North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
spin_girl - Pon 21 Kwi, 2008 17:11
Dziękuję Wam bardzo już myślałam, że jestem zboczona na c19 wyraziłam podobne zdanie, jak większość tutaj obecnych pań (nawet prawie takimi samymi słowami) i stałam się chyba przez chwilę wrogiem publicznym nr1.
Zdecydowanie chcę, żeby JT miał jakieś (nie za duże!) doświadczenie w tych sprawach. Uważam, że gdyby nie miał to, w tym wieku, wskazywałoby to na jakieś problemy z libido. Poza tym to chyba dużo lepiej dla samej Margaret- w noc poślubną odda się w doświadczone...eee..ręce co oznacza dużo mniej stresu i błądzenia po omacku (pamiętacie ten kawałek o pierwszym razie z Between The Sheets, tam pada takie zdanie, że pierwsza dziewczyna Paula (czyli Rysia) musiała go pokierować, bo nie wiedział który otworek jest który ). Muszę przyznać, że podoba mi się wizja takiego JT, który "wie o co chodzi" i juz się nie może doczekać, kiedy to wszystko pokaże Margaret, bo od kiedy ją spotkał już wie, że z nikim innym, tylko z nią... a kiedy już jej pokaże po tych trzech latach wzdychania i pasji i snów to..
Zaczynam dochodzić do wniosku, że jednak na opinię w tym temacie ma wpływ kraj pochodzenia, chociaz nie wiem czemu. My, Polki, jednak wolimy Thorntona nie-dziewicę, natomiast Brytyjki i Amerykanki chcą go niewinnego jak lilijka. Nie rozumiem tego kompletnie.
Jeszcze coś mi przychodzi do głowy- chyba jednak ta prześmieszna scenka wklejona przez Sofi nie mogłaby się zdarzyć. Ostatecznie człowiek to mądre zwierzę, swoje wnioski wyciąga, wystarczyło popatrzeć sobie na zwierzątka w okresie godów- np psy i już przychodziły do głowy różne pomysły co gdzie...idzie... a poza tym JT często myśał o ramionach Margaret wokół swojej szyi- jak już zaczęliby się obejmować to chyba coś by z tego wynikło.
W książce nie ma co prawda opisanego pocałunku ale Gaskell chyba go sugeruje- w momencie, gdy JT każe sobie "zapłacić" za różę z Helstone i zapada "słodka cisza"- no to co oni tam robią?
Tamara - Pon 21 Kwi, 2008 17:39
Albo z wrażenia w ogóle by zaniemógł to raz , a dwa - skąd miałby wiedzieć , co się szanownej małżonce należy w ramach dobrze spełnionego obowiązku małżeńskiego ?
Darcy - Pon 21 Kwi, 2008 18:47
Wtedy to chyba nic się szacownej małżonce nie należało. Raport Kinseya to dopiero 1953 rok, a Cosmo - jeszcze później.
Anonymous - Pon 21 Kwi, 2008 19:07
ee to chyba od męża zależało. Rhett Buttler wspominał o tym, ze dla kobiety małżeństwo nie musi być obowiązkiem przykrym a może być przyjemne ;p
agne - Pon 21 Kwi, 2008 19:53
Ja też Tamaro jeszcze nie oglądałam N&S i ubolewam również nad moją nieznajomością angielskiego. Tak więc i widoki na rychłe zgłębienie książki marne. A na forum znalazłam się za sprawą tej oto piosenki.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Wasze dywagacje czynią temat coraz bardziej interesujący. Już sie nie mogę doczekać! Jakkolwiek wolałabym, żeby JT kompletnie zielony nie był.
Tamara - Pon 21 Kwi, 2008 20:08
| Darcy napisał/a: | Wtedy to chyba nic się szacownej małżonce nie należało. Raport Kinseya to dopiero 1953 rok, a Cosmo - jeszcze później. |
Cosmo to z małżeństwem niewiele ma wspólnego a "obowiązek małżeński" toż to wyrażenie XIX-wieczne wszak . Ja tylko o s p e ł n i e n i u obowiązku nadmieniam , a obowiązki spełniać należy choćby w szczytnym celu prokreacji...
A czemu imienia Rhetta wymieniać nie można ? Kto jak kto , ale on wiedział dobrze , o co w tej materii chodzi
Anonymous - Pon 21 Kwi, 2008 20:19
| Tamara napisał/a: | | Kto jak kto , ale on wiedział dobrze , o co w tej materii chodzi |
o to mi chodzi, że raz był specjalistą a dwa mężczyzną, który kochał czyli przy odrobinie starania, chęci można było zmniejszyć sferę przykrego obowiązku, żeby zamknąć oczy i myśleć o "rozkoszach" macierzyństwa
Aragonte - Pon 21 Kwi, 2008 22:47
| Darcy napisał/a: | | Autorka ma chyba bardzo idealistyczne wyobrażenie o mężczyznach. Jeśli Thornton byłby dziewicą, to dopiero byłoby "Wham, Bam, Thank you Ma'am". Chociaż tak naprawdę, to i tego "Bam" by nie było, bo facet skończyłby, zanim biedna Margaret zdążyłaby się zorientować, że coś W OGÓLE się dzieje. |
Ekhm... Obawiam się, że po takim trzyletnim czekaniu na tę chwilę to JT mógłby skończyć, zanim dla Margaret cokolwiek by się zaczęło... I nawet dzieci by z tego mogło nie być
"Ten pierwszy raz" z nową partnerką niestety w przypadku panów zazwyczaj trwa najkrócej, krócej niż wszelkie powtórki, i żadne nasze fanfiki tego nie zmienią, obawiam się
Przypomina mi się wiadoma scena z "Kochanicy Francuza" Fowlesa - pamiętacie?
| Mag13 napisał/a: | | To się może i zwinąć, jak nas tu zbiorowo ktoś oskarży o gorszenie nieletnich. |
Jakie tam gorszenie Toż to tylko naukowe rozważania i dyskusje, choć faktycznie niepozbawione emocji
nicol81 - Wto 22 Kwi, 2008 10:34
| Darcy napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Myślę, że jest jeden ważny aspekt charakteru Thortona- po bankructwie i samobójstwie ojca musiał nienawidzieć wizji skandalu. Dlatego jego reputacja musiała być nieskazitelna podwójnie- za siebie i za ojca. Dlatego wykluczam kontakty z mężatkami, młodymi panienkami, pracownicami i prostytutkami..I tak, drogą eliminacji |
Nie jestem pewna, czy kontakty z pokojówkami i prostytutkami mogłyby stać się pretekstem do skandalu. Wydaje mi się, że była to raczej codzienność, aczkolwiek pozostająca w sferze tabu. Skandalem był wówczas raczej mezalians, ucieczka (Lydia i Wickham), niedotrzymanie obietnicy małżeństwa, czyli wszystko to, co działo się w sferze publicznej ocenianej przez społeczeństwo. Seksualne przygody z guwernantkami, pokojówkami i dziewkami ulicy okryte były milczeniem. Gdy panienka zachodziła w ciążę, po prostu się jej dyskretnie pozbywano. |
Pamiętajmy, że Thorton był urzędnikiem państwowym. Przeciętnemu facetowi by prostytutki uszły.
A Scarlett też się z Rettem nie podobało, póki się nie upił...
spin_girl - Wto 22 Kwi, 2008 12:10
| nicol81 napisał/a: | | Darcy napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Myślę, że jest jeden ważny aspekt charakteru Thortona- po bankructwie i samobójstwie ojca musiał nienawidzieć wizji skandalu. Dlatego jego reputacja musiała być nieskazitelna podwójnie- za siebie i za ojca. Dlatego wykluczam kontakty z mężatkami, młodymi panienkami, pracownicami i prostytutkami..I tak, drogą eliminacji |
Nie jestem pewna, czy kontakty z pokojówkami i prostytutkami mogłyby stać się pretekstem do skandalu. Wydaje mi się, że była to raczej codzienność, aczkolwiek pozostająca w sferze tabu. Skandalem był wówczas raczej mezalians, ucieczka (Lydia i Wickham), niedotrzymanie obietnicy małżeństwa, czyli wszystko to, co działo się w sferze publicznej ocenianej przez społeczeństwo. Seksualne przygody z guwernantkami, pokojówkami i dziewkami ulicy okryte były milczeniem. Gdy panienka zachodziła w ciążę, po prostu się jej dyskretnie pozbywano. |
Pamiętajmy, że Thorton był urzędnikiem państwowym. Przeciętnemu facetowi by prostytutki uszły.
A Scarlett też się z Rettem nie podobało, póki się nie upił... |
Ale przecież nie zawsze był urzędnikiem, a jak już był to na szczeblu lokalnym- jeśli pojechał na jakieś business trip to już miał pewnie więcej swobody i od mamusi i od znajomych i mógł sobie pofolgować. Watpię, żeby bezpośrednio przed Margaret wdawał się w jakieś przygody, bo w książce wydaje się strasznie wyposzczony. A potem trzy lata się miotał...prawie jak powtórne dziewictwo
Darcy - Wto 22 Kwi, 2008 12:46
Hm... w to, że Thornton nie miał nikogo po tym, jak poznał Margaret, jestem ewentualnie w stanie uwierzyć. Żadna nie równała się z panną Hale. Ale że wcześniej z nikim fizycznie nie obcował - niemożliwe.
P.S. Dziewczyny, ja siedzę w robocie, strategię medialną właśnie dla klienta opracowuję. A tu takie dyskusje...
Tamara - Wto 22 Kwi, 2008 17:47
| nicol81 napisał/a: |
Pamiętajmy, że Thorton był urzędnikiem państwowym. Przeciętnemu facetowi by prostytutki uszły.
A Scarlett też się z Rettem nie podobało, póki się nie upił... |
A jak z Kubą Rozpruwaczem było? Sprawie ukręcono łeb , bo osoby na stanowiskach były zamieszane . Urzędnikowi państwowemu z reguły wolno więcej niż innym ,byle by był ostrożny .Choć oczywiście JT był na pewno urzędnikiem nieskazitelnym .
Zaś Scarlett właściwie damą nie była , co zgodnie powtarzali wszyscy , oprócz jednej Melanii , to i upodobania mogła mieć gminne Pozbawiona była delikatności uczuć , więc i delikatne podejście jej nie pasowało i dopiero za łeb i na baranie skóry poskutkowało...
spin_girl - Śro 23 Kwi, 2008 10:52
| lady_kasiek napisał/a: | kobiety! ja rozmyślam nad tymże tematem starając się skupić uwagę na 6(słownie sześciu!!) kobylastych ustawach z prawa administracyjnego.
i zatrudnię się jako rządca, administrator obojętnie kto u thortona i będę go molestować |
Ja już nawet i starania porzuciłam. Wczoraj natknęłam się na C19 na rewelacyjny Fanfick pt "Pack Clouds Away" i chociaż autorka jasno i dobitnie wyraża w nim swój pogląd jakoby JT jednak był dziewicą to jednak fanfick, napisany zupełnie w tym samym stylu co N&S, opiewający okres narzeczeństwa JT i MH, pełen jest narastającej (choć dziewiczej) pasji pomiędzy zakochanymi i spowodował u mnie absolutną monotematyczność myśli.
Sofijufka - Śro 23 Kwi, 2008 13:21
| Anaru napisał/a: | Ooo, tez sie miałam dopytać o C19 , bo chociaż marna ze mnie fanka Thorntona, to wątek śledzę z prawdziwą rozkoszą |
M.in. A tak ogólnie - to dotyczy XIX wieku, z tym, że np. historia to wykracza przed i po. Duzo dyskusji o wojnie dwóch róz na przykład. Dyskusje Austenowo-Bronte'owo-Gaskellowo-Dickensowe. Fanfiki różnej maści. Aktorzy. Ekranizacje. Vidki.
Cytat:
When N&S first aired in the UK it created an emormous amount of interest on the BBC discussion boards with much vigourous and passionate debate going on. After a couple of months the BBC decided to close down the messageboard and CC set up C19 to partly continue the discussions and also to provide a place for other discussions of other topics that there was interest in such as C19 literature, period drama, history , movies (Richard Armitage ) etc. As N&S was shown in other countries new members joined from many other places and the board currently has around 4,000 members
spin_girl - Śro 23 Kwi, 2008 14:38
C19 bardzo mi przypomina właśnie to nasze forum, z tym, że jest dużo większe. Ale klimat ten sam, głównie dlatego, że fanki N&S stanowią tam chyba najbardziej aktywną grupę Temat Thornton-dziewica już się tam rozwinął na ponad 20 stron
Darcy - Śro 23 Kwi, 2008 14:56
O matko, o tym nie wiedziałam. Dziewiętnasty wiek, C19, wszystko jasne.
Dam sobie jednak trochę czasu, zanim się przyłączę. Na razie przekopuję się przez Armitage Army. Tematu Thornton-dziewica jakoś na nim nie zauważyłam...
Gosia - Śro 23 Kwi, 2008 17:04
C19 jest fantastycznym forum. Naleze tam od dawna, choc nie pisze duzo, ze wzgledu na moja dosc bierną znajomosc jezyka angielskiego.
To forum bardzo mi sie podoba, choc bardzo sie rozbudowalo od czasu, gdy tam sie zalogowalam - do wielu miejsc nie zagladam wcale. Glownie siedze na North and South Central, glownie u Rysia. Choc zdarza mi sie zagladac na inne watki "kostiumowe": Dickens, Gaskell, Hardy, Austen itp.
to forum jest takze kopalnia informacji o ekranizacjach i aktorach, a takze wszelkich newsach, bo grupa jest bardzo aktywna i sledzi doniesienia prasowe.
A ponadto powalajace sa ich dyskusje i doglebne analizy filmow, wszystkich niuansow, ktorych czasem sie nie dostrzega lub nad ktorymi sie zwykle nie zastanawia.
Gosia - Śro 23 Kwi, 2008 21:00
Wracajac do C19, dodam tylko, ze najwieksze wrazenie zrobil na mnie sposob w jaki analizowali takie filmy jak: "North&South" (rozbior na czynniki pierwsze, w tym sceny peronowej), a takze "Robin Hood" - sledzilam zwlaszcza ich dyskusje po zakonczeniu drugiej serii....
Sofijufka - Śro 23 Kwi, 2008 21:04
| Gosia napisał/a: | | Wracajac do C19, dodam tylko, ze najwieksze wrazenie zrobil na mnie sposob w jaki analizowali takie filmy jak: "North&South" (rozbior na czynniki pierwsze, w tym sceny peronowej), a takze "Robin Hood" - sledzilam zwlaszcza ich dyskusje po zakonczeniu drugiej serii.... |
I to były naprawdę dobre dyskusje - mocno psychologiczne....
spin_girl - Czw 24 Kwi, 2008 09:46
Myślę, że w kwestii braku dziewictwa mamy chyba poparcie twórców serialu, którzy do roli JT zatrudnili Rysia, tuz po jego skarpetkowo-witrażowej roli w BTS. A nawet jakby tam nie zagrał to, co jak co, ale Ryś na dziewiczej aury nie roztacza. Gdyby takową roztaczał to pewnie nie byłoby tylu wygłodniałych fanek o niezdrowo pobudzonej wyobraźni
Sofijufka - Czw 24 Kwi, 2008 10:00
C 19 proponuje riozstrzygnięcie kwesti:
Gdyby JT był prawiczkiem, musiałby oczywiście mieć niewydepilowaną pierś, bo w przypadku ról, kiedy RA najoczywiściej prawiczkiem nie jest - Between the Sheets, Ultimate Force, Marie Lloyd, Cold Feet, np. - ma klatke piersiowa wydepilowaną. Nie ma żadnego dowodu, że John Standring i John Thornton mieli oskubane piersi. Z tego wynika, że obaj byli prawiczkami. Ależ ze mnie geniusz!
Anonymous - Czw 24 Kwi, 2008 14:52
| Sofijufka napisał/a: | | Gdyby JT był prawiczkiem, musiałby oczywiście mieć niewydepilowaną pierś, |
rozumiem, że mężczyzna po stracie cnoty traci również owłosienie na biuście?
spin_girl - Pią 25 Kwi, 2008 11:43
Bardzo interesujaca teoria z tym zanikiem owłosienia po utracie dziewictwa. A jak ktoś ma bardzo słabe owłosienie na klacie od początku (jak np Ryś) to co to oznacza? Rozluźnione zasady moralne? Nadaktywne libido?
Sofijufka - Pią 25 Kwi, 2008 11:47
| spin_girl napisał/a: | Bardzo interesujaca teoria z tym zanikiem owłosienia po utracie dziewictwa. A jak ktoś ma bardzo słabe owłosienie na klacie od początku (jak np Ryś) to co to oznacza? Rozluźnione zasady moralne? Nadaktywne libido? |
Ojej, nic nie rozumiecie: w języku filmowym wspólczesnym zarośnięta klata oznacza, że facet jeszcze jej nie pokazywał żadnej pani, ani nie narażał jej raczek na zetknięcie z kłakami. Jak juz jest PO [a dama wyłoży mu kawę na ławę] - to leci do pierwszego gabinetu kosmetycznego i każe się oskubać, bo jest juz w pełni wspólczesnym samcem i wie, jak powinien wyglądać metroseksualny okaz męskości NO!!!
jak oskubany i nadmuchany mrozony kurczak
Anonymous - Pią 25 Kwi, 2008 12:11
całkiem możliwe ja zresztą często trace kontakt z rzeczywistością. Ale musze przeanalizować filmowe postacie pod tym kątem
|
|
|