Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Nasz własny fanfik
Alison - Pon 07 Sty, 2008 09:47
| Sofijufka napisał/a: | Nooo, ciekawe, co jej Lydia nagadała |
Drążycielka tematu... Wiesz co, mam pomysł, w czwartek kończę porannym przebudzeniem, może zarezerwujesz sobie piątkowy termin na jakieś porównania tych opowieści Lydiowych z przeżytą rzeczywistością . Na przykład podczas porannej toalety...
Ja, o ile przeżyję wklejenie jutrzejszego kawałka i nie pęknę w ostatniej chwili (co nie jest takie niemożliwe), to oświadczam, że juz nigdy nie wdepnę w tę sferę ludzkiego żywota. Amen.
Gosia - Pon 07 Sty, 2008 09:50
| Alison napisał/a: | | Była to jakaś mieszanina strachu, ekscytacji i dziecinnej radości, niemal takiej, jaką odczuwała w dniu urodzin, tuż przed rozpakowaniem prezentów |
No tak, i TEN prezent trzeba będzie rozpakować
Maryann - Pon 07 Sty, 2008 13:53
| Gosia napisał/a: | TEN prezent trzeba będzie rozpakować |
Toż sam się rozpakował. No dobra, prawie.
Anetam - Pon 07 Sty, 2008 15:22
Matuś sprawiłaś,że gdy czytam ten "rozdziałek" dokładnie wyobraziłam sobie pana Darcy,Lizzy,ich dom,nawet ten szlafrok
Normalnie cudo
Dione - Pon 07 Sty, 2008 16:36
Znowu mamy na co czekać
Ale ten siarczysty pożegnalny pocałunek pani Bennet to bym chciała zobaczyć
MiMi - Pon 07 Sty, 2008 16:55
Piękny fragment, Ali Już się nie mogę jutra doczekać. Chciałam jeszcze powiedzieć, że jak weszłam na forum, to chciałam kliknąć na MEGAFANFIK - FINAŁ, ale potem uświadomiłam sobie, że to już koniec, a tu niespodzianka, jednak to nie koniec
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 17:10
Mateczko brawo
Ileż Ty masz talentów
Marija - Pon 07 Sty, 2008 17:13
| lady_kasiek napisał/a: | Mateczko brawo
Ileż Ty masz talentów | "Komu wiele dano, od tego wiele wymagać będą", czy jakoś podobnie . Talentów ma Matka nasza tyle, że doba za krótka, a jej niesforne potomstwo wciąż wrzeszczy "dawaj, dawaj" .
asiek - Pon 07 Sty, 2008 17:51
| Maryann napisał/a: | | Alison - YOU ARE GREAT !!! |
I ja powtórzę : Alison - YOU ARE GREAT !!!!!!!!!!
W życiu nie skleiłabym tak zgrabnego tekstu.
Tak sobie myślę, że na miejscu Lizzy miałabym lekką trzęsiawkę.
| Gosia napisał/a: | Alison napisał/a:
Była to jakaś mieszanina strachu, ekscytacji i dziecinnej radości, niemal takiej, jaką odczuwała w dniu urodzin, tuż przed rozpakowaniem prezentów
No tak, i TEN prezent trzeba będzie rozpakować |
nicol81 - Pon 07 Sty, 2008 17:53
Dzięki, Alison.
To Darcy i Elżbieta mieli wspólną sypialnię? Myslałam, że jaśniepaństwo miało osobne, tylko połączone drzwiczkami. A jak mieli wspólną, to gdzie Darcy się odswieżał?
I Lidia jako mentor? Kiedy zdążyła- podczas krótkiego pobytu? a może listownie? To pani Bennet nie zrobiła z nią rozmowy w wigilię ślubu?
Z niecierpliwością czekam na kolejny ciąg.
Sofijufka - Pon 07 Sty, 2008 18:01
Nicole, toż Elizabeth siedziała w SWOJEJ nowej sypialni. Z tego wynika, że mieli osobne sypialnie - a Darsik wszedł przez drzwi łączące ich sypialnie. A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą....
A pani Bennet też pewnie córkę pouczyła odpowiednio
asiek - Pon 07 Sty, 2008 18:03
| nicol81 napisał/a: | | Lidia jako mentor? |
Aż strach myśleć, co Lizzy mogła usłyszeć od owego mentora.
asiek - Pon 07 Sty, 2008 18:06
| Sofijufka napisał/a: | | A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą.... |
Znając Lidię, to się wiele nie szczypała i całkiem możliwem, że "cóś" chlapnęła pomiędzy drugim daniem a deserem.
nicol81 - Pon 07 Sty, 2008 18:07
| Sofijufka napisał/a: | Nicole, toż Elizabeth siedziała w SWOJEJ nowej sypialni. Z tego wynika, że mieli osobne sypialnie - a Darsik wszedł przez drzwi łączące ich sypialnie. A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą....
A pani Bennet też pewnie córkę pouczyła odpowiednio |
Ale później Lizzy udaje się do ich wspólnej sypialni, takoż Darcy przystaje pod sypialnią, która miała być ich wspólnym azylem...
nicol81 - Pon 07 Sty, 2008 18:10
| asiek napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą.... |
Znając Lidię, to się wiele nie szczypała i całkiem możliwem, że "cóś" chlapnęła pomiędzy drugim daniem a deserem. |
Szczerze wątpię. To były wtedy tematy tabu- ona by nawet nie miała słów, by to opisać.
Przypomina mi się romans histereyczny, gdzie panienka miała doświadczenia przedślubne i opowiadała przyjaciółkom o poduszkach i kijach.
Sofijufka - Pon 07 Sty, 2008 18:15
| nicol81 napisał/a: | | asiek napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą.... |
Znając Lidię, to się wiele nie szczypała i całkiem możliwem, że "cóś" chlapnęła pomiędzy drugim daniem a deserem. |
Szczerze wątpię. To były wtedy tematy tabu- ona by nawet nie miała słów, by to opisać.
Przypomina mi się romans histereyczny, gdzie panienka miała doświadczenia przedślubne i opowiadała przyjaciółkom o poduszkach i kijach. |
Sofijufka - Pon 07 Sty, 2008 18:20
| nicol81 napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | Nicole, toż Elizabeth siedziała w SWOJEJ nowej sypialni. Z tego wynika, że mieli osobne sypialnie - a Darsik wszedł przez drzwi łączące ich sypialnie. A Lidia - moim zdaniem - zarzuciła siostrę wyznaniami, jak przyjechała do domu ze świeżo upieczonym mężulkiem. Aż ja rozsadzało, żeby popisać się przed starszą siostrą nowozdobytą wiedzą....
A pani Bennet też pewnie córkę pouczyła odpowiednio |
Ale później Lizzy udaje się do ich wspólnej sypialni, takoż Darcy przystaje pod sypialnią, która miała być ich wspólnym azylem... |
To fakt, tak tam stoi, ale myslę, że PT Autorka chciała zaznaczyć, że Darcy częściej będzie tam sypiać niż u siebie. W owych czasach to pan i władca przychodził do połowicy [jeśli był dżentelmenem, to pytał wcześniej o pozwolenie], niż ona do niego [tego mógł się nigdy nie doczekac].
nicol81 - Pon 07 Sty, 2008 18:23
Aha Ciekawe, czy Darsik by się doczekał...
Sofijufka - Pon 07 Sty, 2008 18:26
| nicol81 napisał/a: | Aha Ciekawe, czy Darsik by się doczekał... |
Ja tam myslę, że tak....
asiek - Pon 07 Sty, 2008 18:37
| nicol81 napisał/a: | | Szczerze wątpię. To były wtedy tematy tabu- ona by nawet nie miała słów, by to opisać. |
Sądzę, że Wickham w tej materii był znakomitym nauczucielem i Liduszka wróciła do rodzinnego domu dobrze wyedukowana.
Gunia - Pon 07 Sty, 2008 18:56
Czy się troszkę inspirowałaś, Ali, rozszerzonym zakończeniem DiU '05, czy niezależnie od tego wyobraźnia pokierowała Tobą podobnie?
Alison - Pon 07 Sty, 2008 19:44
| Gunia napisał/a: | | Czy się troszkę inspirowałaś, Ali, rozszerzonym zakończeniem DiU '05, czy niezależnie od tego wyobraźnia pokierowała Tobą podobnie? |
Ale się obśmiałam z tych komentarzy. Spodziewam się, że jutro będziecie sprawdzać czy to możliwe, że on mając jedną rękę tam, mógł ją jednocześnie całować za uchem i jaki rozstaw rąk ma facet o wzroście takim to a takim Przepraszam, ale nie zamierzam tego sprawdzać i uzupełniać. Noc poślubna gdzieś musiała się odbyć, spodziewam sie, że młoda para raczej często ze soba sypiała, więc któraś z sypialni w pewnym sensie musiała być "wspólna", ale w ogóle nie przyszło mi do głowy zastanawiać sie nad tym, bo w ogóle nie o tym to być miało
Nie mam pojęcia czym się inspirowałam Guniu, ot był sobie paskudny, deszczowy sierpień, siedziałam w domu przy lesie, u stóp gór, których od 2 tygodni w ogóle nie było widać, przeczytałam wszystko co zabrałam do czytania, to sobie siadłam i napisałam. Chyba na rozgrzewkę bo zimno i mokro było sakramencko. Wprost umieram z ciekawości co sobie pomyślicie po jutrzejszym i pojutrzejszym kawałku i z tej ciekawości, nawet przestałam tak febrycznie drżeć ze strachu . Mam taki, pewnie niezbyt dobry obyczaj, że nie poprawiam tekstów po napisaniu, bo wiele razy sie przekonałam, że im to wybitnie nie służy, więc jak znajdziecie jakieś poważne nieścisłości, np. okaże się, że Darcy mial 3 ręce, to trudno, są i będą, do druku tego przecież wysyłać nie będę
praedzio - Pon 07 Sty, 2008 20:05
| Alison napisał/a: | | np. okaże się, że Darcy mial 3 ręce, to trudno, są i będą, do druku tego przecież wysyłać nie będę |
Już twoja w tym głowa, żeby tak zamotać akcję, żebyśmy takich "niedociągnięć" nawet nie spostrzegły...
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 21:12
| Alison napisał/a: | | podziewam się, że jutro będziecie sprawdzać czy to możliwe, że on mając jedną rękę tam, mógł ją jednocześnie całować za uchem i jaki rozstaw rąk ma facet o wzroście takim to a takim |
żebyś wiedziała.
Ja już szukam na kim sprawdzać by tutaj.
ale koniec żartów idę dziobac na kolosa z TYM magistrem
Marija - Pon 07 Sty, 2008 21:19
Kasiek, może Cię natchnie ten cudny Magister?
|
|
|