Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Aragonte - Śro 23 Lis, 2016 21:45
| Trzykrotka napisał/a: | Napiszę o JI, jak tylko wrócę do domu - zamordujemy was tą dramą razem z Aragonte |
Pewnikiem tak, kajam się
| Admete napisał/a: | | Cóż mam zebraną, więc się nie zarzekam. Ale nie teraz, bo mam mało czasu i fazę na seguki. |
I słusznie, fazę trzeba podkarmiać A tak serio, to jasne, że trzeba oglądać to, na co ma się ochotę.
Jednak na pojedyncze odcinki JI będę cię kiedyś namawiała, bo myślę, że mogą ci się spodobać. Wrócę do tematu, jak będą już napisy Trzykrotki
| Trzykrotka napisał/a: | | Właśnie, a propos fazy, to może Hwarang będzie przyjemnie jajcarne? Coś takiego chętnie obejrzę. |
Ja chętnie obejrzę Mordercę Króliczków, reszty Hwarangów nie kojarzę.
Jo Jung Seok wystąpił na jakiejś konferencji czy programie z PSH i odtwórcą drugiej ważnej męskiej roli w filmie "Hyung", reklamowanym aktualnie - zdaje się, że prywatnie bywa czasem równie mało skoordynowany jak pewien CEO z YATBLSS
Nic dziwnego, że PSH się rozchichrała
BTW podobno jej marzeniem jest wystąpić w romantycznej roli obok JJS, chyba jego ekranowe kissy pobudziły jej wyobraźnię
W sumie to jej się nie dziwię
Agn - Śro 23 Lis, 2016 22:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Właśnie, a propos fazy, to może Hwarang będzie przyjemnie jajcarne? Coś takiego chętnie obejrzę. Pojawiły się już piękne sesje panów z różnych gazet. |
To możliwe. Na pewno nadgryziemy dramę, by sprawdzić, czy da się ją obejrzeć.
Ja z obsady też tylko Mordercę Puchatych Króliczków kojarzę i Go Arę.
Aaaa, nie, jest jeszcze pan z Heirsów (grał też młodszą wersję bohatera w Nine).
Aragonte - Śro 23 Lis, 2016 23:28
Innymi słowy - nadgryziemy Mordercę Puchatych Króliczków
Podejrzałam sobie końcówkę 21. odcinka JI - Hwa Shin u wróżki, a potem w szpitalu, przebitki na Pyo Na Ri przeglądającą karteczki z wieczoru wyborczego ("Don't get nervous", "You're not alone", "I'm here for you", "I love you"). Niestety Hwa Shin w czasie rozmowy z lekarką był właśnie sam, wstrząśnięty tym, co usłyszał, i pozbawiony wsparcia
Aaaaj, piękne to było, brawa dla twórców dramy I ten płaczący JJS
Idę sobie, już nie bredzę
BeeMeR - Śro 23 Lis, 2016 23:33
Klejnot 6-7
Jestem w ogrodzie ziołowym - jakie cudo!
Zachwyconam rozmemłani.
Ogród jest cudnie zachwaszczony i zaniedbany, a robotnicy leniwi i rozmemłani, bo nadzieja nie istnieje w tym miejscu. U mnie wprawdzie chwasty rosłyby po szyję, a tu tylko po kostki, ale co tam, pewnie ziemie nieurodzajna (w sam raz na ogród roślin rzadkich i ziół wszelakich ). Dogodnie blisko stacjonuje obóz szkoleniowy dla straży pałacowej wraz z panem Pięknym liżącym rany.
Podobała mi się problem bażanta - obnaża naiwność Jang Geum dobrowolnie opuszczającej pałac w dobrej wierze pomocy koleżance. No ale nez tego nie byłoby wędrówek po pięknych skałach ratowania nieszczęśników no i ogrodu ziołowego Bardzo podoba mi się to, jak ona przygląda się im, a oni jej
Trzykrotka - Śro 23 Lis, 2016 23:53
Ja też tych troje kojarzę - jeśli drama nie będzie nas przeczołgiwać jak ML, to obejrzę. Za Mordercą już tęsknię, a jeszcze w goreyowskim odzieniu!
Mam już prawie 7 odcinek JI i znowu na koniec śmiałam się jak głupia.
PPal Gang i jej rycerze zostają zawiezieni na posterunek za rozróbę w klubie. Zlot gwiaździsty na komisariacie się odbywa: Na Ri - bo po brata, Hwa Shin - po bratanicę, Jung Won dla towarzystwa, obie matki Ppal Gang, Hyung Czarna Perła, bo oficjalnie czuwa nad całą młodzieżą i jest opiekunem tego drugiego chłopaczka. Wymiana słownych ciosów między dorosłymi - boska A na koniec Hwa Shin, który uspokaja towarzystwo przerażone oświadczeniem Ppal Gang, że tej nocy całowała się po raz pierwszy w życiu i to z obydwoma chłopakami, żeby się nie martwili - Ppal Gang swój pierwszy kissu przeżyła już w gimnazjum
Tłumacząc, zwłaszcza tę pierwszą, Jung Wonową część widzę, jak bardzo dorosłe są rozmowy i flirt bohaterów. Jak na Koreę, to jest dość śmiało. Jung Won nie ukrywa ani przez chwilę, że ma nadzieję nie tylko na małżeństwo(to pojawia się później), ale na gorący i dorosły związek z Na Ri. Jest przy tym nieskazitelnie dżentelmeński w zachowaniu, jedyny skinship, jak ta para uprawia, to owo słynne branie miary na suknię, jeden pocałunek i kilka niewinnych hugów. Ich rozmowy za to są pełne odważnego flirtu, takiego zawsze na granicy między dosłownością, a sugestią.
Rozmowa o "smakowaniu" mężczyzny, w którym być może będzie się w związku jest - uuuch, gorąca. I ma ładny dalszy ciąg, kiedy cała trójka idzie w środku nocy na kolację, Hwa Shin patrzy zazdrosnym okiem na uśmiechy i spojrzenia, jakie non stop wymienia pozostała dwójka i jest wyraźnie wyobcowany, bo oni zajmują się głównie sobą. Na Ri zawija dla Jung Wona paczuszkę z liścia sałaty, on nalewa jej zupę, która gotuje się na palniku na stole i pyta, jak smakuje. Zamiast "za słona," czy czegoś w tym rodzaju, ona odpowiada "jeszcze za wcześnie" i wiemy, ze nie o zupie mówi.
W takich momentach mam ochotę na jakiś alternatywny świat dla tych dwojga. Choć nie, chyba jednak nie dogadaliby się w życiu. Niech już będzie jak jest, zwłaszcza w obliczu mojej drugiej hipotezy, że osią świata tego trójkąta nie jest dziewczyna, nie Na Ri, tylko Hwa Shin, kochany głęboko i prawdziwie przez tych dwoje.
Wybaczcie, jeśli bredzę i omijajcie co najwyżej wzrokiem.
Edit: znów piękne zdjęcia
| Aragonte napisał/a: | Nic dziwnego, że PSH się rozchichrała
BTW podobno jej marzeniem jest wystąpić w romantycznej roli obok JJS, chyba jego ekranowe kissy pobudziły jej wyobraźnię
W sumie to jej się nie dziwię |
PSH jak się rozcałowała w Doctors, to siłą nie zatrzymasz Ale nie dziwię się jej ani przez moment. JJS faktycznie jakiś chwiejny Ten chłopaczek z nimi, to kolega naszego księcia Euna z zespołu EXO. Grał w I Remember You i w It's OK, IT's Love.
Nie chcę was martwić, ale Jun Ki wyhodował sobie rudego grzyba

Admete - Czw 24 Lis, 2016 05:34
| BeeMeR napisał/a: | | Jestem w ogrodzie ziołowym - jakie cudo! |
Strasznie się chichrałam jak oni się nagle wszyscy wyłonili z tej trawy, spali biedacy, bo się taaaak napracowali
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 06:56
| Admete napisał/a: | Strasznie się chichrałam jak oni się nagle wszyscy wyłonili z tej trawy, spali biedacy, bo się taaaak napracowali | Ja się właśnie chichram z legendy jaką opowiedział przybrany ojciec kuchareczkom o pytaniach na egzamin
Admete - Czw 24 Lis, 2016 07:03
To tez było dobre Sporo jest tam humoru czasami. I to takiego całkiem sensownego.
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 08:43
Klejnot 8
czyli wielka drama w misce rosołu z kluskami
Bardzo mi się podoba konkurencja - acz nie tak wybiórczy projekt przy decydowaniu kto może awansować dalej
oraz różnorodność klusek (pierogów?) na rosole
na deser - pochwała czytelnictwa
Admete - Czw 24 Lis, 2016 10:55
Jang Geum będzie teraz ciągle te książki pożyczać, więc okazji do spotkań trochę będzie.
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 18:53
Ja jej się nie dziwię - też bym pożyczała
Przy jej głodzie wiedzy zwłaszcza
Na razie dostała jakiś tajemniczy list.
Romans rozwija się niezwykle powoli - to nie jest zarzut, tylko spostrzeżenie. Większość obecnych dram kazałaby się im tam w czasie gdy ona była W Ziołowym Ogrodzie spotkać co najmniej kilka razy na plaży
Drama jednak i bez przyspieszanego romansu jest szalenie ciekawa i piękna
cieszę się, że się skusiłam
Admete - Czw 24 Lis, 2016 19:02
| BeeMeR napisał/a: | Drama jednak i bez przyspieszanego romansu jest szalenie ciekawa i piękna
cieszę się, że się skusiłam |
Też się cieszę za siebie i za ciebie Za mną już długo chodziła, ale nie miałam skąd jej zdobyć w dobrej wersji. Ja to lubię takie romanse powolne, ale kiedy wiadomo, że mają się na pewno ku sobie. Nie romans jest najistotniejszy, bo to w gruncie rzeczy taka opowieśc o dojrzewaniu - Bildungsroman
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 19:05
| Admete napisał/a: | | Ja to lubię takie romanse powolne, ale kiedy wiadomo, że mają się na pewno ku sobie. Nie romans jest najistotniejszy, | Też lubię, bez dramatoz i rozstań, a uwaga skupiona jest nieco gdzie indziej - na przygodach, dojrzewaniu itd.
Admete - Czw 24 Lis, 2016 19:37
I kiedyś się doczekają
Aragonte - Czw 24 Lis, 2016 19:39
Admete, a ile obejrzałaś już odcinków Klejnotu w pałacu?
Admete - Czw 24 Lis, 2016 19:49
Z 18? Nie pamiętam dokładnie. Ostatni w poniedziałek. Zacznę z powrotem chyba jutro wieczorem albo w sobotę.
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 20:29
Syrenka 3 - ale nuda...
czysto subiektywnie rzecz jasna
niemniej to mi wygląda na ten typ dramy, w której trzymanie bohaterów z dala od siebie wyjątkowo nie służy dramie
Agn - Czw 24 Lis, 2016 21:46
| Aragonte napisał/a: | | Idę sobie, już nie bredzę |
Koleżanka gdzie się wybiera? Wraca! I bredzi dalej!
| BeeMeR napisał/a: | | Klejnot 6-7 |
Ja na razie obejrzałam dwójeczkę. Pomimo mej chęci zamordowania smarkuli (wiedziałam! wiedziałam, że jak jest dzieciak, to rozedrze dziób kiedy nie trzeba!), to historia na razie bardzo mi się podoba.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie chcę was martwić, ale Jun Ki wyhodował sobie rudego grzyba |
To nie on, to ta świnia-stylistka (ponoć to kobieta! ) mu pewnie kazała. A Junki dobry chłopak, co mu każą na siebie nałożyć i z włosami zrobić, to zrobi, bo to część jego pracy. Ciekawe czy koloryzujące kontakty to też ich pomysł czy chwilowa faza.
| BeeMeR napisał/a: | | Syrenka 3 - ale nuda... |
Nie strasz mnie...
(W weekend obejrzę.)
BeeMeR - Czw 24 Lis, 2016 22:31
| Agn napisał/a: | | Nie strasz mnie... | Milion pięćset pierwsza opowieść o "childhood sweethearts" to niezależnie od zmiennych detali opowieść widziana miliom pięćset razy, niezależnie czy w Joseonie czy współczesnym Seulu a szukanie się po tymże Seulu cały odcinek...
Nie da się wykluczyć jednak, że tobie się spodoba, bo moim zdaniem był podobny w tonie do 1. odc., taka po części powtórka z rozrywki, a ten mi się też nie podobał ale tobie i owszem
BeeMeR - Pią 25 Lis, 2016 11:16
Syrenka 4
Część segukowa jest przepiękna wizualnie i dla odmiany ciekawa. LMH z mieczem też wart uwagi Szkoda, że to nie jest całość segukowa, bo Syrenka w hanboku tez pięknie wygląda
detal współczesny
Trzykrotka - Pią 25 Lis, 2016 11:50
Piękne te pola herbaciane i słońce
Czytałam bardzo negatywne opinie o Syrence na tumblrze. Po 3 odcinku wiele osób zrezygnowało z oglądania, skarżąc się na jałowość scenariusza i nudę, kiedy zniknął element dziwności zachowania syrenki. Ja też będę oglądać w weekend - zobaczymy, czy przejdzie test 3 i 4 odcinka.
Agn - Pią 25 Lis, 2016 18:48
Śliczne widoczki.
No, obaczym, jak się prezentuje 3 i 4 odcinek. No nie mogę ścierpieć, by drama LMH tuż przed wojskiem (choć może on nigdy nie pójdzie, diabli wiedzą) miała być drętwa. Zwłaszcza kiedy ma taką partnerkę.
BeeMeR - Pią 25 Lis, 2016 22:33
| Agn napisał/a: | | nie mogę ścierpieć, by drama LMH tuż przed wojskiem (choć może on nigdy nie pójdzie, diabli wiedzą) miała być drętwa. Zwłaszcza kiedy ma taką partnerkę. | Ja im nic nie zarzucam, ale poboczne postaci są dla mnie zupełnie nieinteresujące - już dawno przewijam wątek czebolski (?), panie i dziecko. Nie interesuje mnie to. Przyjaciele Spryciarza LMH też są według mnie nijacy. Jedna postać która prócz głównych się tu całkiem udała to Zły z zębami. Druga wada - ogromna przewidywalność scen i toku akcji - wiele sytuacji już było albo wiadomo jak się potoczy, szkoda.
Klejnot 9
Tu się gapię i zachwycam bez przerwy
Jak to jest pięknie kręcone! Jakie maja miłe oku stroje O jedzeniu nawet nie wspomnę
Przybranych rodziców Jang Deum uwielbiam cudni są oboje w swoich krętactwach i niedoskonałościach
Przepychanki sypialniane życiowe - dobrze, że się udało zmienić najgorsze.
Przykre jest to odejście niedoskonałych kucharek, które nie zdały egzaminu - 10 lat (około) wytężonej pracy dla pałacu w najlepszych latach i nagle won. W sumie może mogą wyjść za mąż jak rodzina ma im kogo znaleźć.
Z kolei król to chyba faktycznie jest wyłącznie od żarcia i wymyślania coraz to nowych komplementów w tym temacie
BeeMeR - Pią 25 Lis, 2016 23:50
Klejnot 10
Czyli zaczynamy szukać pędzelka, który nie będzie za duży, strzyc oczyma za nią i peszyć się cudnie przy nim
A w kuchni dzieją się nocami niestworzone rzeczy nocami zwłaszcza
Trzykrotka - Sob 26 Lis, 2016 01:05
Syrenka odłożona na jutro, a ja zrobiłam właśnie korektę JI nr 7 i mam ochotę natychmiast zabierać się do odcinka 8. Na etapie oglądania premierowego drama bardzo mi się podobała, ale teraz to już w ogóle tonę w zachwytach
Widzę teraz, jak scenarzystka powoli, raz za razem, dodawała tej opowieści detali, warstw i kolorów. Na razie mamy trudną, szorstką, ale już bardzo obiecującą relację NaRi - Hwa Shin i świeżo rozbudzoną fascynację Na Ri Jung Wonem - i vice versa. Hwa Shin popycha ich ku sobie, a jednocześnie zgrzyta zębami, gdy widzi, jak są sobą zajęci.
Na razie Hwa Shin jest jeszcze paskudnym zrzędą i niemiłym w obejściu i zarozumiałym redaktorem Lee, a Jung Won skończonym dżentelmenem, pełnym lekkości i niewymuszonego wdzięku milionerem. W tym odcinku pojawia się jego piękna, super elegancka i wyrafinowana matka (jak ta kobieta jest ubrana! Klękajcie narody!), a wraz z nią pierwsza sugestia, że życie milionera wcale nie jest usłane różami. Tam potem będą rewelacyjne sceny, kiedy to i matka i jej syn odkryją przed sobą i nami prawdziwe twarze, a spod wytworności i uśmiechów wyjdzie cierpienie.
Jest też zazdrość: Hwa Shina o Jung Wona, Na Ri o prezenterkę, "przyszłą żonę" wpychaną na siłę Jung Wonowi, jednej matki wobec drugiej o miłość Ppal Gang.
No i trójeczkowe układy pięknie rozpisane. Po komisariacie (scena zlotu gwiaździstego sama w sobie jest małą perełką) rozchodzą się spod Rak Pasta właśnie w trzy trójki: Ppal i jej rycerze idą do swoich pokoi, hyung Czarna Perła zabiera ajummy na makaron i rozmowę (scena gotowania tego makaronu jest niemal erotyczna ), Jung Won zagarnia Na Ri i Hwa Shina na późną kolację.
Jej, w następnym odcinku będzie moja ulubiona scena
Aragonte - czyń swoją powinność
|
|
|