Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Agn - Pon 27 Wrz, 2010 14:42
Ja już ją nabyłam, podzielę się wrażeniami (i przeczytam - zapewne spoilerową - reckę) po lekturze.
migotka - Czw 30 Wrz, 2010 15:32
http://slowemmalowane.blo...-najemnicy.html
Średniowieczni najemnicy
Admete - Czw 07 Paź, 2010 16:04
Mario Vargas Llosa laureatem literackiego Nobla
Cieszę się - swego czasu zaczytywałam się jego książkami. Nareszcie jakiś sensowny wybór.
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html
Fibula - Czw 07 Paź, 2010 18:27
Vargas Llosa od wielu lat był wymieniany jako kandydat do nagrody, ale słyszałam, że był odrzucany z racji prawicowych poglądów, które nie bardzo pasowały komisji, preferującej twórców lewicowych. Też się cieszę
Aragonte - Czw 07 Paź, 2010 19:08
| migotka napisał/a: | http://slowemmalowane.blogspot.com/2010/09/william-urban-sredniowieczni-najemnicy.html
Średniowieczni najemnicy |
Mam już i cierpliwie czeka na półce na przeczytanie
Agn - Czw 07 Paź, 2010 22:27
Bardzo się cieszę z Nobla dla Llosy - od lat mu się należała. Mniejsza o jego poglądy.
trifle - Pią 08 Paź, 2010 16:05
Odebrałam "Ludzi na walizkach" Hołowni i od razu przeczytałam. I trochę jestem rozczarowana. Że tego tak mało, że tak szybko się przeczytało, że o tych najciekawszych przypadkach już słyszałam w nagraniach ze spotkań u dominikanów krakowskich.
Teraz przeglądam - chwała Bibliotece Uniwersyteckiej - Kościół dla średniozaawansowanych i też specjalnie nie będę miała tam co czytać. Łe We Wrocławiu zostały jeszcze "Tabletki z krzyżykiem", zobaczymy, jak z tym będzie..
Alicja - Pią 08 Paź, 2010 19:16
| trifle napisał/a: | | "Tabletki z krzyżykiem", |
powinny być ciekawsze od dwóch poprzednich pozycji, chociaż mnie najbardziej wciągnęła pozycja - Monopol na zbawienie. Mnóstwo historii, ciekawostek, dygresji i anegdot.
Admete - Pon 18 Paź, 2010 20:04
Jak mi się ostatnio sympatycznie W pustyni i w puszczy czytało Naprawdę A teraz Hobbit.
Agn - Pon 18 Paź, 2010 20:10
Admete, a jak ostatnio wetknęłam nos w "Szatana z siódmej klasy"... o rany... ze wzruszeniem czytałam zakute niemal na pamięć stronice. Jest coś w tym starszych książkach dla młodzieży, że się je miło czyta... Tudzież górę biorą nad nami sentymenty.
W chwili obecnej szukam sobie "Szkoły narzeczonych" M. Kruger. Wiem, że to książka o panienkach, które się uczy jak być świetną kurą domową, ale czytałam ją za młodu kilka razy jako jedną z tych dziewczyńskich książek i do dziś miło wspominam lekturę.
Admete - Pon 18 Paź, 2010 20:47
Ja to raczej zawodowo niż sentymentalnie, ale i tak miło
Tamara - Wto 19 Paź, 2010 18:59
| Agn napisał/a: |
W chwili obecnej szukam sobie "Szkoły narzeczonych" M. Kruger. Wiem, że to książka o panienkach, które się uczy jak być świetną kurą domową, ale czytałam ją za młodu kilka razy jako jedną z tych dziewczyńskich książek i do dziś miło wspominam lekturę. |
O psiakość , nie znam muszę przeczytać
Agn - Wto 19 Paź, 2010 21:48
http://www.empik.com/szko...71585,ksiazka-p
Tylko strasznie głupia okładka jest. Szukam wszędzie starszego wydania, takiego, jak ja za młodu czytałam, kiedy wypożyczałam książkę z biblioteki. Ech... Może kiedyś dorwę.
Btw jeszcze jedna książka mi doszła do wykupienia, choć też rozejrzę się za starszą wersją. Wczoraj sprzątałam swój pokój i... skonstatowałam, że gdzieś mi wcięło "Hrabiego Monte Christo"! ZGROZA!!! Nic to, poszperam po antykwariatach i sobie odkupię, bo nie wiem, co się z moim egzemplarzem stało, nie pożyczałam go nikomu, a nie ma...
Anonymous - Wto 19 Paź, 2010 21:54
Agn też mam sentyment do tej książki.
I też miałam inną okładkę ta co wkleiłaś jest debilna, ale lepsza od tej http://allegro.pl/szkola-...1275759737.html
Agn - Wto 19 Paź, 2010 22:06
O matko, faktycznie kretyńska. Wolę się nie zastanawiać, co grafik miał na myśli...
Anonymous - Wto 19 Paź, 2010 22:14
Nie wiem czy to taka filozofia zrobić normalną okładkę?
Agn - Wto 19 Paź, 2010 22:17
Bez choćby skrawka majtek? Nie, nie da się, jak widać. Nie szkodzi, że książka chyba przedwojenna. Choć kawałek bielizny (współczesnej!) być musi. Hmpf...
Alicja - Czw 21 Paź, 2010 12:07
| Agn napisał/a: | | Wolę się nie zastanawiać, co grafik miał na myśli... |
coś a'la stringi miał na myśli , głębiej nie będe się zastanawiała
Tamara - Sob 23 Paź, 2010 12:39
A w ogóle to chyba jest część męskiego korpusu , bo damskie biodra to się ciut wyżej zaczynają i kobiety nie mają takiej muskulatury tuż nad pachwiną więc w ogóle to dziwaczne . Ale na przełomie lat 80/90 takie okładki były modne...
migotka - Nie 24 Paź, 2010 16:31
http://slowemmalowane.blo...idzia-nikt.html
nikt nie widział, nikt nie słyszał
http://slowemmalowane.blo...i-w-sniegu.html
stokrotki w śniegu
http://slowemmalowane.blo...-z-francji.html
zamówienie z Francji
http://slowemmalowane.blo...eci-krol-z.html
Król z żelaza
migotka - Śro 27 Paź, 2010 21:20
http://slowemmalowane.blo...niak-willa.html
Willa
Anonymous - Nie 21 Lis, 2010 11:19
Jeśli ktoś ma ochotę na moje nieudolnie spisane wrażenia z "Bóg. Życie i twórczość" autorstwa Szymusia
Agn - Nie 21 Lis, 2010 18:29
Ja zaś w końcu nabyłam Zamówienie z Francji Ani Szepielak i przed chwilą skończyłam czytać. No i co? I przeczytałam z wielką przyjemnością. Książka jest tak lekka, że bardzo chętnie wracałam do niej w każdej wolnej chwili, by przeczytać, co będzie na kolejnych kartkach.
Nie zostałam przytłoczona żadną wielką piękną idealną Prowansją (a o palmę pierwszeństwa w tych zawodach walczy z wielką piękną idealną Toskanią, opiewaną na zmianę z rzeczoną Prowansją w większości ostatnio wydawanych książek (mam takie wrażenie), czego powstaje na kopy, a przed nami pewnie jeszcze trochę). Rodzinne tajemnice nie wykraczają poza racjonalizm, choć nie wiem, czy sny Ewy to nie za proste rozwiązanie sprawy. Ale okej, ars poetica. Nie przytłoczył mnie wątek romantyczny, nie drażnili bohaterowie. Właściwie to każdego lubiłam (no może poza Jurkiem, z wiadomych względów), a z Aleksandrem chętnie bym się zakolegowała (istnieje może pierwowzór tej postaci?). Albo mógłby być moim bratem. Nawet młodszym, niech będzie. Świetny dzieciak, z pasją, inteligentny i zabawny.
I wszystkie wątki, które się pojawiają w powieści też bardzo mi odpowiadały. Miałam ładny misz-masz w obyczaju, a w samym środku była bardzo sympatyczna bohaterka.
A najbardziej to mnie się chyba Gerard podobał. Z jednej strony przeraźliwie komicznie wypadały wszystkie jego dialogi, kiedy facet poważnie deklamuje jak nie Sienkiewiczem, to Orzeszkową, ale z drugiej strony... tylko w ten sposób można było zapewnić romantycznej duszy słowa wypowiadane w taki, a nie inny sposób, co podbiło moje serce.
Tak więc - Aniu, książka bardzo fajna i chętnie przeczytam następną, która wyjdzie spod twojego pióra. Na razie Zamówienie z Francji podrzucam mamie - poczyta sobie, jak tylko skończy Zakręty losu Agi Lingas-Łoniewskiej.
akne - Nie 21 Lis, 2010 20:02
Własnie Admete mi podrzucila informacje o Twojej opinii Dzieki, bardzo się cieszę, że się Ci podobało. Tym bardziej , że dostrzegasz pozytywny tam, gdzie inni widzieli juz negatywy.
Pozdrawiam cieplo.
Agn - Nie 21 Lis, 2010 21:40
To znaczy? Bo z tego co pamiętam dziewczynom się podobało i chętnie by sięgnęły po dalszy ciąg.
Chyba że coś mnie ominęło...
|
|
|