To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - W starym kinie

lizzzi - Nie 11 Mar, 2007 10:09

Wczoraj napisałam takiego pięknego posta i nie mogłam go wysłać. :cry: Pasjami lubię polskie przedwojenne filmy. Kiedyś regularnie je ogłądałam w "Starym kinie" Nie mam jakieś najbardziej ulubionych, po prostu podobają mi sie wszystkie. Pamiętam, że na "Wrzos" I Gehennę" jako nastolatka chodziłam do kina z koleżanką wiele razy. "Pani minister tańczy" to był nasz hicior ze względu na Żabczyńskiego i Mankiewiczównę.
lizzzi - Nie 11 Mar, 2007 10:16

AineNiRigani napisał/a:
Barszczewska z całą pewnością wojnę przeżyła. mam na to dowód w zakamarkach taty (a raczej tata ma :D )
Zdjęcie z autografem imiennym i wspomnienia z wspólnie zjedzonego obiadu :D

Barszczewska pojawia sie wraz z mężem i synem w "Dziennikach" Marii Dąbrowskiej z lat 1945-1950. Ponadto zagrała w filmie w latach 70. Mimo, że oglądałam tytuł mi uleciał, grał tam też Andrzej Szalawski i Włodzimierz Press.

Alison - Nie 11 Mar, 2007 10:33

Barszczewska po wojnie dużo grała w teatrze, a w TV mozna bylo zobaczyć jakieś fragmenty, pamiętam ją w roli Marii Stewart. Nawet jako starsza pani wciąż była przepiękna, a w kostiumie Marii wyglądała zjawiskowo. Sporo w filmach powojennych pojawiała się w rolach matek i innych staruszek ta słodka okularnica z Ada to nie wypada, która cudnie do Żabczyńskiego mówiła czy mogę z panem zrobić Wyyyywiad :wink:
Bardzo, bardzo chcę mieć te wszystkie filmy z powrotem, nawet z tymi powycinanymi i pozrywanymi taśmami, teraz taka technika, czy nie mógłby ktoś tego wszystkiego jakoś reaktywować? :sad: Te filmy to też całe moje dzieciństwo i niedzielne posiaduchy przed telewizorkiem.

Gosia - Nie 11 Mar, 2007 11:41

Powstał film na motywach historii Kazimierza Junoszy-Stępowskiego i jego żony.
To "Oszołomienie"
http://www.filmweb.pl/Osz...iptions,id=8448
W glownych rolach Maria Pakulnis i Władysław Kowalski.

Anaru - Nie 11 Mar, 2007 11:48

Chetnie bym to zobaczyla, dzieki za linka.
Zdaje sie, ze trzeba bedzie pokopac za tymi filmami...
Orientujecie sie moze, czy one zostaly u nas wydane jako DVD?

Gosia - Nie 11 Mar, 2007 11:52

Ada to nie wypada ;)

Jadwiga Andrzejewska:
http://filmpolski.pl/fp/index.php/211408

Anaru, dzieki za post i adresik :D

Gosia - Nie 11 Mar, 2007 12:01

Admete.
Przypuszczam ze chodzi Ci o film "Kłamstwo Krystyny".
http://filmpolski.pl/fp/index.php/22606
Choc ten sie chyba dobrze konczy...

Monika - Nie 11 Mar, 2007 12:14

Byłam wczoraj w MediaMarkt, za 9,90 kupiłam dvd "Manewry miłosne", film odświeżony cyfrowo, bardzo ładnie się ogląda. Może wydadzą kolejne :wink:
Dla mnie dawne niedziele były o wiele bardziej uroczyste niż dziś, był wspaniały koncert życzeń, stare kino, teatr dla dzieci, po kościele kupowało się kremówki i zasiadało przed telewizorem.

Gosia - Nie 11 Mar, 2007 12:22

Chyba sie wybiore do Media-Markt :mrgreen:
W Merlinie "Manewry miłosne" ale za 19,90.
Ja tez jakos przyjemniej wspominam te niedziele ze starym kinem...

Wlasnie znalazlam spis piosenek do filmu "Pani Minister tanczy" i przypomnialy mi sie te wszystkie zabawne piosenki i Ministerstwo Ochrony Moralnośc i Publicznej:
- "Na moje rady juz nie ma rady" Performed by Aleksander Zabczynski
- "Tak dziwnie mi, tak cudownie mi" Performed by Tola Mankiewiczówna and Aleksander Zabczynski
- "Habanita" Performed by Tola Mankiewiczówna
- "Juz nie moge dluzej kryc"Performed by Aleksander Zabczynski and Tola Mankiewiczówna
"Reformy pani minister" Performed by Tola Mankiewiczówna

:mrgreen:

Admete - Nie 11 Mar, 2007 12:46

Gosia - moze to ten, a może nie, bo ja naprawde zapamiętałąm nieszcześliwe zakończenia ;-) Byłam jednak wtedy naprawde mała i nie wiem, co jest prawdą, a co mi się tylko wydaje.
Mnie się marzy taka kolekcja z polskimi i hollywodzkimi starymi filmami, poprzedzona historią kina polskiego i opowieścią o złotych latach Fabryki Snów.

Anonymous - Nie 11 Mar, 2007 14:50

hollywodzka jest - kolekcja 50 filmów. Ciagle sobie ostrze pazurki i ciagle nie mam kasy ... :D
Admete - Nie 11 Mar, 2007 15:37

Aine zarzuć linkiem - drogie to jest?
Anonymous - Nie 11 Mar, 2007 16:07

w sumie nawet nie, ale chyba bez tłumaczenia. Poszukam i wrzuce do aukcji, ok?
Mag - Nie 11 Mar, 2007 20:10

Ach, ja tez oglądałam zawsze w"W strym kinie". Nie wiem kto je zapowiadał (taki w ciemnych okularach, radiowym głosem) ale cudo.

Admete, to nieszczęśliwe zakończenie to chyba "Wrzos" - brodniewicz nad trumną niedocenionej żony odkrywa, że zamiast się szlajać była samarytanką

Admete - Nie 11 Mar, 2007 20:33

Aine - poszukaj i wrzuc. Mag nie mam pojęcia, co to było, wlecze się za mna ta niewiedza od dzieciństwa i zatruwa mi życie ;-)
Gosia - Nie 11 Mar, 2007 20:51

Tez pomyslalam o "Wrzosie", w koncowce byly kwiaty (chyba wlasnie wrzos), ale kwiaty w reku ma mezczyzna.
Tyle tylko, ze ona miala meza, ktory najpierw jej nie kochal, a pozniej pokochal, gdy bylo juz za pozno..
http://filmpolski.pl/fp/index.php/22586

Admete - Nie 11 Mar, 2007 21:12

To chyba jednak ta Krystyna bardziej pasuje, tylko dlaczego ja sobie wymyśliłam to nieszczęśliwe zakończenie? ;-)
Gosia - Nie 11 Mar, 2007 21:14

Sklonnosci masochistyczne? ;)
Moze Ci sie dwa filmy skleily w jeden?

Admete - Nie 11 Mar, 2007 21:16

Byc moze skłonności masochistyczne, to by nawet pasowało. Ech a kto pamięta Kapitana Blooda i Jastrzębia morskiego ( oba filmy z Erolem Flynnem )? Ja bym chętnie współczesny remake tego pierwszego obejrzała, na przykład w postaci miniserialu zrobionego przez Brytyjczyków.
Kaziuta - Nie 11 Mar, 2007 22:31

Mag napisał/a:
Ach, ja tez oglądałam zawsze w"W strym kinie". Nie wiem kto je zapowiadał (taki w ciemnych okularach, radiowym głosem) ale cudo.

Admete, to nieszczęśliwe zakończenie to chyba "Wrzos" - brodniewicz nad trumną niedocenionej żony odkrywa, że zamiast się szlajać była samarytanką


"W starym kinie" zapowiadał Stanisław Janicki, który prowadzi obecnie bardzo ciekawą audycje w RMF Classic pt. Odeon Stanisława Janickiego. Na tej stronie mozna posłuchać archiwalnych nagrań tego programu.
http://www.rmfclassic.pl/index.html?a=odeon

Kaziuta - Nie 11 Mar, 2007 22:36

Na stronie przedszkola, które sie mieści w willi J.Smosarskiej, a którą to stronkę podałam kilka postów wczesniej wyczytałam, że J.Smosarska wróciła do kraju w
1970 r. Niestety zmarła już rok później w 1971 r.

migotka - Pon 12 Mar, 2007 07:20

u mnie tak "kulturalne" radia stacje nie działają;( w ogóle po jednej stronie domu działa mi trójka i w porywach pr2, po drugiej stronie-tam gdzie komputer tylko pr1- który zresztą bardzo lubię- tu o "starych" tematach mozna się wiecej dowiedzieć....
Marija - Pon 12 Mar, 2007 07:48

Kaziuta napisał/a:
"W starym kinie" zapowiadał Michał Janicki, który prowadzi obecnie bardzo ciekawą audycje w RMF Classic pt. Odeon Michała Janickiego.
Prawdę mówiąc, jakby mnie ktos znienacka zapytał, to bym p. Janickiego pochowała. Ile on ma lat?! Naprawdę coś niesamowitego, małym kajtkiem byłam - Janicki w ciemnych okularach "ghgh", małe kajtki mam - dalej Janicki w formie :roll:
Alison - Pon 12 Mar, 2007 08:22

Kaziuta napisał/a:
Na stronie przedszkola, które sie mieści w willi J.Smosarskiej, a którą to stronkę podałam kilka postów wczesniej wyczytałam, że J.Smosarska wróciła do kraju w
1970 r. Niestety zmarła już rok później w 1971 r.


Tak, jest pochowana na Powązkach w Alei Zasłużonych, składałm tak kiedyś kwiaty, w czasach wielkiego zakochania w starym kinie.

asiek - Pon 12 Mar, 2007 14:38

Marija napisał/a:
Prawdę mówiąc, jakby mnie ktos znienacka zapytał, to bym p. Janickiego pochowała. Ile on ma lat?! Naprawdę coś niesamowitego, małym kajtkiem byłam - Janicki w ciemnych okularach "ghgh", małe kajtki mam - dalej Janicki w formie

Zaregowałabym podobnie. To niesamowite, że jest jeszcze aktywny zawodowo - ma obecnie 74 lata. Wyczytałam, że cykl W starym kinie miał swoje początki w 1967 r. i był najdłużej nadawanym programem w telewizji polskiej.
Szanujmy wspomnienia... ta piosenka była chyba w czołówce.

Z aktorów "starego kina" z sentymentem wielkim wspominam Mieczysławę Ćwiklińską /1879-1972/. Z reguły grywała arystokratki: różnej maści baronowe, hrabiny, markizy i czyniła to z takim wdziękiem, że przyjemnie było na nią patrzeć. Szczególnie w rolach komediowych była niezrównana. :grin:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group