Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
Aragonte - Pią 07 Sty, 2022 01:43
Wykopuję pojedyncze posty o Hometown Cha Cha Cha, bo został mi tylko finałowy odcinek.
| Admete napisał/a: | Ale tam romans nie jest ważny. Nie na nim się skupiałam. Dobra, nie wypowiadam się już na ten temat. Popłakałam sobie w ciągu odcinka 15. To teraz jakaś sensacja, może być strzelanina, pościg albo insza akcja Znów mi się przypomniała, że mam w tym wątku całkiem innczej i powinnam się ograniczyć do pisania: "Podobało mi się, nie podobało mi się, akcja była, nie było" I tego się będę trzymać |
Pisz, pisz, w przypadku tej dramy mamy bardzo podobnie, bo mnie odkrywanie przeszłości zarządcy Honga wciągnęło, wzruszyłam się, zasmuciłam i nawet popłakałam sobie. I nawet jeśli pewne rozwiązania potrafiłam przewidzieć, to nie raziło mnie to. Może trafiło to w odpowiedni moment - zaczynając tę dramę, byłam sceptyczna i niezbyt zachwycona.
Gdybym skończyła Hometown Cha Cha Cha w grudniu, to byłyby jakieś Oski, m.in. dla starszych pań, zwłaszcza pani Gamri, ale trudno się mówi Oskę dostałby też Dołeczek, bo pięknie gra
Ale, ale - błędy w napisach dalej są, chociaż może nie w takim stężeniu jak w jednym odcinków Hospital Playlist 2, włącznie z myleniem płci.
Admete - Pią 07 Sty, 2022 07:10
Zachęciłaś mnie do powtórki.
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 07:54
Starsze panie w HCCC były świetne
A kissu w Dali faktycznie jest ładny
Dawno nie widziałam tak ładnego - Tajowie mało kiedy trafiają w usta, wybierając czoło, policzek, ręce bogdanki, albo przytulenie zamiast. W Payakorn zaś było kuriozum, bo się lekko zetknęli końcem ust, ale nie na śniętą rybę z wytrzeszczem, jak to dawniej w dramach bywało, tylko na zasadzie "które z nas pierwsze parsknie śmiechem"
To ja już wolę kissy markowane z daleka
Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2022 08:57
Aragonte zrób aneks do Osek Dołeczek na pewno by się ucieszył i starsza pani też. Powinnam i ja ją docenić. Grała też w Jirisan. Bardzo ją lubię.
A propos Dołeczka, to jednak skandal obyczajowy w ubiegłym roku go dotknął. Miał podobno kilka projektów zaplanowanych, łącznie z reklamami - i wycofał się z wszystkiego prócz filmu, który już był w trakcie kręcenia. Szkoda byłoby, gdyby kolejna kariera została przetrącona. Już Ji Soo nam przepadł na amen w 2021. A piszę o tym, bo właśnie sporo podobno mówiło się o sprawie Dołeczka w takim kontekście, że jemu udało się wyjść cało z opresji i uratować karierę. Była mowa o - być może - końcu "kultury wykluczenia." No i proszę
Może tylko chłopak chce odpocząć, ale dla kariery może być to zły krok. Szkoda byłaby naprawdę duża IMHO.
A skinship w Dali jest śliczny, obie z Admete o tym nawet pisałyśmy. Para obejmuje się i dotyka przepięknie i bez sztywności, bardzo ciepło i bardzo seksownie.
Szkukalam tylko tego żyrandola - kiedy on byl?
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 09:23
| Trzykrotka napisał/a: | | wycofał się z wszystkiego prócz filmu, który już był w trakcie kręcenia. | Raczej wycofano go...
Oby wrócił, bo to jednak zupełnie inna skala skandalu niż przemoc. Oby się odbił
Nie mam pojęcia gdzie był ten żyrandol - ale taki lub podobny na pewno widziałam.
Admete - Pią 07 Sty, 2022 11:04
Też mi go bardzo szkoda. Nie rozumiem tego całego wykluczania. Znów jakaś aktorka zmarła:
https://edition.cnn.com/style/article/kim-mi-soo-dead-intl-scli/index.html
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 11:16
| Admete napisał/a: | | Nie rozumiem tego całego wykluczania. | Ja doskonale rozumiem w przypadku przemocy, gwałtu, maltretowania psychicznego, tam gdzie nie ma wątpliwości. Nie mam dla tego wytłumaczenia ani zrozumienia, nawet w serialu jak ostatnio trudno mi przymknąć oko i uwierzyć, że można stworzyć choćby po części szczęśliwą rodzinę z agresorem, choćby był nie wiem jak przystojny i skrzydzony w dzieciństwie oraz nawrócony ale ludzie nie takie toksyczne związki podtrzymują...
Choć dalej uważam, że drama Sawan Biang w swoim gatunku jest ogólnie bardzo dobra, świetnie zagrana i sprawa jest złożona
Możliwe, że bełkoczę i moje zeznania są niespójne Zamykam się i wracam w krąg miłych osób. Albo fantastyki i jakiś potworów do zabijania
Admete - Pią 07 Sty, 2022 11:52
Chodzi mi o konkretną sprawę Dołeczka. W końcu nikogo nie zabił, ani nie zgwałcił. Ale też nawet ci, którzy siedzą w więzieniach powinni mieć możliwość powrotu do jakiegoś życia...To co wykluczamy wszystkich jak leci i raz na zawsze?
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 12:37
W sprawie Dołeczka jasne. Ale w sprawie o gwałt, jeśli się ktoś przyznał i przeprosił to może wrócić do grania amantów?
Ofierze trauma zostaje na całe życie
Mnie potrzeba było prawie 10 lat żeby się posklejać do kupy, a doświadczyłam tylko nieudanej próby gwałtu. Gdyby nie udało mi się obronić, prawdopodobnie nie umiałabym założyć rodziny i żyć normalnie - czy mój napastnik powinien być celebrytą/politykiem na świeczniku? Niech zresztą robi co chce, to już nie ma ze mną nic wspólnego....
Admete - Pią 07 Sty, 2022 13:40
| BeeMeR napisał/a: | | Ale w sprawie o gwałt, jeśli się ktoś przyznał i przeprosił to może wrócić do grania amantów? |
Cały czas piszę o Dołeczku. Mam tez na myśli Rowling. Ta to już w ogóle nic złego nie zrobiła.
Aragonte - Pią 07 Sty, 2022 14:40
| Admete napisał/a: | | Chodzi mi o konkretną sprawę Dołeczka. W końcu nikogo nie zabił, ani nie zgwałcił. Ale też nawet ci, którzy siedzą w więzieniach powinni mieć możliwość powrotu do jakiegoś życia...To co wykluczamy wszystkich jak leci i raz na zawsze? |
Zgadzam się z BeeMeR, że kiedy chodzi o sprawy kryminalne typu gwałt czy konkretna przemoc, to w ogóle nie ma co sprawcy bronić Ale z Dołeczkiem jest jednak inaczej, to nie ta kategoria. Cieszę się jednak, że minęło trochę czasu od tego "skandalu" i oglądałam HCCC bez rozważania, czy Dołeczek jest szują, czy nie, bo to mogłoby psuć odbiór.
Oby nie stracił szansę na karierę, bo talent ma i pięknie wygrywa emocje
Dokończyłam finałowy odcinek HCCC. Zgubili gdzieś kompletnie dopiero co urodzone dziecko pani z supermarketu, ale nic to, pewnie to efekt kręcenia na bieżąco Poza tym chyba wszystkie wątki dokończono, a proporcje cukru, smutku i humoru były całkiem okej, więc uznaję to za dobre domknięcie dramy Po tym, jak spłakałam się w odcinku przedostatnim, byłam żądna słodkości jak Loana
Pasowało mi też do klimatu to, że absolutnie prywatne zdjęcie przedślubne zamieniono w wariacki spęd całego miasteczka i zmuszono młodych do ucieczki Pewnie, że w innych dramach były lepiej ukazane romanse, ale jako element całości mi to całkiem gra. Pani dentystka jest, jaka jest, i zawsze pewnie będzie wychodziła przed szereg i próbowała wszystko zaplanować - niech tam Dong-sik sobie się z nią układa, poradzi sobie chłopak, ma w końcu 34 lata A szybkie tempo rozwoju romansu i przeskakiwanie do deklaracji o małżeństwie uznaję za bardziej realistyczne (bo tak przecież bywa) niż dramowe trwanie przez kilka lat w relacji, która się w ogóle nie zmienia, ku wkurzeniu widzów
Generalnie - mimo jakichś tam swoich początkowych wątpliwości i wad dramy (bo je ma, oczywiście) - uznaję ją za bardzo udaną i będę do niej wracać pod wyszywanie
Duży plus za prowincjonalny klimat tego miasteczka (w "Camelli" też mi się to podobało), z ciepłem i wścibstwem mieszkańców (masakra trochę ), a także za piękne widoki
A! Zwróciłam uwagę na to, jak wyglądał pogrzeb pani Gamri - taki tradycyjny jak w segukach. Myślicie, że to z uwagi na tę "prowincjonalny" klimat HCCC czy może faktycznie w takich mniejszych miejscowościach taka formuła nadal jest częsta?
No i może faktycznie posłucham sugestii Trzykrotki i dam tu suplement Oskowy
Oska aktorska za rolę zarządcy Honga wędruje do Dołeczka
No i Oska zbiorowa dla trzech babć z HCCC, ze szczególnym uwzględnieniem pani Gamri
Admete - Pią 07 Sty, 2022 15:01
Bardzo miło dramę wspominam. U mnie teraz 5 odcinek tej nieco dziwnej dramy o hospicjum i mordercy na zlecenie.
Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2022 17:32
| Aragonte napisał/a: | A! Zwróciłam uwagę na to, jak wyglądał pogrzeb pani Gamri - taki tradycyjny jak w segukach. Myślicie, że to z uwagi na tę "prowincjonalny" klimat HCCC czy może faktycznie w takich mniejszych miejscowościach taka formuła nadal jest częsta? |
Aragonte za suplement, bo Doleczkowi naprawdę się należał, reszcie obsady też.
Ja myślę, że ten pogrzeb był taki właśnie - tradycyjny - dlatego, że ta tradycja ostała się jeszcze w małych miejscowościach na prowincji, jak ta z Hometown Cha Cha Cha. U nas jest podobnie - albo starsze tradycje zachowuje się bez względu na modę, albo są one związane z danym rejonem. Pamiętacie, jak Alicja opowiadała kiedyś o kaszubskich ślubach na przykład? Oglądam teraz powtórkowo Doom At Your Service - wybiórczo, czyli tylko wątek Drugich, ale Pierwsi też od czasu do czasu zwracają moją uwagę. I właśnie zatrzymałam się na takim kawałku, w którym tytułowy Doom zabiera partnerkę "do pracy." Przenoszą sie do jakiejś wsi, siedzą w ciemnościach na pagórku nad drogą i obserwują zafascynowani, jak grupa ludzi w średnim i starszym wieku, ubranych po trosze w hanboki, idzie tą drogą, tańczy, śpiewa, dowcipkuje, popija soju, wygłupia się - wykonują jakiś stary weselny zwyczaj, prowadzą również starszawego pana młodego. Dziewczyna jest zachwycona, patrzy z daleka z szerokim uśmiechem na to wszystko, mówi, że jeszcze nigdy nie widziała tego na żywo i nawet nie wiedziała, że ludzie nadal odprawiają ten obrzęd. A Doom odpowiada, że on jest tutaj właśnie dlatego, aby być - jak jest przy śmierci ludzi - także przy śmierci zwyczajów i tradycji. Bardzo smutne to było, ale tak to w życiu wygląda, niestety
Ja też nie jestem zwolenniczką "karania" człowieka utratą kariery za jego prywatne czyny, które nie zahaczają o paragraf, a tylko mogą świadczyć o zakamieniałym egoizmie. Rozdzielajmy kary za wady charakteru, a niedługo nikogo z nas na świecie nie będzie... Tam pewnie jakiekolwiek winy były równo rozłożone. Może po prostu reklamodawcy i inni decydenci uznali, że romantyczna aura wokół aktora, którego dobrą sławę ktoś zbrukał rozwiała się bezpowrotnie, może rzeczywiście publiczność koreańska już go nie chce, nie wiem. Może naprawdę wycofał się sam. Ale jeśli tak, to szkoda, za dużo przyjemnych dla oka miernot debiutuje i zdobywa popularność bez żadnych zasług.
Park Min Young znowu będzie w romkomie, ale z takim smarkaczem Weather People, o pogodynkach (?) - jej partnerem ekranowym będzie Song Kang z Navillery i Nevertheless. Ech, szkoda. Ten chłopak wybitnie mi nie leży
https://www.dramabeans.co...weather-people/
Admete - Pią 07 Sty, 2022 18:13
| Trzykrotka napisał/a: | | I właśnie zatrzymałam się na takim kawałku, w którym tytułowy Doom zabiera partnerkę "do pracy." Przenoszą sie do jakiejś wsi, siedzą w ciemnościach na pagórku nad drogą i obserwują zafascynowani, jak grupa ludzi w średnim i starszym wieku, ubranych po trosze w hanboki, idzie tą drogą, tańczy, śpiewa, dowcipkuje, popija soju, wygłupia się - wykonują jakiś stary weselny zwyczaj, prowadzą również starszawego pana młodego. |
tez miałam o tym napisać w kontekście uwagi Aragonte o pogrzebie.
Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2022 22:25
| Admete napisał/a: | | tez miałam o tym napisać w kontekście uwagi Aragonte o pogrzebie. |
Mnie jakoś ogromnie zasmuciła ta scena, może dlatego, że tak wiele "dawnego" umiera na naszych oczach. Dawnego dobrego, bo nie jestem zwolenniczką ślepego trwania przy skostniałych zwyczajach. Ale lubię "wiejskie" dramy, przez właśnie taką zaściankową, nieco opóźnioną rzeczywistość. When The Weather Is Fine miała też trochę taki klimat, tylko tam były góry, nie morze.
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 22:51
Ja też lubię wiejskie i nadmorskie dramy, także te, które dzieją się na Jeju
Ostatnio zwiedziałam Tajlandię, m.in. jakieś liczne kanały na północ od Bangkoku, gdzie można dotrzeć tylko łodzią, i to trzeba dobrze wiedzieć którą - też dla mnie bardzo ciekawe.
Ja pisałam tylko o sprawach jasnych i kryminalnych - nie o Dołeczku, którego wyeliminowano z projektów jak odniosłam wrażenie "na wszelki wypadek", zanim on się jeszcze odezwał w sprawie, bo pierwsze kilka dni milczał i on i jego agencja. Oby wrócił na ekrany
Jestem w 12 odcinku Dali - niebo wali jej się na głowę
Trochę nie miałam przekonania do tej dramy z początku, bo nie wszystkie postaci i wątki mnie zachwycają, ale cieszę się, że wróciłam. Główny też nie jest taki zły a dwaj pozostali panowie stanowią ciekawy kontrapunkt.
Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2022 23:09
| BeeMeR napisał/a: | Trochę nie miałam przekonania do tej dramy z początku, bo nie wszystkie postaci i wątki mnie zachwycają, ale cieszę się, że wróciłam. Główny też nie jest taki zły a dwaj pozostali panowie stanowią ciekawy kontrapunkt. |
Tam jest trochę cieżkości, te wszystkie nieszczęścia związane z ojcem Dali, z galerią - po europejskim początku jest spory emocjonalny zjazd, potem też, ciągłe wzloty i upadki. Ale postaci są dobrze napisane i nietuzinkowe i to one, zwłaszcza główna para, trzymają to wszystko - tak przynajmniej miałam ja. Podobał mi się temat - sztuka - więcej jej poświęcono czasu niż w Her Private Life. Właściwie to i ja przyznam mały aneks do Osek
| BeeMeR napisał/a: |
Jestem w 12 odcinku Dali - niebo wali jej się na głowę |
Ha!
A propos Dali - zagadka rozszyfrowana. Na jakie to filmy natknął się nocą w TV rozpłomieniony Moo Hak, w którego łóżku spała właśnie Dali wysiudawszy go na kanapę w salonie?
To był 9 odcinek i oto obrazki:
1. Dziewięciodniowa królowa - Park Min Young z Młodym Paniczem szykują się do nocy poślubnej.
Szybkie przelączenie na inny kanał i mamy:
2. Angel's Last Mission - widać Shin Hye Sun i to, jak całują anioły
Następny kanał i oto:
3. Healer! I znów Park Min Young w śniegu tym razem
Moo Hak robi jeszcze jedną próbę i wraca co
4 Dziewięciodniowej królowej, w której akcja nieco już poszła do przodu
Nie dziwimy się, że na koniec chłopięciu wyrywa się z piersi rozpaczliwy komentarz:
Moj malutki aneks do Osek
Oska dla scenarzystów dram Dali And The Cocky Prince oraz Run On za ogromny talent do tworzenia pełnokrwistych, zapadających w pamięć, nietuzinkowych bohaterów wątków romantycznych
BeeMeR - Pią 07 Sty, 2022 23:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziewięciodniowa królowa - Park Min Young z Młodym Paniczem szykują się do nocy poślubnej. | Ach, no tak! Oni się tam ładnie całowali
https://www.youtube.com/watch?v=kfmXk72oGEM
https://www.youtube.com/watch?v=mgbX6dKmjec
Trzykrotka - Sob 08 Sty, 2022 00:05
Siedmiodniowa, nie dziewięciodniowa, moja pomyłka. A PMY daleko do zdechłej ryby, podobno uchodzi za królową ekranowych pocałunków.
Rany, jak ja się spłakałam na tej dramie...
Aragonte - Sob 08 Sty, 2022 00:12
| BeeMeR napisał/a: | Ja też lubię wiejskie i nadmorskie dramy, także te, które dzieją się na Jeju |
Też lubię takie klimaty
| BeeMeR napisał/a: | Jestem w 12 odcinku Dali - niebo wali jej się na głowę |
W jakim sensie?
BeeMeR - Sob 08 Sty, 2022 07:58
| Aragonte napisał/a: | | W jakim sensie? | źli ludzie, z ex-narzeczonym na czele, próbują odebrać jej dziedzictwo - galerię sztuki.
Admete - Sob 08 Sty, 2022 08:27
Wczoraj przeglądałam sobie co lepsze fragmenty Healera. W Dali bardzo mi się podobała swoboda głównej pary w okazywaniu uczuć. Plus obaj pozostali panowie byli ciekawi. Lubię aktora, który grał policjanta.
BeeMeR - Sob 08 Sty, 2022 08:29
W czym on jeszcze grał? Ja go tu widziałam pierwszy raz fajny jest
Mnie się aktorsko też ex-narzeczony podoba.
Trzykrotka - Sob 08 Sty, 2022 08:37
Ja go - policjanta - kojarzę po raz pierwszy z Nine of Ninetailed. Grał weterynarza - gumiho. Grał w Dr John z Ji Sungiem, w Kronikach Arthadalu. Mnie się ex Narzeczony też podoba, a jego kojarzę tylko z King. The Ethernal Monarch - miał malutką rolę ojca LMH.
BeeMeR - Sob 08 Sty, 2022 09:02
Żadnej z tych dram nie widziałam, ale może będą następne
Skończyłam 13 odcinek do śniadania, dalej się ładnie całują
|
|
|