Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie
Agn - Pią 08 Kwi, 2011 09:52
To jest Spartacus, którego zobaczymy w drugim sezonie: http://www.imdb.com/name/nm2553987/ - Liam McIntyre.
Ale o Naevii nie słyszałam. No ale ja i tak jeszcze nie wiem, kto przeżył do następnego sezonu, więc w sumie nic dziwnego, żem niezorientowana dokładnie.
asiek - Pią 08 Kwi, 2011 09:59
Łeeeee...nie podoba mi się.
Agn - Pią 08 Kwi, 2011 10:05
No, i tak wybrnęli nieźle, bo podobny typ urody jest. A skoro Andy nadal choruje (biedny facet, mam nadzieję, że wygra to starcie!), to trzeba go kimś zastąpić. Zawsze mogli wybrać kogoś zupełnie niepodobnego. Swojego czasu był brany pod uwagę Wentworth Miller. Jak go lubię... tak do tego serialu mi nie pasował. Wysoki wprawdzie jest, ale musiałby mocno popracować nad muskulaturą.
asiek - Pią 08 Kwi, 2011 12:50
| Agn napisał/a: | | Andy nadal choruje (biedny facet, mam nadzieję, że wygra to starcie! |
Trzymam za niego kciuki... Sympatyczny facet, a do tego ma cudny tembr głosu.
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 19:39
Oglądam Camelot 01x03 - nareszcie pojawił się Gawaine! Na razie jedna scena z nim za mną, ale juz mi się facet podoba. Ma w sobie coś z Gwaine'a Merlinowego (w zachowaniu). Oj, nabrał serial rumieńców!
PS Morgan knuje coś naprawdę paskudnego...
PPS No i skończyłam - Gawain BARDZO mi przypadł do gustu, jestem ciekawa, co będzie z tą postacią dalej. Niezłe jaja ze ślubem. Guinevere jest beznadziejna. Arthura mam ochotę sprać po rzyci, swoją szosą Guinevere też by się lanie przydało. Igraine wygląda po prostu paskudnie z tymi ustami. Fuj! Relacja Merlin-Morgan paluszki lizać. Scena na plaży vel. "wieczór" kawalerski - miodzik. I przecudna piosenka na końcu. Chcę więcej!
Caitriona - Sob 09 Kwi, 2011 20:33
| Agn napisał/a: | | Gawain BARDZO mi przypadł do gustu |
Własnie chciałam pytać o nowe wcielenie Gawaina, czy wam się podoba, bo mnie bardzo - chłopak kocha książki
| Agn napisał/a: | | Guinevere jest beznadziejna. |
W sensie? Bo mnie sie nie podoba ani jej zachowanie, ani aktorka, bez urody i inteligencji... Tak porzadny facet się jej dostał, a ogląda się za chłopaczkiem...
| Agn napisał/a: | | Relacja Merlin-Morgan paluszki lizać. |
Te dwie postacie są chyba najciekawsze ze wszystkich. Rewelacyjnie się ogląda Evę Green.
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 21:30
Gawain lubi książki - tak mocno, że poprosił Kaia, by go nauczył czytać. Swoją szosą postać Kaia też mi się podoba.
| Caitriona napisał/a: | | W sensie? Bo mnie sie nie podoba ani jej zachowanie, ani aktorka, bez urody i inteligencji... Tak porzadny facet się jej dostał, a ogląda się za chłopaczkiem... |
No właśnie w tym sensie. Ja rozumiem - to jest król Arthur, a ona Guinevere, więc coś tu musiało się dziać. Ale, kruca fux, mogli jej nie montować porządnego chłopa na oblubieńca! Co ja poradzę? Leontes może i ma przerażającą fryzurę, ale ciężka zaraza mnie bierze, jak faceta z honorem i sercem na właściwym miejscu (że o sile ramienia i podziwu godnej sprawności bojowej nie wspomnę) dziewoja olewa, bo woli nastolatka. I jeszcze wnerwiała mnie, że najpierw na plaży płacząc oddaje się Arthurowi, a potem jęczy, że się narzeczony w noc poślubną skapnie, że nie jest pierwszy. Mmmmatko, trzeba było myśleć WCZEŚNIEJ, ty cholerna idiotko!
Okej, ja wyjaśnię - w każdej legendzie lubię Arthura, bo takie jest moje skrzywienie. Tego w Camelocie też na swój sposób lubię i rozumiem - to dzieciak, któremu nagle ktoś kazał być królem, do czego w ogóle nie był przygotowany, więc nie czepiam się, że nie ma wielkopańskiej postawy i czuje się mocno niepewnie w tej roli. Ale jak bym miała wybór między tym Arthurem a Leontesem - sorry, Arthur, mogę cię wciąż bardzo lubić jako króla i jako postać, ale, z przeproszeniem, do łoża bym z tobą nie poszła.
Caitriona - Sob 09 Kwi, 2011 21:40
| Agn napisał/a: | | Swoją szosą postać Kaia też mi się podoba |
No popatrz, jakie my zgodne w tym temacie jesteśmy
| Agn napisał/a: | | Leontes może i ma przerażającą fryzurę |
Och, matko i córko: okropną!! Kto mu takie coś wymyślił??
Za tym Arturem tak nie przepadam, ale tak, to zgadzam się z tym co powiedziałaś. Nie podoba mi się ta Guinevere i jej zachowanie.
Aragonte - Sob 09 Kwi, 2011 21:45
| Agn napisał/a: | Oglądam Camelot 01x03 - nareszcie pojawił się Gawaine! Na razie jedna scena z nim za mną, ale juz mi się facet podoba. Ma w sobie coś z Gwaine'a Merlinowego (w zachowaniu). Oj, nabrał serial rumieńców!
PS Morgan knuje coś naprawdę paskudnego...
PPS No i skończyłam - Gawain BARDZO mi przypadł do gustu, jestem ciekawa, co będzie z tą postacią dalej. |
Aaa! Gawaine już jest?
No to chyba zacznę oglądać dla mojej ulubionej postaci z cyklu arturiańskiego
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 21:50
Niom, już jest. Na razie go malutko, ale, kurczęta, liczy się jakość, a nie ilość. Naprawdę tak go tam niewiele, ale podoba mi się jego... hmm, styl bycia.
Aragonte, cudny avatar!
Caitri, nie wiem, kto mu to wymyślił, ale warto zauważyć, że nawet złośliwe oszpecenie przez wrednego fryzjera (innego wyjaśnienia nie widzę) nie przysłania faktu, że Leontes jest równym gościem. A przeważnie źle uczesani (oraz z fatalnym uzębieniem) są ci źli. A tu proszę...
Aragonte - Sob 09 Kwi, 2011 21:52
Agn, co do obecnego mego avka - może to dziwne skojarzenie, ale na nim Gwaine jakoś Obieżyświatowato wygląda, moim zdaniem
Agn - Sob 09 Kwi, 2011 21:55
Nie, to skojarzenie absolutnie nie jest dziwne. Jest ze wszech miar słuszne i poprawne!
On w sumie jest takim obieżyświatem trochę. Na pytanie, gdzie się uda, polizał palec i sprawdza wiatr, po czym tam kieruje wierzchowca.
Aragonte - Sob 09 Kwi, 2011 22:11
Powiedzmy, że jest Obieżyświatem bez królewskich korzeni i bez wiadomej misji
Czasem mnie korci, żeby jakąś przeszłość Gwaine'owi wymyśleć
Chyba powinnam nas obie zmoderować i przenieść te posty do Merlinowego wątku...
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 09:42
Faktycznie avek jest w stylu Obieżyświata Ja na razie nie widziałam nowego odcinka Camelot - z powodu wątku Ginewry właśnie.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 10:24
A ja (chociaż nie widziałam pierwszego i drugiego odcinka ) rzuciłam okiem na trzeci odcinek - głównie po to, by obejrzeć sobie Gawaina
Fajny jest To jego "I'm not interested" faktycznie z Merlinowym Gwainem się kojarzyło. No i chce nauczyć się czytać, jeśli dobrze zrozumiałam Obawiam się jedynie, że dużo to go nie będzie, pozostanie postacią z drugiego planu.
BTW - ile ma być odcinków Camelot?
Agn - Nie 10 Kwi, 2011 11:35
Admete, ale chrzań Guinevere! Toż tam się taka relacja na linii Merlin - Morgan kroi, że możesz wręcz tej blondzi nie zauważyć!
Camelot ma mieć 8 odcinków. I mam nadzieję, że Gawaina będzie więcej, ponoć ma być postacią, jakiej się nikt nie spodziewa, więc...
Podejrzewam też, że Leontes i Kai nie po to tak się uparli na tego Gawaina, żeby teraz plątał się tylko za plecami innych osobistości. Coś tu się musi dziać.
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 12:13
Morgana tez mnie denerwuje Chyba ogólnie nei lubię postaci kobiecych
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 12:17
A czemu się na niego uparli? Po prostu miałby służyć Arturowi?
Oglądałam bez napisów, więc sporo mi umknęło.
Agn - Nie 10 Kwi, 2011 14:58
Nie, ale Leontes rzekł był, że kiedyś usiłował zwerbować Gawaina dla Uthera, a ten stanowczo odmówił. To teraz sobie pomyślał - nie dla Uthera, to dla Arthura może się da facet przekonać? I dawaj zasuwa przez pół kraju (tak myślę, bo najważniejsi bohaterowie zawsze mieszkają jak najdalej od akcji, by ich droga była dłuższa, ciekawsza i bardziej przez widza wyczekiwana), by go namówić do wstąpienia w szeregi rycerzy Arthura. Dlaczego akurat o tego faceta tak się starają? Wszędzie, podejrzewam, znalazłby się jakiś wdały rycerz, gotowy przywdziać zbroję i ganiać z Arthurem na wojnę, tłuc kogo się da. Ale nie, to musiał być koniecznie Gawain. Nawet nie pułk wojska - jeden rycerz. Wg mnie to COŚ musi znaczyć.
Zapewne chodzi im o to, że fajnie mieć takiego gościa po swojej stronie, ale podejrzewam, że musi być naprawdę wyjątkowy. No i pewnie ta jego wyjątkowość się nie rozmyje po okolicznych plażach, skoro już przybył do Camelotu.
Swoją szosą przedstawił się podobnie - po prostu powiedział "Gawain" do Arthura (Merlin akurat był nieobecny, hehehe).
I też spożywałam potrawę bez sosu, bo jeszcze nie było.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 15:58
Ta odmowa kojarzy mi się z "naszym" Gwainem - on też nie chciał służyć Utherowi
No, mam nadzieję, że faktycznie coś jest na rzeczy, tzn. ten bohater okaże się naprawdę na tyle istotny i ciekawy. I że będzie się pojawiał dość często na ekranie
Chyba powinnam wreszcie od początku, po bożemu to Camelot obejrzeć
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 18:27
Angielski sos jest od początku. Nadal mi się nie podoba i jednak stwierdzam, że nie moja bajka. Kai, Leontas i Gawaine - podobają mi się. Natomiast reszta ani trochę. A już znieść nie mogę puszczalskich kobiet - jedna idiotka, druga wieczna intrygantka, a obie szmaty ( sorry za określenie, ale tak ostatnio reaguję na pewne rzeczy ). Mam obecnie baaaardzo niską tolerancję na takie baby, więc odpuszczam. Merlin w moim odczuciu okropny, a Artur - spuśćmy zasłonę milczenia Tak więc po trzecim odcinku zrezygnuję. Wolę SGU, zdecydowanie.
milenaj - Nie 10 Kwi, 2011 18:33
Ja oglądam, ale w sumie tylko dla Marlina i Morgany własnie. Ale reszta mnie absolutnie nie pociąga.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 20:04
Zaczęłam oglądać Camelot - tak uczciwie, czyli od pierwszego odcinka.
Podoba mi się bardzo czołówka, muzyka, scenografia. O aktorach na razie niewiele powiem, ale Eva Green wygląda jako Morgana naprawdę niesamowicie Merlin może nie do końca moich marzeń, ale go nie skreślam. Chudego (często gołego ) Artura nie cenię jakoś specjalnie (czy on przez cały serial tylko za laskami będzie ganiał, hę?), konwencji nie łykam tak do końca, ale na razie jestem raczej nastawiona pozytywnie niż negatywnie
To idę kończyć ten pierwszy odcinek.
Agn - Nie 10 Kwi, 2011 20:38
Arthur z Camelotu lubi dziewczyny. No młody jest, ma w tym serialu jakieś 19 lat, nie wymagajmy, by był super hiper bohaterem. Biorę na to poprawkę i nie czepiam się, że nie ma królewskiej charyzmy - nikt go nigdy nie uczył na króla.
Mnie się podoba w tym serialu sposób pokazania magii. Jest taka... namacalna, jakby obrzędy były tylko obrzędami, a wszystko było dziełem przypadku, ale wierzaj mi - magia jest. Naprawdę. Zresztą co ja tu będę tłumaczyć - już w pierwszym odcinku ją widać (przemiana Morgan).
Mnie się ten serial bardzo podoba, z odcinka na odcinek coraz bardziej.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 20:57
Uuuch, Artur to straszny dzieciuch. Nie, nie czepiam się tego, w sumie to zgodne z legendą - ileż on tam mógł mieć lat, kiedy obwołano go królem? W sumie to dość wiarygodne mi się wydaje to, jak to pokazali - zgrzebno-celtyckie w klimacie. I te pejzaże!
Opis okoliczności poczęcia Artura też zgodny z kanonem. W sumie dalej OK.
*wraca oglądać*
Edit: odcinek pierwszy dokończony. Rozumiem, że wkrótce rodzina się Arturowi zminimalizuje mocno, co?
Wczytałam się w napisy początkowe i teraz już wiem, czemu soundtrack mnie tak zachwyca - jego autorami jest Mychael Danna i Jeff Danna
No to muszę kiedyś go nabyć
|
|
|