To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Loana - Wto 11 Sty, 2022 13:58

BeeMeR napisał/a:
Odłóż Faith, serio. Są inne dramy.

A do szycia sobie w tle puszczam, bo jak szyję to mam tak połowę uwagi i nie muszę nawet tyle przewijać, bo się często na ekran nie patrzę :P Więc szyć wolę przy dramach, które mnie mocno nie wciągają :P
Chcę w końcu COŚ ukończyć z LeeMinHo :P Plus jestem nawet ciekawa wątku królowej i króla, czy się jakoś ładniej rozwinie. Więc pewnie powoli coś tam będę przy szyciu puszczała.

BeeMeR napisał/a:
Mnie się Payakorn podobał jak wiesz, pan jest bardzo fajny, panią bym wymieniła, bo jest najsłabszym elementem dramy :roll:
Wszystkie tajemnice i zależności zostaną łopatologicznie wyjaśnione, bez obawy :wink:

Pani najsłabsza? Szkoda :( bo na razie jest najsłabsza wizualnie, tzn ona jest dla mnie trochę brzydka. Plus nie do końca rozumiem jej zachowanie, nie chce przepowiadać to czemu przepowiada >_< no jakaś trochę nielogiczna laska. No to tym razem będę dla pana oglądała, bo pan naprawdę ciekawy i ładny :P

BeeMeR - Wto 11 Sty, 2022 14:20

Aktorsko też najsłabsza, niestety. Uciekać w jednym kapciu poradzi, ale sceny miłosne i poważniejsze kładzie głupim krzywieniem się :roll: Ja tam lubiłam internistkę z hotelu, choć może nie od początku.
RaczejRozwazna - Wto 11 Sty, 2022 14:24

Jadę sobie z tym naukowcem z XVII bodaj wieku i mam trochę mieszane uczucia. Tzn. dwa pierwsze odcinki mnie nawet wciągnęły choć sporo przewijałam, ale im dalej tym trudniej. Głowna bohaterka reprezentuje sobą typowo skośną "sweetie", które ja średnio trawię.

No, dojadę do romansu i zobaczę.

Niemniej "Red Sleeve" wydają mi się o klasę lepsze, a jeśli chodzi o walory wizualno-nastrojowe - o trzy.

Admete - Wto 11 Sty, 2022 16:43

Bo Królowa to już drama sprzed kilku lat. Rozważna ja bym na twoim miejscu popróbowała tych nowych, pełno ich na Netfixie.
Loana - Wto 11 Sty, 2022 17:09

A co Rozważna ogląda?
RaczejRozwazna - Wto 11 Sty, 2022 17:45

Queen In-Hyuns Man Podoba mi się główny bohater, ma dużo ciepła w sobie, ale ta dziewczyna olaboga, przynajmniej na razie.

Ale jest też opcja, że po prostu pociągają mnie dramy stricte kostiumowe? :mysle: pamiętam że byłam zachwycona chociażby tym chińskim filmem Hua Mulan.

Spróbuję jeszcze Healera, którego polecałyście.

Zobaczyłam Twoje Oski Admete - o czym jest Hometown Cha Cha Cha i Do You like Bhrams?

BeeMeR - Wto 11 Sty, 2022 19:04

RaczejRozwazna napisał/a:
Queen In-Hyuns Man Podoba mi się główny bohater, ma dużo ciepła w sobie, ale ta dziewczyna olaboga, przynajmniej na razie.
Oni chyba w 5 odcinku będą mieli kissu (ona mu będzie wmawiać, że to powitanie czy coś w ten deseń)- jak nie kliknie to szukaj czegoś innego :kwiatek:
Admete - Wto 11 Sty, 2022 19:33

RaczejRozwazna napisał/a:
Hometown Cha Cha Cha


To jest taka sympatyczna drama z akcją osadzoną w małym, nadmorskim miasteczku. Przyjeżdża do niego - trochę przymuszona okolicznościami życiowymi - dentystka z miasta. Na początku nie potrafi sobie znaleźć miejsca wśród mieszkańców, ale stopniowo pozbywa się wielkomiejskich nawyków, poznaje ludzi i znajduje miłość. Nic odkrywczego, ale krajobrazy są śliczne, główna para sympatyczna i są też przepiękne role starszych pań. Zasadniczo to dla mnie i Aragonte ta drama byłą bardziej o małym miasteczku niż o romansie.

RaczejRozwazna napisał/a:
Do You like Bhrams?


To drama o kobiecie, która po skończeniu studiów ekonomicznym bodajże postanowiła spełnić swoje marzenia i zrobić studia podyplomowe ze skrzypiec. Nie była aż tak dobra i utalentowana jak inne osoby, ale bardzo chciała zrealizować swoje plany. W fundacji zarządzającej jej uczelnią ( odbywała tam staż ) spotkała światowej sławy pianistę, który właśnie przeżywał kryzys. Drama jest o starych i nowych uczuciach, realizacji własnych marzeń, planów, o rodzinie, samodzielności. Jest tam trochę podgryzania uczelnianego, ale da się to przeżyć.

RaczejRozwazna - Wto 11 Sty, 2022 19:43

Ta pierwsza brzmi ciekawie, dziękuję!
Admete - Wto 11 Sty, 2022 19:46

Obie są na Netfixie. Hometown nawet z polskimi napisami.
Aragonte - Wto 11 Sty, 2022 21:24

A ja zrzędnę, że nie znalazłam na razie czasu (praca, wrrr) na nadrobienie nowych odcinków Bulgasal. No straszne :wink:
Admete - Wto 11 Sty, 2022 21:42

A miałam cię pytać, jak ci się podobały.
Aragonte - Wto 11 Sty, 2022 21:51

Po posiedzeniu nadrobię :( Na pewno będą mi się podobały :mrgreen:
Admete - Śro 12 Sty, 2022 04:50

Liczę na to 😉
Loana - Śro 12 Sty, 2022 10:09

Ja sobie obejrzałam drugi odcinek tej dramy o różanej prorokini, nazwy nie pamiętam. Zaczęłam też trzeci, zabawnie jest. Na pewno nie jest to drama wysokich lotów, ale ciekawie jest, bo bardzo dużo osób chce zabijać i szkodzić, a główny sympatyczny jest, można oglądać :)
BeeMeR - Śro 12 Sty, 2022 11:10

Toż pisałam, że to klasyka "zabili go i uciekł" :lol:
Ale ja takie lubię :mrgreen:

RaczejRozwazna - Śro 12 Sty, 2022 13:31

Jadę jednak dalej z menem królowej - krótkie te odcinki, przewijanie też swoje robi - i od romansu (czy też początkowo "romansu") jest już fajniej - na tyle, że nie zwracam specjalnie uwagi na fabułę :-P Chociaż przyznam, że wątek zmieniania historii sympatyczny.
Między bohaterami iskrzy aż miło. Nawet fakt, że początkowo to ona za nim biega mi (aż tak jak zwykle) nie przeszkadza. Baaaardzo mi się podoba główny bohater, aż jestem zdziwiona - świetnie odgrywa rolę niby uczuciowo zdystansowanego, który czasami jednak żarliwością onieśmiela nawet tę "hej ho do przodu" heroinę. :rumieniec:
Dziewczę ( :-P ) od czasu gdy się zakochało też jest mniej denerwujące.
Chyba dojadę do końca bo jestem ciekawa jak rozwiążą problem, hm, niedopasowania czasowego. :lol:

Loano - jeśli szukasz ładnych romansów to polecam, tylko przetrwaj do 5-go odcinka :wink:

Loana - Śro 12 Sty, 2022 13:43

RaczejRozwazna napisał/a:
Loano - jeśli szukasz ładnych romansów to polecam, tylko przetrwaj do 5-go odcinka :wink:

Mam to na liście i się już nawet przymierzałam, więc pewnie w końcu ruszę :) Daj tylko znać, czy się dobrze kończy, bo lubię to wiedzieć :)

RaczejRozwazna - Śro 12 Sty, 2022 13:58

Napiszę, aczkolwiek ta opowieść nie wygląda na taką, co by się miała źle zakończyć :-D Ale głowy nie dam, bo bohater mocno ryzykuje, żeby się z ukochaną zobaczyć :wink: No i wątek zmieniania wydarzeń bywa zgubny. A nuż bohaterka jest potomkinią jednego z wrogów bohatera - zabitego w kolejnej wersji zmienionej historii - i się np. nie narodzi?

Sama jestem ciekawa :-)

Admete - Śro 12 Sty, 2022 15:36

Dajcie jakieś propozycje nazwy dla następnej odsłony wątku...
Loana - Śro 12 Sty, 2022 16:27

"Drama dramę dramą pogania - i tak miesiąc po miesiącu"
"Kij w oko za niektóre zakończenia - dramaland po raz 20sty"
"Nie DRAMAtyzujmy - w końcu to dopiero 20sty raz"

BeeMeR - Śro 12 Sty, 2022 16:36

Mnie się szczególnie podoba to ostatnie :lol:
Admete - Śro 12 Sty, 2022 17:48

Ostatnie ;)

Aragonte - tu jest trochę na temat bulgasal jako stworzeń z folkloru. Różni się od pomysłów w serialu.

https://folkency.nfm.go.kr/en/topic/detail/5534

Trzykrotka - Śro 12 Sty, 2022 20:23

Fajny tytuł nowego wątku, podoba mi się - ten ostatni :lol: Miałam mglisty pomysł innego typu, ale tylko mglisty, więc zanim się wykrystalizuje :mrgreen: może dojedziemy do numeru 22.

Nic ostatnio nie oglądam, to i nie piszę. Zaglądam tylko w jakieś kompilacje na YT, a to zabawnych momentów, a to zapowiedzi.
Odnośnie aktorów - nawiązując do tego, co pisałyście - to - Loana :kwiatek: chyba jedyną dramą w której Lee Min Ho nie gra bogatego cudaka albo króla oraz nie chodzi w historycznym kostiumie jest Personal Taste. Trochę dziwnie tam jest stylizowany, z czupurkiem na głowie i w przykrótkich spodniach, ale gra mlodego architekta, który dopiero przebija się w branży i żeby obejrzeć dokładnie pewien fascynujący go dom, wprowadza się tam jako lokator, udając geja - bo właścicielka domu to samotna dziewczyna, musi czuć się bezpiecznie.
Bardzo sympatyczna drama, ale na tyle wiekowa, że pewnie jej nie łykniesz.

I słówko o Yoo In Nie, czyli aktorce z Queen In Hyn Man. Ona jest naprawdę cudowna i ja za nią przepadam :serduszkate: Trzeba przywyknąć oczywiście, ale jak się przejdzie jej charakterystyczny timbr głosu i twarz, która nie ukrywa, że została na wszystkie strony poprawiona przez chirurgów z Gangnam, to człowiek doskrobuje się do dobrej aktorki, która ma komediowy pazur, ale jędzę do kwadratu potrafi zagrać koncertowo (w The Greatest Love albo w The Man From The Star) i jest po prostu uroczą kobietą. Jaka ona była świetna w My Secret Hotel, do zakochania! I w Goblinie, żałuję, że nawet dla niej nie dałam rady tego dzieła obejrzeć. Ale mam na pociechę Touch Your Heart.
W Queen In Hyun Man chemia jest tym wyraźniejsza, że aktorzy byli wtedy parą w życiu, więc i gorącość ekranowa jakoś sama się rodziła.

BeeMeR - Śro 12 Sty, 2022 21:00

Ja oglądam tajskie cudo - oj, gdyby to była lepsza jakość to bym sobie wycięła i zachowała wątek awanturnmiczo-romantyczno-przygodowy odcinając wszystko co przewijam: bandziorów, mamuśkę, miastowych, wrzaskulce, homo-niewiadomo, omc gwałcicieli (bo już dwa razy, właściwie licząc początek trzy próbowano pannę zniewolić i raz pana, coby się nie czuł niedoceniony, w końcu jest równouprawnienie płciowe, jak dowodziły dwie draq queens ;) dodatkowo dwie inne rozdarte siostrzyczki już pana chciały poślubić i nawet ustaliły dni jak się będą nim dzielić :wink: ) itp. itd. No trochę odrzutów jest, ale przygód też co niemiara :mrgreen:
Niedawno skakali przez drut kolczasty, wpadli do kopalni licho wie czego, były liczne kąpiele w wodospadach, sadzawce z lotusami, wędrówki przez dżunglę, pola ryżowe, wpadali do pułapki na słonie, spali na drzewie, na cmentarzu, w przejściu podziemnym i gdzie jeszcze się dało, że o pobycie na wyspie na początku nie wspomnę - i to bym sobie zachowała na poprawę humoru. Romans jest typu push-pull, bardzo dynamiczny, obecnie, w 2/3 dramy już się przyznali (z bardzo ładnym kissu), jak są dla siebie ważni i że się nie chcą rozstawać. I że trudno im zasnąć bez drugiego obok ;)
Jesteśmy w prowincji Phetchabun, czyli przeskoczyliśmy Bangkok szerokim łukiem wylądowaliśmy na północy - to pewnie przez tą dżunglę tak szli i szli ;) Ale chyba powoli wracamy do cywilizacji.
Takie tam głupotki :mrgreen:
Tytułu nie jestem w stanie spamiętać, zaczyna się od Ruk... i wczoraj pół dnia śpiewało mi się w związku z tym Ruk Ja O Dil Deewane ;)
tytuły bolly to przynajmniej wpadały w ucho w piosenkach :wink:
Całe szczęście, że przynajmniej tajscy aktorzy i aktorki stosują łatwe ksywki przed nazwiskami, idzie ich dość łatwo zlokalizować ;) Mike, Aom, Ken, Jamie itp.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group