Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
Admete - Nie 06 Sty, 2013 19:13
Przeczytałam książkę, na podstawie której nakręcono Call the midwife i muszę stwierdzić, że dokonano pewnych zmian, ale ogólnie serial zachowuje cały nastrój tych wspomnień
Agn - Nie 06 Sty, 2013 19:39
| zooshe napisał/a: | | Co do postępów z tłumaczeniem skończyłam już 22, 21 i jestem w połowie 20. |
Oooo, super! Ja w tym tygodniu już powinnam pokończyć okropności pracowe i znów bedę miała czas. I wezmę się za odcinek nr 6. Bomba, będzie szybciej!
Caitriona - Śro 09 Sty, 2013 22:53
Serial BBC Privates, więcej: http://www.bbc.co.uk/programmes/b01pyjxp
W jednej z ról Mordred
zooshe - Pią 11 Sty, 2013 12:24
Hej znalazłam tłumaczenie do Faith łącznie do 16 odcinka + od 20 do 24, które sama przetłumaczyłam, więc jak ktoś zainteresowany polecam się.
BeeMeR - Pią 11 Sty, 2013 18:33
| Mag113 napisał/a: | Obejrzałam pierwszy odcinek Końca defilady (Parade's End) i nie jestem nim specjalnie zachwycona. Zbyt wyrafinowany świat pokazuje. I zbyt błahy problem, przynajmniej na razie. I coraz bardziej nie lubię Benedicta C. (doceniając jego grę aktorską) - jego twarz robi na mnie dziwne wrażenie, wydaje mi się wyjątkowo odpychająca. Jak maska, ale straszna...... | I jeszcze ma obrzydliwą fryzurę, taką jajecznicę
Moja koleżanka orzekła to samo - a mnie się akurat podobało - nie do końca i nie bez zastrzeżeń ale jednak. Historia się rozwija, poboczne postaci zaczynają być coraz ważniejsze - ale wiadomo - nic na siłę.
Agn - Pią 11 Sty, 2013 21:27
Zooshe, ja! Ja chcę! MNIE WYBIERZ! MNIEEEEE!!!
zooshe - Pią 11 Sty, 2013 22:10
To podaj maila na priva albo co?
Agn - Pią 11 Sty, 2013 22:18
Albo co. Już lecę!
Caitriona - Sob 12 Sty, 2013 22:11
Spies Of Warsaw można zobaczyć tutaj: http://www.watchseries-on...saw-s01e01.html
Banshee też już jest, zdaje się, że ktoś był tym tutaj zainteresowany
Agn - Wto 15 Sty, 2013 14:51
Wykańczam serial, który oglądała Zooshe (Boys over flowers). Albo to raczej ta drama wykańcza mnie. Ludzie, jakie tam dramaty! Przebijają je chyba tylko akcje z Mody na sukces. Ja już nie mogęęęę! Co kwadrans regularnie wyję "Co za bzduuurraaaaaa!!!" Ale oderwać się nie mogę, ubaw mam po pachy.
Zooshe, czy kiedy Jan Di została osobistą pokojówką Joon Pyo, to TEŻ miałaś parę ciekawych pomysłów na to, co się może dziać? No cóż, Jae Kyung właśnie przyłapała ich w, ahem, łóżku. Nie mogę, ratunku!!!
PS Ale mamuśkę to ma Joon Pyo wybitnie wredną. Jędza nie z tej ziemi. Ciekawe, czy jej akcje w ogóle są legalne, bo coś mi tu śmierdzi, że kobieta może wyprawiać co chce i nikt jej nic nie zrobi.
zooshe - Wto 15 Sty, 2013 16:57
| Agn napisał/a: | Wykańczam serial, który oglądała Zooshe (Boys over flowers). Albo to raczej ta drama wykańcza mnie. Ludzie, jakie tam dramaty! Przebijają je chyba tylko akcje z Mody na sukces. Ja już nie mogęęęę! Co kwadrans regularnie wyję "Co za bzduuurraaaaaa!!!" Ale oderwać się nie mogę, ubaw mam po pachy. |
A mówiłam że wciąga. Mówiłam. Więc jesteś jeszcze przed ślubem kolejny motyw z Mody na sukces, ale siedział przed kompem i obgryzałam paznokcie co będzie dalej.
| Agn napisał/a: | Zooshe, czy kiedy Jan Di została osobistą pokojówką Joon Pyo, to TEŻ miałaś parę ciekawych pomysłów na to, co się może dziać? No cóż, Jae Kyung właśnie przyłapała ich w, ahem, łóżku. Nie mogę, ratunku!!! |
Padłam jak zobaczyłam ją w stroju pokojówki z miotełką. A mina Joon Pyo, kiedy się dowiedział że ma mu usługiwać i być dla niego miła, grzeczna bezcenna i jeszcze nazywać paniczem. Pewnie nawet nie marzył ze go takie szczęście kopnie i tylko narzeczona na boku przeszkadza. Swoja drogę bardzo mnie wkurzała Jan Di, że była taka dobra dla Jae Kyung i wysłuchiwała jej zwierzeń wrrr Ładna mi przyjaciółka.
Matka Joon Pyo to chyba najbardziej demoniczna matka ever, ale rodzice Jan Di też nie należą do normalnych
Agn - Wto 15 Sty, 2013 17:09
| zooshe napisał/a: | | Więc jesteś jeszcze przed ślubem |
No nie gadaj, że Joon Pyo chajtnie się z tą Jae Kyung?! Nie życzę sobie, ma być happy end i już! *pout*
| zooshe napisał/a: | | Padłam jak zobaczyłam ją w stroju pokojówki z miotełką. |
Ja od razu miałam nieprzyzwoite myśli. I jak ją Joon Pyo tulił i jej gadał romantyczne pierdoły, to już, juuuż myślałam, że może jednak, ale nieee, wlazła narzeczona.
W sumie... Jan Di jest na dobrą sprawę b. miłą dziewczyną i rozumiem, że stara się nie ranić Jae Kyung - nie jej wina, że dziewczynę zaręczyli, a że Joon Pyo jej się spodobał... No cóż, któż lepiej to zrozumie, niż Jan Di? Ale jak na początku lubiłam Jae Kyung (nawet jeśli wiedziałam, że tej postaci tu nie wmontowano dla kolorytu, tylko żeby namieszała), tak później... no dobrze, rozumiem, że chce walczyć o tego faceta, ale mogłaby się wykazać choć ociupinką empatii. Mogłaby nie paradować przed Jan Di w kiecce ślubnej ani nie prosić jej, by została druhną, do ciężkiej zarazy! Toż to trzeba być nogą od stołu, by nie wiedzieć, że dla Jan Di to mordęga. Starczy, jeśli skupi się na zdobyciu uczuć narzeczonego, musi jeszcze kopać jego byłą dziewczynę? I to wtedy, kiedy oboje są w sobie ciągle zakochani? Najchętniej trzasnęłabym ją w łeb kandelabrem.
Swoją szosą wymiękłam przy kręceniu reklamy. Joon Pyo wieczny foch na planie, a na ostatecznej reklamie ma takiego wk*r*a w oczach, że mi się śmiać chciało.
Btw myślałam, że LMH to mi się fizycznie spodoba jedynie w Faith. A tu jak go coś zmoczy, włosy mu się prostują i...
Aaaa, tak przy okazji. Chyba każdy kraj ma swoją wersję tej dramy. Różnice poglądowe ku uciesze gawiedzi...
Od góry: koreańska, taiwańska (o, Vic Zhou grał w tajwańskiej pana bezpłciowca) i japońska (a tu Ogórek, także w roli najbardziej bezpłciowego bohatera - nawet pasuje):
Anaru - Wto 15 Sty, 2013 18:49
| Agn napisał/a: | | koreańska, taiwańska (o, Vic Zhou grał w tajwańskiej pana bezpłciowca) i japońska (a tu Ogórek, także w roli najbardziej bezpłciowego bohatera - nawet pasuje): |
Jakbym nie wiedziała, że to faceci, to bym rzekła, że zestaw niewiast na samym dole. Ci na górze najfajniejsi, tak na oko.
Agn - Wto 15 Sty, 2013 18:52
Bo to Koreańczycy. A na dole Japończycy, oni często najbardziej tacy... "delikatni" są.
Księdza nie ma, to odpalam kolejny odcinek. Będzie ślub czy nie będzie tego ślubu?!
zooshe - Wto 15 Sty, 2013 19:03
| Agn napisał/a: |
No nie gadaj, że Joon Pyo chajtnie się z tą Jae Kyung?! Nie życzę sobie, ma być happy end i już! *pout* |
Oglądaj szybciej bo nie chcę spojlerować.
| Agn napisał/a: | Ja od razu miałam nieprzyzwoite myśli. I jak ją Joon Pyo tulił i jej gadał romantyczne pierdoły, to już, juuuż myślałam, że może jednak, ale nieee, wlazła narzeczona. |
Jak by nie patrzeć seria skierowana jest do nastolatków, dlatego seksu tu nie uświadczysz.
Za to zobaczysz: Przemoc w szkole prowadzącą do samobójstwa, dysfunkcyjną rodzinę, w której matka zleca pobicie syna, aranżowanie małżeństw w XXI wieki dla pieniędzy, pigułki gwałtu na imprezie i sesje pornograficzną
| Agn napisał/a: | | Starczy, jeśli skupi się na zdobyciu uczuć narzeczonego, musi jeszcze kopać jego byłą dziewczynę? I to wtedy, kiedy oboje są w sobie ciągle zakochani? Najchętniej trzasnęłabym ją w łeb kandelabrem. | No właśnie to było takie wredne z jej strony. Po parapetówce i grze w szczerość powinien jej się zaświecić neon w głowie i jeszcze zabrała wisiorek. Ale dobra rozumiem że to tak dla dramaturgii.
| Agn napisał/a: | Btw myślałam, że LMH to mi się fizycznie spodoba jedynie w Faith. A tu jak go coś zmoczy, włosy mu się prostują i... |
Ach fryzura na pudla, chłopak ma to szczęście że musiał by się bardzo wysilić aby w czymś wyglądać źle. (Różowe spodnie z City Huntera bardzo zbliżały go do tej granicy). Tu się rozumiemy, niezłe z niego ciacho.
Za to Ji hoo Yoon kompletnie mnie nie zachwycił, zero mimiki i jakiejkolwiek ekspresji. Równie dobrze mógłby grać manekin. Sama Jan Di z początku irytowała mnie jej mimika no i to jak się ubiera, ale szybko się przyzwyczaiłam. A kiedy nie mogła dłużej pływać było mi jej naprawdę żal.
| Agn napisał/a: | Swoją szosą wymiękłam przy kręceniu reklamy. Joon Pyo wieczny foch na planie, a na ostatecznej reklamie ma takiego wk*r*a w oczach, że mi się śmiać chciało. |
Reklama była dobra ale podwójna randka jeszcze lepsza. I tak dziwie się, że wytrzymał tak długo i nie dał chłopakowi po mordzie od razu. Lubiłam też sceny jak bał się owadów i przekręcał przysłowia.
| Agn napisał/a: | | Aaaa, tak przy okazji. Chyba każdy kraj ma swoją wersję tej dramy. Różnice poglądowe ku uciesze gawiedzi... |
Z ciekawości obejrzałam japońską, jest krótsza i chociaż duża większość wątków jest taka sama to jap. poszli w stronę komedii.
A właśnie jest już tłumaczenie do 18 odcinka Faith podesłać ci?
Agn - Wto 15 Sty, 2013 19:40
| zooshe napisał/a: | | Za to zobaczysz: Przemoc w szkole prowadzącą do samobójstwa, dysfunkcyjną rodzinę, w której matka zleca pobicie syna, aranżowanie małżeństw w XXI wieki dla pieniędzy, pigułki gwałtu na imprezie i sesje pornograficzną |
Ale nie seks, bo seks jest nieprzyzwoity. Co tym bardziej mnie dziwi, bo w Azji (a przynajmniej jak czytam - w Japonii i Korei Płd. też) nie ma takiego tabu z seksem przedmałżeńskim. A kreują wizerunek cokolwiek cnotliwy. Z drugiej strony aranżowane małżeństwo w tych krajach nie jest niczym nadzwyczajnym, a w dramach kreują związki z miłości. No ale jak pisała Anna Sawińska - to, co jest w operach mydlanych ma niewiele wspólnego z tym, co jest w rzeczywistości.
Swoją szosą mamuśka miała boską minę, jak się skapnęła, że oprócz wstrętnego szantażu na synku, powinna była uskutecznić także szantaż na pannie młodej, bo to w końcu ona
| zooshe napisał/a: | | Po parapetówce i grze w szczerość powinien jej się zaświecić neon w głowie i jeszcze zabrała wisiorek. |
Ja już miałam wizję, że ten wisiorek sobie będzie nosiła i udawała, że grawerunek "J <3 J" odnosi się do niej i do Jun Pyo.
| zooshe napisał/a: | | Ach fryzura na pudla |
Ale zauważyłaś, że z odcinka na odcinek mu się włosy tak jakby coraz bardziej prostowały?
| zooshe napisał/a: | | chłopak ma to szczęście że musiał by się bardzo wysilić aby w czymś wyglądać źle |
Nie on, tylko spiskujący przeciwko niemu charakteryzatorzy. W City hunterze pokazali prawdziwą maestrię w oszpecaniu. Ale i tak serial był jedwabisty. Choć tam maśliłam się do prokuratora. Super postać.
| zooshe napisał/a: | | Za to Ji hoo Yoon kompletnie mnie nie zachwycił, zero mimiki i jakiejkolwiek ekspresji. |
Toż ten bohater jest tak bardzo bezjajeczny, że mnie krew zalewa. Normalnie bezpłciowy nieszczęśnik, nic tylko jedna mina. I jeszcze ten fryz... *blat* Rude kudły do ramion to było maks, co mogłam znieść. Ale potem obciął się jeszcze na grzybka i wpiął w uszki diamenty.
| zooshe napisał/a: | | Równie dobrze mógłby grać manekin. |
Do pewnego stopnia jestem przekonana, że aktor jest manekinem.
| zooshe napisał/a: | | przekręcał przysłowia. |
Przekręca przysłowia, chodzi wiecznie naburmuszony, a jak mu się ktoś nie podoba, to go leje. Rany, co za facet... *ściana*
No ale Jan Di go takiego najwyraźniej kocha. Choć Eru a prawdą kapkę się facet uspołecznił.
| zooshe napisał/a: | | Z ciekawości obejrzałam japońską, jest krótsza i chociaż duża większość wątków jest taka sama to jap. poszli w stronę komedii. |
Tylko mnie nie zawsze japońskie poczucie humoru odpowiada. No i ich gra aktorska wypada najsłabiej w porównaniu z aktorami z pozostałych krajów azjatyckich.
| zooshe napisał/a: | | A właśnie jest już tłumaczenie do 18 odcinka Faith podesłać ci? |
Też pytanie!!!
O rajuuuu, jak się cieszę! Mogę sobie z kimś pogadać o detalach dram!!!
EDYCJA: Podwładny jędzy poprosił Jan Di, by się zajęła jakimś gościem. Dlaczego mam wrażenie, że to jest ojciec Jun Pyo?
zooshe - Wto 15 Sty, 2013 22:19
| Agn napisał/a: | | Ale zauważyłaś, że z odcinka na odcinek mu się włosy tak jakby coraz bardziej prostowały? |
Skrócili i wyprostowali mu włosy. Zresztą azjaci nie mają naturalnie kręconych włosów więc styliści powinni uważać żeby nie przesadzić.
| Agn napisał/a: | Choć tam maśliłam się do prokuratora. Super postać. |
O tak prokurator był boski. Lubiłam ich grę w kotka i myszkę. A końcówka mnie powaliła
| Agn napisał/a: | | Choć Eru a prawdą kapkę się facet uspołecznił. | Wiadomo kto się czubi ten się lubi. Po scenie basenowej, w której zresztą dostał po głowie to i służbę zaczął lepiej traktować.
| Agn napisał/a: | O rajuuuu, jak się cieszę! Mogę sobie z kimś pogadać o detalach dram!!! |
A to wszystko twoja wina, jeszcze 2 miesiące tego nie wiedziałam co to dramy. Jedyne filmy z Korei jakie widziałam to trylogia zemsty. Ostatnio oglądałam My girlfriend is an agent. W kilku momentach myślałam że padnę ze śmiechu zwłaszcza w scenie jak bohater rozmawiał po rosyjsku. Fajną rolę gra tam też Seung yong Ryoo, który grał dyrektora geja w Personal Taste.
Agn - Wto 15 Sty, 2013 22:32
| zooshe napisał/a: | | Zresztą azjaci nie mają naturalnie kręconych włosów więc styliści powinni uważać żeby nie przesadzić. |
Niektórzy mają, może nie sprężynki, ale bywają takie... falowane. A styliści się zagalopowali i potem poprawiali efekt.
A i tak LMH najlepiej wyglądał w dłuższych w Faith...
| zooshe napisał/a: | | Lubiłam ich grę w kotka i myszkę. |
Mojaś ty! Kochałam ten element! Łącznie z zakończeniem owego elementu. A końcówka zrobiła ze mną to samo, co z tobą.
| zooshe napisał/a: | | Po scenie basenowej, w której zresztą dostał po głowie to i służbę zaczął lepiej traktować. |
On im częściej dostaje po łbie od odpowiedniej osoby, tym nabiera ludzkich odruchów. Już widzę ten związek ciągnący się latami...
| zooshe napisał/a: | | A to wszystko twoja wina |
BUAHAHAHAHAHAHA!!! I'm so evil... Ja sama wpadłam po uszy dopiero niedawno, ale strasznie mi się ta faza podoba. Z polecenia przygotowałam sobie już dramę "King of dramas". Będzie fajnie.
BeeMeR - Śro 16 Sty, 2013 10:08
Zaczęłam Lekarzy - serial jak serial, ani zły ani dobry, ale Toruń piękny
Bardzo mi się podoba moda na promowanie polskich miast w serialach
Agn - Śro 16 Sty, 2013 11:43
Ja zaś skończyłam Boys over flowers! Wczoraj w nocy, o godz. 2.00 był wielki finał. Nareeeeeszcie...
Akaterine - Śro 16 Sty, 2013 11:47
| BeeMeR napisał/a: | Zaczęłam Lekarzy - serial jak serial, ani zły ani dobry, ale Toruń piękny |
O, Toruń? Może spojrzę, powspominam... Chociaż mojej ulubionej dzielnicy pewnie nie pokazali .
Anaru - Śro 16 Sty, 2013 12:10
| BeeMeR napisał/a: | | serial jak serial, ani zły ani dobry, ale Toruń piękny |
O, teraz to się bardziej zainteresowałam . Chciałabym kiedyś to miasto zwiedzić, juz od dawna mnie kusi.
Anonymous - Śro 16 Sty, 2013 13:26
Jakos nigfdy nie moge sie przekonac do filmow, w ktorych Malaszynski gra amanta.
Agn - Śro 16 Sty, 2013 13:31
Bo Małaszyński się w takich rolach marnuje, on jest lepszy jak nie gra amanta, tylko np. żołnierza. Uroda tu robi za dodatek.
Anonymous - Śro 16 Sty, 2013 14:57
to tez, ale u mnie jest zupelnie inksza inkszosc. Z ukladu ust i mimiki, sposobu zachowania bardzo, bardzo bardzo mi przypomina mojego brata - za kazdym razem jak widze Malaszynskiego, przypoimina mi sie brat. A jak mozna wtedy myslec o amantach? A juz przy jakichs scenach lozkowych czuje sie jakbym podgladala brata. To jednak krepujace...
|
|
|