Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 08:22
| Agn napisał/a: | | dlaczego Pan Seok gada z Mężczyzną w Butach i umawia się na lunch. Ja chcę to wiedzieć TERAZ! | No więc dlatego że.... dowiesz się w swoim czasie
Nie uprzedzaj dramy tam, gdzie akurat ma bardzo dobre wyjaśnienie w zanadrzu.
Pamiętam, że podobała mi się akcja pościgowa Żabula, opatrywanie ran - głównie przez podejście dziewczyny, nie zrażające się niechęcią i prychaniem Żabula (i to chyba było przy innej okazji również - to prawidłowy stosunek do fochacza )
Secret mi się bardzo podoba - wsiorbnęłabym na raz, jak się powinno, ale byłam zbyt zmęczona a Anusia zafundowała mi ze dwie obsuwy w czasie
Lubię takie filmy, kiedy się nie nudzę ani chwili i nie zaczynam za bardzo kombinować kto kogo wrabia i dlaczego tylko po prostu cieszę oglądaniem -
Jak bohater niszczył dowody Po części "przypadkiem", oczywiście
A spotkanie z klaunem - brr, nie znoszę klaunów, ale tu jest idealnie wykorzystany - nie "śmiesznie", tylko strasznie i paskudne byłe jego słowa- w późniejszej rozmowie również.
I jakby ktoś nie doczytał: fantastyczny - absolutnie wspaniały Ryoo Seung-Ryong - gdyby nawet nie cała reszta, to dla niego samego warto byłoby film zobaczyć - a reszta jest też dobra.
Gdybym już go nie kochała po wcześniejszych rolach to pokochałabym na pewno po tej
Wiecie, że mam słabość do wspaniałych Zuych? A ten jest doskonały
Agn - Czw 07 Sie, 2014 08:28
| BeeMeR napisał/a: | | Nie uprzedzaj dramy tam, gdzie akurat ma bardzo dobre wyjaśnienie w zanadrzu. |
To jak ja mam spać po nocach?
| BeeMeR napisał/a: | Jak bohater niszczył dowody Po części "przypadkiem", oczywiście |
Jego "kolega" się jednakowoż skapnął w tym. Secret jest naprawdę dobre.
| Cytat: | I jakby ktoś nie doczytał: fantastyczny - absolutnie wspaniały Ryoo Seung-Ryong - gdyby nawet nie cała reszta, to dla niego samego warto byłoby film zobaczyć - a reszta jest też dobra.
Gdybym już go nie kochała po wcześniejszych rolach to pokochałabym na pewno po tej
Wiecie, że mam słabość do wspaniałych Zuych? A ten jest doskonały |
Wydaje mi się, że doczytałam ale zachwytów nad nim nigdy dość.
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 08:41
| Agn napisał/a: | | Jego "kolega" się jednakowoż skapnął w tym. | W końcu to detektyw a nie popierdółka - może i jest impulsywny, najpierw zadziała ale potem pomyśli Nim wszak tez się zachwycam - świetnie jest zagrany
Dziś druga część seansu, ale dopiero wieczorem - czas mi wybrać się na ogórki do ogródka i przerobić jedną z ostatnich partii na konserwowe - bo takich jeszcze nie mam
Trzykrotka - Czw 07 Sie, 2014 09:35
A z innej beczki - czy ktoś oglądał wczorajszy odcinek FTLY? Znalazłam dziś komentarz do niego, który składał się z samych "nie," niektórych pisanych wersalikami . Co znowu wymyślili? Mam traumę po Trots. Po odcinku z przewrotką to jest już wszystko nie do łyknięcia... jakby dwie różne dramy neiudolnie sklejone w środku. Boję się kolejnych takich numerów i nie zyczę sobie żadnych nie sygnalizowanych wcześniej dramatoz
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 10:15
| Trzykrotka napisał/a: | czy ktoś oglądał wczorajszy odcinek FTLY? Znalazłam dziś komentarz do niego, który składał się z samych "nie," niektórych pisanych wersalikami | Ja ciągle jestem w fajerwerkach na koniec 8, ale grzebnęłam i trafiłam na spoilery i już się domyślam, czego to "nie nie nie" dotyczy - właściwie nie mogę powiedzieć że nie podejrzewałam takiego bieg spraw od początku
Pal licho
- ponoć nie trwa długo, ale tak mi się wydawało, że drama będzie chciała udowodnić, że ta dwójka chce być razem
/naprawdę spoilerowy spoiler/
Trzykrotka - Czw 07 Sie, 2014 10:19
No nie.... Jeżeli zrobią to, co w spoilerach (pierwszy zapowiadał się na koniec 10 odcinka, neistety), to obrażam się i zastanowię, czy dalej oglądać.. Czy oni żywcem nie mają innych pomysłów?
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 10:31
Pewności nie ma (znaczy się - co do pierwszego jest ) - oryginału nie znam, i już się chyba nie chwycę, nie wiadomo też jak bardzo wszystko pozmieniali, może to tylko moje dywagacje.
Niemniej
Trzykrotka - Czw 07 Sie, 2014 11:03
| BeeMeR napisał/a: | tak mi się wydawało, że drama będzie chciała udowodnić, że ta dwójka chce być razem
|
Tutaj masz rację - i zapewne rację mają twórcy, że bohaterowie powinni dojść do pełnej świadomości, że nie tylko dziecko ich wiąże. On - zdecydowanie opowiedzieć się po stronie jednej albo drugiej dziewczyny, ona - nabrać pewności, że może być kochana dla siebie samej. I że nie daltego ktoś chce mieć ją za żonę, że ją zapłodnił - dosadnie mówiąc. Ale - no nie.... Tak sie przyzwyczaiłam do myśli, że oglądam pogodną komedię romantyczną, że nie chcę aż takich dramatoz. Po raz drugi na dodatek, bo w Trost juz sami nie wiedzą, co tu jeszcze wymyślić
Na koniec 14 odcinka Trots pokazali zajawkę dramy, która wchodzi po nich na antenę - na szczęscie totalnie nieciekawie to wyglądało Cieszę się, bo nie będę miała żalu
Na osłodę blond Księciunio w pięknych okolicznościach przyrody
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 11:25
Wydawało mi się, że po Trotsach (ale może po czymś innym) wchodzi Sung Joon:
http://www.dramafever.com...ery-of-romance/
Na razie nie jestem zainteresowana - SJ bym obejrzała, ale plakaty mnie zniechęcają
Poczekam na cudze wrażenia z całości
A odnośnie Fated:
czytałam też, np.
Ahhhh, Just watch episode 11 with sub, For a minute there, I thought I was watching a Melo Drama Lol, Episode 11 is so good executed,
It's a relief that the amnesia card passed by quickly. It's the first time I encountered the amnesia thing in two KDramas that's ongoing that I am watching. The other one being Trot Lovers (which also had an excellently-used amnesia card). The amnesia thing here was also brilliantly executed. I thought that this drama, being a 20-episode production will make us wait an episode or two to resolve the amnesia. But this proved me wrong, in just the span of E11, it (amnesia) came to a close.
Mam nadzieję że też będę zachwycona tym "well executed"
Trzykrotka - Czw 07 Sie, 2014 11:28
Co kto lubi Ja akurat za trotsową amnezję serdecznie dziękuję twórcom
Przy okazji Nocnego strażnika dramafever przypomina inne dramy ze zjawiskami nadprzyrodzonymi w tle
http://www.dramafever.com...natural-dramas/
Admete - Czw 07 Sie, 2014 18:50
Z wymieonych dram trzy już widziałam, czwartą oglądam Widać, jakie mam zainteresowania Joseon obejrzę jutro.
zooshe - Czw 07 Sie, 2014 19:14
| Admete napisał/a: | Z wymieonych dram trzy już widziałam, czwartą oglądam |
Ja widziałam cztery.
Omijam staranie spoilery dotyczące FTLY, choć z grubsza domyślam się czego mogą dotyczyć i wcale mi się to nie podoba.
Tymczasem robię przerwę w Ghost na rzecz Its OK.
Po takim ładnym nawiązaniu przyjacielskich stosunków między nasza parą i pierwszych próbach wyleczenia panny metodą na siłę, znowu zaczęło zgrzytać. Tym razem jemu odbiło, kiedy stwierdził że wcześniej był zainteresowany ale już nie jest.
Bo w tym cały jest ambaras....
Jae Yeol ma naprawdę poważny problem. Ciekawe czy to zdjęcie pobitego dzieciaka które dostał nasz starszy psychiatra było JY czy jego brata. Skoro ajussi otrzymał dokumentację medyczną i skojarzył że obaj panowie są braćmi, pewnie zacznie się baczniej przyglądać JY. Smutna to wszystko bardzo. Jest mi szkoda zarówno JY jak i brata, jeśli faktycznie to nie on zabił ojczyma.
Na koniec odcinka bardzo ładne kissu, takie z prawdziwego zdarzenia. Widać terapia skutkuje, bo panna nie tylko się nie opierała ale wręcz współpracowała.
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 21:14
od dłuższego czasu (godzina?) nie mogę dodać postu z wrażeniami z dramy
przy każdej próbie wychodzi error:
nie wiem czemu - ten tekst jak widać się dało - czyżby czas na trzecią odsłonę wątku?
edit:
w krótszym wątku też się nie da, więc to chyba nie pomoże.
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 21:25
ok, chyba wreszcie poszło - musiałam wyciepać jedno konkretne zdanie - dalibóg nie wiem co w nim jest nie tak, że wiesza stronę
BV 13
Podobają mi się konfrontacje Kangów - dwa uparciuchy - jak nie jeden robi byle po swojemu, najlepiej na złość drugiemu, a to drugi mówi coś przeciwnego do tego, co czuje Daleko tak nie zajadą. Ale dobrze, że czasem przemycą szczerą wypowiedź: jak zwłaszcza to, że Gun Woo docenia nauczyciela - nawet jeśli go nie słucha.
Inną zaletą tych kłótni i wymiany poglądów jest to, że zauważyłam, że młody prócz posiadania ładnych rysów umie także grać na poważnie, nie tylko uśmiechami i grymasami z YAB
KMM w każdej scenie jest wspaniały i dopracowany w każdym geście i skrzywieniu ust, tego nie trzeba dodawać, acz na pewno nie zaszkodzi
No to toaścik na dziś wieczór
Admete - Czw 07 Sie, 2014 21:51
| BeeMeR napisał/a: | KMM w każdej scenie jest wspaniały i dopracowany w każdym geście i skrzywieniu ust, tego nie trzeba dodawać, acz na pewno nie zaszkodzi |
Absolutnie nie zaszkodzi. Młodego też lubiłam, dawał z siebie wszystko Słuchajcie, słuchajcie - obejrzałam do końca The Princess Man i ryczałam jak głupia. Po przeczytaniu odpowiedniego fragmentu z podręcznika historii Korei wiedziałam, jak się to wszystko skończy, ale i tak...Poszło chyba tyle chusteczek, co kiedyś przy oglądaniu Kal Ho Na Ho. Od razu śpieszę donieść, że owszem główna para przeżyła ( z pewnymi stratami ), ale przeżyła, co nie zmienia faktu, że płakałam już od momentu śmierci Shina, który był podłym zdrajcą i sprzedawczykiem. Wcześniej był jednak przyjacielem...Tam jest jedno z tych zakończeń, w których jest jednocześnie zysk i strata, smutek i radość. Drama podobała mi się bardzo - faktycznie jest epicka, jest melodramatyczna, ale w takim dobrym sensie, ma bohaterów, których się lubi lub nienawidzi. Ma piękną parę zakochanych i wszystkie składniki historycznego romansu wymieszane we właściwych proporcjach. Jestem usatysfakcjonowana.
Agn - Czw 07 Sie, 2014 22:14
| BeeMeR napisał/a: | W końcu to detektyw a nie popierdółka - może i jest impulsywny, najpierw zadziała ale potem pomyśli Nim wszak tez się zachwycam - świetnie jest zagrany
Dziś druga część seansu, ale dopiero wieczorem - czas mi wybrać się na ogórki do ogródka i przerobić jedną z ostatnich partii na konserwowe - bo takich jeszcze nie mam |
Czekam na wrażenia! Ja za chwilę dokończę dobranockę z wczoraj. Boru, padam na pysk...
| Trzykrotka napisał/a: | | Na osłodę blond Księciunio w pięknych okolicznościach przyrody |
AAAAAAAAAAAAA!!! Zaglądam tu ledwie żywa i straszą mnie nie dość, że Księciuniem, to jeszcze z blond grzywą!
Idę sobie popatrzeć na CSW w YAAS...
Trzykrotka - Czw 07 Sie, 2014 22:46
| Agn napisał/a: |
AAAAAAAAAAAAA!!! Zaglądam tu ledwie żywa i straszą mnie nie dość, że Księciuniem, to jeszcze z blond grzywą! |
Jaka piękna emotka! Chciałabym ją na stałe, razem z tym Draculą, który tu kiedyś radośnie grał emotkowo na organach
A jeszcze ten Księciunio blond jest "na osłodę," zważ waćpanna
Ja też do YAAS biegnę.
Agn - Czw 07 Sie, 2014 22:50
| BeeMeR napisał/a: | A jeszcze ten Księciunio blond jest "na osłodę," zważ waćpanna |
Zważam. To musiała być ostra mordokleja wobec tego.
Zaraz zapodam odpowiedni obrazek z CSW i zrobi mi się lepiej.
To lubię! Jeszcze ma bose stopy, to już w ogóle padam...
YAAS odc. 8 c.d. (zanim padnę spać)
(W grzyb spoilerów itd.)
Skończyłam na momencie, w którym Dziewczyna testuje upadki. I potem poleciała pokazać nagranie Pan Seokowi. Mogłabym w nieskończoność rozpływać się nad uśmiechem, z jakim na nią patrzył i jak powstrzymywał się od parsknięcia na widok wideo, ale chyba mu się spodobało jej zaangażowanie w rozwiązanie sprawy.
Tymczasem kierownik Lee mówi Okularnikowi, co zrobił źle w raporcie, chwaląc przy tym raport Śnieżka. Okularnik obruszył się, by go z nim nie porównywać, że są na innych poziomach i nawet kierownik nie wie, jakie to poziomy. Pytanie kierownika? "Jesteś kosmitą?"
No dobra, Śnieżek widać też wyznaje zasady podobne jak Dziewczyna - coś jest nie tak, to gadamy i wywalamy kawę na ławę. Zaraz po rozmowie Okularnika z mamusią o śliwkach i jego wzroście (co on ma z tym wzrostem? przecież wygląda normalnie) Śnieżek wpada, by wyjaśnić to i owo.
Dowiem się wreszcie???
Oczywiście, że się nie dowiem.
Ooooo... Pan Seok spotyka się z Mężczyzną w Butach! Warto wspomnieć, że wygląda (Pan Seok) tu jak milion dolarów. Bardzo mu ładnie w tym płaszczyku.
Dobra, gadają. Może się dowiem, co ich łączy.
NIE, OCZYWIŚCIE, ŻE TEGO TEŻ SIĘ NIE DOWIEM!
Żab to jakiś totalnie niedomyślny! Pisze do niego dzioucha, że pada, to ten nie wie, o co chodzi! Mogę go trzepnąć?
Łaaaaa!!! Pan Seok ją odwiedził???
I jak ją zabrał z tego namiotu nadciąga Żabul z zapasową parasolką. Niech sobie nie powiem gdzie ją wsadzi!
PS Mimo to "Okruszek" jest słodki.
Aaaa! Mam cię! Widzi, że Dziewczyna poszła z Pan Seokiem do jego mieszkania. Przynajmniej w taki deszcz nie będzie mokła, marzła i w ogóle. Miło, że o nią tak zadbał.
Tylko że teraz Żabul będzie ją sobie mógł podglądać.
Aaaaaaaaaaaaaaaaach! Nieśmiertelny ramyun! Garnków szuka. No nie, on jest uroczy, jak jest taki skrępowany obecnością młodej kobiety w domu.
No i ciekawe czy ma kimchi... Jejku, jaka słodka scena!
Powiem jedno - dzwonek do drzwi to nie mógł być dobry zwiastun.
Fuck.
(Żabul, odpalaj kamery, tam są sceny jak z "Dynastii"! )
O, ojciec Young Do pojawił się jako trup? No, to będzie ciekawe.
Pan Seok wyszedł od kobiet, poszedł chyba na rozpoznanie i widzi Żabula wychodzącego z domu pogrzebowego. No, coś tu się nie zgadza, prawda? No i się nadziali na siebie.
HA! SKAPNĄŁ SIĘ!
Ciekawe, co tymczasem robią kobietki w jego mieszkaniu. Mam nadzieję, że nie wydrapują sobie oczu pazurami.
Ogólnie rzecz biorąc bardzo mi się ten odcinek podobał. I bardzo, bardzo lubię tę dramę. Naprawdę.
I nim się pożegnam - Zooosheeeee? Ty mnie jeszcze lubisz czy już nie? Bo hem hem tak jakby... sama wiesz co... Ckni mi się...
Dobranoc!
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 22:59
A ja właśnie skończyłam Secret
Bardzo mi się podobało
Zacznijmy od toastu:
i przypomnienia, jak bardzo, ale to bardzo jestem zachwycona postacią Szakala i RSR
Zachwycona jestem też wieloma innymi postaciami oraz sposobem w jaki to wszystko jest splecione - bardzo film polecam:
Ogromnie mi się podobała ta scena - sekwencja cała, maltretowanie bohatera telefonami, kuszenie "czekoladkami" - postać "klauna"-szantażysty jest świetnie rozegrana
Ta scena też nie jest zła
No i miałam rację, że lepiej by było siupnąć to na jednym posiedzeniu, ale jak się nie ma co się lubi...
***
| Agn napisał/a: | Oczywiście, że się nie dowiem. | & | Agn napisał/a: | NIE, OCZYWIŚCIE, ŻE TEGO TEŻ SIĘ NIE DOWIEM! | Przyzwyczajaj się
Kilku istotnych spraw to się w ogóle od dramy nie dowiesz, bo po co
Agn - Czw 07 Sie, 2014 23:13
| BeeMeR napisał/a: | i przypomnienia, jak bardzo, ale to bardzo jestem zachwycona postacią Szakala i RSR |
Takich wpisów nigdy dość.
| BeeMeR napisał/a: | | Zachwycona jestem też wieloma innymi postaciami oraz sposobem w jaki to wszystko jest splecione - bardzo film polecam: |
Prawda, że jest świetnie poukładany?
| BeeMeR napisał/a: | Ta scena też nie jest zła |
Oj, nie, zdecydowanie. Żebyż to jeszcze w realu faceci opatrujący sobie rany faktycznie w ten sposób się prezentowali. *marzy*
Ku rozrywce polecam ci teraz Eye for an eye. Ciekawam reakcji. Ja się wściekałam trochę na tym filmie, ale końcówkę miał jedwabistą. No i moim marzeniem jest dostać taką pocztówkę, jak w tym filmie.
| Cytat: | Kilku istotnych spraw to się w ogóle od dramy nie dowiesz, bo po co |
Zabawię się w detektywa, może coś mi wpadnie do głowy.
Dobranoc! Już dziś tu nie zajrzę, obiecuję...
BeeMeR - Czw 07 Sie, 2014 23:22
| Agn napisał/a: | | Żebyż to jeszcze w realu faceci opatrujący sobie rany faktycznie w ten sposób się prezentowali. *marzy* | Mhm, plecy ma pierwszorzędne
Pewnie nie powinnam tego pisać, ale jak wyraźnie spiął mięśnie brzucha by uwidocznić sześciopak (co to na zdjęcie się nie załapał) to parsknęłam śmiechem- tak się właśnie opatruje rany sobie
Oczywiście nie przeszkodziło mi to w obejrzeniu sceny kilkakrotnie
wygląda na to, że ostatnio kolekcjonuję drinki - no to chlup :smiley_beer2:
Trzykrotka - Pią 08 Sie, 2014 00:42
| Admete napisał/a: | | obejrzałam do końca The Princess Man i ryczałam jak głupia. Po przeczytaniu odpowiedniego fragmentu z podręcznika historii Korei wiedziałam, jak się to wszystko skończy, ale i tak. |
Buuu... to ja nie wiem, czy na razie to chcę oglądać. Chwilowo wyczerpał mi się limit A która to epoka, Admete? Że Joseon to wiem, ale wczesny? Późny?
BTW: Gosia kupiła sobie ostatnio Historię Korei za 10 zł na allegro.
| BeeMeR napisał/a: |
wygląda na to, że ostatnio kolekcjonuję drinki - no to chlup :smiley_beer2:
|
O, musiało sie dziać w FTLY....!
| Agn napisał/a: |
I bardzo, bardzo lubię tę dramę. Naprawdę.
|
To tak jak ja - mam do niej dziwną i nie przechodzącą z czasem słabość - bawi mnie tam gdzie ma bawić i denerwuję się (ale nie tak jak przy śmierci mamy Dae Gu) tam gdzie się mam denerwować.
Ten Żabul ze spóźnionym zapłonem i parasolką! Pan Seok elegancko pochylił się nad wejściem do namiotu i zaglądał tam z dystansu, z należytym damie szacunkiem. A Żabul - co się będzie.... zastukał... stopą. Pewnie, chłopie, z kopa najlepiej.
Scena w domu Pan Seoka - chyba jedna z najcieplejszych i najmilszych w dramie.
Ja jestem po YAAS 12 (starałam się bez spoilerów!) i wyczuwam nosem kolejny koszyczek spraw, które pewnie będą miały głębsze podłoże... Jak tylko zobaczyłam wysypującą się z auta rodzinę Baby z Torebką za 5 mln, a za nimi prezesa Kima (jak wy na niego mówicie? ) z tradycyjnym zatwardzeniem i wytrzeszczem, miałam przeczucie. I jeszcze taki młody tam stał, który w Trotsach gra najbardziej koncertową gnidę tego roku w moim rankingu.
Poza tym wyjaśnia się to i owo, a te wyjaśnienia prowadzą do większych tajemnic. Bo Człowiek w Butach, jak już można było od dawna domniemywać, jest tylko wykonawcą. Czyli trzeba dotrzeć do tych (pi razy oko wiadomo, kogo), co wydawali rozkazy i dowiedzieć się dlaczego (dlaczego - to mnie właśnie ciekawi).
Dumna jestem z Żabula, że nie utłukł gada własnoręcznie, tylko założył mu kajdanki i odprowadził na posterunek
Dalej było już tylko lepiej: jazda do Masam podczas której ARa musi robić sporo, żeby ponowie się nie pozabijali, bo Żabulowi kij z tyłka nie wyszedł do końca.
CSW jest po prostu cudny w tej irytacji Pan Seoka i chęci wyciągnięcia tego kija - widać, że choćby na gołą... Słowa "odpuść że już palancie" same się cisną na usta.

Boska, ale to boska scena wspólnego ustalania chierarchii w grupie. Dae Gu - o zgrozo - jest najmłodszy, co dopiero teraz wyszło. (hihi, to się sunbae doczekał )
Ma teraz grzecznie używać słów "hyung" i "noona" a najlepsze jest, że Śnieżek do tej pory grzecznie smażący Gburkowi omlety na śniadanie każe mu skoczyć po parówki i kimchi - i nie ma to tamto - Żabul skacze!
Pan Seok na rowerze bez trzymanki
Ależ pan Cha jest sprawny, szacun mój wielki I obowiązkowe odpytywanko podwładnej - a dlaczego nie jeździsz z Dae Gu? To wy nie jesteście parą? To dlaczego wtedy... ten tego
O, uczcie się, tak pokazujemy kissu
Mam wielka nadzieję, że Dae Gu-Dae Gu dorośnie i w tej dziedzinie, ale na razie przytulenie dziewczyny doprowadza go niemal do zawału
Jest nadzieja - wystraszył się i wytrzeszczył, ale uchwytu na talii nie poluzował
- a na jakich potem ona miękkich nogach szła przez ulicę
Dzisiejszy finał z wytrzeszczonym Kongresmenem i rodziną Baby z Torebką bardzo mnie intryguje. Jutro ciąg dalszy
Admete - Pią 08 Sie, 2014 07:31
| Trzykrotka napisał/a: | Buuu... to ja nie wiem, czy na razie to chcę oglądać. Chwilowo wyczerpał mi się limit A która to epoka, Admete? |
Rok 1453 i późniejsze - przewrót Su Yanga, który zmusił do abdykacji swojego bratanka i sam został królem. Bratanek po kilku latach wygnania zmuszony został popełnić samobójstwo. Su Yang skazał na śmierć pod pretekstem zdrady dwóch ministrów wcześniejszego króla, w tym Kim Jong Seo. Para głównych bohaterów to apokryficzna córka Su Yonga Se-ryung ( muszę przyznać, że świetnie ten apokryf wykorzystano ) i syn ministra Kim Seung-yoo. Tam potem były spiski i bunty przeciwko uzurpatorowi, krwawo tłumione. Co ciekawe on się okazał całkiem dobrym królem. W serialu nie jest też pokazany jako etatowy zły - raczej jako bezwzględny polityk, który robi, co uważa za konieczne. Mnie się ten serial bardzo podobał. Piękna historia miłosna, dobrze wyważona ilość spraw historycznych, przygodowych, interesujący bohaterowie. Lubię się przejmować podczas oglądania, a przy serialach współczesnych i realistycznych zazwyczaj nie mam czym, bo problemy, jakie stawiają przed bohaterami są wydumane - nie biorą mnie amnezje i inne takie Te ich seriale faktycznie sprawiają, że człowiek może się zainteresować historią. Powtarzam jak zepsuta płyta - szkoda, że my nie potrafimy tak reklamować historii swojego kraju.
BeeMeR - Pią 08 Sie, 2014 08:10
| Trzykrotka napisał/a: | Admete napisał/a:
obejrzałam do końca The Princess Man i ryczałam jak głupia. Po przeczytaniu odpowiedniego fragmentu z podręcznika historii Korei wiedziałam, jak się to wszystko skończy, ale i tak.
Buuu... to ja nie wiem, czy na razie to chcę oglądać. | Ja bardzo chcę - bardzo lubię się przejąć historią i co jakiś czas porządnie spłakać na seansie - tylko wszystko po kolei - najpierw nastawiłam się na Gunmana
W ogóle tak sobie myślę że na fali Twojego zainteresowania dostaniesz przy spotkaniu dwie krótkie rzeczy (jeśli chcesz):
- pierwsze dwa odcinki Gu Family Book, które są bardzo intensywne, szalenie wciągające, stanowiące osobną historię rodziców głównego bohatera - niestety po nich historia rzeczonego bohatera wydała się rozcieńczona jak popłuczyny po kawie
- pierwszy i ostatni odcinek Rooftop Prince, który skupia się na sprawie kryminalnej i klamrowo spina dramę wątkiem historycznym, a współczesny środek spokojnie możesz sobie darować bo oferuje komedię (głównie reakcje panów na przenosiny w czasie), obyczaj (przejmijmy władzę w firmie), szczyptę kryminału (zabijmy kogo się da w stylu Beli ) i bardzo ładny wątek miłosny - ale nie dla Ciebie przecież
| Agn napisał/a: | | Ku rozrywce polecam ci teraz Eye for an eye | Nie omieszkam się porozrywkować w odpowiednim czasie
| Cytat: | | Scena w domu Pan Seoka - chyba jedna z najcieplejszych i najmilszych w dramie. | Ja w ogóle bardzo lubię ten wątek: Pan Seoka z "długowłosym" podwładnym - subtelny, ciepły, bardzo ładnie zagrany
W "okruszkowej" fazie wątek romantyczny Żabula też jest ładny, o Pan Seokowym zmilczę, bo nie spełnił moich oczekiwań, acz też ma swoje ciepłe momenty.
Trzykrotka - Pią 08 Sie, 2014 08:25
| BeeMeR napisał/a: |
Buuu... to ja nie wiem, czy na razie to chcę oglądać. | Ja bardzo chcę - bardzo lubię się przejąć historią i co jakiś czas porządnie spłakać na seansie [/quote]
Ja chyba jednak nie Napatrzyłam się Gosi przez ramię na te jej historyczne, pełne dramatów na starciu polityki i życia tematy - i przynajmniej na razie - odpuszczam. Aczkolwiek amnezjom też mówię twarde "nie." Na szczęście pomiędzy jednym a drugim jest jeszcze sporo materiału
|
|
|