To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Agn - Pią 18 Mar, 2016 18:58

Miałam się relaksować przy Kropeczkach, a tymczasem Kropeczki pokazały mi gest Kozakiewicza. No tak mnie zasmutkować! Nie bawię się tak! *foszek*
Odcinek mi się oczywiście bardzo podobał. Potwornie był smutny, a trudna decyzja pani doktor - jak ja się cieszę, że takich nie muszę podejmować. Rzecz jasna drama trochę pojechała po najmniejszej linii oporu, bo nie ma czasu na prawdziwy dramat, gdzie obaj panowie robiliby co mogli, żeby przekonać, że to właśnie jego trzeba ratować. No to ten starszy ustąpił pola młodszemu - niech będzie. I tak się nawzruszałam.
Tudzież Smoki tak mnie przeorały, że mi już naprawdę niewiele trzeba, by zacząć szlochać.
Końcowe wyznanie - przepiękne. Jak ładnie można wyznać komuś uczucia. Nawet nie zastanawiałam się, czy doktórka aby z wrażenia nie przyszyje Shi Jinowi tej koszulki do rany. Mniejsza! Było pięknie! :serce:
Podoba mi się ten młody złodziejaszek, co teraz przeszedł na jasną stronę mocy i został żołnierzem. Mam nadzieję, że nie po to, żeby zginąć marnie, za trumnę mając tylko swój mundur.
Hug drugich bardzo ładny. Wprawdzie musiałam sobie pokrzyczeć na pannę: "No żesz obejmij go i ty, ty durna... no, tak lepiej!", bo zesztywniała momentalnie (ile kobiet sztywnieje w objęciach faceta, którego kochają do szaleństwa?), ale z jego strony - istne cudo.
Diamencik mniemam zdąży mnie w ciągu tej dramy jeszcze nie raz zirytować tak, że będę chciała spuścić na niego fortepian. Żołnierze powinni dostac pokojową nagrodę Nobla tak z marszu, że go z takim spokojem znosili, zamiast raz a porządnie znokautować, żeby nie przeszkadzał.
BeeMeR napisał/a:
mam nadzięję, że będzie to wybuch strategicznych fotek :serduszkate:

Tak! Tak! Tak! Powinnyśmy zostać przykładnie ukarane!!! :flirtuje1:
BeeMeR napisał/a:
A żeby to pierwszy raz - drugi pod rząd co najmniej, bo i Happy New Year był ciężkostrawny. Mam wrażenie, że Dilwale robiła ta sama ekipa (acz wiem, że nie do końca) tylko po ciemku :zalamka:

Oj, to ja myślałam, że gnioty mu się zdarzały za młodu, a teraz to może sobie przebierać ile wlezie.
BeeMeR napisał/a:
po całodziennym szukaniu rannych w gruzie panowie są czyści i wystarczy twarz opłukać z nieistniejącego kurzu (a że są nagle skłonni do hugów mi nie przeszkadza tym bardziej :serduszkate: )

Czy ja muszę koleżance przypominać, co Koreańczycy-genialny-naród wynaleźli jeszcze zanim nastał Joseon? :lol:
BeeMeR napisał/a:
nie wyobrażam sobie kręcenie tego w wersji live, to musiała być przedprodukcja

Czy ja wiem? Z Heirsami się nie pieszczono, a w Stanach kręcili. Daliby radę nakręcić, dla Koreańczyków to nie pierwszyzna. Podejrzewam, że nakręcili wcześniej, dlatego że drama miała wejść chyba od razu na rynek chiński, a tu panują żelazne zasady kręcenia całości, dopiero potem emitowania w telewizji.
BeeMeR napisał/a:
Z drugiej strony tak sobie pomyślałam, że gdyby to grała ją PSH to by tak charakterystycznie dla siebie mrugała powiekami z niedomkniętą buzią, by wykazać jak wielkie znaczenie ma dla niej wyznanie - to już wolę tą aktorkę :P

Ja zdecydowanie wolę. Ona tak naprawdę mięknie, a że walczy sama ze sobą, to inna sprawa.
Aktorka, jako rzekłam, w TWTWB w ogóle mi się nie podobała (i nie pomagały w polubieniu idiotyzmy typu niewidoma obsługująca telefon dotykowy - nie głosem, jeśli ktoś chce spytać! paluszkami!), ale tu podoba mi się bardzo.
BeeMeR napisał/a:
trzecią parę-nie parę - lekarzy. tam przynajmniej coś się dzieje :lol:

Oni są cudowni! Rozbroili mnie pod koniec siódemki z dialogiem, że on wciąż nie jest żonaty.
Ona: Co robiłeś przez tle czasu?
On: Odezwała się...
Trzykrotka napisał/a:
No to mamy "dla każdego coś miłego." Od pani KES nigdy nie oczekiwałam głębi mądrości ani scenariusza, który rzuci świat na kolana :mrgreen: Może dlatego nie jestem rozczarowana. Kropki są tak samo powierzchowne, czy wykreowane w sztucznym świecie. jak AGD, Ogórdek czy Heirs. Chciałam od nich romansu - i mam taki, który w pełni mnie cieszy. Dorosły, pełen dylematów jakie mają dojrzali ludzie, opowiadający dzieje pary, z której obie strony bardzo mi się podobają jak chodzi o postaci i aktorów. Nie ma rozdzierania szat, lania łez i takich tam. Jak dla mnie skrojona drama, na tyle, że czekam na każdą środę.

Mam tak samo. Oczekiwałam romansu i go dostałam. Jest mi zielono. Dramaty i palpitacje serca mam gdzie indziej. Drama mi się bardzo podoba taka jaka jest. Podejrzewam, że będę ją oglądała po wielokroć. :serce:
Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, obejrzyj to i posłuchaj
https://www.instagram.com...-by=yunkyunsang

Aaaawwwww!!! Jaka śliczna kula futra!!! :serce:
Aragonte napisał/a:
Mo Hyul (tzn. aktor) ma chyba dwa kociaki - obłędne są :serduszkate: :serduszkate:
Słodziarstwo...

Och, cudności!!! :serce2: Fajny ten filmik, gdzie kotki skaczą w zwolnionym tempie - ten drugi się nagle pojawia znikąd. Super! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
albo IMHO beznamiętna albo lekko histeryczna (i tych scen nie do końca kupuję)

Kiedy doktórka jest histeryczna? :co_stracilam:
Admete napisał/a:
Napisałam post i skasowałam. Szkoda, że nie można podyskutować i wolno się tylko zachwycać. Czuję się ograniczona w wolności wypowiedzi, ale się nie obrażam.

:przytul:
Nie chodzi o to, że się musisz zachwycać, ale w kółko piszesz to samo tak długo, aż w końcu... nie wiem, co osiągniesz - zrobi nam się przykro, bo wolimy romansidełko od czegoś innego i będzie nam głupio i wstyd. :P W którymś momencie zaczyna to wyglądać, jakbyś za wszelką cenę chciała skosić to, że nam się drama podoba, a nie bierzemy się za Signal. Wiem, że Signal jest dobre, obejrzałam pierwszy odcinek, ale to inne dramy mnie przykuły, nic na to nie poradzę. :)
Mam nadzieję, że napisałam to na tyle ok, że nie zostanie moja wypowiedź nadinterpretowana i nie wywoła jakiejś głupiej kłótni.

Biorę się za Kropki nr 8. Juuhuuuuu!!!

BeeMeR - Pią 18 Mar, 2016 19:19

Cytat:
Szkoda, że nie można podyskutować
Przecież można :kwiatek:
Tylko wypowiedź "mi kropki nie leżą bo są niedorobione" tuż po zachwytach Trzykrotkowych to taka dyskusja jak ta moja o smoczych kaskaderach ;) Pozwól jej (i reszcie) cieszyć się do woli fazą Kropek, jak ona przeczekuje Smoki :kwiatek:

Agn napisał/a:
Czy ja muszę koleżance przypominać, co Koreańczycy-genialny-naród wynaleźli jeszcze zanim nastał Joseon? :lol:
No co, co?

Agn napisał/a:
, a w Stanach kręcili.
Ale tylko początek - a reszta przykładnie w Seulu, więc może być live.
A tu pół dramy w plenerze, sporo w Grecji (i to rzecz jasna było kręcone pierwsze) trochę w szpitalu - pewnie, ze jakoś by dali radę, ale lepiej to kręcić w blokach: Grecja/szpital/plener elektrowni.

Agn napisał/a:
Kiedy doktórka jest histeryczna? :co_stracilam:
lekko histeryczna - jak wpada na nieistniejąca minę czy spada z klifu - krzyczy wtedy co jej w duszy gra - mówiłam, że mi te sceny nie leżą - no ale ładne zagrało w 8 na koniec ;)
Agn - Pią 18 Mar, 2016 19:23

BeeMeR napisał/a:
No co, co?

Pani kochana, nie pamiętasz?
.......................a Smoki oglądała? ;)
BeeMeR napisał/a:
A tu pół dramy w plenerze, sporo w Grecji (i to rzecz jasna było kręcone pierwsze) trochę w szpitalu - pewnie, ze jakoś by dali radę, ale lepiej to kręcić w blokach: Grecja/szpital/plener elektrowni.

Na pewno jest to wygodniejsze, wychodzi taniej i nie wykańcza ekipy. :)
BeeMeR napisał/a:
jak wpada na nieistniejąca minę czy spada z klifu

No, wchodząc na minę (nie wiedząc, że jej tam nie ma), czy lecąc z klifu to ma pełne prawo histeryzować ile wlezie. Myślałam, że coś innego nabroiła.

Agn - Pią 18 Mar, 2016 19:29

Krzywy uśmieszek, to spojrzenie i... bum!
:thud:



Zdecydowanie domagam się jakiegoś wachlarza!

Admete - Pią 18 Mar, 2016 19:37

Nie napiszę ;) Trallla la :lol: Bo musiałabym wypowiedź o zgrozo ....wykropkować ;)
Agn - Pią 18 Mar, 2016 19:39

Admete napisał/a:
Bo musiałabym wypowiedź o zgrozo ....wykropkować

Oż ty! :lol:

BeeMeR - Pią 18 Mar, 2016 19:40

Za to jutro się spotkamy i możesz śmiało powiedzieć co ci się nie podoba - bez kropkowania :kwiatki_wyciaga:
Agn - Pią 18 Mar, 2016 19:40

A jak trzeba będzie wypipczeć? :lol:
BeeMeR - Pią 18 Mar, 2016 19:41

To będziemy miały ubaw :lol:
Admete - Pią 18 Mar, 2016 19:42

Nie umiem pipczeć ;) Pipczeć może Agn ;) W ogóle co to za słowo - pipczeć ;) Brzmi zdecydowanie nieprzyzwoicie :rotfl:
Agn - Pią 18 Mar, 2016 19:46

Admete napisał/a:
Brzmi zdecydowanie nieprzyzwoicie

Wypsło mnie się.
Hmm, faktycznie brzmi... :lol: Ja już się lepiej nie odzywam, bo znowu zrobię z siebie wariata. :lol:

BeeMeR - Pią 18 Mar, 2016 19:49

:rotfl:
Aż mi się oczy spociły z uchachania :mrgreen:

Admete - Pią 18 Mar, 2016 20:42

Jak widzicie trzeba mnie opieprzyć elegancko, to od razu ruch w interesie ;)
Agn - Pią 18 Mar, 2016 20:45

No, nie licz, że będę regularnie kogokolwiek opieprzać, bo się do tego nie nadaję. Wolę mieć tu niepieprzniętą atmosferę. ;)
Agn - Pią 18 Mar, 2016 20:59

Łiiiiii!!! Jaka cudna końcówka ósemki! Bo już chciałam bluzgać na doktóreczkę, że brzydko powiedziała naszemu kapitanowi, że się od niego uwolni. Dobrze jej tak! Dobrze, że nagrała sobie różne takie i owakie i DOBRZE, że nie poszło nagranie, które miało być dla jej matki.
Że też go nie skasowała.
Oj, pięknie teraz będzie. Już sobie wyobrażam, jak będzie zażenowana iść przez obozowisko. DOBRZE JEJ TAK! :twisted:
Zapowiedź 9tki pokazuje, że będzie emocjonująco, jak zawsze.
Szkoda mi lekarza, tego od żony w ciąży. Strasznie przeżywa. I jeszcze mu spoko-gościu dowalił. No kurde, ja wiem, on mógłby zginąć, ale to normalne, że jak się wszystko wali, to człowiek ucieka. Mam nadzieję, że to zrozumie i przestanie myśleć, że zawiódł.
Podobają mi się ten starszy lekarz i pielęgniarka - oboje zdecydowali się zostać, a cudni są razem, że miło popatrzeć. Rany, prawie się kobieta udławiła kubkiem, tak szybko piła, cokolwiek jej podał. :mrgreen:
Generalnie jedyne, co mi zgrzyta, to to, że drama nie jest łaskawa pokazać, o co chodzi drugim. Przeszłość, tj. spotkanie i droga do związku - spoko, wszystko super. Ale czemu teraz zachowują się tak dziwnie? Jak para dzieciaków czasem. Teraz też - lgnęli do siebie, tu muzyka w tle, ona krok do przodu... a ten krok w tył, salut i zwiewa. Czemu ktoś mu kij w tyłek wciska? Wiem, że papa generał różne mu insynuacje strzelał, ale... ale... nie od tego są dramy, by słuchać zawziętych rodziców. ;)
Dobra, idę spać. Do zobaczenia jutro! :mrgreen:

Aragonte - Pią 18 Mar, 2016 23:11

Admete, pamiętasz o Signal dla mnie? :mrgreen:

Jakby ktoś nie widział - nowe foty, z poranionym i rozchełstanym nieco YBJ:
https://www.facebook.com/...972762962819125

Zaczyna mi być porządnie smutno, że Smoki zaraz się skończą :cry2: :cry2:
Dzisiaj widziałam chyba pożegnalne fotki, które ekipa strzelała sobie na planie - BYH w stroju Jadowitej Sroki i ze stuwatowym uśmiechem :serce: wydurniający się z aktorem grającym ajussiego (naszpikowanego strzałami), ze swoim kaskaderem, z dramową mamusią... Trochę tego jest.

Smoki się kończą, buuuuu :cry2:

A tak w ogóle to dzisiaj ktoś mi odpisał na nowy komentarz (naturalnie rąbnęłam się w pisowni Pinocchia, tj. napisałam to po polsku :twisted: ) i chociaż przyznał, że Mo Hyul faktycznie zdradził przyjaciela. Dobre i tyle. Chyba już nie będę tam więcej się udzielać, już mi wkurzenie przeszło :wink:


Kto zakłada nowy wątek i pod jakim wezwaniem? :wink:

Trzykrotka - Pią 18 Mar, 2016 23:20

Admete napisał/a:
Napisałam post i skasowałam. Szkoda, że nie można podyskutować.

Ależ można :kwiatek: Jesli tylko chcesz, to pisz nadal, przecież mówię, że nie chcę nikomu zabraniać. Tylko, że i tak dyskusji z tego nie będzie, tylko nawracająca fala ciągle takich samych postów, na zmianę - twoich i moich/Agn :kwiatek: To trochę tak, jakbym ja wzięła się do Hwajung, czyli a/polityki, b/seguka, c/50-odcinkowaca (moje trzy any-zachęty) i jojczyła wam co trzy odcinki, że się nudzę i przewijam. Zamiast rozmowy i dyskusji robi się mood killing. O to tylko mi chodzi. Jeśli jednak nadal oglądasz/przewijasz i cierpisz przy tym - to nie ma sprawy - narzekaj na dramę nadal. Nie będę się już więcej czepiać :wink:

Nasz manager pracowy powiedział wczoraj: taki jestem zmęczony, że nawet k****ami nie chce mi się rzucać. Ja też tak mam,może bez kawałka o paniach spod latarni. Sorry, jeśli wam przez to zrzędzę :kwiatek:

Ten nowy, dorosły Jun Ki robi na mnie ogromne wrażenie. Żal mi trochę ślicznego chłopca, ale taki mężczyzna jest do zamruczenia się - Agn - dzięki :kwiatek:

Za to tego, kto zrobił to Ji Subowi dałabym pod pręgierz



Edt:
Aragonte napisał/a:

Kto zakłada nowy wątek i pod jakim wezwaniem? :wink:

Zostańmy w tym do końca Smoków, co? Będzie akurat ładna całość :kwiatek:

Aragonte - Pią 18 Mar, 2016 23:31

Masz nadzieję, że w nowym wątku ani pisnę o Smokach i BYH? No nie ręczę :mrgreen:

Będziesz może jutro na spotkaniu? :)

Trzykrotka - Pią 18 Mar, 2016 23:53

Pis(k)ać o Smokach na pewno jeszcze długo będziecie :wink: zdziwiłabym się, gdyby nie :lol:
No właśnie nie wiem, co z jutrem. Jadę na fervexie, bo wczoraj zaczęło mnie łamać w kościach :cry2: Rozsądek mówi, że lepiej byłoby weekend spędzić w domu i przeznaczyć na ukręcenie łba temu czemuś. Przez kilka dni pracowałam biurko w biurko z koleżanką, która zasłużyła sobie na uznanie managera od rzucania k***ami, bo chodziła do pracy z zapaleniem oskrzeli. Kaszląc i kichając na mnie. Boję się jakiegoś paskudztwa na święta, nie mówiąc, że sama mogę już zarażać :hug_grupowy:

Agn - Sob 19 Mar, 2016 06:20

Aragonte napisał/a:
Jakby ktoś nie widział - nowe foty, z poranionym i rozchełstanym nieco YBJ:
https://www.facebook.com/...972762962819125

Ja nie widziałam! ...zbyt dokładnie. :rumieniec: :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Zaczyna mi być porządnie smutno, że Smoki zaraz się skończą

Dopiero zaczyna? Mnie na samą myśl, że już tylko jeden poniedziałek i wtorek i koniec jest tak smutkowato, że nie mogę. :( :( :(
Aragonte napisał/a:
Kto zakłada nowy wątek i pod jakim wezwaniem?

Wydaje mi się, że tym razem Trzykrotka - jak skończymy Smoki.
Trzykrotka napisał/a:
Nasz manager pracowy powiedział wczoraj: taki jestem zmęczony, że nawet k****ami nie chce mi się rzucać. Ja też tak mam,może bez kawałka o paniach spod latarni. Sorry, jeśli wam przez to zrzędzę

Zrzędź do woli! :przytul:
Trzykrotka napisał/a:
Ten nowy, dorosły Jun Ki robi na mnie ogromne wrażenie. Żal mi trochę ślicznego chłopca, ale taki mężczyzna jest do zamruczenia się - Agn - dzięki

Mnie w sumie nie żal. Podoba mi się, w co zamienił się tamten śliczny chłopczyk. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Za to tego, kto zrobił to Ji Subowi dałabym pod pręgierz

Err... to zdjęcie jest... errr... interesujące i niebanalne. :shock:
Aragonte napisał/a:
Masz nadzieję, że w nowym wątku ani pisnę o Smokach i BYH? No nie ręczę

Mamy nadzieję, że piśniesz i to nie raz. :mrgreen:
Będę ci pewnie wtórować. ;)
Trzykrotka napisał/a:
No właśnie nie wiem, co z jutrem. Jadę na fervexie, bo wczoraj zaczęło mnie łamać w kościach

Trzykrotko, nic na siłę. Będzie fantastycznie, jeśli przyjdziesz, ale jeśli nie będziesz miała jak się zwlec z łóżka, to zrozumiemy. :przytul: Zdrowiej i nie daj się choróbsku!

Dobra, kimchi do plecaka, idę myć zęby i szykuję się do wyjścia. Ale się raduję! Jak głupia!!! :excited: :excited: :excited:

BeeMeR - Sob 19 Mar, 2016 06:22

Agn napisał/a:
Szkoda mi lekarza, tego od żony w ciąży. Strasznie przeżywa. I jeszcze mu spoko-gościu dowalił. No kurde, ja wiem, on mógłby zginąć, ale to normalne, że jak się wszystko wali, to człowiek ucieka.
Zwłaszcza, że sam nie byłby w stanie pacjenta wyciągnąć, i tak musiał zawołać wojsko. Też lubię tego lekarza, mam nadzieję, że się pozbiera.

Agn napisał/a:
Wiem, że papa generał różne mu insynuacje strzelał, ale... ale... nie od tego są dramy, by słuchać zawziętych rodziców.
No bo ona może spławić rodzica, a on musi słuchać generała - będzie się to kisiło aż do końca.

Trzykrotka napisał/a:
Boję się jakiegoś paskudztwa na święta, nie mówiąc, że sama mogę już zarażać
Nie daj się choróbsku - kuruj się kotem, dramami i czym się da :kwiatek:

Agn napisał/a:
Err... to zdjęcie jest... errr... interesujące i niebanalne.
A tak, niebanalne jest :czekam2:
Admete - Sob 19 Mar, 2016 06:40

Cytat:
Admete, pamiętasz o Signal dla mnie? :mrgreen:


Jasne, że pamiętałam :) Ta kobieta nie powinna byłą chodzić do pracy chorując, bo roznosi zarazki. To niemądre. Aragonte wklejałaś te zdjecia z końcówki Smoków? Z planu zdjeciowego?

Aragonte - Sob 19 Mar, 2016 07:50

Nie, ale jakby co, to są tu:
http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=299

Dodali jakąś malutką scenę do zajawki Smoków nr 49 - Mo Hyul obejmuje w niej babcie, a potem jest cięcie i Bang Won mówi mu, żeby odszedł, gdzie tylko chce.
Wiadomo, że nie odejdzie - albo odejdzie, wróci i będzie ratował Bang Wona :wink:

Agn - Sob 19 Mar, 2016 23:14

Och, pożegnalne fotki. Piękne! To naprawdę już koniec... :(
Aragonte napisał/a:
Wiadomo, że nie odejdzie - albo odejdzie, wróci i będzie ratował Bang Wona

Stawiam na to drugie. ;)

W PB w drodze powrotnej miałam farta - znów dwa miejsca dla mnie. Trzymałam za to kciuki, bo miałam film na tablecie, który gdy sprawdzałam, to nadziałam się na czyjś goły tyłek - wolałabym, by nikt mi nie zaglądał przez ramię, gdy będę oglądała jakieś nieprzyzwoitości (w razie Niemca oczywiście miałam jeszcze inne rzeczy do oglądania, ale byłam bardzo ciekawa akurat tego - no to udało się).

A zatem...

Tadaaaam!

5 senses of Eros

Ekhm. Na widok tytułu już się można było spodziewać, że ktoś tam wyskoczy bez gaci. Ale po kolei. Film składa się z pięciu osobnych krótkich historii, których elementem wspólnym jest seks. Poniżej spoilery jak słonie.
Pierwsza to zwyczajna opowieść o facecie, który w pociągu podrywa ładną kobietę, ostatecznie udaje się mu z nią umówić i kończą w łóżku.
Druga podobała mi się najbardziej. Kameralna, ładnie oświetlona historia małżeństwa - ona jest na coś chora, ma mieć operację. Operacja najwyraźniej się nie udaje, bo kobieta umiera. Facet wraca do domu i widzi jej ducha - i tu mi się ten motyw bardzo podobał, ten kryjący się za drzwiami czuły duch - bo to równie dobrze można było odczytać, że po prostu czuje jej obecność, tęskni, niekoniecznie dosłownie.
Trzecia historia to już była inna bajka - aktorki na planie, jedna doświadczona, druga młodsza, na którą ochotę ma reżyser. Niestety, kończy się to jako wampiry-lesbijki, a to zupełnie nie moje klimaty.
Czwarta - tu kobieta zmaga się z żałobą po śmierci męża oraz parszywym uczuciem, bo facet zginął chędożąc inną kobietę. Kochanka ląduje w jej domu, by przyjąć pokutę. Tu znów pojawił się motyw lesbijski, ale nikt nikogo nie gryzł i nie zrobił sobie z resztek uczty z winogronami.
Piąta... o, kochane! Piąta to coś, czego dramy nigdy nie ogarną - SZEŚCIOKĄT miłosny. Upakowany w 25 minut! Do tego licealiści. Numerując, by ogarnąć kto z kim: Pierwsza zastanawia się, czy związać się z Pierwszym, a rozważa to, jadąc nad morze, by bzykać się z Drugim. Drugi najwyraźniej jest związany z Drugą, która udaje przed jakimś gościem, że zamierza iść do łóżka z Trzecim, za to u Pierwszego (podczas gdy Pierwsza intensywnie rozważa z Drugim) pojawia się Trzecia, związana z Trzecim. I oczywiście całuje Pierwszego. Zgubiłyście się? Ja też. Zupełnie nie wiem, o co do cholery chodzi w tej historii, bo jak dla mnie była przekombinowana i nie miała żadnego sensu. No ale miło się patrzyło.
Seks w filmie pokazany, o dziwo, ze smakiem. Zazwyczaj w koreańskich filmach seks wygląda obrzydliwie - jak film instruktażowy, byle cycki było widać. :obrzydzenie: Tym razem udało się pokazać go ładnie, bez wulgarności, często bez żadnej dosłowności (scena z początku historii o wampirach-lesbijkach, kiedy to doświadczona aktorka kręci łóżkową scenę to inna para kaloszy - to tam było widać męski tyłek). Generalnie ładnie i nie byłam zniesmaczona.
W sumie zadowolona jestem z seansu i w większości film mi się podobał.

To teraz znajomi.
W historii nr 1 ten pan robił za główne skrzypce (i nie miał wiecznie rozwartej paszczy):


Historia nr 2:

Poznajecie? Piękna żona Mao z Wilczka. :mrgreen:

Historia nr 3:
Aktorka, którą znam ze Spy (i z czegoś jeszcze):

A także jeden z F44:


Historia nr 4:
Żona w żałobie i słusznym gniewie to nasza Wiedźma.


No i historia nr 5:
Pierwsza:

Trzecia (znowu żarła jak świnia):

I Pierwszy (to tak gdybyście się zastanawiały, czemu sięgnęłam po ten film):

Powiem jedno - Wachlarz może i był tu młodziusi szczawik, ale apeluję do dramalordów, by mu dawać często sceny kissów, bo ma do tego wybitny talent. :serduszkate:

Trzykrotka - Nie 20 Mar, 2016 00:03

O ja!!!! To jo sobie to seksualne cudo muszę obejrzeć :excited: Mam tablet, mam niedzielę - yalllaa!
Bo wczoraj zaczęłam powtórkę SKKScandal i ćinća... zakochanam po uszy w tym uśmieszku, puszczaniu oczka i całym cudzie, którego nazywamy Wachlarzem.

Jak to zestawić z objawiona po wojsku męskością, niskim głosem i mocnymi dłońmi prawdziwego mężczyzny, to naprawdę można zmięknąć w kolanach. A że w zapowiedzi odcinka 9 mamy tekst o niszczeniu czyjejś szminki, to mam nadzieję, że do owego niszczenia dojdzie i że tak szybko się ono nie skończy.

Dziewczyny kochane :hug_grupowy: jak było na spotkaniu? Zaraz idę do wątku sprawdzić, co piszecie :kwiatek:


Jeszcze o odcinku 8 Kropek, bo wyczytałam wszystkie komentarze takich samych wielbicieli płytkości, jak ja sama :-P n dramabeans.
Jeden komentarz mnie zachwycił

Skoro mówimy o scenarzystach, to chyba wyznaczyli sobie misję obalenia wszystkich dramowych stereotypów, jakie istnieją
- Pierwszy szczery i nie owijający w bawełnę. Nie agresywny (to wielka różnica). Szanuje uczucia kobiety.
- Pierwsza, która nie zakochuje się łatwo, potrafi przygadać, a wino pije prosto z butelki
- Druga, które nie snuje intryg za plecami Pierwszej, guzik ją obchodzi Pierwszy i to ona chwyta za nadgarstek.
- Drugi, który gra trudnego do zdobycia (co jest w nim najlepsze IMO) i stanowi potężną konkurencję dla Pierwszej jak chodzi o uczucia Pierwszego.

:lol:

I jeszcze słówko od dotychczasowej hejterki KES, outsideseoul

Osiem odcinków za nami i drama nadal nie chce się zepsuć. Kto by pomyślał?
Dzisiejszy odcinek nie trzymał tak w napięciu i nie był napakowany scenami akcji jak wczorajszy, ale oba traktowane jak całość powinny być dobrym precedensem dla reszty serii.
W dramie koreańskiej to bardzo rzadkie, tworzyć linię narracyjną każdego odcinka tak, żeby prowadziła do linii narracyjnej następnego, jak koraliki nanizane na nitkę. K-dramy są zwykle jak łańcuszek – długie sekwencje wydarzeń, które tworzą jedną opowieść. Te dramy z odcinkami jak osobne opowieści są wspaniałe, to jedna z moich ulubionych form w telewizji koreańskiej.

I tu przytacza kilka tytułów, w tym Serek, w którym też odcinki tworzyły zamknięte opowieści, ale takie, które prowadziły ku następnemu odcinkowi.

Ja dokończyłam w międzyczasie odcinek 5 na surowo, zrobię redakcję może nawet od razu, żeby zostać w klimacie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group