To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Oczko!

Admete - Pią 19 Sty, 2024 21:56

Trzykrotka napisał/a:
A gdyby w bizness class było pusto? Gdyby nikt nie nagrał?


Ona wiedziała o tym, że ktoś nagrał. W pierwszym życiu nagranie też wyciekło do Internetu i telewizji. Dodała tylko swój telefon.

RaczejRozwazna - Sob 20 Sty, 2024 22:10

Przeleciałem wczoraj przez Miecz i Haft - poprawiło mi to humor znacząco :-D Obok Faith to moja ulubiona drama. Zastanawiam się teraz nad powstałą później dramą z Chungiem osadzoną we współczesności (ma tylko 30 odcinków) - na razie nie chce mi się wracać do Korei (poczytałam i podglądałam co nieco na temat samobójstw wśród koreańskich celebrytów i jestem trochę przerażona tym światem), a trochę tęsknię za tymi klimatami. Ciągle mam w planach też japońskie Nagareboshi ale jakoś wyjątkowo ciężko mi się zebrać w tym sezonie do oglądania.

Reportaż - relacja ze spotkań rodzin z obu Korei. Poruszył mnie ten temat podczas oglądania Curtain Call


https://youtu.be/95eiqHuYGTs?si=ixsMEf0gdCjNNroU

Admete - Sob 20 Sty, 2024 22:32

Nie miałabym co oglądać, gdybym nie oglądała dram, bo zachodnie produkcje mnie nudzą strasznie. Chiny to nie moja bajka, też by się tam znalazło mnóstwo złych rzeczy, w końcu to nie demokracja. Ogólnie gdybym miała się tak wszystkim przejmować, to nic by się nie dało oglądać 😉 Cóż, życie to nie bajka, ale bajki można sobie znaleźć.
Knight Flower jest naprawdę zabawne. Dobrze się ogląda. Na Netflixie pojawił się jakiś horror chyba albo thriller The Bequeathed, zajrzę, co to. Obsada niezła.

RaczejRozwazna - Sob 20 Sty, 2024 22:51

Wiem sporo i o Chinach i Japonii ale jakoś ta współczesna Korea jest dla mnie najbardziej przerażająca. Ale do segukow na pewno wrócę.
Admete - Sob 20 Sty, 2024 23:31

Myślę, że jednak trochę przesadzasz, ale oczywiście masz do takiej opinii święte prawo. Ja już o Korei przeczytałam, co mogłam i obecnie po prostu sobie oglądam.
Trzykrotka - Nie 21 Sty, 2024 00:07

Ech, no właśnie... Ja nie mogę podchodzić do oglądania jak RR - wiele lat fascynacji Bollywoodem i innymi indyjskimi kinematografiami musiało by pójść do kosza, bo wiadomo, jak filmy mają się do rzeczywistości. Rzeczywistość jest twarda, nasza też (bardzo mocno teraz doświadczam choćby jak straszny jest w Polsce rynek pracy) i ja w te filmy, a teraz dramy po prostu sobie uciekam. W zachodnie nie mogę, nie wciągają mnie.

Właśnie obejrzałam 1 odcinek Knight Flower - fajne :banan: Rzeczywiście, Honey Lee wydaje się ciut za dojrzała i ciut za duża do roli - jest większa od teściowej, z służąca wygląda przy niej jak karzełek), ma też nieprzyjemnie brzmiący głos. Ale nie jest tak źle, żeby oglądać było przykro. Na pewno popróbuję dalej. Jakoś kostiumowce mi teraz spasowały.

RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 00:51

Nie wiem czy przesadzam, po prostu tak czuję, a z uczuciami się nie dyskutuje :wink: Uważam te kulturę za opresyjną. Nie chodzi mi też o idealizację w dramach bo też zawsze szukam w filmach i serialach czy książkach ucieczki od skrzeczacej rzeczywistości, ale o to, że ten celebrycko-aktorski świat w Korei jest chory, fani chcą w swych idolach widzieć nieskazitelne postaci z dram i jest to akceptowane, że tak ma być. W związku z tym napędzanie popularności tej kulturze wydaje mi się trochę nie na miejscu.
W Bollywood jest jednak inaczej mimo całej sztuczności tego świata. Aktorów traktuje się tam jak bogów ale jednak nie ma to takiego przełożenia na ich życie jak w Korei.Aktor czy celebryta nie jest tam "własnością" fanów.

Admete - Nie 21 Sty, 2024 08:41

Różnie bywa także w Bollywood, w końcu syn ShahRukha trafił kiedyś do więzienia.
RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 11:59

Za narkotyki, tak. Nie pisze o tzw. 'prowadzeniu się" celebrytów, ludzie wszędzie są tacy sami. Piszę o ich uprzedmiatawianiu i konsumowaniu przez fanów (i ogólnym przyzwoleniu na to) co nie wszyscy wytrzymują.
No ale dość już, dzielę się tylko moimi skrupułami. I tak najgorszy jest świat k-popu, który akurat jest mi obcy i tak już zostanie.

Swoją drogą - czytałam ostatnio książkę o Czarnobylu Aleksijewicz - likwidatorom skutków wybuchu, którzy później chorowali na chorobę popromienną i w większości umierali, puszczano pod Czarnobylem indyjskie filmy o miłości. Chyba zostanie ze mną ten obraz.

Admete - Nie 21 Sty, 2024 12:27

Po części to wina samych mediów i życia na tych wszystkich tiktokach, instagramach i co tam innego mają w tej Korei. A ja słucham sobie muzyki z dram - instrumentalnej. W Knight Flower nauka eleganckiego wysiadania z palankinun😆 Przynajmniej bohaterka wygląda na silną i sprawną. Poza tym podoba mi się, że bohater od razu rozpoznaje w niej kobietę.
RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 14:14

Tak oczywiście, media najbardziej robią swoje. Niemniej kuriozalne jest, że aktorzy muszą się na seriotłumaczyć z tego, że nie posiadają Instagrama - np. "mój" Kang Ha Neul.

Natomiast niewyobrażalny jest poziom hejtu w tamtych mediach. Wyskakują mi czasem artykuły o celebrytach -wczoraj cała szpalta jak to Lee Min Ho przytył, a był przecież taki przystojny i życzenia, żeby schudł przed następnym projektem. :shock: Artykuł nie jakieś fora. Popatrzyłam sobie na jego ostatnie zdjęcia i może jest troszkę bardziej okrągły na twarzy ale nic poza tym. Wariactwo.

Admete - Nie 21 Sty, 2024 15:13

Społeczeństwo musi się zmienić. Tak jak i nasze. My jesteśmy za to chorzy na politykę i brak porozumienia.
Ciekawie wygląda ten serial na Netflixie - po polsku nosi tytuł "Spadek", bo tam chodzi o spadek po nieznanym krewnym - to rodzinny cmentarz i działka ma chyba dużą wartość. Koło bohaterki kręcą się teraz dziwni ludzie i ogólnie atmosfera jest niepokojąca.

RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 15:23

U nas jednak większość społeczeństwa jest już tym wszystkim zmęczona. Owszem jest i twardy elektorat PISu i PO ale większość chciałaby wrócić do jakiejś normalności.
Trzykrotka - Nie 21 Sty, 2024 23:13

Admete napisał/a:
W Knight Flower nauka eleganckiego wysiadania z palankinun😆

U mnie kradzież dzieł sztuki, czyli Górskiego Tygrysa na jedwabnym zwoju (btw piękny obraz! Czy to nie któreś z dzieł tego ich słynnego malarza, który był mentorem w Painter of the Wind?) Kiedy zobaczyłam obraz zastępczy, kwiknęłam ze śmiechu - czy nie cudne malowidło? :rotfl: Na koniec jeszcze napad na dwa worki ryżu, którego bohaterka niemal sama musiała dokonać (jak ona ciągnęła tę motyczkę w stronę własnej szyi :rotfl: )
Oczywiście po drodze mamy całe spektrum paskudnych ludzi i ich uczynków, słodko nie jest, ale jakaś lekkość nad tym wszystkim dominuje i poczucie, że się sprawy ułożą, nawet jeśli nie będzie romansu.
Życie wdowy, z której teściowa chce zrobić wzorcową "cnotliwą niewiastę" to nie przelewki, zwłaszcza, że ona do kultywowania cnót niewieścich nie ma żadnej melodii, jak pokazywał przykład z malowaniem orchidei.
Podoba mi się :banan:

Admete - Pon 22 Sty, 2024 06:28

Właśnie to silna kobieta jest, nie żadna lelija i do szkolenia się w cnotach niewieścich nie nadaje się zupełnie 😄 Sceny z teściową są często przekomicznie.
BeeMeR - Pon 22 Sty, 2024 07:50

W weekend obejrzałam pierwsze cztery odcinki Matchmakers - sympatyczna, ładna wizualnie bzdura. Pani mi się podoba znacznie bardziej niż pan - nie jest może zły, ale nie odróżniłabym go z setki podobnych i na pewno nie poznam bez kostiumu :P .
Loana - Pon 22 Sty, 2024 14:20

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A gdyby w bizness class było pusto? Gdyby nikt nie nagrał?


Ona wiedziała o tym, że ktoś nagrał. W pierwszym życiu nagranie też wyciekło do Internetu i telewizji. Dodała tylko swój telefon.

Dokładnie, ona to wszystko bardzo dokładnie zaplanowała. Wiedziała, że tego głupiego szefa zdejmą z pozycji za to, że się będzie znęcał nad pracownikiem linii samolotowej. Przypomniała sobie, kiedy to się zdarzyło i stwierdziła, że wykorzysta to wydarzenie, żeby odzyskać swoją pracę. Dlatego zaproponowała tego głupiego szefa do bycia twarzą jej produktu - nie kłóciła się wtedy, że to jest jej produkt i właśnie go jej kradną, tylko udając, że nie widzi, jak bezczelnie jej go zabierają "podpowiedziała", jak rozkręcić sprzedaż i podłożyła pomysł wykorzystania głupiego szefa. I jak zbliżał się ten czas, kiedy pamiętała, że miał zdarzyć się ten incydent w samolocie, to żeby mieć pewność, że na pewno się zdarzy, to zadzwoniła i podniosła ciśnienie temu głupiemu szefowi. Żeby na pewno zrobił to samo, co w poprzednim życiu. To była ryzykowna gra, ale się udała :) Ona jest naprawdę super babką :)

Trzykrotka - Pon 22 Sty, 2024 21:20

To prawda, zemsta była koronkowa, tak bardzo że aż - w moich oczach - za bardzo. A ci faceci u władzy byli po prostu koncertowo głupi, co w zemście bardzo pomogło. Strasznie uderzył mnie ten moment, kiedy fałszywa przyjaciółka, która właśnie ma wspiąć się po plecach Ki Won ku wymarzonemu etatowi pociesza ją słowami: nie martw się, teraz się nie udało, ale uda ci się następnym razem. To było tak podłe, że aż dech zapierało. Złodziejstwo w świetle prawa i takie kretyńskie teksty od tej wrednej pijawki.

Zaraz, powinien być już nowy odcinek :banan: i ciągle 2 odcinki Knight Flower do obejrzenia :banan:

Admete - Pon 22 Sty, 2024 21:38

Ja dziś już nie obejrzę, a jutro wrócę do domu około 18, może...jak zwykle o tej porze roku.
Loana - Wto 23 Sty, 2024 09:59

Obejrzałam wczoraj 7 odcinek MMH i dzisiaj czekam na 8. Dalej mi się podoba :)
Siódmy odcinek to był czas dla głównego, żeby się zastanowił co robić. A nasza bohaterka naprawdę świetnie się rozwija, bardzo mi się podoba jak pokazują jej zmianę i jej walkę.
I bosz, te wszystkie sceny z tymi potworami - brr. Dobre są, bo ona nie może im w twarz rzucić, jakie są szuje, plus musi ich pchać do tego, żeby robili to co ona chce. A nadal jest za naiwna momentami, ta pijawka jeszcze jej narobi problemów.

RaczejRozwazna - Wto 23 Sty, 2024 19:50

Ignacy z Japonii, którego czasem słucham, opowiada o różnicach w świecie celebrytów polskich i japońskich. Można porównać do realiów koreańskich - ciekawe to jest, wygląda na to, że Japończycy są jednak dużo bardziej powściągliwi od Koreańczyków w tej materii.

https://youtu.be/GZPZxnLIvCA?si=2kxPDRBzDxdwceX0

Admete - Wto 23 Sty, 2024 20:37

Siódmy odcinek Marry My Husband był taki bardziej refleksyjny, podobał mi się. A w ósmym sporo się działo - teraz chyba bohaterka dopnie swego, to znaczy, że ta okropna niby-przyjaciółka w końcu dostanie za swoje. Chłopak też jest okropny - brrr. Co ciekawe ta aktorka grająca żmijkę grała w Fight for my way i tam miała taką sympatyczną postać. Dobra jest.
BeeMeR - Wto 23 Sty, 2024 20:40

A ja jadę dalej z Matchmakers i bardzo sympatycznie to się ogląda. Mam słabość do oficera i pisareczki :mrgreen:
Admete - Wto 23 Sty, 2024 20:44

BeeMeR napisał/a:
Mam słabość do oficera i pisareczki


Bardzo sympatyczna z nich para :)

BeeMeR - Wto 23 Sty, 2024 20:45

Uroczy są :serce:
Ale główni też sympatyczni :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group