To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Agn - Sob 06 Sie, 2016 14:06

BeeMeR napisał/a:
Odwaliłaś wczoraj kawał dobrej roboty :szacuneczek:

Ty też. :szacuneczek: Że nie wspomnę o twej siostrze. :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:
Agn, jestem wściekle ciekawa twojego odbioru BBJX.

Dziś na (późny) wieczór zaplanowałam dokończenie pierwszego odcinka Bu bu, to się bardziej wypowiem. Na razie gniję w pracy i maaaaarzę o drzemce. I o kawie. Nie wiem, o czym bardziej...

BeeMeR - Sob 06 Sie, 2016 14:09

Agn napisał/a:
Na razie gniję w pracy i maaaaarzę o drzemce. I o kawie.
Współczuję, ja właśnie czekam na Anię (a to nowość ;) ) więc kontynuuję OML ;) - oboje przeżywają pocałunek: "ale czemu to zrobiłem, czemu z nią/nim, musiałem być wyposzczony" :lol: Jaki on jest uroczy :serduszkate:
Jak ja mam się nie szczerzyć do Aninego ekranu :mrgreen:

Siwon w maseczce i spineczce :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Admete - Sob 06 Sie, 2016 15:08

Trzykrotko na soompi piszą, ze W może być ewentualnie odwołanie w tym tygodniu, jeśli jakieś tam zawody olimpijskie się przedłużą. Kogo obchodzi w naszych czasach olimpiada? W Rio jej nie chcą, a takie imprezy za dużo kosztują. Nawet nie wiedziałam, że się olimpiada zaczęła wczoraj.
Kilka fotek Kang Chula - jego imię znaczy "Hartowana stal" - tak twierdzi autor komiksu ;)


Trzykrotka - Sob 06 Sie, 2016 15:51

Ja tam lubię czasy sportowych imprez :wink: Dziś oglądam strzelectwo i szczerzę się jak głupi do sera, bo mi się Kang Chul wizualizuje. W zaczyna się sceną, w której zdobywa on olimpijskie złoto w strzelaniu.
Admete - Sob 06 Sie, 2016 15:58

Wiem i sport wciąż, i wciąż jest mi całkowicie obojętny. Sama nie wiem, dlaczego. Jest nieskończenie nudny. Nigdy nie obejrzałam żadnych zawodów sportowych i nikomu nie kibicowałam. Oglądałam tylko ( dawno temu ) łyżwiarstwo figurowe dla tańca, bo traktowałam je jak sztukę nie sport. I było mi zasadniczo wszytko jedno, kto wygrał.
Aragonte - Sob 06 Sie, 2016 17:52

A propos sceny gwałtu w Empire of Lust - Kang Ha Neul chyba mocno przeżył to, że musiał grać takiego sukinsyna:
http://mwave.interest.me/...ge-of-innocence

I coś dla Admete - Shina możemy śmiało nazywać "boskim" :lol:
His amazing acting earned him the nickname of ‘Ha Kyun God’ (it’s a play on words with his family name as ‘Shin’ means ‘God’ in Korean)
http://www.bntnews.co.uk/app/news.php?nid=17616

Edit: włączyłam drugi odcinek Mr Baek, żeby zobaczyć sobie przemianę bohatera (tj. odmłodzenie). No i doczekałam się licznych scen z nagim Shinem :twisted: wychodzącym z kapieli, przeglądającym się w lustrze, oglądającym z niedowierzaniem własne mięśnie (ma tu sylwetkę lepszą niż w AAMR :wink: ). Sfilmowano to rzecz jasna tak, żeby nie wszystko było widać :wink: Zawsze na strategicznej wysokości znalazła się jakaś przeszkadzajka...
Ale dla bohaterki było to już i tak za dużo i zwiała, głupia jedna :twisted:

Idę oglądać dalej, zobaczymy, jakie jeszcze czekają mnie widoki :twisted:

Edit: Shin znalazł ręczniczek :twisted: Nadal jednak nie zlokalizował żadnego ubrania :twisted: Właśnie pręży mięśnie przed lustrem :rotfl: A teraz... z zainteresowaniem zajrzał pod ręczniczek :rotfl: Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że to zrobi :lol:

No dobra, nie jest to drama dla Admete, ale ja chyba fragmenty obejrzę, żeby zobaczyć, jak Shin się zgrywa i wydurnia :lol:

Edit: właśnie wyrzucają go z gabinetu lekarskiego, sugerując, żeby wybrał się do psychiatry, bo na siedemdziesiąt lat, do których się przyznaje, nie wygląda. A poszturchiwany przez ochronę Shin zrobił gwiazdę :rotfl: A nie, przepraszam, cały gwiazdozbiór :lol:
A teraz zastanawia się, czy przypadkiem nie zyskał - poza tym, że odmłodniał - jakichś supermocy, no i próbuje zaczarować krzaczory. Po paru nieudanych próbach uznał, że chyba jednak nie :lol:

Czarowanie krzaczorów:

I wydurniający się Shin :D

Aragonte - Sob 06 Sie, 2016 20:59

No dobrze, może jednak nie będę ciągle edytować tamtego posta, tylko zacznę pisać nowego :wink:

Coś dla Admete - BTS z Mr Baek z chichrającym się (i psującym ujęcie :-P ) Shinem :lol:
https://www.youtube.com/w...7DrhAj&index=13
Śmieje się tak, że mnie samą rozśmiesza, co dopiero ludzi z ekipy :lol:

Admete - Sob 06 Sie, 2016 21:30

Fajne te zdjęcia i gify :) Zaraz zerknę do linka. Widać na filmiku, ze ekipa dostała nagłej głupawki i nic nie mogła na to poradzić.
Trzykrotka - Sob 06 Sie, 2016 21:32

Gif przesłodki - trudno się do niego nie szczerzyć. Jakbym Jun Ki widziała, tańczącego sobie rączkami, ubranego w kostium Sędziego :lol:

A propos Jun Ki, to mamy kampanii ML ciąg dalszy i bardzo fajny koncept z Cosmo, ale tym razem chińskiego. Aktorzy mianowicie sfotografowani są z atrybutami postaci z dramy.

Oto Jun Ki - Czwarty Książę, zawsze u szczytu stołu


Dziewczyna z zegarkiem - podróżniczka w czasie


Wyrafinowany i kulturalny, Ósmy książę z książką


Trzynasty książę, grający na flecie i śpiewający


Czternasty książę, wojownik, żołnierz, a nawet generał


Już niedługo-niedługo :banan: Ale skoro nie będzie emisji W, a pewnie i innych dram w tym tygodniu, to może i premiera ML się przesunąć? :mysle: Czy mi się wydaje, czy rzeczywiście nasz Jun Ki wchodzi w czas ekranowy po Brzydactwie?

SPOILERY
W odcinek 6
Wkręconam jak korkociąg w miękki korek - coś pięknego. Rozkminianie, do jakiego stopnia webton wchodzi w życie, a życie jest webtonem, robi się coraz bardziej intrygujące. Pytanie: czy nasza doktoreczka nie jest również wytworem rąk i komputera ojca jakoś zwisło mi w nad głową. A może nie, a światem webtonu może kierować dla dobra bohatera właśnie dlatego, że to ona narysowała Kang Chula. Przejścia między światami są dla mnie świetne, a scena w łazience, z YI nagle zanurzającą się pod wodę, by spróbować uratować tonącego Kang Chuna - cudo.
Z punktu widzenia emocjonalnego zaangażowania w świat bardzo podobała mi się pierwsza sekwencja z Kang Chulem w realnym świecie. Sceny czytania komiksu w księgarni pomyślane znakomicie od strony dramaturgicznej, tak, jakby Kang Chul dopiero czytając swoje życie, przeżywał je naprawdę, boleśnie i mocno. Wcześniej nie było widać jego żalu po śmierci rodziny - teraz tak.
Urocza romansowo scena w szpitalu u dziewczyny. No i rozmowa "boga" z jego "kreacją" zakończona strzałem w klatkę piersiową - to wszystko w piątce było znakomite.
Szóstka była o wiele łagodniejsza, pewnie dlatego, że teraz dziewczyna przejęła dowodzenie, a Brzydactwa nie było. Ale końcówka znów pięknie podkręcona, z restauracją świata W i szczęśliwym przebudzeniem w więziennej celi.
Kurka, szkoda, że akurat teraz ta olimpiada :foch2:
Coraz bardziej wciąga mnie ta opowieść.
Co do aktorki - wszystko prawda, co Admete pisze. Mogłaby być jakaś lepsza. Ale ta się chyba Koreańczykom bardzo podoba, a ja jakoś ją zniese, choć zachwycać się nie będę.

BeeMeR napisał/a:
Jaki on jest uroczy :serduszkate:
Jak ja mam się nie szczerzyć do Aninego ekranu :mrgreen:


Prawda? :serduszkate: Dla mnie ten jego urok jeszcze się podkręci, kiedy Min Woo wreszcie wydorośleje i zacznie przejmować się córeczką. W scenach z małą dziewczynką oboje są absolutnie zachwycający. A zaczyna się od tego, jak ajumma sadza Min Woo przed ekranem pokazuje mu występ małej w przedszkolu. Tatuś oczywiście nie poszedł osobiście, dąsa się i jest zły, ale kiedy widzi małą śpiewającą jak robi zajączek i kaczuszka, rozpromienia się jak żarówka. I jak podskakuje, kiedy jakiś chłopczyk ją ciągnie za włosy! :serduszkate:

Co do kosmetyków, to muszę ich sobie jeszcze trochę kupić . Za długo już nie dbałam o cerę, poza złuszczaniem raz na tydzień i nakładaniem maseczki od przypadku do przypadku właściwie nic nie robiłam. Mam zmęczoną skórę, wysuszoną, wiotką, pełną plam od słońca. Chce się za to zabrać kompleksowo, odmłodzić, nawilżyć, odżywić. A podoba mi się to niezmiernie, więc jest nadzieja. Od maseczek w płachcie po prostu się uzależniłam.
Swoją drogą, książkę świetnie się czyta. Zachwyciła mnie opowieść o koreańskiej łaźni i ucieszył fakt, że tona nie tylko do flirtu, spania i jedzenia jajek na twardo służy.

Admete - Sob 06 Sie, 2016 21:38

Trzykrotka napisał/a:
czy rzeczywiście nasz Jun Ki wchodzi w czas ekranowy po Brzydactwie?


Bardzo możliwe, nie sprawdzałam dokładnie.

Trzykrotka napisał/a:
Przejścia między światami są dla mnie świetne, a scena w łazience, z YI nagle zanurzającą się pod wodę, by spróbować uratować tonącego Kang Chuna - cudo.

Takie rzeczy sprawiają, że panna schodzi na dalszy plan i jestem wciągnięta ;)

Trzykrotka napisał/a:
Sceny czytania komiksu w księgarni pomyślane znakomicie od strony dramaturgicznej, tak, jakby Kang Chul dopiero czytając swoje życie, przeżywał je naprawdę, boleśnie i mocno. Wcześniej nie było widać jego żalu po śmierci rodziny - teraz tak.


Bardzo to dobre było ( ale to chyba w piątym? ) - przed rozmową z autorem komiksu. Trzykrotko weź cokolwiek w spoiler, bo może ktoś jeszcze obejrzy - namówię Aragonte ;)
Trzykrotka napisał/a:
Co do aktorki - wszystko prawda, co Admete pisze. Mogłaby być jakaś lepsza. Ale ta się chyba Koreańczykom bardzo podoba, a ja jakoś ją zniese, choć zachwycać się nie będę.


Nie ma innego wyjścia, trzeba przełknąć łyżkę dziegciu...Nie ma niestety dram idealnych ( albo rzadko - Signal nie ma dla mnie wad ;) ).

Aragonte - Sob 06 Sie, 2016 21:42

Staram się omijać to, co Trzykrotka pisze o W :wink: Ale nawet jeśli przeczytam jakieś spoilery, to jakoś to przeżyję :mrgreen:
Jak wam się podoba moje streszczenie Mr Baek? Pewnie będzie bardziej zjadliwe od samej dramy :lol:

Admete - Sob 06 Sie, 2016 21:45

Twoje streszczenie bardzo mi się podoba - pisz dalej. Wklejaj tez scenki, zdjęcia i gify.
Trzykrotka - Sob 06 Sie, 2016 21:52

Oznaczyłam notkę o W - bo i BeeMer chyba będzie oglądać :kwiatek:

Aragonte napisał/a:

Jak wam się podoba moje streszczenie Mr Baek? Pewnie będzie bardziej zjadliwe od samej dramy :lol:

Bardzo mi się podoba :banan: Omijasz niesympatyczność Shina - zgreda, problemy finansowe bohaterki i knowania rodziny Mr Baeka - i już lepiej :wink:

Aragonte napisał/a:
A propos sceny gwałtu w Empire of Lust - Kang Ha Neul chyba mocno przeżył to, że musiał grać takiego sukinsyna:

Bardzo dobrze, bo ten Kang Ha Neul wygląda na miłego chłopaka. Pamiętam zdjęcia ekipy przybywającej na przyjęcie na zakończenie zdjęć - to Ha Neul eskortował IU trzymając nad jej głową wielki parasol (lało).

Agn :kwiatek: przyniosę na spotkanie moje archiwum, jesli ma być Anaru, to dokonamy czego trzeba.

Edit: sprawdziłam -Scarlett Heart - Reyo wchodzi na antenę po Doctors. Jest szansa, że nie będzie opóźnień :trzyma_kciuki:

Aragonte - Sob 06 Sie, 2016 22:17

Trzykrotka napisał/a:
Co do kosmetyków, to muszę ich sobie jeszcze trochę kupić . Za długo już nie dbałam o cerę, poza złuszczaniem raz na tydzień i nakładaniem maseczki od przypadku do przypadku właściwie nic nie robiłam. Mam zmęczoną skórę, wysuszoną, wiotką, pełną plam od słońca. Chce się za to zabrać kompleksowo, odmłodzić, nawilżyć, odżywić. A podoba mi się to niezmiernie, więc jest nadzieja. Od maseczek w płachcie po prostu się uzależniłam.
Swoją drogą, książkę świetnie się czyta. Zachwyciła mnie opowieść o koreańskiej łaźni i ucieszył fakt, że tona nie tylko do flirtu, spania i jedzenia jajek na twardo służy.

Mnie się to też świetnie czytało - przez ten lekki styl traktuję Charlotte teraz trochę jak koleżankę :wink:
A co do cery - pewnie przydałoby ci się coś z antyoksydantami na dzień, np. jakaś esencja w stylu serum rozjaśniającego z Biochemii Urody (albo jakiś dobry gotowiec, ale przyznam, że bardziej ufam tym robionym osobiście, bo przynajmniej wiem, co w nich jest), na pewno coś solidnego do nawilżania i być może jakieś dobre olejki, żeby uelastycznić skórę. A jesienią - np. serum z retinolem :) Jest dużo możliwości :) Jakby co, służę radą :)

Aragonte - Sob 06 Sie, 2016 22:26

Trzykrotka napisał/a:
Omijasz niesympatyczność Shina - zgreda, problemy finansowe bohaterki i knowania rodziny Mr Baeka - i już lepiej :wink:

Omijam, bo to nic ciekawego :wink: Ale rodzina bohaterki miała jedną dobrą scenę, która mnie rozśmieszyła. Otóż pierwszy odcinek kończył się sceną wypadku samochodowego, w którym uczestniczył zgredziały Shin i bohaterka (Shin-zgred znalazł się na czymś w rodzaju sądu panów w białych garniturach, których usiłował przebłagać itepede). Bohaterka naturalnie prędziutko zwinęła się ze szpitala (w kołnierzu ortopedycznym), pewnie woląc nie ryzykować płacenia wysokiego rachunku i wróciła do domu (po pewnych przygodach związanych z oglądaniem nagiego Shina :-P ). Traf chciał, że mamusia dowiedziała się właśnie o wypadku z TV, rozpoznała samochód bohaterki i wpadła w panikę, że córka zeszła na miejscu. W tym momencie do ciemnego pokoju wchodzi bohaterka wystylizowana nieco jak postać z horroru, z rozpuszczonymi włosami i mówi coś grobowym tonem. A z drugiej strony wchodzi jej siostrzyczka z maseczką w płachcie na twarzy, wyglądając jak plakat horroru - wiecie, jak się wtedy wygląda :lol: Wcale się nie dziwię, że mamusia nieco spanikowała i uznała córę za ducha :lol:

Edit: znalazłam scenę z ręczniczkiem. Pierwsza minuta z haczykiem. Jak ten Shin się wydurnia :lol:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Naturalnie w czasie sceny zakładania ciuchów, w której ocenturowano to i owo, hmmm, serduszkiem czy też jakimś owockiem, wyszło na jaw dzięki odbiciu w lustrze, że aktor miał na sobie jakieś spodenki :lol:

A tu odmłodzony o 40 lat bohater Shina w gifach - mordka mi się do niego śmieje, nic na to nie poradzę :lol:


Marzy mi się malutki gif, taki do avka, z tej sceny odrzucania włosów :-D

A tu Shin-zgred i Shin-młody zgred:


Edit: jeszcze tylko jedno zdjęcie spoza planu, z uśmiechem Shina określonym na Soompi jako "SHK million dollar sweet smile":
http://dc523.4shared.com/...702531881262951
Ja wiem, ma grzyba na głowie i zmarszczki, ale jego uśmiech niezmiennie mnie zachwyca :serduszkate:

Edit: jeszcze ze dwa gify i naprawdę się zamykam.

Agn - Nie 07 Sie, 2016 00:19

BeeMeR napisał/a:
oboje przeżywają pocałunek: "ale czemu to zrobiłem, czemu z nią/nim, musiałem być wyposzczony" Jaki on jest uroczy

Dylematy dramalandowe! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Siwon w maseczce i spineczce

Och, to musiał być cudny widok! *wyobraża to sobie* :lol:
Admete napisał/a:
Kogo obchodzi w naszych czasach olimpiada? W Rio jej nie chcą, a takie imprezy za dużo kosztują. Nawet nie wiedziałam, że się olimpiada zaczęła wczoraj.

No, jednak sporą część ludzkości obchodzi. Ale fakt - żeby chociaż impreza odbywała się w Korei... Ale nie. To co to ma wspólnego z dramami? :roll:
Trzykrotka napisał/a:
Gif przesłodki - trudno się do niego nie szczerzyć.

Popieram. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
A propos Jun Ki, to mamy kampanii ML ciąg dalszy i bardzo fajny koncept z Cosmo, ale tym razem chińskiego. Aktorzy mianowicie sfotografowani są z atrybutami postaci z dramy.

Oto Jun Ki - Czwarty Książę, zawsze u szczytu stołu

Mhmmmm cały w czerni i z winem... *mruczy ukontentowana* :serduszkate:
Ale Ji Soo ma nieszczęśliwe to swoje zdjęcie - wyraz twarzy ma jakby go coś solidnie wystraszyło.
Trzykrotka napisał/a:
Czy mi się wydaje, czy rzeczywiście nasz Jun Ki wchodzi w czas ekranowy po Brzydactwie?

Po Doctorsach - poniedziałki i wtorki.
Trzykrotka napisał/a:
Agn przyniosę na spotkanie moje archiwum, jesli ma być Anaru, to dokonamy czego trzeba.

:banan: & :banan:
Aragonte napisał/a:
Edit: znalazłam scenę z ręczniczkiem. Pierwsza minuta z haczykiem. Jak ten Shin się wydurnia
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Kwiiiiik! Cudne!!!
No żesz ta różyczka...
Ale jego rozanielenie świadczy, że... khem... :twisted:

A ja co? A ja BBJX oglądam - zdrzemnęłam się, zrobiło mi się lepiej, to mogę kontynuować pierwszy odcinek, a nawet zacząć drugi.
No ładnie, ładnie, nie powiem. Choć bardziej interesuje mnie na razie siostra głównej bohaterki i jej relacje z mężem, tak nie przeczę - 4. książę to miał WEJŚCIE! (Jeeeeżu, jeśli Junki podobnie wjedzie w dramę, to rozpłaszczę się na podłodze... :serduszkate: ) Wiem, że mają dziwaczne fryzury, ale zupełnie mi one nie przeszkadzają. Gra Chińczyków mnie nie powala, ale aktor od 4-ego księcia rzuca niezłymi spojrzeniami i jest męski.
Poza tym naprawdę przepiękne stroje (6 warstw - matko jedyna), różnice poglądowe teraz a ponad 100 lat temu to oczywistość, ale dochodzi jeszcze np. kultura zachowania przy stole. Ruoxi właśnie usiłowała zjeść zawartość swej miseczki według standardów z końca XX i początku XXI wieku (2011 r.) - miseczka przy ustach, pałeczki śmigają w kilka sekund całą zawartość do ust, a tu najwyraźniej wszyscy się zbierali do celebrowania posiłku.
Do tego także różnice w piśmie (podejrzewam, że Ruoxi zna inne ideogramy, te, które są potrzebne współczesnemu Chińczykowi, no i mniemam, że pismo chińskie też ździebko ewoluowało).
Książę nr 13 to na razie niezły bęcwał. Książę 8. dość sztywny, ale panience się podoba.
W każdym razie oglądam bez znużenia na razie. :)

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 00:25

No, no, ciekawe, czy obejrzysz cały chiński pierwowzór Moon Lovers :)
Mnie trochę odstraszają te fryzury :zawstydzona2:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Edit: znalazłam scenę z ręczniczkiem. Pierwsza minuta z haczykiem. Jak ten Shin się wydurnia :lol:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Kwiiiiik! Cudne!!!
No żesz ta różyczka...
Ale jego rozanielenie świadczy, że... khem... :twisted:

No właśnie... khem :twisted:
Płakałam ze śmiechu przy tej scenie :rotfl: A potem znowu, kiedy Shin doszedł do wniosku, że może nabył jakieś supermoce i sprawdzał je na krzaczkach, robiąc groźnie pozy, miny i posyłając energię - może jeden listek spadł :lol:

Agn - Nie 07 Sie, 2016 00:33

Aragonte napisał/a:
No, no, ciekawe, czy obejrzysz cały chiński pierwowzór Moon Lovers

Też jestem ciekawa. Potem będę mogła sobie porównać uczciwie wersję chińską i koreańską.
Fryzury faktycznie mają takie se, ale nic nie poradzimy - takie wówczas noszono. No i mnie to nie wadzi aż tak bardzo. Nie wiem, czemu, może dlatego, że mam gdzieś szufladkę "oni mieli inaczej" i kilka filmów chińskich przed wiekami się obejrzało, może się już przyzwyczaiłam albo odpowiednio nastawiłam.
Albo zwyczajnie platynowy blond na grzywie przeszkadzałby mi bardziej. ;)

Edycja: No nie... głupia i złośliwa wrogini bohaterki to najgorszy z możliwych typów - wrzaskliwa na wysokim C. I to po chińsku. Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! :frustracja:
Edycja: Książę-przygłup (on się naprawdę zachowuje jak duże głupie dziecko) został obity przez dwie wściekłe piszczące niewiasty. Biedak. Ma teraz sińce jak malowanie (w każdym tego słowa znaczeniu). ;)
Edycja: Nie będę ich numerować, bo mi się jeden z drugim myli (znaczy się z oblicza w żadnym wypadku, ale numerki już tak). Każdy dostanie jakąś ksywkę i już.
Impreza urodzinowa Przygłupa trwa. Jest zaiste wyborna - panowie chleją i żartują, w tle tańczą jakieś panienki, a oficjalniejsze panie siedzą i nudzą się jak mopsy.

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 01:54

A ja oglądam dalej Mr Baek - leci odcinek 3.
Shin - młody ciałem, ale duchem dalej siedemdziesięciolatek - ma już na koncie picie soju po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, sądząc z jego entuzjastycznej reakcji, awanturę po pijaku, podczas której dowiódł, że muskuły, które z takim uwielbieniem prężył w lustrze, ma nie tylko od parady, dźwiganie upitej panny do jej domu, zaśnięcie tam i śniadanko zjedzone z całą rodziną, podczas którego grymasił tak, że miałam go ochotę czymś palnąć. A teraz jedzie autobusem (na moje oko, na gapę) i rozsiada się na siedzeniu, które chce właśnie zająć jakaś staruszka. Nie ustąpił miejsca, bo przecież mentalnie ma nadal te 70 lat :twisted:

Admete - Nie 07 Sie, 2016 07:11

Aragonte napisał/a:
Marzy mi się malutki gif, taki do avka, z tej sceny odrzucania włosów :-D


Włosów trochę ma ;) A w scenie z ręczniczkiem widać, ze od czasów AAMR ćwiczył ;) pewnie do Empire ;) Aragonte podchodzisz do dramy właściwie - wyłapujesz sceny z Shinem ;)
Agn relacja z oglądania chińskiej wersji - miodzio.
Podobno mają puścić jeden odcinek W, ale nie wiem czy w środę, czy w czwartek. Jak się wkleja gify? tak samo jak zdjęcia?



Ten się porusza dopiero jak klikniecie. Chciałam pokazać jak w serialu działa nakładanie się świata "realnego" i komiksu.

Trzykrotka - Nie 07 Sie, 2016 10:27

Rany, jakie gify z Mr Back! No nie wiem, czy się nie zachecę do obejrzenia przynajmniej paru odcinków :-D Ten z odrzuceniem grzyby po prostu miodowy :lol: a radość z odzyskanej młodości pokazana jak na dłoni.

Agn :lol: zobaczysz, niedługo przestaną się myli. W chińskiej wersji oni się grupują. Z naszym Czwórką zawsze występuje Trzynasty. Wokół Ósemki trwają Czternasty i Dziesiąty, czyli Przygłup. Przygłup niedługo zniknie z pierwszego planu, więc do zapamiętania masz dwie pary: 4-13 oraz 8-14. He, czysta matematyka :mrgreen:
No prawda, że jak się Czwarty pojawił, to już z przytupem i prawie jak piorun kulisty? Założę się, że Jun Ki zrobi to jeszcze efektowniej. A swoją drogą ten chiński Nicky Wu świetnie jeździ konno i jest niesamowicie sprawny fizycznie.

Jest nadzieja, że W będzie, chociaż odcinek? :banan: Dobrze, bo aż mnie nosi, żeby się przekonać, co kombinuje scenarzysta. W odcinku 7 znów będziemy w W w każdym razie.

BeeMeR - Nie 07 Sie, 2016 11:28

Aragonte napisał/a:
A propos sceny gwałtu w Empire of Lust - Kang Ha Neul chyba mocno przeżył to, że musiał grać takiego sukinsyna:
Oj, nie dziwię się.

Aragonte napisał/a:
I wydurniający się Shin
Trochę tu przypomina Ji Sunga :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
zaczyna się od tego, jak ajumma sadza Min Woo przed ekranem pokazuje mu występ małej w przedszkolu. Tatuś oczywiście nie poszedł osobiście, dąsa się i jest zły, ale kiedy widzi małą śpiewającą jak robi zajączek i kaczuszka, rozpromienia się jak żarówka. I jak podskakuje, kiedy jakiś chłopczyk ją ciągnie za włosy!
Tatuś nie został zaproszony ani nawet powiadomiony o występie - ale i tak by nie poszedł bo niunia wezwała. No to jutro dojdę pewnie do tej sceny :mrgreen:

Cytat:
Twoje streszczenie bardzo mi się podoba - pisz dalej. Wklejaj tez scenki, zdjęcia i gify.
Podpisuję się pod tym :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Oznaczyłam notkę o W - bo i BeeMer chyba będzie oglądać
:kwiatek:

cdn. wieczorem albo jutro

Admete - Nie 07 Sie, 2016 12:14

Trzykrotka napisał/a:
W odcinku 7 znów będziemy w W w każdym razie.


Możliwe, że przez większość odcinka. Też jestem ciekawa, co nam scenarzystka zafunduje tym razem. Trzykrotko AAMR sobie obejrzyj w końcu ;)

Agn - Nie 07 Sie, 2016 12:33

Aragonte napisał/a:
Nie ustąpił miejsca, bo przecież mentalnie ma nadal te 70 lat

A oni w ogóle to robią? Pamiętając lektury o Korei i Koreańczykach - to zachodni zwyczaj, oni nie oddają miejsca kobietom w ciąży i starszym. :mysle:
Cudne te twoje opisy dramy. Opisuj dalej! :mrgreen:
Admete napisał/a:
Agn relacja z oglądania chińskiej wersji - miodzio.

Znaczy się mam nadal spisywać wrażenia? ;)
Trzykrotka napisał/a:
Wokół Ósemki trwają Czternasty i Dziesiąty, czyli Przygłup.

No i widzisz, mnie się wydawało, że Przygłup to Trzynastka. Ksywkami będzie mi łatwiej. Czwórkę i Ósemkę pamiętam z racji przygotowania do dramy koreańskiej i wiem, kto jest czyim odpowiednikiem w dwóch najważniejszych panach. Reszta będzie miała ksywki lub imiona, bo w koreańskiej dramie też nie pamiętam, który ma jaki numerek.
Trzykrotka napisał/a:
No prawda, że jak się Czwarty pojawił, to już z przytupem i prawie jak piorun kulisty?

No a jak! Wprawdzie panienka zachowuje się idiotycznie i tutaj też zachowała się kretyńsko. Znaczy się rozumiem, o co jej chodzi, ale aktorskie przedstawienie tego sprawiło, że odpadłam (ona nie jest nastolatką - patrząc na scenę z pierwszego odcinka, kiedy pokazano, jak się tu znalazła, wnioskuję, że to była młoda kobieta, może 20-parolatka).
Podoba mi się, że książęta po kolei ją lubią jako zabawną towarzyszkę, Ósmy (mdły jak nie wiem, Kang Ha Neul - liczę na ciebie, że ty COŚ z tym zrobisz!) zaczyna się nią ciuteńkę interesować i uśmiecha się pod nosem na jej widok, natomiast Czwarty ją tak fajnie obserwuje. Bez uśmiechu, uważnymi oczami. :)

Aragonte - Nie 07 Sie, 2016 12:34

Trzykrotka napisał/a:
Rany, jakie gify z Mr Back! No nie wiem, czy się nie zachecę do obejrzenia przynajmniej paru odcinków :-D Ten z odrzuceniem grzyby po prostu miodowy :lol: a radość z odzyskanej młodości pokazana jak na dłoni.

Trzykrotko, powiem ci, że mnie odrzucał tylko ten pierwszy odcinek, a teraz ogląda się zupełnie dobrze, mimo haha-śmiesznych scen od czasu do czasu. Jasne, że skupiam się na scenach z Shinem (którego na szczęście jest duuużo :mrgreen: ), ale reszty nawet nie przewijam, co najwyżej mentalnie szydełkuję :-P Rodzinka jest mało ciekawa, poza synalkiem głównego bohatera, który chyba ma bardziej znaczącą rolę. Reakcje Shina po przemianie i podziwianie własnego odmłodzonego ciała, no i odrzucanie ręczniczka :rotfl: oglądałam kilka razy, cały czas się chichrając :rotfl:

A skojarzenia mam z Opowieścią wigilijną (bohatera nawet ktoś porównał do Scroodge'a - inna sprawa, że scena z kąpielą, chyba wyobrażeniową, w stosach złotych monet pasuje raczej do Sknerusa McKwacza :lol: ) i traktuję całość jak bajkę.
Nie wiem, czy mam spoilerować, ale chyba mogę, więc napomknę, że bohater dokonał pewnego twistu, żeby móc wrócić do dawnej roli (w końcu nikt go nie rozpoznawał) i aktualnie (po sfabrykowaniu samobójstwa swojego starego "ja") występuje jako swój nieślubny syn :mrgreen:
Jednak chyba nie będzie do końca zabawnie, bo zdaje się, że czas, który dostał bohater po przemianie, jest ograniczony :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group