Filmy - Ekranizacje prozy Sarah Waters
Fibula - Nie 01 Lut, 2009 01:02
Jakby co, mogę pożyczyć .
Gosia - Nie 22 Lut, 2009 13:29
Przeczytałam książkę "Niebanalna więź" Sarah Waters, według której został ten film nakręcony i chociaż wyjaśnia pewne kwestie (i daje głębszy wgląd w to jak żyje Margaret, w jej uczucia i stosunek do rodziny), wolę jednak film, bo rozwiązanie akcji w filmie mnie zaskoczyło, w książce jest bardziej przewidywalne, jak mi się wydaje.
Davies trochę próbował zamieszać w głowie widzom, wprowadzając pewną postać, która nie pojawia się w filmie.
No i postać samej Seliny i jej sytuacja wydaje się ciekawsza? Bardziej skomplikowana?
w każdym razie film jak dla mnie jest bardziej interesujący, a może po prostu podobały mi się filmowe obrazki i ich klimat?
BeeMeR - Wto 13 Paź, 2009 14:16
Fingersmith / Złodziejka (2005)
Bardzo ładna ekranizacja powieści - i ciekawa równie ciekawa sama opowieść, która ładnie manipuluje widzem , wystarczy wybrać punkt widzenia - dziedziczki lub złodziejki
A opowiada o trójce młodych, acz niekoniecznie niewinnych bohaterów, a jedni chcą wmanipulować innych w....
a w co, to lepiej obejrzeć
Jest to ładnie zgrane przez duet pań: Elaine Cassidy (znana np. z Wyspy Harpera lub niezbyt doskonałej moim zdaniem adaptacji Pokoju z widokiem ) - której niewinna twarzyczka idealnie współgra z rolą ofiary oraz Sally Hawkins, której Anna w Perswazjach mnie odrzuca , ale tu była świetna
Doskonali są też drugoplanowi aktorzy, przy czym absolutną rewelacja jest odtwórczyni roli Mrs. Sucksby , a do tego wszystko w pięknych lokacjach i pięknych kostiumach - polecam szczerze
Nie obyło się też bez wątku lesbijskiego, który jak rozumiem, jest charakterystyczny dla pisarki - Sarah Waters
Gosia - Wto 13 Paź, 2009 16:48
Ja oglądałam to już dość dawno i najmniej lubiłam drugą część opowieści, która działa się w jakimś koszmarnym miejscu rodem z powieści Dickensa.
Faktycznie, przyznaję, że scenarzyści potrafili mnie zwieść na manowce (podobnie zresztą jak w filmie "Affinity" wg prozy Waters czy w "Iluzjoniście".).
Książkę według której został "Fingersmith" nakręcony mam, ale jeszcze jej nie czytałam
BeeMeR - Śro 14 Paź, 2009 07:48
A mnie się właśnie druga część bardziej podobała - z tym upiornym przybytkiem dla obłąkanych, z tą szaloną rodzinką złodziei i ogólnym zagmatwaniem - zgadza się, - jak u Dickensa . Może twist jest trochę przesadzony, ale ogląda się dobrze - pierwsza część była taka uładzona, że mało realna
BeeMeR - Wto 24 Lis, 2009 14:31
Muskając aksamit (2002)
Rzecz się dzieje końcem XIXw. w Londynie (i troszkę na prowincji), zamieszkiwanym niemal przez same lesbijki.
A jeśli wydaje wam się, że któraś z pań nie jest lesbijką - błąd - ona po prostu jeszcze o tym nie wie, że nią jest.
Panowie to albo ciumroki, gamonie, zboczeńcy albo wykorzystywacze - słowem - cóż się dziwić paniom.
A wszystko podsumowane beztroskim: To tylko ludzka natura przecież!
Akcja jest oczywiście dużo trochę zagmatwana, w roli głównej miłość i zdrada, ale cóż - tak to wygląda w moich oczach
Film jest piękny wizualnie , dobry aktorsko, ma bardzo udaną i pasującą do klimatu muzykę, ale ideologię które budzi mój głęboki sprzeciw A jeśli ktoś bardzo chce wiedzieć, co oznacza tytuł - niech sobie obejrzy, a co
Gosia - Wto 24 Lis, 2009 16:59
Fajna recenzja
| BeeMeR napisał/a: | Rzecz się dzieje końcem XIX w. w Londynie (i troszkę na prowincji), zamieszkiwanym niemal przez same lesbijki.
A jeśli wydaje wam się, że któraś z pań nie jest lesbijką - błąd - ona po prostu jeszcze o tym nie wie, że nią jest. |
Tu bym polemizowała. Po pierwsze swój ciągnie do swego i wiadomo, że panie o podobnej orientacji pewnie się wyczuwają. Ja przynajmniej tak podejrzewam... Nan została oczarowana przez Kitty, bo pewnie miała takie skłonności.
W związku z tym nic dziwnego, że Nan wpada później w sidła Diany, która obraca się w tym środowisku i ma służącą o podobnej orientacji. Natomiast jeśli chodzi o Florence, też byłam zdumiona, że okazała się lesbijką :o No ale to już licentia poetica pisarki...
| Cytat: | Panowie to albo ciumroki, gamonie, zboczeńcy albo wykorzystywacze - słowem - cóż się dziwić paniom. |
Czasem niestety mam o nich podobne zdanie (choć lesbijką nie jestem a przynajmniej nic o tym nie wiem )
| Cytat: | Film jest piękny wizualnie , dobry aktorsko, ma bardzo udaną i pasującą do klimatu muzykę |
I to mnie właśnie urzekło w tym filmie. Świetne aktorstwo (zwłaszcza Rachael Stirling, Keeley Hawes, Anna Chancelor), świetne kostiumy, świetna muzyka (na swoje potrzeby zrobiłam sobie 40-minutowy pliczek dźwiękowy z muzyką z filmu). Sporo humoru, niektóre bardzo ładne sceny. Bardzo dobry scenariusz (książkę czytałam więc mogłam porównać ekranizację z oryginałem powieściowym). Mnie się ten film, mimo pewnych kontrowersyjnych nieco momentów, bardzo podobał. I pozostawił po sobie duże wrażenie.
(Pamiętam, że właściwie obejrzałam go dla Hugh Bonnevilla, który ma tu bardzo małą, ale miłą rólkę).
Fajne scrinki, BeeMer. Dzięki!
P.S. A tu plik video, który znalazłam na youtube z kilkoma fragmentami muzycznymi z tego filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=2r8BEv6w8xU
BeeMeR - Śro 25 Lis, 2009 07:57
| Cytat: | Po pierwsze swój ciągnie do swego i wiadomo, że panie o podobnej orientacji pewnie się wyczuwają. Ja przynajmniej tak podejrzewam... Nan została oczarowana przez Kitty, bo pewnie miała takie skłonności.
W związku z tym nic dziwnego, że Nan wpada później w sidła Diany, która obraca się w tym środowisku i ma służącą o podobnej orientacji. Natomiast jeśli chodzi o Florence, też byłam zdumiona, że okazała się lesbijką :o No ale to już licentia poetica pisarki...
| Ja wiem, że swój ciągnie do swego - wiadomo. I nie chodzi mi o sam temat homoseksualizmu - bo właśnie ciekawe jest to, że jest pokazany bez chowania głowy pod kołdrę i udawania, że go nie ma - w dodatku najbardziej drażliwe i bolesne sprawy zostały przedstawione z dużym humorem, i lekką muzyką - i też ciekawy zabieg.
Mnie się tylko (aż!) nie podoba to, że jest to ogromnie jednostronnie ukazane - tj. nie ma ani jednej kobiety nie homo, ani jednego mężczyzny ok - bo nawet bohater Hugh Bonneville trudno nazwać inaczej, niż ciapą - aczkolwiek wielce uroczą (cudny jako mamrok na scenie i pozwijany w kąpieli )
Ex-Pannę Bingley poznałam dopiero po tym spojrzeniu
Mnie się też film dość podobał - a wizualno-muzycznie bardzo - ale bardziej podobała mi się Złodziejka
| Gosia napisał/a: | choć lesbijką nie jestem a przynajmniej nic o tym nie wiem | jeszcze
Admete - Śro 25 Lis, 2009 12:06
Z powodu wątków lesbijskich nie chce mi się sięgac po filmy według prozy Walters. ja jednak musze mieć parę hetero, żeby się zainteresować.
BeeMeR - Śro 25 Lis, 2009 15:40
No właśnie pary hetero nie uświadczysz, ale filmy (widziałam na razie dwa) są przepiękne wizualnie i muzycznie Tak więc jest dla czego oglądać
Admete - Śro 25 Lis, 2009 15:42
Nie mam jakoś nastroju. Lubię się przejąc losami bohaterów, a tutaj byłoby to niemożliwe.
Gosia - Śro 25 Lis, 2009 19:59
| BeeMeR napisał/a: | | Gosia napisał/a: | choć lesbijką nie jestem a przynajmniej nic o tym nie wiem | jeszcze
|
BeeMeR - Śro 09 Gru, 2009 10:24
Affinity (2008)
[Pokrewna dusza - w wolnym tłumaczeniu ]
Jest to kolejny majstersztyk wizualny
Rzecz się dzieje w mglistym Londynie, końcem XIXw. (a kręcono w Bukareszcie ), w dużej mierze na ulicach, po których nieustannie porusza się piękna kolekcja powozów :
oraz wśród wnętrz domów, z cudnymi bibelotami
wśród marzeń i wspomnień bohaterek:
no i przede wszystkim w więzieniu, jako że bohaterka opowieści, Margaret Prior, jest młodą damą odwiedzającą więźniarki w kobiecym więzieniu Millbank, skupiając się zwłaszcza na tajemniczej, fascynującej ją Selinie Dawes:
Film ma dwie kolorystyki, co zresztą widać na zdjęciach - przeważa mroczna, niebieskawa, oddająca ponurą atmosferę więzienia oraz oziębłych stosunków rodzinnych, cieplejsza pojawia się tylko w marzeniach i wspomnieniach. Film oprócz zachwytu nad malowniczością, jest bardzo wciągający i intrygujący.
Mój zachwyt budzą w nim też niemal Dickensowskie mordy niektórych postaci :
Film jest oparty ma podstawie książki Sarah Waters, posiada więc charakterystyczne dla niej motyw miłości między kobietami, ale z trzech widzianych przeze mnie ekranizacji (pozostałe to: Muskając Aksamit i Złodziejka) ten je najsubtelniej pokazuje, bez epatowania golizną pań, dildo itp
I tym razem wszyscy panowie nie są zdziwaczałymi karykaturami lubieżnych mężczyzn (co najwyżej jeden ) - co mnie nieco zniechęca w pozostałych wizjach Sarah Waters układów damsko-męskich
Oni są po prostu bohaterkom niepotrzebni - obecni tylko jako "dopełnienie" istniejącego świata, jako brat czy ew. przyjaciel (dopóki nie pragnie być niczym więcej), albo kontrahent w banku. I to do mnie bardziej przemawia
Zdecydowanie polecam miłośnikom kostiumowych filmów/seriali.
BeeMeR - Sob 22 Paź, 2016 09:45
The Handmaiden
Przeniesienie prozy Sarah Waters, konkretnie powieści Fingersmith na podłoże japońsko-koreańskie lat 1930.
W kwestii zarysu fabuły odwołuje się zatem tu:
http://forum.northandsout...2390.htm#232390
Film jest dobrze przemyślany, ma piękne zdjęcia, dobre aktorstwo i klimat tajemnicy. Ma tez ciut za dużo scen erotycznych w wykonaniu pań (ostatnia była zbędna imho ) ale też są pięknie, estetycznie filmowane.
Zwolennikom mrocznych kostiumowców polecam.
zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=IkvHtfRAKNk
|
|
|