Ekranizacje - Tess Of The D'Urbervilles 2008
Gosia - Pią 17 Kwi, 2009 21:32
Co do Aleca zgadzam się, ten aktor w ogóle mi się nie odpowiada w tej roli.
Alec powinien być atrakcyjny, przyciągający uwagę, właśnie dlatego, że gra taką paskudną postać. Kiedy patrzę na Mathesona od razu widzę kogoś niesympatycznego, a jednocześnie mało interesującego. Angel też nieciekawy, taki piegusek, choć jego akurat bym może zniosła...
Co do Gemmy - ona akurat mi odpowiada.
Prawdę mówiąc, choć niezbyt dobrze pamiętam wersje Polańskiego (powinnam wreszcie sobie ją przypomnieć, przecież mam DVD) tamten Alec podobał mi się bardziej, ale ze wszystkich adaptacji najbardziej mi odpowiada ta z Justine Waddell z 1998 r.
Gitka - Nie 19 Kwi, 2009 09:54
Bardzo lubię wersję z Waddell ale ta też mi się podoba.
Niestety my jak zwykle oglądamy wersję okrojoną, nie wiem po co komu ta cenzura, usuwać sceny z filmu i to tak ważne
Dziewczyna na FilmWebie pisze jakie sceny wycieli z pierwszego odcinka
http://www.filmweb.pl/top...%C5%BCnice.html
achata - Śro 22 Kwi, 2009 13:34
Wersja z Justine Waddel miala bardzo sympatycznych bohaterów- nawet Alec był tam jakiś taki bardziej szczery w swoich uczuciach. W tamtej ekranizacji drażnił mnie jednak narrator.
Wersja 2008 jest bardziej tragiczna i ciężka. Bohaterowie też trzymają na dystans. Gemma jako Tess jest patetyczna a Alec Mathesona to nieźle zakręcony psychiczny świr, jednak spodobała mi się ta ekranizacja. Najbardziej lubię drugi i ostatni odcinek. Jest tu najwięcej wątków i postaci a całość jak dla mnie jest najpełniej opowiedziana. Nawet zakończenie jest nieco poszerzone w stosunku do wcześniejszych ekranizacji. Polecam obejrzeć całośc.
Sofijufka - Śro 22 Kwi, 2009 13:39
ja nie trawię "Tess" - od pierwszego czytania.... Może za młoda byłam, bo jakaś nastoletnia. I z ekranizacji tylko Polańskiego obejrzałam, zmuszając sie ciężko...
Gosia - Śro 22 Kwi, 2009 15:25
a kiedy 2 odcinek? :o
achata - Czw 23 Kwi, 2009 08:57
| Gosia napisał/a: | | a kiedy 2 odcinek? :o |
Z tego co widziałam w ramówce, to dzisiaj o 20.00 na TVN Style. Dla ścisłości- też książki nie czytałam a wersję Polańskiego oglądałam z bólem, bo nie umiałam się połapać, gdzie ta Tess chodziła i po co. Dlatego właśnie podoba mi się nowy serial- wszystko jest spójne i jasne. Moją ulubioną Tess była Justine, ale Gemma też się spisała
Anonymous - Pią 24 Kwi, 2009 19:40
nagrywal ktos?
trifle - Śro 06 Maj, 2009 22:07
Hmm... a ja ciągle jeszcze nie dotarłam do tej wersji. Widziałam dwie poprzednie (no chyba że było więcej?), a tej jeszcze nie. Ciekawe
Anonymous - Śro 06 Maj, 2009 22:15
Mam tylka jedną...na tą się napalam. wciąż...
Gosia - Czw 07 Maj, 2009 08:03
Mnie się jeszcze Gemma podoba, ale nie wszyscy pozostali...
Nieudana wersja, moim zdaniem.
Caitriona - Sob 06 Cze, 2009 23:29
Obejrzałam. Nie znam książki, choć teraz pewnie po nią sięgnę. Nie widziałam też poprzednich ekranizacji, więc dla mnie cały ten miniserial był nowością. I zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie. Przede wszystkim bardzo podobała mi się Tess: piękna dziewczyna z tej Gemmy i dla mnie jej gra jest więcej niż dobra. Minusem był zdecydowanie Alec, od razu widać że łotr, w życiu bym mu nie uwiezyła. Tu dodatkowo ma spojrzenie świra; przepraszam fanki Mathesona, ale dla mnie to on ma spojrzenie właśnie psychopaty... Co do Angela to na początku polubiłam chłopaka, ale potem to miałam ochotę zamordować. Ja dziękuję za takiego świętoszka... Ogólnie to jestem lekko przybita po tej historii...
Dodam tylko że muzyka była piękna i świetnie serial był sfilmowany.
BeeMeR - Wto 07 Lip, 2009 10:31
Tess (2008)
Na początek wyznam, że zawsze miałam problem z polubieniem bohaterów powieści, będącej podstawą tego mini serialu - i ani ekranizacja Polańskiego ani ta nie pomogły mi zmienić zdania - nie przepadam za całą trójką głównych bohaterów i już. Ani Tess, ani Angel ani Alec nie budzą mojej sympatii ani większego współczucia. W poszczególnych cenach - tak, w całości - nie. Nie wiem dlaczego - tak jest i tyle.
Niemniej serial nakręcony jest bardzo ładnie, w pięknych okolicznościach przyrody i z dbałością o szczegóły - oglądało mi się całkiem przyjemnie. Mniejsza o to, że mi się Angel, którego zapamiętałam jako pięknego - nie podobał okropecznie - z też nie najpiękniejszą bohaterką do siebie pasowali. Ja wiem i cenię fakt, że ludzie są różni, piękni i nie, ale jeśli bohaterka budzi żywe zainteresowanie kilku mężczyzn, to chciałabym widzieć powód - urodę lub wdzięk - a tego w bohaterce tej wersji Tess nie widziałam za bardzo . Podobnież z Angelem - nie rozumiem zaślepienia wpatrzonych w niego panien.
Ok, czepiam się tu tematu urody trochę, bo mi bohaterowie wyjątkowo nie spasowali - ale powtórzę, że aktorsko nie mam zarzutów, ogląda się przyjemnie, tereny są piękne, drzewa i chaszcze cudne niebiesko-zielone przestrzenie tudzież Wizualnie jestem zachwycona (stąd tyle fotek )
Polecam!
Anaru - Wto 07 Lip, 2009 11:48
W Tess jestem wprawdzie dopiero w trzecim odcinku, ale zauważyłam, że fotkuję dokładnie te same ujęcia . Podoba mi się ekranizacja pod względem wizualnym, podobają mi się bardzo statyści, również nie podobają mi się główni bohaterowie. Ona ma tępe oczy, które najczęściej nie wyrażają absolutnie nic, żaden z młodszych mężczyzn nie jest interesujący pod względem wizualnym, takie jakieś niezapamiętywalne wymoczki...
jeszcze trochę twarzy i postaci:
Główni piękni bohaterowie
i cała reszta:
Gosia - Wto 07 Lip, 2009 18:05
| BeeMeR napisał/a: |
Na początek wyznam, że zawsze miałam problem z polubieniem bohaterów powieści, będącej podstawą tego mini serialu - i ani ekranizacja Polańskiego ani ta nie pomogły mi zmienić zdania - nie przepadam za całą trójką głównych bohaterów i już. Ani Tess, ani Angel ani Alec nie budzą mojej sympatii ani większego współczucia. W poszczególnych cenach - tak, w całości - nie. Nie wiem dlaczego - tak jest i tyle. |
Tak, ja mam podobne odczucia. Ale muszę przyznać, że wersja z Justine Waddell mnie troszeczkę przekonała do tej historii.
Ta nowa na pewno nie, bo nie lubię głównych aktorów, zwłaszcza męskich...
BeeMeR - Wto 07 Lip, 2009 21:23
| Gosia napisał/a: | | wersja z Justine Waddell | chyba nie widziałam - oprócz powyższej tylko tą z Nastazją Kinski
"Męscy" aktorzy są bubu ale statyści już lepsi
Anonymous - Wto 07 Lip, 2009 21:26
Potrzebowałam impulsu do oglądnięcia. Jestem na drugim odcinku. I Tess jest bardzo śliczna, ale przeszkadza mi kacza warga, która staje się okropna gdy Tess się krzywi w płaczu. za to ANgel... m coś w sobie jak dla mnie...
BeeMeR - Wto 07 Lip, 2009 22:15
| lady_kasiek napisał/a: | | za to ANgel... m coś w sobie jak dla mnie... | no, on to dopiero ma kaczą wargę
Anonymous - Wto 07 Lip, 2009 22:26
Angel?
Gdzie?
BeeMeR - Wto 07 Lip, 2009 22:31
Na twarzy
tj. np. tu:
i tu:
Anonymous - Wto 07 Lip, 2009 22:35
Angel ma poczciwą twarz, nie jakąś piękną, ale klasycznie poczciwą i na usta mu nie patrzę tylko na całokształt a Tess mogłaby stawać w szaranki z Jane Eyre
BeeMeR - Wto 07 Lip, 2009 22:37
"poczciwe to są misie pluszowe, ale nie podniecające zupełnie"
Cytat z Mojej Siostry Starszej (na pewno nikt nie wie kto to hi hi )
Anonymous - Wto 07 Lip, 2009 22:42
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat z Mojej Siostry Starszej (na pewno nikt nie wie kto to hi hi ) |
cytaty mojej Siostry Starszej. są absolutnie niecenzuralne i nie mogę zripostować.
Ale mimo, Angel mnie roztkliwia
trifle - Śro 08 Lip, 2009 12:17
Ja się zbieram, zbieram.. Obejrzałam obie poprzednie, tzn POlańskiego i z Justine Waddell, ale ta pierwsza mi się podobała, druga mniej. Bo dla mnie Tess musi, po prostu musi być piękną kobietą, bo tak pamiętam z książki - że ona oczarowywała urodą na początku. A Justine W. nie jest tak piękna.. Uwielbiam ją w Żonach i córkach, ale w Tess niee...
Ciekawe, jak Gemma.. Włączyłam sobie kawałek i przyznam szczerze, że szczególnie mnie nie zachwyciła. Ale to był tylko moment.
Anonymous - Śro 08 Lip, 2009 12:21
Zbieram się do tej z Justine, ale nie mam literek a ostatnio jakaś ospała jestem.
Tak właściwie to już skońćzyłam mini serial, i gdyby nie kacza warga wszystko byłoby ok.
A Angela to mi żal ciągle bidaka bym Go popocieszać mogła
Gosia - Śro 08 Lip, 2009 12:23
Wersja z Waddell jest pogodna w sumie i dlatego mogę ją zdzierżyć.
|
|
|