Powieści - "Emancypantki" - wspólna lektura na forum
Ulka - Sob 14 Kwi, 2007 00:47
Ech, chętnie bym się przyłączyła, byłaby jakaś mobilizacja by uzupełnić tę lukę, ale nie posiadam w domu książki Internetowo czytać nie lubię ??: A do biblioteki nie mogę, bo dopiero zaczęłam wypożyczone "Przeminęło z wiatrem" w 3 tomach Ale może za jakiś czas zacznę Was gonić. Na razie nie będę czytać chyba komentarzy, co by sobie nie popsuć lektury. Miłego czytania :smile:
Gosia - Sob 14 Kwi, 2007 18:47
Dolaczylam do Was wreszcie w lekturze.
Przeczytalam kilka rozdzialow i musze się przyznac do tego, do czego juz sie przyznalam Alison, ze bardzo mi sie ta ksiazka na razie podoba. Chyba juz zapomnialam, jak dobrze sie ją czyta, a moze zupelnie inaczej na nią teraz patrze, inaczej ją odbieram?
I podoba mi sie wszystko, dobrze opisana postac pani Latter, kobiety walczacej z klopotami, zwlaszcza finansowymi, wojująca slowami (poki co nie czynami) panna Howard, lowelas Kazio i jego lekkomyslna siostrzyczka Helena, skromna ale nie wiedziec czemu zakochana w Helenie Ada Solska i jej brat Stefan, naiwna i troche glupiutka Madzia Brzeska. Do tego panna Joanna i wszystkie inne osoby. Cala galeria interesujacych postaci.
Swietne sceny rozmow pani Latter z dwoma adoratorami, pierwsza lekko rozczulająca, druga mistrzowska Smutek pani Latter, zwiazany z jej dziecmi...
Po prostu ciesze sie na dalsza lekture.
I chwilami, gdy pisarz przez okno pensji pokazuje nam skrzacą sie w dali Wisle i dachy Powisla, jakas duma we mnie rosnie i wzruszenie, ze to polski pisarz przecie, a nie angielski.... Cudze chwalicie, swego nie znacie..... albo nie pamietacie :oops:
I marzy mi sie piekna ekranizacja ... made in BBC
Pamietam ze byl polski film od tytulem "Pensja pani Latter", ale jakos srednio mi sie podobal... W glownej roli wystapila wowczas Barbara Horawianka (Kazia - Jacek Borkowski, Joanne - Magda Wołłejko, Madzie - Hanna Mikuc, panne Howard - Halina Łabonarska").
Ale macie racje, postac pani Latter przypomina troche panią Thornton, tyle ze na cale szczescie John nie ma nic wspolnego z Kaziem...
Kazio faktycznie i mnie kojarzy sie z mlodym Dulskim
I mnie takze dziwi jak ten Prus wiedzial, jak wyglada pensja dla panien i panienskie zwyczaje?
A propos panny Howard, to swietnie ją podsumował student Kotowski:
"Taka pani samodzielna, a nawet korekty zrobić nie umie".
Admete - Sob 14 Kwi, 2007 19:38
tez jestem za miniserialem BBC Serio. Najmniej 6 odcinków, albo w stylu Bleak House - 12 krótszych. Wyobraźcie sobie ten krajowy casting do roli Madzi, bo obowiązkowo musiałaby to byc nieznana nikomu debiutantka
Kaziuta - Nie 15 Kwi, 2007 01:22
A ja jak sięgnę w zakamarki swojej pamięci to przypomina mi się spektakl dla młodzieży na motywach "Emancypantek". Kiedyś były takie teatry młodego widza i coś takiego tam nadawali. Niestety nic poza tym powiedziec nie mogę. Ot starośc nie radość.
BeeMeR - Nie 15 Kwi, 2007 10:24
Mnie się pani Latter nie kojarzy w ogóle z panią Thronton - chyba tylko tym, że obie mają syna i córkę. Jakoś inaczej je sobie wyobrażam. Już bardziej córki mi się kojarzą - obie próżne, przeświadczone o własnej urodzie i atrakcyjności, a zupełnie nie zdające sobie sprawy lub nie dbające o sytuację finansową rodziny, gdy chodzi o ich widzimisię. Poza tym mam wrażenie, że jedna i druga ma trochę za złe bratu, że przyciąga większość, jeśli nie całe zainteresowanie rodzicielki.
Kaziuta - Nie 15 Kwi, 2007 15:18
Spektakl o którym mówiłam wyżej reżyserował sam Adam Hanuszkiewicz. A to znalazłam w internecie w bazie teatralnej:
tytuł realizacji: Emancypantki
miejsce premiery: Teatr Telewizji
data premiery: 1975-03-31
reżyseria: Hanuszkiewicz Adam
scenariusz: Hanuszkiewicz Adam(adaptacja), Osiecka A.(piosenki
realizacja TV: Borys-Damięcka Barbara
scenografia: Zaniewska Xymena
Obsada:
Pani Latter - Kucówna Zofia
Bolesław Prus - Machulski Jan
Joanna - Barszczewska Grażyna
Klara Howard - Nowicka Janina
Oraz - Butrym Seweryn
- Borowik Ewa
- Sławiński Marcin
- Rowicka Halina
- Bogucki Andrzej
- Sułkowska Barbara
- Burska Barbara
- Zaborowski Piotr
- Majchrzak Krzysztof
- Pawłowski Sylwester
- Lorentowicz Małgorzata
- Koronkiewicz Teofila
- Grabowska Maria
- Robaczewski Eugeniusz
Gosia - Nie 15 Kwi, 2007 18:48
Niezle mi sie czyta ostatnio, zwlaszcza na swiezym powietrzu, wiec sie przyznam, ze juz niestety jestem w drugim tomie
Co do pierwszego, przypomina mi smutne czasy kapitalizmu XIX-wiecznego, kiedy upadaly fortuny, rozne interesy... wiele w tej powiesci madrosci, choc Prus nie ustrzegl sie uproszczen, ale moze o to tez chodzilo, zeby bylo to przerysowane... w kazdym razie przy roznych smiesznostkach, smutny ten pierwszy tom.
Zakonczenie tomu 1 - nie wiem czy taka osoba jak pani Latter ...w koncu dzieci ... ale nie chce spoilerowac.
Co do tomu drugiego, bardzo podoba mi sie scena w kosciele, pieknie jest opisane cale towarzystwo i cala sytuacja.
Marija - Nie 15 Kwi, 2007 19:00
Jestem w rozdziale 32 - końcówka pierwszego tomu - piknie się to czyta!! Stwierdzam, że w zasadzie niczego nie pamiętam z dawnej lektury tegoż dzieła, toż to boki idzie zrywać chwilami! Takie soczyste charaktery i charakterki ... Co dwie strony - sentencyja godna wypisania na kamieniu albo takie jak ten fragment (spoileruję?):
"O, człowiek, cóż to za podłe zwierzę! Kiedy przychodzi na świat, modlisz się jak do cherubina, z którego po kilkunastu latach wyrasta potwór...[...] Prędzej czy później zdarzy się wypadek, że matka nie poznaje swego płodu i doświadcza takiego zdumienia, jak gołąb, któremu skradziono by pisklę, a podrzucono ropuchę..."
Aragonte - Nie 15 Kwi, 2007 19:24
Ja na razie nieśpiesznie podczytuję te "Emancypantki", ale w nawiązaniu do mało sympatycznej córeczki pani Latter mam smętną konkluzję, że... nie chciałabym żyć w tamtych czasach choćby dlatego, że niestety jest źdźbło prawdy w tym, co mówiła Helenka Norska - taki Kazio, choćby najgłupszy, zawsze ma lepiej i więcej dostaje od życia i od mamusi, dlatego tylko, że jest Kaziem, a nie Helenką
Marija - Nie 15 Kwi, 2007 19:30
Za to Madzia jest słodka (chociaż ja bardzo rzadko używam takiego określenia, tu mi się nasuwa bezkonkurencyjnie). Altruistka absolutna, płacze nad wszystkimi, którzy mają problem i rada by na siebie przyjąć ich cierpienia. Fajna dziewczyna :razz: ...
Gosia - Nie 15 Kwi, 2007 19:39
I chociaz wspolczuje pani Latter, to jednak jej poglady na to co wolno mezczyznie, a co kobiecie, mnie porazaja. ...
Scena gdy pani Latter chce by Helenka przed podroza sie pomodlila, przypomina mi tez troche podobna scene w "Nad Niemnem", tyle ze tam chodzilo o Zygmunta Korczynskiego, ktory troche zresztą Kazia przypomina
No i wlasciwie, pomijajac juz to jaka ta Helenka jest, to ma wychodzic za mąż bez milosci, li tylko dla pieniedzy, by ratowac firme i w dodatku łożyć na brata?
Marija - Nie 15 Kwi, 2007 19:49
W świetle informacji o wyczynach i głębi uczuć Helenkowych (siebie kochała najbardziej ??: ), z miłości to ona by wyszła na parę dni....Solski mi się podoba, taki typowy Prusowy pozytywistyczny bohater . Ada Solska powinna odkryć jakiś pierwiastek , należy się dziewczynie. Kazio = Tomaszek Niechcic . Może Tomaszek nie był taki piękny, ale chęć do trwonienia pieniędzy mamusi miał równie wielką.
Panna Howard - "typowa" feministka, zindoktrynowana, niezbyt mądra i na dodatek brzydka. Na końcu zawoła (jak baronowa Krzeszowska, tylko w innych okolicznościach) "Mężczyzny!!!" i zemdleje .
Gosia - Nie 15 Kwi, 2007 20:20
Na szczescie tym razem nie obiecywalam (chyba), ze bede sie trzymac rozkladu , ale moze faktycznie przejdzmy do kolejnych rozdzialow. Zrobie to w takim razie w imieniu Izka, bo zaczynamy spoilerowac :oops:
VI: Taka, której się nie powiodło
VII: Której się powodzi
VIII: Plany ratunku
IX: Przed wyjazdem
X: Pożegnanie
Swoja drogą, naprawde tytuly rozdzialow sa swietne, co okaze sie jeszcze pozniej
Gosia - Pon 16 Kwi, 2007 17:57
Tak, mysle ze tydzien to wystarczajacy czas na przeczytanie tych pieciu rozdzialow.
Mam nadzieje ze ci co wolniej czytaja (z przyczyn czasowych) nie beda sie czuli poganiani
BeeMeR - Pon 16 Kwi, 2007 19:10
ja tu muszę jeden cytacik z rozdziału VII wtrącić:
"A... zakochać się... w tak ładnym mężczyźnie nie potrafiłabym. Mężczyzna powinien być energiczny, odważny... oto jego piękność."
Cosik by w tym było.... Nigdy nie podobali mi się czarusie-pięknisie jak Kazio
izek - Pon 16 Kwi, 2007 23:39
Dzięki Gosiu. Ja właśnie toż samo chciałam napisać, ale jak na złość kilka dni bez komputera mi wyszło, więc dopiero dziś jestem...
A propos wyglądu postaci, w moim wydaniu są boskie ilustracje Jolanty Barącz. Panna Klara wygląda na nich ewidentnie brzydko i trochę garbato, a tiurniura raczej jej postaci uroku nie dodaje , za to Helenka to księżniczka, a Madzia trzpiotka.
| BeeMeR napisał/a: | ja tu muszę jeden cytacik z rozdziału VII wtrącić:
"A... zakochać się... w tak ładnym mężczyźnie nie potrafiłabym. Mężczyzna powinien być energiczny, odważny... oto jego piękność."
Cosik by w tym było.... Nigdy nie podobali mi się czarusie-pięknisie jak Kazio [url=http://img266.images...on4.gif]Obrazek[/URL] |
A mnie się podobało cudnie opisane zdziwienie Madzi jak tego słuchała
Gosia i Marija to naprawdę szybkoczytaczki
Gosia - Wto 17 Kwi, 2007 20:33
Bardzo jestem ciekawa tych ilustracji.
Wiem, ze w innym wydaniu "Emancypantek" ilustracje wykonał Antoni Uniechowski.
Izku, a moze zeskanujesz jakies przyklady, o ile mozesz?
Kaziuta - Wto 17 Kwi, 2007 23:13
Ja ma wydanie własnie z rysunkami A.Uniechowskiego. Są cudowne. Parę kresek kreśli świetnie charakter postaci i atmosferę tamtych czasów.
izek - Śro 18 Kwi, 2007 08:32
Obawiam się, dziewczyny, że wprowadziłam Was w błąd :oops: :oops: choć niechcący.
Te słowa o kilku kreskach sprowadziły mnie na ziemię... oczywiście ja też mówię o ilustracjach Uniechowskiego, tyle że mam książkę z biblioteki po zabiegach introligatora i nie ma autora ilustracji. Jolanta Barącz to "opracowanie graficzne" i myślałam naiwnie że to to samo.
QaHa - Śro 18 Kwi, 2007 09:08
a ja mam bez rysunkow i bez ostatniego tomu i jestem do tyłu z czytaniem (wrrrrrr ze wszystkim jestem ostatnio do tyłu .....)
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 16:52
Uojeju Wy już czytacie.... :sad: Ja też mam wydanie z ilustracjami Uniechowskiego. Przepadam za jego rysunkami, mam gdzieś taką kolekcyjke kartek z jego rysunkami a stylu fin de ciecle, chyba o ile mnie pamięć nie myli były dawno temu dołączane do pączków u Bliklego, dawniej jak częściej jeździłam do Warszawy bo była jakoś bliżej (czyt. taniej) to sobie kupowałam. Pączki. Kartki były z pączkami
A ja narazie czytam Złodziejkę, bo muszę ją odesłać Kati. Jak tylko skończę to do Was dołączę, topszee?
Admete - Śro 18 Kwi, 2007 18:10
Wkurza mnie to, ze Ada i Madzia tak uwielbiają Helenę. A sama piękna Hela uważa ten fakt za oczywisty - przeciez ona łaske Adzie robi, ze chce z nia wyjechać za granicę. Z kolei Ada niemal żebrze o jej przyjaźń i uczucie. Na dodatek ta cała panna Howard - głupota i hipokryzja w jednym opakowaniu.
Marija - Śro 18 Kwi, 2007 18:23
| Admete napisał/a: | | Z kolei Ada niemal żebrze o jej przyjaźń i uczucie. | Normalka, jeszcze w życiu nie widziałam ładnej i głupszej koleżanki (i pewnej siebie oczywiście), żeby żebrała o uwagę u koleżanki mądrzejszej i brzydszej - zawsze jest ODWROTNIE! Te mądrzejsze dziewczyny mają wątpliwości, skrupuły i świadomość (aż za wielką) swoich "braków"; te głupsiejsze i ładniutkie (Paris!) nigdy! Świat leży u ich stóp, mężczyźni durnieją stadnie... ??:
Zgadzam się, i Ada jest denerwująca, i Helenka też .
MiMi - Śro 18 Kwi, 2007 18:24
Madzia na oczy już przejrzała, ale chyba ok. 12 rozdziału, więc nie mówię czemu...
Marija - Śro 18 Kwi, 2007 21:24
Nie jem, nie piję, nie prasuję, gadam na forum i dzięki temu NIE CZYTAM za szybko . I tak jestem daleko w II tomie .
Wyjaśniam, że jak jem i piję, to czytam. Przy prasowaniu jeszcze się powstrzymuję...
|
|
|