To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 12:37

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nie ustąpił miejsca, bo przecież mentalnie ma nadal te 70 lat

A oni w ogóle to robią? Pamiętając lektury o Korei i Koreańczykach - to zachodni zwyczaj, oni nie oddają miejsca kobietom w ciąży i starszym. :mysle:

Może nie jest to stałym obyczajem, ale chyba jest dobrze widziane, jeśli ustępuje się miejsca osobie starszej :mysle: W każdym razie Shina zrzuciła z miejsca bohaterka, a staruszka skomentowała scenę mniej więcej tak "jaki źle wychowany młody człowiek".

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 12:40

Admete napisał/a:
Jak się wkleja gify? tak samo jak zdjęcia?

Zasadniczo tak - [img] bezpośredni link do gifu [/img]
Próbowałam przerobić ten twój na ruszający się od razu, ale nie mogłam się dobrać do odpowiedniego linka.

Admete - Nie 07 Sie, 2016 12:43

Nie trzeba, jak się kliknie, to działa ;) Weź ze sobą do K. wiesz co ;) Ja właśnie przygotowuję dla ciebie.
Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 12:47

Mr Wiesz Co? :wink: Już mam całość, nabyłam w nocy.
Admete - Nie 07 Sie, 2016 12:48

Tak ;) Jako ciekawostkę potraktuję, zresztą jestem mistrzynią przewijania jakby co :)
Agn - Nie 07 Sie, 2016 12:54

A u mnie nadal trójeczka BBJX - Wrogini zwyzywała Ruoxi (to ta główna) od ladacznic (nie wiem, czemu, ale ta panienka tak ma, że przychodzi i z ust jej nic innego nie wychodzi jak tylko wrzaski i inwektywy), Ruoxi się wnerwiła i panny się pobiły ostatecznie lądując w stawiku (książęta dzielnie rzucili im się na ratunek). Podobało mi się, jak Ruoxi nie pozwoliła, by Wrogini się rozdarła w płaczu, wymuszając swoje racje. Dosłownie wrzasnęła na nią: "Morda w kubeł!" i wskazując na nią palcem warknęła: "Jeszcze ryczysz?!"
Niestety, awantura się na Ruoxi źle odbiła. Starsza siostra strzeliła focha i nie chce z nią rozmawiać, za to porozmawiać z nią chce jej mąż, Ósemka. Przygłup i któryś jeszcze z książąt zapowiedzieli, że pomogą i podyskutują z Ósemką, żeby Ruoxi nie karał, bo bez przesady.
No i co? Panowie siedzą i dyskutują, a Ruoxi godzinami STOI na tych kopytkowych bucikach. Grrrrr!

Edycja: Oho... wieszają czerwone latarnie nad domem... czyżby Ósemka miał zamiar spędzić noc ze swoją drugą żoną (czyli siostrą Ruoxi)?

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 13:14

Admete napisał/a:
Tak ;) Jako ciekawostkę potraktuję, zresztą jestem mistrzynią przewijania jakby co :)

Shina obejrzyj. Resztę możesz przewinąć. Walka o władzę, kasę - ciekawszy jest konflikt z synem, który z dzieciństwa pamięta głównie tyle, że ojciec myślał tylko o robieniu pieniędzy i nie miał dla niego czasu. Gdzieś czytałam, że tatuś nie zaakceptował też jego marzenia o zostaniu tancerzem bodajże i zmusił do wybrania innej drogi życiowej. Jest zresztą pewna scena w Mr Baek z tymże synem, taka baletowa wręcz - już ją widziałam, ale chętnie obejrzę w kontekście.

A Shin, biedaczek nie może się trochę odnaleźć w naszej rzeczywistości i w świecie telefonów dotykowych :lol: Przed chwilą rozglądał się w popłochu, nie mogąc zgadnąć, skąd bohaterka wie, że on właśnie przeczytał jej esemesa :lol:

Edit: właśnie odkrył istnienie emotikonów :rotfl: I niechcący wysłał najbardziej potworzastego, którego bohaterka ziterpretowała, że ma się już nie odzywać :lol:

Edit: jest próba wyjaśnienia sytuacji w realu. Shin zaprosił pannę na obiad... A nie, śniadanie. Jako jego sufler występuje jego przyboczny, znany wam dobrze tatuś z Iljimae, podpowiadając gestami, co Shin powinien mówić, żeby się wyplątać i nie musieć przyznawać, że pisanie esemesów go przerasta jako mentalnego siedemdziesięciolatka :lol:

Agn - Nie 07 Sie, 2016 13:20

Autocytat będzie, a co mi tam!
Agn napisał/a:
Edycja: Oho... wieszają czerwone latarnie nad domem... czyżby Ósemka miał zamiar spędzić noc ze swoją drugą żoną (czyli siostrą Ruoxi)?

A, nie, tylko mi się zdawało.
Ale po coś wieszała Ruoxi (osobiście, prawie zlatując z drabiny) te latarenki. Musi jakieś święto...
Na razie jest u cesarza i dobrze odpowiada na cesarskie pytania. Wrogini i jej starsza siostra (czyli pierwsza żona Ósemki) gotują się ze złości. :P

Admete - Nie 07 Sie, 2016 13:23

To bohaterka wylądowała w innym czasie razem z siostrą? A w ogóle to jaki to czas? Aragonte Shina obejrzę ;)
Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 13:27

Miałam wrażenie, że XVIII wiek, ale mogę sie mylić. Też nie wiem, co z siostrą.

Admete, edytowałam poprzedniego posta, jakby co :wink:

Agn - Nie 07 Sie, 2016 13:33

Nie wiem, w którym wieku wylądowała bohaterka, sądząc po wpisie outsideseol XIX wiek, ale wydaje mi się, że wcześniej.
Bohaterka wylądowała w ciele innej kobiety i to ciało ma starszą siostrę (jakkolwiek to brzmi, ale na pewno rozumiecie).
Na razie cesarz chajta Przygłupa z Wroginią. Wszyscy muszą mieć przyklejone uśmiechy i dziękować za szczodrość i w ogóle. Przygłupa było mi bardzo żal - będzie miał za żonę durną zołzę.
Swoją szosą Ruoxi przebłagała siostrę i skończyły się fochy, ale ciekawi mnie, skąd ona tyle wiedziała o życiu sióstr. :mysle:
Niemniej - sycę oczy pięknymi strojami. Nawet panowie nie nosili się skromnie, wszystko haftowane i bajecznie kolorowe. Widziałam jakieś zdjęcia, gdzie nawet coś w guście abażurów będą nosili na głowach.

(Wiecie, że już mamy 97 stron? Kto chce otwierać nową knajpkę? To już będzie 10!)

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 13:40

Wiecie :mrgreen: Nawet się zastanawiałam ostatnio, jacy nasi ulubieńcy będą patronować kolejnej edycji wątku.
Agn - Nie 07 Sie, 2016 13:45

Taki jeden Pięknooki to constans, ale na pewno dołączy Shin. :mrgreen: I paru innych pewnie też. :mrgreen:
Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 13:47

Agn napisał/a:
Taki jeden Pięknooki to constans, ale na pewno dołączy Shin. :mrgreen: I paru innych pewnie też. :mrgreen:

Też tak myślę :) Chyba trzeba stworzyć listę :mrgreen:

Mr Back, odcinek 5, cd: podczas imprezki rodzinnej z powitaniem nowego prezesa firmy (niby nieślubnego syna Shina-zgreda) bohater został spity (ale zanim do tego doszło, pięknie podsumował wszystkich, wykazując się świetną znajomością ich paskudnych sprawek), a na domiar wszystkiego coś mu do drinka dosypano. Chyba nie pigułkę gwałtu? :-P W każdym razie obudził się częściowo rozebrany (oj, musiał naprawdę dobrze przygotowywać się do tej czy innej roli, miło się na niego patrzy :wink: ), skołowaciały, ale bez żadnej panienki u boku. Chyba że jakaś panienka zaraz wyskoczy z łazienki :-P
Edit: z łazienki nie wyskoczyła, ale wparowała do mieszkania z flaszką wina i koszem różnych dobroci :-P A przez otwarte zachęcająco okno cykał zdjęcia jakiś paparazzi :-P

Koniec odcinka 5, znowu twist - książę został zdegradowany do żaby wskutek brudnych machlojek rodziny :wink:

Agn - Nie 07 Sie, 2016 14:24

A ja już chyba wiem, kiedy wylądowała bohaterka. Jest teraz spita w trąbkę z którymśtam księciem przy ognisku i mówi mu, że księżyc za 300 lat będzie taki sam. Wnioskuję zatem, że to pierwsza połowa XVIII wieku.

Tłumaczenie jest momentami... khem... jak by to dyplomatycznie ująć? Do rzyci. Już pomijam kwiatki typu "książę koronny", bo przecież kto by wpadł na "następcę tronu" - zaczynam się przyzwyczajać. Ale naprawdę są takie chwile, kiedy mam ochotę tłumaczowi wręczyć słownik języka polskiego. Jest naprawdę :sprytny: subtelna :sprytny: różnica między "rżnięciem dzikich koni" a "rżeniem dzikich koni". :zalamka:

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 14:36

Mnie się kojarzyło, że XVIII wiek, bo chyba pisała o tym Trzykrotka.

Rżnięcie dzikich koni? :shock: Padłam :rotfl: :rotfl: :rotfl: Nie wiem, co brał tłumacz tej dramy, ale posłałabym go na terapię :-P

Włączyłam 6. odcinek Mr Back - nie powinnam, bo mam robotę, no ale... :-P
Bohater pijaniutki, bez pieniędzy, wyrzucony z domu, ale honorowo odrzuca pomoc bohaterki, a potem fantazjuje o niej i jej propozycji, czy nie chce zostać u niej w domu :lol: Shin upił się w sposób wręcz rozbrajający - co on tam śpiewał :lol: Gorzej, że kiedy wróci do rzeczywistości, zostanie mu tylko kac, bo chwilowo stracił wszystko i dołączył do bezdomnych :-|

Agn - Nie 07 Sie, 2016 14:40

No wiesz - rżnięcie, rżenie - jeden pies... w senie koń. :P
Koniec 4. odcinka. Dobra, powinnam coś sprzątnąć, bo uflejałam całe biurko słonecznikiem i czymśtam jeszcze...

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 18:20

Mam obejrzane siedem odcinków Mr Back i wzięłam się wreszcie za pracę.
Bohater zaczął się zakochiwać - w tym samym obiekcie, co jego rodzony syn, formalnie młodszy przyrodni brat :-P
A co do tej przemiany... Oj, coś mi się zdaje, że pełnego szczęśliwego zakończenia tu nie będzie :mysle:

Admete - Nie 07 Sie, 2016 19:15

Jeśli ma być takie zakończenie, jak mi wspominałaś, to chyba nie może. Aragonte jest jakas web drama o dziewczynie zafascynowanej kosmetologią - Beautiology 101. Tu masz opis:

Cytat:
Lee Bongju (Han Ji Eun) is a 20-year old skincare enthusiast who works as a facialist. She also sells skincare formulations of her own making on the side. For Bongju, skincare is more important than makeup as wearing thick makeup may cause signs of early aging! In the hopes of getting more clients and improving her business, she enrolls at the K-Beauty School and this is her journey into the rabbit hole that is the makeup world.

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 19:53

Z drugiej strony trudno mi nie podchodzić do tej dramy jako do uwspółcześnionej baśni :mysle: Tylko że bohater najpierw z żaby zamienił się w księcia (odmłodniał), potem stracił wszystko i stał się żebrakiem (no, powiedzmy, że nie żabą :-P ), a w zakończeniu, kiedy już nauczy się tego, czego miał się nauczyć, być może wróci do postaci pierwotnej :mysle:
I chyba nawet nie tyle czytałam o tym zakończeniu, co widziałam jakieś migawki i odniosłam takie wrażenie, jak ci pisałam.

Bohaterka przypomina mi ciut Jan Di z BBF, ale jest od tamtej ładniejsza - taki typ drobniutkiego Kopciuszka, krucha, drobna, ale na razie nie wydaje mi się głupia. Na jej korzyść mogę też powiedzieć, że nie żre jak świnia, nie wydziera się i nie robi scen, no dobra, wrzasnęła i zwiała na widok nagiego Shina, ale to chyba wszystko :lol: Jest całkiem ok, sympatyczna.

A bohater Shina zaczyna się uczyć trochę na swój temat i słyszy (np. od syna-brata) nieco gorzkich słów prawdy, jak to zawiódł jako mąż i ojciec.
Podobało mi się parę dialogów dotyczących kontrastu starość - młodość.

Trzykrotka - Nie 07 Sie, 2016 20:02

Aragonte napisał/a:
Rżnięcie dzikich koni? :shock: Padłam :rotfl: :rotfl: :rotfl: Nie wiem, co brał tłumacz tej dramy, ale posłałabym go na terapię :-P

Ómarłam :rotfl: :rotfl: Ile mnie ominęło przez angielskie napisy :rotfl:
Zaczynam mieć już uczulenie na "księcia koronnego." Tak trudno jest od czasu do czasu jednak zajrzeć do słownika? :frustracja:

Aragonte napisał/a:
Mnie się kojarzyło, że XVIII wiek, bo chyba pisała o tym Trzykrotka.

Ja też o tym wyczytałam, bo sama nie wiem, kiedy panowała dynastia z dramy. Po przedmiotach, którymi się posługują trudno się domyślić, a moda pewnie nie zmieniała się zbyt często.

Dziewczyny, piszcie dalej, bawię się równie dobrze przy obu Waszych streszczeniach :cheerleader2:

Admete :kwiatek: wezmę się za AAMR, tylko teraz każdą wolną chwilę poświęcam Producentom. Chciałabym jak najszybciej zrobić napisy do 2 odcinków. A inna rzecz, że bawię się tą dramą znakomicie

Agn - Nie 07 Sie, 2016 20:29

Trzykrotka napisał/a:
Ile mnie ominęło przez angielskie napisy

Wiele. Ominęło cię też "nie możliwe" oraz "chodź ci coś pokarzę" czy też "słóży", że nie wspomnę o wszelkich kwiatkach typu "przekłuć uwagę cesarza". :zalamka: I tak jest cały czas, więc nie można uznać, że się trafiło jakieś jedno malusie wypsnięcie. :frustracja:
Myślę, czy nie cyknąć kilku fotek poglądowych dla zebranych tu pań. Ot tak dla funu i dla porównania. :)

A ze spraw czysto faflunijnych - 4 książę ma lepszą prezencję i fajniejsze spojrzenie potrafi rzucić, ale ma okropny głos. Właśnie oglądam 6. odcinek BBJX i zwróciłam na to uwagę. Książę nr 4 z rzadka się w dramie pokazywał, a jeszcze mniej się odzywał, więc nie miałam za bardzo okazji go posłuchać. Teraz zaś mówi... może miał zły dzień... może go przeziębienie jakieś dopadło... może nie wiem, co, ale głos ma jak żaba z zatwardzeniem. :P
Właśnie lecą szybkie pytania od Ruoxi w stronę 4 księcia (oni w ogóle mają jakieś imiona????). Faktycznie - na pytanie, jakiego koloru najbardziej nie lubi, odpowiedział, że czarnego. I nie lubi kotów! :foch2:

BeeMeR - Nie 07 Sie, 2016 21:45

Agn napisał/a:
Jest naprawdę :sprytny: subtelna :sprytny: różnica między "rżnięciem dzikich koni" a "rżeniem dzikich koni". :zalamka:
:rotfl:

Agn napisał/a:
uflejałam całe biurko słonecznikiem
tym od Ani?

Opowiadajcie dramy dalej, filmik z docenianiem muskulatury i osprzętu przez Shina mi się podobał :mrgreen:

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 21:48

Agn napisał/a:
Właśnie lecą szybkie pytania od Ruoxi w stronę 4 księcia (oni w ogóle mają jakieś imiona????). Faktycznie - na pytanie, jakiego koloru najbardziej nie lubi, odpowiedział, że czarnego. I nie lubi kotów! :foch2:

Pffffffffff. Mam nadzieję, że Czwarty Książę w wersji Junkiego się zrehabilituje :foch2:

A ja oglądam już dziewiąty (dziwne, nie? :wink: ) odcinek Mr Back czy też Baek.
Coraz ciekawsza jest relacja ni to ojca i syna, ni to starszego i młodszego brata :mrgreen:
Startują do tej samej panny, przy każdej okazji rywalizują ze sobą, ścinają się i sprzeczają. Aktualnie chyba zaczęły się zawody w piciu soju :lol:

Ale Shin zachował się też już raz jak rasowy starszy brat, próbując uratować młodszego przed fałszywym oskarżeniem i biorąc winę na siebie, nawet do więzienia na krótko trafił.
Było też trochę fajnych scen między Shinem i panną - część zabawnych, parę ćwierć- i półwyznań, które rozpływały się w mętnych tekstach o ptakach wędrownych i Drodze Mlecznej :lol: Inna sprawa, że Shin nazywa pannę Milky Way :wink: więc był w tym pewien sens :wink: Uśmiałam się w scenie gotowania kolacji (no, raczej nieudanych przygotowań).
Panna zaprosiła Shina na zupę z węgorzy, chwaląc się, jaka to będzie pyszna. Shin pojawił się, został ozdobiony różowym fartuszkiem z falbanką :zalamka: a panna, w podobnym fartuszku, zajęła się węgorzami. Okazały się niestety w pełni żywe i zaczęły pełzać po całej kuchni, ku zgrozie obojga :rotfl: No i skończyło się na pysznym ramenie wyżeranym prosto z garnka :lol: I doszło do prawie że kissu, bo makaron był skłębiony i naprawdę dłuuugi :wink:

Trzykrotka - Nie 07 Sie, 2016 21:51

Aragonte napisał/a:

Bohaterka przypomina mi ciut Jan Di z BBF, ale jest od tamtej ładniejsza - taki typ drobniutkiego Kopciuszka, krucha, drobna, ale na razie nie wydaje mi się głupia.

Jang NaRa, świeżo po dramie z Jang Hyukiem Fated To Love You. Teraz widzę, że to była "Jang couple," jak "Song couple" w Kropkach.... Nawet siostrę dramową dali jej tę samą, co tam. Syna grał przystojniak Lee Jun (ale nie Ki :wink: ) i ja wyłącznie dla niego zaczęłam oglądać. Chyba ze 4 odcinki obejrzałam wtedy. Może teraz jeszcze wrócę :mysle: Bo streszczenia są wielce zachęcające :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group