To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Musical

Admete - Czw 01 Cze, 2006 22:51

Ja nie wiem ile razy widziałam Gwiezdne wojny, ale dużo ;-) Co jakiś czas mnie nachodzi ;-)
Caitriona - Czw 01 Cze, 2006 23:00

Zostałam raz zmuszona niemalże przez kolegów do obejrzenia... Więcej już chyba nie chcę...
Caitriona - Pią 02 Cze, 2006 00:42

Zapomniałam dodać, że na "Grease" i "Tańcu wampirów" byłam w Teatrze Muzycznym Roma. Oba przedstawienia były cudowne. Muzyka porywała, wykonawcy zachwycali, a choreografia i tancerze byli niesamowici, kompletnie niezmordowani! Mejstersztyk!!

"Na orbicie serc" z "Wampirów" (główna piosenka):
http://youtube.com/watch?...0orbicie%20serc

Mag - Pią 02 Cze, 2006 09:17

Wszystkie, które wymieniłyście fajne i oglądałam.
Podobało mi się nasze "Metro" Józefowicza- jakieś 15 lat temu w Wa-wie - super :cool:

Anonymous - Pią 02 Cze, 2006 14:32

Annette napisał/a:
Nimloth napisał/a:
Ja szaleję za jednym mało znanym scenicznym musicalem francuskim - "Romeo et Juliette". Fajna muzyka, język francuski, i piękny Romeo z pięknym głosem - czego chcieć więcej? ;) .


Czy masz na myśli "Romea i Julię" z Cecilią Carą i Damienem Sarguem(nie wiem, czy dobrze napisałam)?

Tak, mam to na myśli :) .


Maryann napisał/a:
Nimloth napisał/a:
coś mi się mętnie kojarzy, że widziałam jakiegoś czarnoksiężnika z Oz, który też był musicalem (film, nie czarnoksiężnin ;) ).

Z Judy Garland i "somewhere over the rainbow" ?

Nie, naprawdę nie pamiętam. Pamiętam jedynie, że było. I chyba widziałam to w jakimś innym filmie, jak jakieś dzieciaki oglądały i moja mama wtedy powiedziała "Ty też za tym szalałaś".

Annette - Pią 02 Cze, 2006 17:15

Nimloth napisał/a:
Annette napisał/a:
Nimloth napisał/a:
Ja szaleję za jednym mało znanym scenicznym musicalem francuskim - "Romeo et Juliette". Fajna muzyka, język francuski, i piękny Romeo z pięknym głosem - czego chcieć więcej? ;) .


Czy masz na myśli "Romea i Julię" z Cecilią Carą i Damienem Sarguem(nie wiem, czy dobrze napisałam)?

Tak, mam to na myśli :) .


W takim razie podpisuję się, też bardzo mi się podoba, w przeciwieństwie do polskiej wersji "Romea i Julii" Józefowcza. Fajnie,że ktoś jeszcze słyszał o tym musicalu :grin:

Anonymous - Pią 02 Cze, 2006 17:48

Cytat:
w przeciwieństwie do polskiej wersji "Romea i Julii" Józefowcza.

Ja na Józefowicza jestem cięta, bo przeczytałam gdzieś jego wypowiedź, że francuski "Romeo i Julia" było tak straszne, że musiał zrobić własną wersję, żeby zetrzeć złe wrażenie po tamtym. I się uprzedziłam do niego przez to, trochę może irracjonalnie, ale po prostu go nie trawię ;) . Tym bardziej że francuski musical to moja miłość i świętość i nie mogę słuchać, gdy ktoś go krytykuje :D .

Annette - Pią 02 Cze, 2006 20:25

Chyba jesteś moją bratnią duszą :smile:
Ponieważ nie spotkałam się z tą wypowiedzią Józefowicza, jego wersja nie podobała mi się zupełnie obiektywnie.

Anonymous - Pią 02 Cze, 2006 20:53

U mnie było tak - za pierwszym razem widziałam tylko drugą część, gdy już Romeo i Julia już byli małżeństwem. I mi się nawet podobało, choć niektóre piosenki były takie koślawe, i było ich za mało, za mało też tańczyli. Później udało mi si zobaczyć całość - i uznałam, że to przerost formy nad treścią. Ten deszcz, motocykl, jacht... Przesada. I żenujące teksty "Romeo, gdzie cię wcięło". Okropne.

Później trafiłam na francuski musical i pełen zachwyt. I dużo tańca (scena balu - genialna, ten taniec, mnóstwo kolorów, cudo), i piosenki i brak słów po prostu. I gdy szukałam w intenrnecie wiadomości o tym musicalu, trafiłam na wypowiedź Józefowicza i się zraziłam i uprzedziłam ;) .

Annette - Pią 02 Cze, 2006 22:02

Tyle było szumnych zapowiedzi, relacje z prób i przygotowań a okazało się, że efekt końcowy jest rozczarowujący. Naprawdę, żadko się zdarza, żeby coś tak jednoznacznie nie przypadło mi do gustu, ani bohaterowie, ani ich popisy wokalne, ani scenografia. :sad:
Kaziuta - Pią 02 Cze, 2006 22:44

A jak się wam podobały takie nasze polskie filmo-musicale: "Hallo Szpicbródka", "Lata dwudzieste,lata trzydzieste" i ostatnia część o Hance Ordonównie (nie pamiętam tytułu).
Osobiście najbardziej lubię Szpicbródkę, ze względu na Piotrusia Fronczewskiego (moja miłość), ale uważam, że jak na nasze ówczesne możliwości filmy były niezłe.

Diana - Pią 09 Cze, 2006 13:10

Mój Boże! Polski "Romeo i Julia" to była masakra. Nie dotrwałam do końca, bo już nie mogłam na to patrzeć. Ale za to ta piosenka z "Tańca wampirów"- pięknie zaśpiewana w "Pytaniu na śniadanie", fajny też jest polski tekst.
Bo w ogóle "Nieustraszeni zabójcy wampirów" to rozkoszna komedia, ale chyba musical ma nieco inny klimat, poważniejszy.

Caitriona - Pią 09 Cze, 2006 15:25

Diana napisał/a:
Ale za to ta piosenka z "Tańca wampirów"- pięknie zaśpiewana w "Pytaniu na śniadanie", fajny też jest polski tekst.
Bo w ogóle "Nieustraszeni zabójcy wampirów" to rozkoszna komedia, ale chyba musical ma nieco inny klimat, poważniejszy.


Piosenka, słowa, wykonanie, tańce - cudo! Byłam pod dużym wrazeniem tego musicalu. I faktycznie ma nieco poważniejszy klimat niż film, ale są śmieszne akcenty ;)

Diana - Pią 09 Cze, 2006 20:09

Bardzo chciałabym zobaczyć kiedyś ten misical. A póki co- pozostaje film Polańskiego! :mrgreen:
Anonymous - Pią 09 Cze, 2006 20:41

Kaziuta napisał/a:
A jak się wam podobały takie nasze polskie filmo-musicale: "Hallo Szpicbródka", "Lata dwudzieste,lata trzydzieste" i ostatnia część o Hance Ordonównie (nie pamiętam tytułu).
.


Lata Dwudzieste... jakoś nie bardzo mi się podobały. Jakoś takie przygnębiające dla mnie były. Uwielbiam Szpicbrótke z boskim Fronczewskim i boską Kownacką.

Annette - Sob 15 Lip, 2006 19:06

Nimloth napisał/a:
I po tym utworze się w musicalu zakochałam.


Ze mną było identycznie, usłyszałam piosenkę i wpadłam :mrgreen:

GosiaJ - Sob 15 Lip, 2006 19:23

Nimloth, ocenzurowałam Cię, żebyś była w zgodzie z prawem ;-)
Co do musicalu - w takim razie jakoś zdobędę, skoro jest dostępny, nie będę Cię fatygować. Może w przyszłym roku pojadę do Francji, to kupię?
Co do tych musicali, to Francuzi poszli za ciosem po "Notre Dame de Paris" - z tego, co kojarzę, ostatni jest o Ludwiku XIV, chyba nosi tytuł "Le Roi Soleil". Jeden utwór pojawiał się w M6, w konwencji poprzednich wielkich hitów, interesujący.

Caitriona - Pią 22 Sie, 2008 12:53

Wyszperałm ten temat, żeby napisać o filmie, musicalu w sumie, Dr. Horrible's Sing-Along Blog. Za całość (pomysł, muzyka, scenariusz, reżyseria) odpowiada Joss Whedon, twórca m.in. Buffy, Anioła Ciemności, Firefly, Serenity. W rolach głównych Neil Patrick Harris czyli 'Doogie' Howser (ktoś jeszcze pamięta ten serial?) oraz Nathan Fillion (Firefly).
Całość opowiada o Dr. Horrible (Doogie), który chce dostać się do ligi zła, której przewodzi Bad Horse. On właśnie zleca różne zadania Doctorowi, któremu jednak zawsze na drodze do szczęscia i wykonania zlecienia staje jego 'nemezis' czyli Captain Hammer (Fillon). W dodatku Doctor jest zakochany w miłej Penny, ale brak mu odwagi by się do niej odezwać.
Ogólnie mówiąc, ja bawiłam się przednio :D Ten musical to idealna mieszanka kiczu, humoru, przesłania, naprawdę fajnych i nieźle zaśpiewanych piosenek, dobrego aktorstwa. Obaj główni bohaterowie są idealnie przerysowani, szczególnie napakowany Kapitan Hammer. Bardzo podoba mi się większość piosenek z tego musicalu, naprawdę wpadają w ucho. Obaj aktorzy, szczególnie Doogie świetenie śpiewają.
Ja polecam. Godzinka naprawdę niezłej rozrywki.

Brand New Day: http://www.youtube.com/watch?v=ILObfEzX92k
On the Rise: http://www.youtube.com/wa...feature=related

Admete - Pią 22 Sie, 2008 13:00

Na pewno tez obejrzę :-) Tylko nie wiem ile zrozumiem :-)
aneby - Nie 28 Wrz, 2008 21:36

Tu chyba mnie jeszcze nie było? :rumieniec:
Robiłam wczoraj porządki w kompie i w moich płytach i obejrzałam sobie Upiora. Baaardzo lubię filmy muzyczne. Damy się nie wyrażały tutaj zbyt pochlebnie o tej wersji, cóż, mnie się podobało. Właściwie chodzi tylko o muzykę. Mogę nie oglądać, tylko założę słuchawki i odlatuję. Podobnie mam z Evitą. Oglądałam to już niezliczoną ilość razy i niezmiennie muzyka mnie porywa.

Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2008 21:38

aneby napisał/a:
Damy się nie wyrażały tutaj zbyt pochlebnie o tej wersji, cóż, mnie się podobało.


Chyba nie byłaś w wątku Gerry'ego :lol:

aneby - Nie 28 Wrz, 2008 21:43

Ja tu mówię o całości, Gerry to całkiem osobna historia :wink:
(a jak bez maski wygląda :slina: )

Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2008 21:58

Ja tez w sumie trochę o całości - bo chyba większość osób komentowała musical w wątku Gerry'ego.
Gosia - Pon 29 Wrz, 2008 08:30

Bardzo lubie "Evitę" - scena na balkonie i "Dont cry for me, Argentina" zawsze wywołuje u mnie wzruszenie.
Nashira - Nie 04 Paź, 2009 00:12

a ja ubóstwiam "Skrzypka na dachu"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Skrzypek_na_dachu

i kilka piosenek :)
sunrise, sunset http://www.youtube.com/watch?v=nLLEBAQLZ3Q
solo Steina http://www.youtube.com/wa...FE6AE81&index=0
Bottle dance ( uwielbiam ten taniec... ) http://www.youtube.com/watch?v=X_B4iljTugo
if I were rich man http://www.youtube.com/wa...feature=related

oczywiście piosenek jest więcej ;) boskie są. klasyka.
polecam, jeśłi ktoś nie widział jeszcze :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group