Powieści Jane Austen - Rozważna i romantyczna
Trzykrotka - Pią 26 Maj, 2006 09:30
Ja też się przyznaję bez bicia, że nie przepadam za powieścią RiR. Film bardzo lubię, a powieść stoi sobie na półce pośród innych, zaczytanych, prawie nietknięta.
Caitriona - Pią 26 Maj, 2006 18:41
Jakbym miała w jakiś sposób ułozyć powieści JA, to "Rozważna i romantyczna" byłaby n atrzecim miejscu, za "Dumą i uprzedzeniem" i "Perswazjami". Jeśli natomiast chodzi o ekranizacje to plasuje się tuż za "P&P"'95.
ewelinka - Pią 26 Maj, 2006 23:18
| Caitriona napisał/a: | | Jakbym miała w jakiś sposób ułozyć powieści JA, to "Rozważna i romantyczna" byłaby n atrzecim miejscu, za "Dumą i uprzedzeniem" i "Perswazjami". Jeśli natomiast chodzi o ekranizacje to plasuje się tuż za "P&P"'95. |
Perswazji jeszcze nie czytałam :oops: ale co do reszty zgadzam się całkowicie.Lubię rozważną i romantyczną chociaż ja sama jestem raczej bardziej romantyczna
Caitriona - Pią 26 Maj, 2006 23:29
| ewelinka napisał/a: |
Perswazji jeszcze nie czytałam :oops: ale co do reszty zgadzam się całkowicie.Lubię |
Masz szansę - teraz właśnie razem czytamy i komentujemy akurat tą powieść
Anonymous - Pią 26 Maj, 2006 23:40
Ja, wbrew pozorom, raczej rozważna
Panna_Marta - Sob 27 Maj, 2006 11:49
| AineNiRigani napisał/a: | Ja, wbrew pozorom, raczej rozważna |
A ja wypośrodkowana .
Aragonte - Sob 27 Maj, 2006 12:23
| Panna_Marta napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | Ja, wbrew pozorom, raczej rozważna |
A ja wypośrodkowana . |
A ja naprzemiennie jedna albo druga
Gunia - Sob 27 Maj, 2006 14:33
A ja obawiam się, że romantyczna... Łącznie z całym egocentryzmem i innymi przywarami...
Jeannette - Sob 27 Maj, 2006 16:18
Ja też pół na pół.....a wolałabym tylko i wyłącznie rozważna być.
Bonduelle - Pią 02 Cze, 2006 19:42
Dla mnie Elinor jest niedoścignionym wzorem, drugi po Darii (z kreskówki na MTV o tym tylule *lol*) autorytet
Gabra - Sob 03 Cze, 2006 11:29
| Bonduelle napisał/a: | Dla mnie Elinor jest niedoścignionym wzorem, drugi po Darii (z kreskówki na MTV o tym tylule *lol*) autorytet |
Uwielbiam obie Eleonorę i Darię :smile: kiedyś w Darii była parodia "Rozważnej" a panicz Trent przyjechał na rumaku :smile:
Margarett - Nie 04 Cze, 2006 23:01
| Gabra napisał/a: | | Bonduelle napisał/a: | Dla mnie Elinor jest niedoścignionym wzorem, drugi po Darii (z kreskówki na MTV o tym tylule *lol*) autorytet |
Uwielbiam obie Eleonorę i Darię :smile: kiedyś w Darii była parodia "Rozważnej" a panicz Trent przyjechał na rumaku :smile: |
Tak...Daria jest prześwietna, jeszcze kilka lat temu oglądałam ją namiętnie, ale ostatnio trafiłam na odcinek jak Daria sprzedaje w orze...orzechowym świecie
niya - Nie 04 Cze, 2006 23:05
Mam Rozwazna i Romantyczna na poleczce. Podczytuje, ale musze sie zebrac, z czystym umyslem...
A przez MP nie przeszlam! zaczelam, ale w koncu zajelam sie obrona i innymi bzdetami;) nie poddam sie jednak!
Anonymous - Nie 04 Cze, 2006 23:12
| niya napisał/a: | A przez MP nie przeszlam! zaczelam, ale w koncu zajelam sie obrona i innymi bzdetami;) nie poddam sie jednak! |
Chyba jednak...
Jeannette - Pon 05 Cze, 2006 19:17
Więcej wiary Aine!
Anonymous - Pon 05 Cze, 2006 19:45
| Jeannette napisał/a: | Więcej wiary Aine! |
Jean ja to czytałam i odradzam każdemu o zdrowych zmysłach.
Typowa lektura na bezsenność i tyle.
Gunia - Pon 05 Cze, 2006 20:05
Eee tam.
Jeannette - Wto 06 Cze, 2006 16:15
Dokładnie. MP nie jest złe, mnie się podoba. Daj dziewczynie szansę, a nuż polubi? Dobra koniec OTa. To temat R&R.
ewelinka - Śro 07 Cze, 2006 20:05
Popieram Gunie i Jeannette. Każda powieśc Jane Austen ma coś w sobie
ewelinka - Śro 12 Lip, 2006 19:27
mi sie wydaje,ze chciala dac nam do zrozumienia,zeby nigdy nie mowic nigdy odnosnie milosci.Marianna przeciez dopiero pozniej zakochala sie w pulkowniku wiec duzo o ich uczuciu nie bylo jak pisac.Tak mi sie wydaje ale moge sie mylic.
elbereth - Czw 20 Lip, 2006 11:23
| anndzi napisał/a: | | Pułkownik Brandon- lubiana przez wszystkich postać została moim zdaniem za mało rozbudowana. Szkoda, że Jane nie napisała więcej o uczuciu jego i Marianne, tylko potraktowała to tak jakby już nie miała czasu, upchnęła wszystko na ostatniej stronie. |
Pewnie jestem w mniejszości, ale ja tam specjalnie pułkownika Brandona nie lubię. Mój stosunek do niego jest mniej więcej taki, jak Marianny i Willoughby'ego: zgadzam się, to dobry człowiek, ale bezbarwny - i nikomu na nim specjalnie nie zależy... Jest zwyczajnie nudny.
Świadoma jestem wszystkich wad Marianny, znam je aż za dobrze, bo w większości pokrywają się z moimi własnymi. :oops: Ale z drugiej strony może dlatego uważam ją za postać bardzo prawdziwą, rozumiem ją i darzę szczerą sympatią. Szkoda tylko, że Jane Austen stoi wyraźnie po stronie Eleonory...
Co do zakończenia, to nie podoba mi się zupełnie. Nie mogę uwierzyć, że Marianna naprawdę pokochała Brandona i że była z nim szczęśliwa. Wolałabym, żeby w jakiś sposób odzyskała swojego "słodkiego drania" Willoughby'ego. Oni naprawdę do siebie pasowali... :oops:
ewelinka - Pią 21 Lip, 2006 23:23
A wiesz,ze ja myslalam do samego konca ( no prawie samego ),ze jednak beda razem.Ze jego zona umrze i beda zyli dlugo i szczesliwie.Zwlaszcza po tym jak wyznal,ze jego miloscia zycia byla i jest Marianna
Gosia - Pią 21 Lip, 2006 23:24
Ale dobrze zyczylas zonie Willougbhyego
elbereth - Sob 22 Lip, 2006 16:13
Przyznam się, że ja też jej za dobrze nie życzyłam... :oops:
Mag - Pon 24 Lip, 2006 22:33
Kochane, mniejsza o jego żonę, ale pozbawić dobrego, wiernego pułkownika jego nagrody?!
Dobrze, że poza bawełnianymi podkoszulkami grzeje go ciepła Marianna( która w ciele KW ma czym grzać )
|
|
|