Komunikaty - Spotkanie w sukniach empirowych
Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 10:38
Ale pomarzyć o sobie w pięknej sukni zawsze można (ja mam takie marzenia dość często)
BeeMeR - Wto 08 Sty, 2008 11:35
ja z moimi kształtami - aczkolwiek nie narzekam specjalnie (przynajmniej nie publicznie ) - też nie czułabym się dobrze w takim kroju - i nie wyglądałabym najlepiej
ale szyć z wykroju mi się zdarzało i to całkiem nienajgorzej
Karenina - Wto 08 Sty, 2008 11:59
Pomysł jest doprawdy wspaniały, ale rzeczywiście wiąże się ze sporym wysiłkiem. Myślę jednak, że jeśli każda ze chcących Dam by się zawzięła, mogłaby przeżyć niezapomniany dzień w swoim życiu....
wszystkie mamy spore utrudnienia...jedna pracę, druga pieluchy na glowie, trzecia daleki dojazd, a czwarta nie umie szyć. Dlatego wydaje mi się, że termin końca marca jest raczej niemożliwy. Raz, że ciężko będzie zdążyć na czas , a dwa - jesli będzie śnieg i lód, to jak będziemy paradować w sukniach po krakowskim rynku???
Myślę, że sensownym rozwiązaniem byłby okres letni, bo wtedy tez najmniej na siebie założymy, co się przekłada na ilość szycia. Jeśli chodzi o wykroje, to na pewno każda ma jakąś znajomą krawcową, która mogłaby pomóc.. (ja nie mam, ale spróbowałabym to zrobić sama na bylejakim materiale).
W każdym bądź razie, pisałabym się na to, gdyby rzeczywiście zebrało nas się sporo, a plany wydały się realne Cóż by to był za dzień...ech
Alison - Wto 08 Sty, 2008 12:28
| Dorfi napisał/a: | Ale pomarzyć o sobie w pięknej sukni zawsze można (ja mam takie marzenia dość często) |
Dorfi, na załączonym obrazku widzimy, że w sukni empirowej wyglądasz bosko!
A tak na marginesie, dla założycielki tematu, to proszę wyedytuj tytuł, bo sukienki są empirowe. "Empiryczne" - tzn. mniej więcej "doświadczalne", co zważając talenty krawieckie niektórych dam, też nie jest takie całkiem od rzeczy
EDIT: Sorry, nie zauważyłam, że na poprzedniej stronie była już o tym mowa.
Marija - Wto 08 Sty, 2008 12:32
Wyżej pisałam, że mogę suknię wyempirycznić, bo w empirowej to jak szafa ...
Może Dorfi nas podbiera?
Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 12:36
| Marija napisał/a: | Może Dorfi nas podbiera? |
????
Dorfi się napaliła jak głupia. Idę sobie wylać kubeł zimnej wody na głowę.
Admete - Wto 08 Sty, 2008 12:40
Na suknie to najlepiej lato. I przecież wystarczy lekka stylizacja. To nieprawda, że w takich sukniach wygląda się źle. Można sie ograniczyc do rękawków i wysokiej talii Miałam dwie takie letnie sukienki. Jedna sie jeszcze zachowała, choc chyba już w nia nie wejdę.
Natomiast ja bym cchiała się z wami spotkać i mnie poczatek lutego by w Krakowie odpowiadał.
Loana - Wto 08 Sty, 2008 12:45
Ej, Dorfi, nie wylewaj!!! Ja tez sie napalilam, juz pare razy mialam takie podejscie do tematu (na razie sprawilam sobie tylko czarny plaszcz ala czarodziej ), ale do tej pory zawsze brakowalo kasy i umiejetnosci. Bo kase jeszcze znajde, ale po co kupowac material, jak nie bede miala pojecia jak uszyc sukienke... szkoda marnowac. A taka suknie to chce miec tak czy siak. I zgadzam sie, ze na lato jak znalazl .
Marija - Wto 08 Sty, 2008 12:51
| Dorfi napisał/a: | | Marija napisał/a: | Może Dorfi nas podbiera? |
????
Dorfi się napaliła jak głupia. Idę sobie wylać kubeł zimnej wody na głowę. | Nic sobie nie wylewaj, bo ondulację zniszczysz . Pomysł jest świetny, ale kobieta samokrytyczną istotą jest , a ja z szycia to guziki mogę przytwierdzać.
Loana - Wto 08 Sty, 2008 13:07
U mnie na osiedlu jest krawcowa, ktora takie suknie szyje . Poszukajcie sobie w okolicach krawcowych - jesli same zakupicie material, to moze usluga szycia nie bedzie AZ taka droga. Ta moja jest dobra, ale ona szyje do teatru rzeczy i trzeba przyznac, ze sie ceni . Najpierw dlatego sprobuje cos sama zrobic - jak nie wyjdzie, przejde sie do niej...
Marija - Wto 08 Sty, 2008 13:14
Zastanawiam się: moja zdolna siostra zrobiła sobie kiedyś śliczny karczek na szydełku, a do tego przyszyła (znaczy, mama przyszyła) dół, z płócienka. Może i ja bym dała radę wydziergać taki karczek (jak już się raz porwałam na dziergany prezent FG ), to chociaż w stroju empirowym bym posiedziała przed kompem?
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 19:44
to ja oznajmiam oficjalnie i wszem i wobec, ze wchodze w ten pomysl wszystkimi 8 konczynami.
Jeszcze na Niebieskim bylam za i zdania nie zmienilam. Moge nawet w tej kiecce przeparadowac sie po calym Krakowie wzdluz i wszerz.
Jakby co Dorfi, to poszyjemy razem, co?
Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 20:05
Nie ma sprawy, ale od razu zaznaczam, że sukni dla pająka uszyć nie potrafię
Gunia - Wto 08 Sty, 2008 20:49
Jak będą chętni, to i ja jestem za. Mam w nosie, co mi wszyscy już piętnaście razy nagadali o tym, jak będę wyglądać. Choćbym miała wyjść jak strach na wróble, to raz w życiu chcę spróbować. Mam znajomą krawcową, więc tylko skarbonkę znajdę i wspomnę rodzicom, że mi się na lato taka sukienka marzy... Może zresztą moja maman coś wymyśli, a jak nie to mam jeszcze przynajmniej jedną rozsądną ciocię.
Postraszę ich, że jak mi teraz nie pomogą, to do ślubu w takiej pójdę i dopiero będzie wstyd.
Caroline - Wto 08 Sty, 2008 20:59
Kiedyś, gdy była dyskusja o sukniach z epoki, chyba jeszcze na niebieskim forum, Marianna (która jest także na Salonie jako marianna1, ale dawno się nie wypowiadała) wkleiła link do swojego bloga, na którym pokazała suknię uszytą przez siebie. Blog nadal działa, tu jest ten wpis:
http://marianna77.blog.on...0-16,index.html
Dowód na to, że samemu można
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 21:03
oj pamietam jaki wielki podziw wzbudzila ta kiecka.
Ale wiecie, ze aby byla zgodna i w ogole - musi byc uszyta recznie ?
Dorfi, moje 8 konczyn załamuja sie w gescie rozpaczy...
Kruca bułka, co ja zrobie z włosami?
Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 21:06
Aine to nie jest forum Freha, a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 21:17
Iiii tam
MiMi - Wto 08 Sty, 2008 21:46
Temat już poprawiłam. Ja dalej jestem za. To robimy, czy nie? Bo musiałabym się za materiałem zacząć rozglądać. A co do terminu, to lato jest donrym pomysłem, ale musiałabym wiedzieć jak najprędzej, żeby nic innego nie planować.
Aragonte - Wto 08 Sty, 2008 21:49
| Dorfi napisał/a: | | Aine to nie jest forum Freha, a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. |
Dokładnie, nie przesadzajmy z tym rękodziełem chociaż mnie w sumie lepiej szło szycie w łapkach, hmmm
Pomyślę o empirowej sukience, może kiedyś się przyda
Marija - Wto 08 Sty, 2008 21:55
| AineNiRigani napisał/a: | | Moge nawet w tej kiecce przeparadowac sie po calym Krakowie wzdluz i wszerz. | W lutym a zwłaszcza . A broń Boże!
Suknia Marianny jest piękna, jak i sama Marianna. A ja mogę włożyć czepiec! , będę wyglądać jak babcia Czerwonego Kapturka (okulary spod czepca ).
Anonymous - Wto 08 Sty, 2008 22:37
| Aragonte napisał/a: | | Dorfi napisał/a: | | Aine to nie jest forum Freha, a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. |
Dokładnie, nie przesadzajmy z tym rękodziełem chociaż mnie w sumie lepiej szło szycie w łapkach, hmmm |
Ja nie mam maszyny, to chcialam to ubrac w jakaś filzofie - wiecie, ze tak specjalnie
| Marija napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Moge nawet w tej kiecce przeparadowac sie po calym Krakowie wzdluz i wszerz. | W lutym a zwłaszcza . A broń Boże! . |
A juści !! Jam gorąca dziewczyna (nie w takich giezełkach chodze zimą
Loana - Śro 09 Sty, 2008 09:55
Oki, widze, ze jest juz nas wiecej niz jedna . Czyli jestemy za!!!
Proponuje wstepnie ustalic termin na koniec czerwca 2008. Albo poczatek lipca. Krakow . Szczegoly mozna ustalac na koncu. Moge zajac sie organizowaniem noclegu, jesli bedzie to dluzszy pobyt.
Czyli ruszamy w boj - czyli idziemy szyc suknie. Strona Marianny jest super, sporo tam wiadomosci . Gdyby ktoras z Was rowniez miala jakies wskazowki - prosze, podajcie je w tym temacie . Moze sie akurat przydadza.
Marija - Śro 09 Sty, 2008 10:02
Sądzę, że raczej posiedzę w tym czepcu przy kompie, niż pobiegam po krakowskim Rynku . Ale sercem będę z Wami!
Anonymous - Śro 09 Sty, 2008 12:42
poczatek lipca to chyba wyjadę, ale sam koniec czerwca jest świetny, ale też raczej jako współcześnie ubrana jak coś
|
|
|