To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Mądrości życiowe płynące z N&S...

izek - Pon 29 Maj, 2006 19:47

a było jeszcze coś takiego

ZAWSZE się oglądaj za siebie

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 20:06

Ojej... Prawie się przewróciłam ze śmiechu...
1. Idąc pożyczyć materac wodny, nie zapominaj o kasku.
2. Odrzucając oświadczyny pamiętaj o owijaniu w bawełnę.
3. Winogrona kupuj najlepsze, ale krajowe.
4. Zamiast autokaru i samochodu wybierz pociąg - być może pokocha cię nie tylko PKP.
5. Jeśli spodziewasz się przeprowadzki, ukryj trochę róż w zaroślach na wypadek wprowadzenia się rodziny wielodzietnej.

bezpaznokcianka - Pon 29 Maj, 2006 20:43

jesli idziesz prosic szefa o cos... zawsze mów ze przyslala cie piekna mloda kobieta... szef moze byc milszy :D
bezpaznokcianka - Pon 29 Maj, 2006 20:59

Matylda napisał/a:
Miej zawsze dyżur przy drzwiach gdy przychodzą uczniowie do Twojego ojca na prywatne lekcje
Może za któregoś z nich wyjdziesz szczęśliwie za mąż :? :

pod warunkiem, ze ten ktos czytuje Platona :wink: i nie dziekuj mu gdy wybawi cie z klopotow...
aaa.. no to moze jeszcze to - lepiej jednak zeby ukochany wiedzial ze masz brata...zeby nie wzbudzac niepotrzebnej zazdrosci :razz:

GosiaJ - Pon 29 Maj, 2006 23:59

Czasem warto dać się trzepnąć kamieniem (byle nie za mocno), żeby mieć szansę na znalezienie się w ramionach przystojnego :thud: fabrykanta ;-)
Mag - Wto 30 Maj, 2006 09:35

Może jeszcze:

Pamiętaj, aby Twój wielbiciel miał zawsze świeże i aktualne informacje na Twój temat- przydadzą się wspólni znajomi.

Czasem wystarczy dobrze poszukać w zaroślach.

Alison - Wto 30 Maj, 2006 09:38

Czasem przyda się też zdobyć adres domowego lekarza. Tak na wszelki wypadek ;-)
GosiaJ - Wto 30 Maj, 2006 15:14

Nie skreślaj faceta, jeśli ubiera się jak przedsiębiorca pogrzebowy - może się okazać, że świetnie całuje :wink:
Gunia - Wto 30 Maj, 2006 20:30

Może coś dla Henrysia: Nie mów swojej ukochanej o bankructwie jej zarządcy, bo nigdy nie wiadomo jaki kroki podejmie, aby go ratować. I jeszcze: Czasami możesz dobrze wyjść na tym, że twój ojciec popełnił samobójstwo i ludzie dopatrują się u ciebie podobnych skłonności.
GosiaJ - Wto 30 Maj, 2006 20:34

Nie mów, że twoja głupia namiętność przeminęła - i tak ci nikt nie uwierzy ;-)
Gunia - Wto 30 Maj, 2006 20:38

:lol: Despotyczny biskup, nie znaczy zły biskup... :)
Trzykrotka - Wto 30 Maj, 2006 21:06

Ucz się prasować - bawełna jest wymagająca.
Kaziuta - Wto 30 Maj, 2006 22:52

Pozwól się miziać po rękach podając herbatę przystojnemu mężczyźnie. To może byc początek wielkiej namiętności. Jakie mizianie takie calowanie.
bezpaznokcianka - Wto 30 Maj, 2006 23:06

i pamietaj... wszystko mozesz sama wyjasnic. Nie potrzebujesz do tego Henry'ego :wink: (you don't need Henry to explain) w ogole Henry niepotrzebny jest (no chyba tylko po to, zeby popilnowac bagazu jak sie wychodzi na peron w wiadomym celu :razz: )
Trzykrotka - Śro 31 Maj, 2006 09:33

Dziewczyny, Henry jest bardzo ważny. On służy do podkręcania atmosfery. Gdyby go nie było, z kim Rysio odbyłby pojedynek na spojrzenia ostre jak sztylety na Wielkiej Wystawie? Kogo pokazałaby mu Małgosia w odwecie za paradowanie z panną Latimer? Poza tym - jak już zostało przez Gosię słusznie i naukowo przeanalizowane, gdyby nie przebitka na smutną gębę Henrysia, to John nie mógłby uwolnić ręki ściskanej przez Margaret i nie mógłby udowodnić, że nazywanie go "good kisser" jest uzasadnione :oops: .
Narya - Śro 31 Maj, 2006 11:06

Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyny, Henry jest bardzo ważny. On służy do podkręcania atmosfery. Gdyby go nie było, z kim Rysio odbyłby pojedynek na spojrzenia ostre jak sztylety na Wielkiej Wystawie? Kogo pokazałaby mu Małgosia w odwecie za paradowanie z panną Latimer?(..)


Popieram :!: Dobrze, że mamy Heńka. Już wolę złościć się na niego w scenie peronowej, niż stracić scenę "wymiany zadań i spojrzeń" z Wielkiej Wystawy :mrgreen:

GosiaJ - Czw 01 Cze, 2006 23:01

Mądrość życiowa:
Łzawa historia rodzinna z przeszłości zawsze robi wrażenie na dziewczynach ;-)

Mag - Pią 02 Cze, 2006 08:22

Dylematy moralno-religijne ojca mogą zaowocować małżeństwem córki :wink:
Gunia - Pią 02 Cze, 2006 15:35

Nie narzekaj na ekskomunikę męża, bo idealny facet może zostać twoim zięciem.
Jeśli powierzasz swoją córkę w opiekę jakiejś kobiecie, to nie zapomnij jej ucałować, bo może się okazać, że zostanie twoją swachową.

Gosia - Pon 05 Cze, 2006 07:06

Kiedy musisz sie przeprowadzic do innego miasta, nigdy nie pytaj dlaczego i nie rob trudnosci, bo moze tam spotkasz milosc swojego zycia :cool:
Gunia - Pon 05 Cze, 2006 16:12

Ufaj sumieniu swego ojca...
Marta - Wto 01 Sie, 2006 01:27

Składając biznesowe propozycje przystojnemu bankrutowi, nie omieszkaj przycisnąć jego dłoni do ust swoich (a nuż cudnie całuje...?) :wink:
Marta - Wto 01 Sie, 2006 01:30

A to już bardziej na serio :wink: : Składaj biznesową propozycję facetowi tak, jakby to, że ją przyjmie ratowało twoje życie
Alison - Wto 01 Sie, 2006 09:22

kikita napisał/a:
Widzac chłód ze strony Margaret i cieple uczucie ze strony Jasia ( złe dobrego początki )
przychodzi mi na myśl , że z miłością jest jak z masłem. Od czasu do czasu troche chłodu utrzymuje je w świeżości. :lol:


Dobre!!! Z miłością jest jak z masłem.... zachwyciłam się ;-)
Tylko czy od nadmiaru ciepła jełczeje? :cool:

Anonymous - Pon 04 Cze, 2007 22:16

Ułatw swemu wybranemu odrobinę zadanie. Bądź sentymentalna. Ulub sobie zarośla najlepiej z kwiatkami*nie będzie przecie facet tachał całego samego krzewu(

A Nie krytykuj syna przy jego matce, potem możesz gupio czuć się ze swoją teściową.
Zaopatrz się w książke Platona. Okazuje się, że Platon łączy.

Oglądaj sie do tyłu a nuż kogoś to zaintryguje(najlepiej jakbyś się nauczyła chodzi niepatrząc przed siebie)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group