek!
Hmm, zdecydowanie wolę go w krótkich włosach. Jako książę może sobie nosić grzywę, ale poza planem to już go wolę ostrzyżonego.
Anonymous - Śro 28 Maj, 2008 11:34
| Agn napisał/a: | | Borze Wszechszumiący, jaki to jest szczypiorek! |
W sensie że taki cienki, czy że zielony?
Agn - Śro 28 Maj, 2008 12:49
Taki szczuplutki. Stanie bokiem, to go nie widać...
RaczejRozwazna - Śro 28 Maj, 2008 20:24
| Agn napisał/a: | | Taki szczuplutki. Stanie bokiem, to go nie widać... |
no własnie już to mówiłam. W kostiumach książęcych tego nie widać. A w realu - zdecydowanie nie mój typ.
Agn - Śro 28 Maj, 2008 20:27
W zbroi rzadko kto wygląda przecinkowato.
Nie powiem, mógłby nieco nabrać tego ciała. Mogę mu swojego trochę oddać - obojgu wyszłoby to na zdrowie.
Aczkolwiek nie powinnam narzekać. Mam praktykę z drobniakami - Dżemik też do wielkich panów nie należy (pomijam Wanted).
RaczejRozwazna - Pią 30 Maj, 2008 01:19
Odwołuję, a tfu, odwołuję wszystko!!! Ben w "Księciu" wygląda tak fantastycznie, że nawet jakby posiadał gabaryty Keiry to nic a nic by mi to nie przeszkadzało.
Pod względem aktorskim też chyba niezły, choć szczerze powiedziawszy nie wiem, bo byłam zajęta kontemplowaniem jego urody na pewno jednak nie jest to drugi Johnny Depp, jak to niektórzy (włącznie ze mną) początkowo sugerowali. Chyba nie ten typ. Wydaje się, że narodziła się zupełnie nowa gwiazda!
Agn - Pią 30 Maj, 2008 10:55
Hehehehehehehehehehe... Jak miło coś takiego poczytać.
Co do porównań z Johnnym Deppem - ja takowego dokonałam patrząc na sposób, w jaki grał w Stardust. Skojarzenie było natychmiastowe. Natomiast w innych filmach go nie widziałam, więc nie wiem.
Btw wymiękłam przy którymś z wywiadów, siedział z Willem i prowadzący zadawał różne dziwne pytania, w końcu zadał Benowi o jego akcent w PC, czym się sugerował i cośtam. Ben mówił, że jak się starał o rolę, to przeczytał notkę "prepare for spanish accent". I poleciał przejrzeć swoją kolekcję DVD w poszukiwaniu czegoś z Antonio Banderasem. Dorwał Desperado. Skomentował to następująco: "He actually doesn't TALK in this movie, he just looks moody all the time".
Podobno oparł się na akcencie gościa, który grał w jakimś czymś o tytule Princess Bride. I że w pewnym momencie w tym filmie facet mówi tak: "You've killed my father!" (czy coś koło tego) i że Ben w PC też mówi taką kwestię i sobie pomyślał "Oh? That sounds familiar..."
achata - Pią 30 Maj, 2008 15:14
Fajny wywiad z Benem:
http://film.onet.pl/F,132...96,artykul.html
Wklejam tutaj, chociaż są też fajne urywki na temat tego jak kręcono film.
No i jestem w szoku w ilu miejscach się z nim zgadzam. Też najbardziej mi się podobała "Podróż wędrowca do świtu", chociaż ostatnio odświeżyłam sobie "Srebrne krzesło" i też niczego sobie.
Po prostu najlepsze jest nadal przed nami (Byle tego nie zepsuli wpychając teraz batalistykę, która w tych częściach jest zupełnie nie na miejscu, ale wierzę w ludziów, A. Adamson ma nadal trzymać rękę na pulsie a on już dowiódł ogromnego wyczucia w kwestiach Narnijskich)
Anonymous - Pią 30 Maj, 2008 15:16
| Agn napisał/a: | | że w pewnym momencie w tym filmie facet mówi tak: "You've killed my father!" |
Dokładnie to mówi: Hello. My name is Inigo Montoya. You killed my father. Prepare to die
A ja nie zaliczyłam dziś Księcia Kaspiana, bo były tylko seanse z dubbingiem
RaczejRozwazna - Pią 30 Maj, 2008 15:46
| achata napisał/a: | Fajny wywiad z Benem:
http://film.onet.pl/F,132...96,artykul.html
Wklejam tutaj, chociaż są też fajne urywki na temat tego jak kręcono film.
No i jestem w szoku w ilu miejscach się z nim zgadzam. Też najbardziej mi się podobała "Podróż wędrowca do świtu", chociaż ostatnio odświeżyłam sobie "Srebrne krzesło" i też niczego sobie.
Po prostu najlepsze jest nadal przed nami (Byle tego nie zepsuli wpychając teraz batalistykę, która w tych częściach jest zupełnie nie na miejscu, ale wierzę w ludziów, A. Adamson ma nadal trzymać rękę na pulsie a on już dowiódł ogromnego wyczucia w kwestiach Narnijskich) |
Mnie też ten wywiad się podobał. On jest równy gośc, ten Ben.
Od "Podrózy wedrowca do świtu" zaczęłam w ogóle moją narnijską przygodę (książkę dostałam bodajże w III klasie szkoły podstawowej jako nagrodę z wyniki w nauce ). Ogromnie ją lubię - może najbardziej ze wszystkich części, faktycznie. Mam nadzieję, że z filmem będzie ok.
Agn - Pią 30 Maj, 2008 16:02
| otherwaymistercollins napisał/a: | | A ja nie zaliczyłam dziś Księcia Kaspiana |
However that sounds...
Czytałam już ten wywiad, bo ktoś chyba na narnijskim temacie wrzucił ogólnego linka do wszystkich wywiadów.
| Cytat: | | Cudownie jest być niepokonanym. Każdy chciałby być takim wspaniałym bohaterem, który poradzi sobie z ośmioma przeciwnikami na raz, nawet się przy tym nie spocąc. |
Nie sposób się z nim nie zgodzić - też bym tak chciała! Aczkolwiek z tym poceniem, to nie wiem. Podejrzewam, że pod tą zbroją musiało mu być cieplutko...
Gunia - Pią 30 Maj, 2008 18:09
| Cytat: | | Miałem oczywiście dublerów, ale korzystałem z nich rzadziej niż chcieliby tego producenci, ale i tak częściej niż William Moseley grający Piotra, który odmówił korzystania z kaskaderów. |
Kocham go za to. Normalnie kocham i niech sobie będzie szczypiorem, albo nie wiadomo czym.
Agn - Pią 30 Maj, 2008 18:14
No, urocze to było! Miło "usłyszeć", że nie wszyscy zgrywają się na skończonych twardzieli. Ambicja ambicją, ale bez wypruwania sobie żył. Nie tylko Caspian musi przeżyć do następnej części - wypadałoby, by Ben także miał się dobrze.
Gunia - Pią 30 Maj, 2008 18:17
| Agn napisał/a: | No, urocze to było! Miło "usłyszeć", że nie wszyscy zgrywają się na skończonych twardzieli. Ambicja ambicją, ale bez wypruwania sobie żył. Nie tylko Caspian musi przeżyć do następnej części - wypadałoby, by Ben także miał się dobrze. |
Hehe. Naoglądałam się jego zdjęć, filmików etc., ale ani przez chwilę nie uwielbiałam go tak bardzo, jak po przeczytaniu tego kawałka. Może "Wędrowca" też troszkę pokręcą w Polsce?
Agn - Pią 30 Maj, 2008 18:22
A co? Wybierasz się na plan dorwać księcia?
Gunia - Pią 30 Maj, 2008 18:31
| Agn napisał/a: | | A co? Wybierasz się na plan dorwać księcia? |
No wiesz, skoro już był koło Kamieńczyka, a to w końcu rzut beretem ode mnie, to grzechem by było nie skorzystać z następnej okazji!
Admete - Pią 30 Maj, 2008 19:30
Przystojniak jednak z niego, choć nie mój typ tak do końca. Oglądało mi sie świetnie. Na końcu to prawdziwy książę z bajki
Anonymous - Pią 30 Maj, 2008 19:46
Się zaczęłam przyglądać Księciuniowi i z niego casteczko jest nioezłe. Nawet biega mniej wiecej w mojej kategorii wiekowej... szkoda, że w wagowej nie biega. Ale na film wybrać się muszę chociażby dla niego to kwestia tygodnia, no góra 1.5
|
|
|