Powieści - E. Zola "Wszystko dla pań" - wspólna lektura
Tamara - Pon 25 Lut, 2008 20:00
Tu można zobaczyć , jak ubierały się klientki naszego Oktawiusza:
www.historiamody.republika.pl/historia.htm
www.marquise.de/en/1800/pics/1800c.shtml
Gosia - Pon 25 Lut, 2008 20:45
Ale ja sie tak nie bawie! Mialysmy przeczytac pierwszy rozdzial, ja przeczytalam i sie zatrzymalam bohatersko, moze dlatego ze ksiazke znam bardzo dobrze
I tez uwazam, ze jest wciagająca
Dramatis personae (ktore pojawiaja sie w rozdziale 1):
Denis Baudu (20 lat) - przyjeżdza do Paryża z Valognes, gdzie pracowala u Corneilla, wlasciciela magazynu artykułów galanteryjnych.
Janek (16-letni) i Pepi (5 lat) - bracia Denise.
Baudu - stryj Denis, wlaściciel podupadającego sklepu " Manufaktury z Elbeuf, sukna i flanele", jego zona Elżbieta Baudu, córka Genowefa i ich subiekt a narzeczony Genowefy - Colomban.
Ojciec Bourras - wlasciciel sklepu z laskami i parasolami.
Magazyn "Wszystko dla Pań" - położony u zbiegu ulic Michoderie i Neuve-Saint-Augustin, skladajacy się obecnie z 5 budynkow - jego właściciel Octave Mouret. Stal się wlascicielem magazynu (powstalego w 1822 roku) po smierci swojej zony -Karoliny Hedouin.
Robineau - subiekt w sklepie "Wszystko dla Pan".
Już ten pierwszy rozdzial zbudowany jest mistrzowsko - mamy wprowadzenie do calej historii, glowne postaci (choc nie wszystkie ). O Mourecie na razie sie tylko mówi, co zwiększa ciekawośc czytelnika
Swietnie pokazany jest kontrast między wilgotnym, ciemnym wnętrzem malego sklepu z tekstyliami, a rozjasnionym, duzym i intrygującym budynkiem nowoczesnego magazynu.
Monika - Pon 25 Lut, 2008 21:22
| Gosia napisał/a: | Ale ja sie tak nie bawie! Mialysmy przeczytac pierwszy rozdzial, ja przeczytalam i sie zatrzymalam bohatersko, moze dlatego ze ksiazke znam bardzo dobrze
I tez uwazam, ze jest wciagająca |
Gosiu wybacz, ale ja się naprawdę przed tym broniłam Przeczytałam pierwszy rozdział i zostawiłam książkę. Ale do wtorku jeszcze było tak daleko, że później to już sobie wmawiałam, jeszcze kawałeczek, jeszcze strona i tak poszło aż do samiutkiego końca. A w ogóle co to za bohaterstwo z Twojej strony Toż sama ją już przeczytałaś
| Gosia napisał/a: | O Mourecie na razie sie tylko mówi, co zwiększa ciekawośc czytelnika |
I to mówi się bardzo źle, wręcz z nienawiścią, a jednak wzmaga to jeszcze bardziej ciekawość i - jeśli chodzi o mnie - pragnie się spotkać jak najszybciej "twarzą w twarz" z Mouretem.
Tamara - Pon 25 Lut, 2008 21:58
Ja tez przeczytałam tylko pierwszy ( tak jak Gosia ) , i nie mogę doczekać sie jutra
MiMi - Pon 25 Lut, 2008 22:01
Ja się bronię, nie czytam dalej, ciekawość mnie zżera, a Wy tu już przeczytałyście. Ja się tak nie bawię jutro biorę książkę do szkoły i będę czytać na przerwach i w autobusie
Gosia - Pon 25 Lut, 2008 22:05
Jak to zly przyklad sie rozszerza
Ja czytalam tą książkę wiele razy, więc to się nie liczy
Na razie poczekam jednak z lekturą nastepnych fragmentow, zeby komentować na bieżąco i nie wyprzedzac zdarzeń.
Monika - Pon 25 Lut, 2008 22:15
A czy są jakieś widoki na dobrą, nową ekranizację Wszystko dla pań? Doszukałam się tylko filmu z 1943 roku z Michelem Simonem w roli Moureta. Strasznie chciałabym zobaczyć tą książkę na ekranie.
A w ogóle to obiecuję, że teraz grzecznie będę się trzymać ustalonych rozdziałów
Gosia - Pon 25 Lut, 2008 22:35
Byl Gerard Philipe w roli Moureta, ale byla to ekranizacja innej powiesci Zoli (Od strony kuchni) - chyba byl to prequel czyli wczesniejsza historia Moureta i pani Houdouin. To "Pot-Bouille".
Film
http://filmsdefrance.com/FDF_Pot_brouille_rev.html
Cast: Gérard Philipe (Octave Mouret), Danielle Darrieux (Caroline Hédouin), Dany Carrel (Berthe Josserand), Jacques Duby (Auguste Vabre), Anouk Aimée (Marie Pichon)
Ksiązka
http://en.wikipedia.org/wiki/Pot-Bouille
The novel follows the adventures of 22-year-old Octave Mouret, who moves into the building and takes a salesman's job at a nearby shop. Though handsome and charming, Octave is rebuffed by Valérie Vabre and his boss's wife Madame Hédouin before beginning a passionless affair with Madame Pichon. His failure with Madame Hédouin prompts him to quit his job, and he goes to work for Auguste Vabre in the silk shop on the building's ground floor. Soon, he begins an affair with Berthe, who by now is Auguste's wife. Octave and Berthe are eventually caught, but over the course of several months, the whole community tacitly agrees to forget the affair and live as if nothing had happened, thereby restoring the veneer of respectability. Octave marries the now-widowed Madame Hédouin, and life goes on in the Rue de Choiseul the way it has always done, with outward complacency, morality, and quiet.
Byla jeszcze ekranizacja tej powiesci w 1972 roku.
Chociaz tu napisano, ze to Wszystko dla pan
http://www.filmweb.pl/Wsz...ptions,id=38256
migotka - Wto 26 Lut, 2008 08:40
http://www.ebook.pl/index...hor=Zola%20Emil
ebook do ściagnięcia
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 12:08
No dobra - nie będę czytać dalej, tylko na bierząco
Denise, mam wrazenie jest cichą i spokojną taką 'szarą myszą', ale w sumie miała dużo odwagi skoro tak po prostu zabarała barci i bez uprzedzenia stawiła się u wuja w Paryżu. No i potem, że jednak zdecydowała się wbrew solidarności rodzinnej pójść do magazynu w sprawie pracy.
I jak jest odmalowany kontrast między dużym, nowoczesnym, oświetlonym magazynem, a małym i ciemnym sklepem rodzinnym. Musiało to być niesamowicie przykre patrzeć jak taki wielki konkutrent rośnie rodzinie Baudu tuż pod nosem...
Monika - Wto 26 Lut, 2008 12:40
Chyba dobrze się stało, że nie było miejsca dla Denise u stryja. W stanie ducha, w którym przyjechała do Paryża, taka nieśmiała i wystraszona pracując w takim miejscu jak tamto zapewne pożarłaby ją ta gorycz i smutek bijąca z każdego kąta.
Bardzo podoba mi się opis wystawy magazynu "Wszystko dla pań", takie niespotykane obecnie słowa jak merynosy, multony, delikatne srebrne popielice, mitenki i trykotaże czyta się jednym tchem, w oszołomieniu nad bogactwem tego wszystkiego.
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 13:48
Oczywiście znaczenia połowy tych słów nie znam np merynosy.
A wystawy w magzynie nowości były fantatsycznie opisane. Jakie wrażenie zrobiły nawet na chłopcach
MiMi - Wto 26 Lut, 2008 14:45
Denise też wydała mi się nieśmiała, ale z drugiej strony jest odważna i ma swoje zdanie, chce prcować w magazynie i będzie tam pracować, nieważne, że jej wujkowi się to nie podoba. Opisy przeciekawe, czasem, gdy mi się nie chce to omijam opisy miejsc, ale tutaj nie mogłam się od nich oderwać.
Ile rozdziałów czytamy na następny raz? Za tydzień czy za 2?
Gosia - Wto 26 Lut, 2008 17:34
Mysle ze co tydzien, a mozna nawet zwiększyc intensywnosc, np. jeden rozdzial co kilka dni, np. co 3-4 dni. Książkę przyjemnie się czyta, więc możemy sobie na to pozwolić
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 17:57
Też mi się tak wydaje To co? Może następny rozdział na piątek?
Tamara - Wto 26 Lut, 2008 18:47
Merynosy - odmiana owiec o delikatnym runie wysokiego gatunku
Popielice - odmiana lesnych wiewiórek , ongis masowo importowane z Syberii
Mitenki - rękawiczki bez palców
Trykotaże - wszelkiego rodzaju wyroby dziewiarskie
Multon - lżejsza tkanina wełniana tkana splotem skośnym , okryta długim , puszystym włosem z jednej lub obu stron .
Czytając opis sklepu stryja Badou i domu Bourrasa czuję wręcz zapach wilgotnej , stęchłej wełny i pleśni . Denise zdaje się musiała wyjechać z Valognes - jest mowa o jakimś skandalu romansowym w wykonaniu Janka . Jest oszołomiona dużym miastem , ale jest w niej silny instynkt życia i dążenia do instytucji ruchliwej , rozwijającej się , z przyszłością . Gdyby nawet została u stryja , odeszłaby stamtąd przy pierwszej okazji .
Ciekawie za to zapowiada się Mouret - człowiek , któremu wszystko sprzyja .
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 19:02
Dzięki Tamara
Co do Moureta to jestem ciekawa na ile los mu sprzyja na ile on sam o wszystko dba Bardzo jestem go ciekawa
Gosia - Wto 26 Lut, 2008 19:04
Powiedzmy, ze to czlowiek, ktory wykorzystuje okazje i ludzi
A wlasciwie kobiety...
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 19:09
Bo mu pewnie nie są wstanie się oprzeć...naiwne... Ale nie uprzedzajmy faktów
Tamara - Wto 26 Lut, 2008 19:19
Na razie wygląda to tak , że wszystko samo wpada mu w ręce - przynajmniej w opinii sklepikarzy z sąsiedztwa .
Moja nieufność wzbudził subiekt srtyja - Colomban . Nie podobają mi sie jego chytre oczy w ociężałej twarzy i beznamiętny stosunek do Genowefy ( mam słabość do wszystkich bohaterek literackich o pięknych włosach - na wejściu mają u mnie fory )
MiMi - Wto 26 Lut, 2008 19:45
| Tamara napisał/a: | | Moja nieufność wzbudził subiekt srtyja - Colomban . |
Mi też on się nie podoba. Te jego spojrzenia na ekspedientki w "Wszystko dla pań"... Coś z nim nie tak
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 19:51
I jakoś trudno mi uwierzyć w ich miłosć...
MiMi - Wto 26 Lut, 2008 19:58
To nie jest miłość. Oni od małego wiedzieli, że są sobie przeznaczeni, więc ta miłość to tak z przymusu i braku innych możliwości...
Caitriona - Wto 26 Lut, 2008 20:03
A czy coś nie było napisane, ze Genowefa jednak kochała Colombana?
MiMi - Wto 26 Lut, 2008 20:05
Z tego co pamiętam było napisane, że go kochała, bo nie spotykała innych ludzi, nie miała możliwości porównania go z innymi i pewnie wydawało jej się, że ta ich wielka miłość jest bardzo podbna do innych.
|
|
|