Filmy - Pokuta (Atonement)
Agn - Śro 03 Paź, 2007 15:08
A ja przeczytam! I dam wam znać jak mi się podobało (lub nie podobało, wyjdzie w praniu).
Alison - Śro 03 Paź, 2007 15:12
| Agn napisał/a: | A ja przeczytam! I dam wam znać jak mi się podobało (lub nie podobało, wyjdzie w praniu). |
Ale mam nadzieję, że nie ma takiej mozliwości, żebyś w razie tej ewentualności nie miała ochoty na film?
Anonymous - Śro 03 Paź, 2007 15:52
| Alison napisał/a: | Aine i co ja teraz mam zrobić. Strasznie chciałabym to obejrzeć i przeczytać, ale takie smutki bohaterów, z którymi się zżyję zżerają mnie potem jeszcze przez parę dni |
matuś, a jak myślisz, dalczego ja od wczoraj chlipię po kątach? Hę?
Gdyby może to nie było tak plastyczne. Pierwszy widziałam trailer, potem przeczytałam książkę i to właśnie Jamesa i Keire miałam przed oczami czytając. Oboje bardzo lubię. Może, gdyby to nie byli oni ...
Wpadłam w taki dziwny smutostan przez to wszystko, bo znowu mi się przypomniało.
Taki spadek, bo eczorajszej radości i śmiechu przy matczynych postach - to nie jest zdrowe.
Dodam jeszcze, że dla mnie to jest kawał dobrej literatury. Niezależnie od zakończenia.
Czytałam jednym tchem w dwie godziny i 12 minut.
A naprawede dawno już nic mnie tak nie przykuło ...
Idę po czekoladę
Agn - Śro 03 Paź, 2007 16:01
| Alison napisał/a: | | Agn napisał/a: | A ja przeczytam! I dam wam znać jak mi się podobało (lub nie podobało, wyjdzie w praniu). |
Ale mam nadzieję, że nie ma takiej mozliwości, żebyś w razie tej ewentualności nie miała ochoty na film? |
3 październik - forumowy dzień zadawania dziwacznych pytań
Matulu kochana! Gdzie ja bym sobie Jamesa darowała, jeśli mam okazję zobaczyć go na wielkim ekranie?
Alison - Śro 03 Paź, 2007 18:03
| Agn napisał/a: | 3 październik - forumowy dzień zadawania dziwacznych pytań
Matulu kochana! Gdzie ja bym sobie Jamesa darowała, jeśli mam okazję zobaczyć go na wielkim ekranie? |
Chodziło o to, że gdyby Ci sie historia książkowa nie spodobała... to czy istnieje taka ewentualność...
Bo ja dla Tomcia Paluszka, to się poświęcę, choć jak cholera nie cierpię smutnych historii
Agn - Śro 03 Paź, 2007 18:05
Raczej nie, lubię porównywać. Zresztą bywa, że filmowa wersja jest lepsza od książkowego pierwowzoru (vide Bridget Jones). Filmowo zawsze wszystko trochę inaczej wygląda. Przynaję - na ekranizacje książek ukochanych idę chętniej niż na nieukochanych. Ale wiesz... tutaj będzie James...
Poza tym książka musiałaby być wybitnie debilna, żebym nie chciała oglądać ekranizacji (jak np. Doing it - aczkolwiek wątpię, żeby ktokolwiek był tak naćpany, by to badziewie ekranizować).
No i kocham smutne historie.
Alison - Śro 03 Paź, 2007 18:09
| Agn napisał/a: | No i kocham smutne historie. |
Nawet z Jamesem w roli głównej? Nie żal Ci, że cierpi i na zawsze zostanie nieszczęśliwy?
Agn - Śro 03 Paź, 2007 18:10
Tym bardziej z kimś kogo lubię w roli głównej! Wiem, masochistka jestem...
migotka - Śro 03 Paź, 2007 18:20
http://www.vivid.pl/ksiazka/559962,atonement.html
jest rzeczywiscie po ang.
Agn - Śro 03 Paź, 2007 18:59
Aine to w ogóle jest debeściak i tyle. A niektóre książki tak się właśnie czyta - zaczyna się i człowiek hamuje dopiero na ostatniej stronie. Wszystko wskazuje na to, że coś takiego mnie czeka (chociaż ja należę do gatunku wolnoczytających). Już się nie mogę doczekać!
PS Dorwałam na razie audiobooka!
Anonymous - Śro 03 Paź, 2007 19:35
Ojciec dobrze prawi - nie mogłam sie po prostu oderwać. Mimo że styl jest raczej narracyjno-opisowy z małą ilością dialogów, opisy sa niezwykle plastyczne. No i przede wszystkim - nie ma nic zbędnego. Pierwsza częśc - znana nam beztroska, kończy sie aresztowaniem. Druga - dzieje sie pod Dunkierką. Zawiera wspomnienia Robbiego (który tutaj nie jest już Robbiem, a Turnerem) z 5 lat poniewierki i odizolowania. No i jest motyw Penelopy-Cecylii, czekającej na swojego Odysa-Robbiego. Trzecia część to historia Briony, i tak jak mówiłam - czyta się to wszystko w sposób gorzki. Autor nie oszczędza nam tragizmów wojny - zarówno z punktu widzenia żołnierzy jak cywilów i pielęgniarek.
W sumie można nie czytać epilogu, nie?
Agn, czekam na Twoją recenzję i błagam - napisz mi, że się pomyliłam, że to tylko przewrotnośc autora w tym epilogu. Jak trzeba to skłam - ale tak, abym uwierzyła, co?
| Alison napisał/a: | | Agn napisał/a: | No i kocham smutne historie. |
Nawet z Jamesem w roli głównej? Nie żal Ci, że cierpi i na zawsze zostanie nieszczęśliwy? |
No niezupełnie...
czekajac mozemy ogladac premiere londynska ...
http://www.youtube.com/wa...eUrItayjFQ&NR=1
Pemberley - Czw 04 Paź, 2007 12:16
Czekajac na Pokute oj, nalezy sie co niektorym, nalezy...
Ja tak tylko niesmialo zwracam uwage na wpisy tu:
http://forum.northandsout...p=101509#101509
i ponizej , tam tez jest sporo zalaczonych zdjec i informacji..
Ksiazka mysle zostanie wznowiona z odpowiednia okladka, podobnie jak Malowany welon, ktory jest teraz do kupienia wszedzie.. A zakonczenie jest zabawa z odbiorca, wiec mozna je sobie przyjac lub nie ,podobnie jak mozna przezywac gleboko wymyslona w koncu przez pana Spence historie " Zakochana Jane ", wszystko jest w sferze fikcji, a tutaj tym bardziej..
Ale mysle, ze warto przeczytac przed obejrzeniem filmu, "efekt Jamesa"w czasie lektury murowany, a na seansie bedzie latwiej sie skupic na najwazniejszym kontemplowaniu jego osoby, a nie na jakims watku czy innej fabule... U mnie premiera za miesiac..
Agn - Czw 04 Paź, 2007 12:31
Za miesiąc? Pemberley, a gdzieś ty, że tak szybko obejrzysz ten film? Zazdroszczę ci...
Siostra mi mówiła, że jej współlokatorka się wybiera na to do kina w tym tygodniu. Prawie zardzewiałam z zazdrości. W życiu bym nie pomyślała, że chciałabym mieszkać w Londynie. No proszę, wszystko jest względne. :/
Agn - Czw 04 Paź, 2007 12:58
Ha! Tutaj fotki:
http://www.kino-govno.com/images.php?id=atonement
(zaraz je obejrzę, ale z tej strony są zazwyczaj wysokiej jakości zdjęcia)
A tu klipy:
http://www.kino-govno.com...rs&id=atonement
(trailery czy cośtam)
Edit: Wymiękłam przy tych obrazkach:
http://www.kino-govno.com...onement&img=116
http://www.kino-govno.com...onement&img=113
http://www.kino-govno.com...tonement&img=95
http://www.kino-govno.com...tonement&img=74 (bardzo avkowy obrazek )
A to zdjęcie podoba mi się z innego powodu - jest po prostu niesamowite:
http://www.kino-govno.com...tonement&img=64
(i do tego wieeeeelkie)
Alison - Czw 04 Paź, 2007 14:15
Uffff, przy tej mokrej koszuli, to aż mi się gorąco zrobiło
Na tym pierwszym już jest taki "dorosły" - ach co za gęba wymowna , no ja już nic nie wymyślę poza zwyczajowym padem
Ómieram jak sobie na to patrzę...
http://www.kino-govno.com...onement&img=130
Śliczności moje...
http://www.kino-govno.com...onement&img=124
Alison - Czw 04 Paź, 2007 17:20
Tutaj jest taki bardzo "Tomowaty" i chyba to zdjęcie podoba mi się najbardziej ze wszystkich, widać głęboką inteligencję i morze uczuć w tej twarzy
http://www.kino-govno.com...tonement&img=95
A to zdjęcie ma piękne światło...
http://www.kino-govno.com...tonement&img=48
Keira jest naprawdę piekną kobietą. Żeby ona tylko trochę smalczyk lubiła, albo jakieś jaja na bekonie, albo cuś
http://www.kino-govno.com...tonement&page=4
Anonymous - Czw 04 Paź, 2007 20:03
Dorzucam piekne zdjecie Keiry:
http://www.kino-govno.com...tonement&img=14
i Jamesika. Noremalnie rozczuliłam sie na widok tych tenisoweczkow:
http://www.kino-govno.com...onement&img=134
Dodam tylko, ze Twoj Wojtas to chiba ciut do mamy podobny. Ale tylko ociupinke-ociupinke.
Podobaja mi sie te zdjecia na plazy ...
Na przykład to: http://www.kino-govno.com...tonement&img=50
Alison - Czw 04 Paź, 2007 20:16
| AineNiRigani napisał/a: | | Dodam tylko, ze Twoj Wojtas to chiba ciut do mamy podobny. Ale tylko ociupinke-ociupinke. |
Nie żadną ociupinkę tylko bardzo Ale tak naprawdę to jest skóra zdjęta z ojca mojego Taty, czyli mojego dziadka po mieczu. Mam jego zdjęcie z gimnazjum, tyle że fryzurkę ma tam taką jak Tom Lefroy w ostatnim ujęciu, ale twarz - niesamowite podobieństwo. A Ty widzisz podobieństwo do Jamesa? Może na tym zdjeciu nie widać, ale ja znam jego twarz w ruchu i naprawdę mają coś wspólnego, dopiero dziś to sobie uświadomiłam.
Te z plaży są piękne, a u mnie dodatkowo wywołują wspomnienia, bo w Etretat we Francji jest identyczna plaża i identyczne śnieżnobiałe klify.
snowdrop - Czw 04 Paź, 2007 20:30
Alison, Twój Wojtek faktycznie troche podobny do naszego Jamesika.
I ma ode mnie dużego plusa za długie włosy. Jak byłam w liceum długowłosi faceci mnie pociągali (o ile w liceum są faceci).
Ach a wracając do Jamesika to jak się w nim nie rozkochać, jest po prostu przepiękny a na tym zdjęciu jest taki męski
http://www.kino-govno.com...tonement&img=95
Mniam, mniam, ciacho I klasy.
Alison - Czw 04 Paź, 2007 20:35
| snowdrop napisał/a: | Alison, Twój Wojtek faktycznie troche podobny do naszego Jamesika.
I ma ode mnie dużego plusa za długie włosy. Jak byłam w liceum długowłosi faceci mnie pociągali (o ile w liceum są faceci). |
Bój się Boga, ja jak zbawienia wypatruję dnia kiedy on je w końcu zetnie. A zdjęcie, które przytoczyłaś też uważam za najpiękniejsze ze wszystkich
Anonymous - Czw 04 Paź, 2007 20:45
Matuś, na tym zdjęciu jest wrażenie podobieństwa. Ale jak sie przyjrzeć detalom - nie dostrzegłam. jedynie rzutem na taśmę - w całokształcie i w oczach.
A do Tomcia jest podobny. Czyli jednym słowem - serce matki jak zawsze czujne?
Alison - Czw 04 Paź, 2007 20:48
| AineNiRigani napisał/a: | A do Tomcia jest podobny. Czyli jednym słowem - serce matki jak zawsze czujne? |
Of course!!!
Czyli jak go adoptuję, to nikt się nie domyśli, że to nie ja go urodziłam, prafta?
Anonymous - Czw 04 Paź, 2007 22:20
Nikt-a-nikt
Dodam, że jak staniecie obok siebie, to po fryzie wezmą go za podobniejszego niż rodzony
Alison - Pią 05 Paź, 2007 07:26
| AineNiRigani napisał/a: | Nikt-a-nikt
Dodam, że jak staniecie obok siebie, to po fryzie wezmą go za podobniejszego niż rodzony |
No dobra a teraz chciałam z innej beczki. Bo śnił mi się dzisiaj, ale... niech się wypcha z takimi snami. Była jakaś duża impreza plenerowa, byłyśmy na płycie jakiegoś lotniska czy stadionu, gadałysmy o Admete, że taka smutna ostatnio. I jakies 50 m od nas stał Tomcio z Rupercikiem i rozmawiali. I żaden NAWET NIE SPOJRZAŁ W NASZĄ STRONĘ! A myśmy oczywiscie cały czas łypały, żenada po prostu. A potem nagle byłam w jakimś pomieszczeniu z Elizabeth Taylor, taką w wieku około 40, bez makijażu, taką zwiędłą w szlafroku i kazała mi obejrzeć sobie swoje kurze łapki przy oczach i żeby jej coś poradzić...
Geneza snu: Rozmowa z Admete, chłopaki na mojej tapecie, oglądałam do poduszki katalog Avonu - nowa linia kosmetyków przeciwzmarszczkowych Elizabeth Taylor jest tu dla mnie największą zagadką...
snowdrop - Pią 05 Paź, 2007 08:28
Alison, no jak mogli nie spojrzeć!!!!!
|
|
|